@orłowy#8973
Ja bym się z taką przyśpiewką na razie wstrzymał. Obawiam się u nas tej zmiany właścicielskiej. Sportowo za Filipiaków było bez fajerwerków ale stabilnie. U nas w Polsce obserwując na przestrzeni lat zmiany właścicielskie w klubach, to mnóstwo przeżyło po nich upadek sportowy czy nawet bankructwo i start od nowa od niższych lig.
-
-
MATEUSZ DRÓŻDŻ - prezes Cracovii
A Głos Kibola pisał dawno temu, że szykuje się kradzież CK, no, ale cóż z tego.
Powoli trzeba myśleć o zgaszeniu światła.
- Edytowany
Zapytam tak nie w temacie, z czystej ciekawości. gts obecnie nie ma NIC jeśli chodzi o własne grunty, ośrodki. Ktoś się orientuję co się stało z ich gruntami, np. tymi po wymianie z nami? U nas Wielicka po tej wymianie nadal jest własnością Cracovii, a oni tych terenów z wymiany z tego co wiem to nie mają.
- Edytowany
Ktoś z was w ogóle ma wiedze jakie straty generuje Cracovia w ostatnich latach?
Wy macie problem, sorry, z zakupem karnetu. bo nie będę na jednym meczu to nie kupuje bo sie nie opłaca...
A wypowiadacie się o Dróżdżu, który ma gówno do gadania w kwestii gruntów.
Ma pomysł na Cracovie i go realizuje, wieszanie psów na wszystkich to nie jest dobry pomysł!
Był Filipiak było źle bi nikogo nie słuchał, teraz jest Prezes który rozwija klub też jest źle.
Cieszmy się wszyscy że po śmierci Janusza klub dalej działa i nie jest w 4 lidze.
Hokej ma zapewnione finansowanie na najbliższe 3 lata przez comarch.
W tym roku 4,5mln w następnym 3mln i kolejnym 1,5mln zł
Bez tego finansowania nie było by hokeja.
Łączna kwota finansowania 9mln zł
Druga sprawa strata jaką Cracovia generuje od kilku lat, w ubiegłym roku ponad 20 milionów,
We wcześniejszym koło 18 chyba, w tym ciężko stwierdzić bo sprzedaliśmy Rózgę.
Może to będzie pierwszy rok bez straty.
Kto ma dawać te pieniądze ok 50 mln się pytam, na wieczną stratę jaką przynosi klub ?
Bo na pewno nie kibice.
Filipiak dawał 20 lat, to była jego zabawka, fanaberia, pasja, kaprys, może dźwignia marketingowa, jak kto woli.
Budowa bazy treningowej kolejne 40 mln zł z comarchu, ta firma to nie jest dojna krowa dla kibiców Cracovii.
To jest biznes, cieszmy się że się pojawił Filipiak i zbudował bazę, jesteśmy w ekstraklasie mamy fajną drużynę
trenera z Ligue 1 i nie mamy długów.
Ciągle tylko to kurwa narzekanie!!!!!!!!!
Ciągle wam źle.
Reasumując hokej 9mln, Rączna ponad 40mln, ostatnie lata strata ponad 50 mln .
100 baniek skąd się ma wziąć? z kosmosu.
Gdyby Elżbieta nie uszanowała tego co zbudował Filipiak to by się pozbyła tego raz dwa bez sentymentu.
A nie pakowała kasę w projekt swojego męża i jeszcze w hokej który ją mało interesuje.
CRACOVIA TO JEST STUDNIA BEZ DNA i chyba nie wszyscy sobie zdają sprawę z tego..
Cichy Kącik to nasze historyczne tereny, ale niestety takie jest życie, nie ma nic za darmo
Skądś te sto baniek trzeba wziąć..
Bo w ludziach siedzi socjalizm. Ktoś ma więcej to ma dawać. Bo nam się po prostu należy. O ekonomii przeciętny kibic nie wie nic poza tym , że chodzi o pieniądze.
@DawidSiemaszki#6325
Zatem, żeby wyjść na zero, to trzeba niestety, tu zatycuję słynne, produkować piłkarzy netto. Trzeba wziąść przykład z Lecha bo im w ostatnich latach najlepiej to wychodzi. A i przy okazji mistrzostwa zdobywają. Żeby pokrywać straty, to trzeba by raz w roku sprzedać jednego piłkarza za ok. 5 mln euro. Ale żeby to zrobić to nie może być sytuacji, że najlepszego młodzieżowca oddajemy za pół darmo (Rózga) bo mu się kończy kontrakt. Dróżdż pozatrudniał niby fachowców w klubie, to niech za wczasu oceniają potencjał młodych i niech z nimi zawczasu podpisują dłuższe kontrakty.
