- Edytowany
gdyby Dróżdż i CFC (z szacunku do sp. prof. Filipiaka nie będę tego tworu nazywał Comarchem) mieli uczciwe nastawienie wobec hokeja to najpierw powolaliby spółke, zostawoili im z dwa pokoje na stadionie i z nimi dyskutowali o tym, czy chcą mieć lodowisko w w zarządzaniu, czy oddac miastu. a jakby nie było chętnych, no to wtedy po pół roku mogliby z czystym sumieniem zamknąc pod pretekstem, ze nie ma komu i dla kogo tego robić. Szkoda nawet więcej gadać o tym nieudacznym najemniku - prawniku spod Lubina.