Jaki socjalizm qrwa. Zobaczymy co dalej z tymi działkami i czy będzie jakiś wał przekształcający przeznaczenie ze sportowych z 'dodatkiem gastronomii' na jakieś hotele czy co. A wtedy Cracovia jest stratna na grube MILIONY.
Jeszcze trybunę imienia tego złodzieja mamy, haha.
Jeszcze mu dupę lizać niektórzy pozagrobowo lubią, ślepcy i głupcy.
Napisałem co uważam za socjalistyczne myślenie i nie wierzę, że tego nie zrozumiałeś.
Uważam ze to nie ma nic do rzeczy.
[quote]#post1680243 ... nie mamy długów....[/quote]
Nie mamy długów?! Pewny jesteś tego o czym piszesz?
Dobry kawał, oczywiscie że mamy i one rosną z miesiąca na miesiąc na nowo, pomimo tego, że Comarch wyzerował wszystkie długi na koniec roku. Pozatrudniano kolesi za grubą kasę, którzy są takimi fachowcami jak widać na przykładzie spadku dwóch najstarszych drużyn juniorskich z CLJ, ani widu ani słychu o nowych sponsorach na koszulki czy na nazwę stadionu, a nowemu dyrektorowi też trzeba solidną kasę zabulić co miesiąc.
Tłumaczenie, że Dr...ań nie ma nic do gadania, czy ze realizuje czyjeś cele IMHO jest zwykłym szukaniem łatwych wymówek i tworzeniem bezpodstawnego i nieuzasadnionego alibi.
Otóż [b]rolą prezesa, każdego prezesa w każdej spółce, firmie, organizacji jest działać na jej korzyść.[/b] Koniec, kropka.
Nawet prawo, jakiś kodeks spółek handlowych czy cośtam takiego podobnego mówi wyraźnie, że za działania spółki odpowiada prezes, a nie właściciel. Natomiast właściciel, udziałowcy, akcjonariusze, no generalnie "ten kto ma prawo posiadania" ze spółki wyciąga korzyści poprzez dywidendę, a nie poprzez to, że prezes ma coś dla nich robić extra kosztem spółki. [b]Prezes pracuje dla spółki[/b] na zlecenie udziałowców. Ma troszczyć się o spółkę i to jest zysk i korzyść udziałowców, że ich własność ma zapewnioną opiekę swoich praw i interesów przez prezesa. Tak to po prostu działa wszędzie (jak widać prawie wszędzie niestety).
Dobry prezes to taki prezes który staje na straży interesu organizacji, którą prowadzi, nawet jeśli udziałowcy chcą coś "nie teges" to [b]rolą prezesa jest stać na straży interesu organizacji i podejmować rozmowy i troszczyć się oraz walczyć o interes spółki[/b]. To jest uniwersalna zasada, która działa także w przypadku spółek sportowych. Dobry prezes w historii klubu zapisuje się NIE tym, że ślepo i bezmyślnie realizuje co mu kazali, bo taki prezes zapisuje się w historii klubu jako jeden z najgorszych. Dobry prezes zapisuje się w historii klubu pozytywnie wtedy kiedy kibice widzą, że walczy o pozycję i byt swojego klubu. [b]Kibice potrzebują widzieć i czuć, że prezes ma wolę walki o interes klubu. Że prezes to jest gość, który potrafi się postawić, potrafi dać argumenty na korzyść klubu, że to jest gość, który troskę o interes klubu ma w sercu i stawia to na pierwszym miejscu.[/b]
[h2][b]Nasz ptyś taki nie jest i dlatego jak w końcu zniknie to zostanie zapamiętany właśnie w taki sposób w jaki zostanie zapamiętany.[/b][/h2]
Jedyne szczere i prawdziwe co powiedział (czytałem czy słuchałem kiedyś wywiadu z nim), to że podejrzewa, że Cracovia jest ostatnim klubem w jego życiorysie. Myślę, że w tym jednym faktycznie ma rację, bo nie spodziewam się, żeby ktokolwiek, kiedykolwiek i gdziekolwiek dał mu jakąś kolejną szansę.
@Diabel#8393 wiadomo co, bo przecież nikt nie kupił sobie kortów w Krakowie dla fanaberii. Mnie bardziej niż "co", interesuje "za ile".
Jeśli cena jest rynkowa to nie mam uwag.
[quote]#post1680243
CRACOVIA TO JEST STUDNIA BEZ DNA i chyba nie wszyscy sobie zdają sprawę z tego..
Cichy Kącik to nasze historyczne tereny, ale niestety takie jest życie, nie ma nic za darmo
Skądś te sto baniek trzeba wziąć..[/quote]
No super. a kolejne 100 baniek które sobie Dróżdż sterowany Filipiakową wygeneruje przez 3 lata z czego spłacimy? Wielicką sprzedaną za pół darmo? To jest Twoim zdaniem dobre zarządzanie? Nie widzisz że ktoś tu właśnie wyjebał Cracovię z terenów które były PRZED COMARCHEM?
Poza tym pisanie że przez 20 lat Filipiak DAWAŁ to jakaś kpina. Płacił za reklamę i tyle. W hokeju może faktycznie to byłą fanaberia, ale w piłce zwracało mu się x2.
Wychodzi więc na to że reklamę miał za free skoro na deser wziął sobie 4ha przy błoniach (bo to on przygotowywał cały ten wał latami).
Wielickiej trzeba bronić jak niepodległości w tym momencie.
Filipiak był prezesem i właścicielem w jednej osobie.
Dróżdż został wyłoniony w konkursie.
Nie jest włascicielem Cracovii tylko prezesem, za sznurki pociąga comarch i P Elżbieta.
Która zresztą nabyła te tereny(paradoks)
Też mi sie to nie podoba, ale takie życie.
Jechanie po Dróżdżu to zły adres, jak by się zbuntował to by go odwołali i zatrudnili takiego który by się zgodził.
Te kilkadziesiąt milionów które zostały wpompowane w Cracovię chcą odzyskać.
No sorry na miejscu Comarchu każdy z nas zrobił by to samo.
Dla nas ma to symboliczne znaczenie i to była taka poduszka finansowa Cracovii.
Przestań już chłopie bredzić.
Napisałeś raz, styka.
[quote]#post1680259 @Diabel#8393 wiadomo co, bo przecież nikt nie kupił sobie kortów w Krakowie dla fanaberii. Mnie bardziej niż "co", interesuje "za ile".
Jeśli cena jest rynkowa to nie mam uwag.[/quote]
W punkt. Zasadnicze pytanie brzmi czy transakcja nabycia nieruchomosci została przeprowadzona po cenach rynkowych, czy zachowano safe harbour dla podmiotów powiązanych (KSC - spółka Eli)? Ciężko wycenić od ręki te 4ha, ale kwota oscyluje w wysokości oddłużenia KSC ostatnią dużą emisją akcji. Przypadek?
Janusz tak zarządzał Klubem jak wszyscy wiemy, to on zadłużył klub a nie obecny prezes.
Trzymajmy sie faktów. Cracovia od momentu przejęcia sterów przez Dróżdża przynosi coraz mniejszą stratę.
Ale wyprowadzanie finansów na prostą nie trwa rok, to jest proces.
To nie jest tak że przychodzi nowy prezes i nagle za dotknięciem czarodziejskiej różdżki klub przynosi zysk.
no, jeszcze do sprzedania jest Wielicka i wyjdzie na zero. sukces!
- Edytowany
[quote]#post1680267 (...)Jechanie po Dróżdżu to zły adres, jak by się zbuntował to by go odwołali i zatrudnili takiego który by się zgodził. (...)[/quote]
Być może. Ale właśnie taka powinna być rola prezesa. Każdy sam decyduje o tym jak będzie go postrzegać szeroko pojęta opinia publiczna i środowisko. Robi to co robi i to idzie na jego konto, a tłumaczenie "jakby nie ja to ktoś inny" ani go nie broni ani nie powoduje potencjalnej współwiny tego mitycznego kogoś w zamian, tylko obciąża konkretną osobę - tą która to robi i się pod tym podpisuje. Zwłaszcza jeśli robi to chętnie, albo przynajmniej dba o sprawienie wrażenia, że niechętna temu nie jest.
On to robi, zatem kreowanie ocen o nim w tym zakresie jest właśnie doskonałym adresem. Napiszę więcej - ten pożal się Boże ptyś to jest jedyny adresat do którego można to kierować.
Kupił sobie rower, to musi pedałować, prosta zasada. A tym "jak kieruje" - determinuje to jak będzie kiedyś zapamiętany. Cracovia go przetrwa, bo spotykały ją już gorsze klęski życiowe niż on i ze wszystkimi plagami sobie poradziła. Z tym dziadem też sobie poradzi. Jedyne o czym on jeszcze w jakimkolwiek stopniu decyduje (choć nawet to już tylko szczątkowo) to "jaki wizerunek jego osoby kiedyś po nim tutaj pozostanie". Wszystko w temacie.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)