Mioduski - "chcę w Legii piłkarzy, którzy przyjdą, rozwiną się i odejdą z zyskiem dla klubu"
MKS - hospicjum dla dogasających piłkarskich karier. Deleu, Wołąkiewicz, Polczak, Brzyski, Cetnarski, Malarczyk, etc. etc.
-
-
Wnioski do Prezesa Filipiaka! część II
Czyli Mioduski idzie za klasykiem w produkcję netto ;)
[quote='Rock' pid='1241642' dateline='1494793132']
Trzeci bliźniak jednojajowy.
Ja nie wierzę że kropla nie drąży skały, ale to musi być kropla na stadionie słyszalna w płatnej telewizji C+, a nie forum.
[/quote]
Rock, to przeczytaj dokładnie co ja napisałem. I w jakim kontekście.
Ja wiem co napisałeś, po prostu drążę skałę licząc że osoby odpowiedzialne za doping na stadionie w końcu się obudzą.
No i tak: drążyć skałę wolno, wrzucać cegły do gnojówki nie wolno. I dziwić się, że Polska spadła dramatycznie w rankingach wolności słowa :cool:
Docencie, to ja pójdę dalej i wrzucę do rzeczonej gnojówki płytę chodnikową. Uważam, że na dyrektora sportowego powinniśmy zatrudnić sir Alexa Fergusona.
No ale właśnie taka jest różnica między płytą chodnikową a cegłą jak między dyskusją prawie na serio i sprowadzaniem dyskusji do absurdu. Rmszar oczywiście wie, co mówi, ale to nie przeszkadza, żeby forum wywierało presję na prezesa, i dodam, na forum to jest za darmo; nikt nie musi się bać, że zostanie rozliczony w następnych wyborach, że nieznani sprawcy spalą mu samochód, no po prostu taka gra edukacyjna. Nie wiem, czemu musieliście to zepsuć.
Naprawdę nie złapałeś, że pomiędzy kandydaturą Fergusona, a proponowanego przez Ciebie Skorży (sic!!) czy innego Mielcarskiego nie ma ŻADNEJ różnicy?
Więc skoro uznajesz, że moja propozycja jest absurdalna, to sam sobie odpowiedziałeś czym były wcześniejsze.
Dopóki przecież nie pozbędziemy się Tabisza lub nie zmarginalizuje się jego roli do zwykłego uzupełniacza tabelek w Excelu to nie ma co liczyć na to, że jakikolwiek zatrudniony Dyrektor Sportowy cokolwiek zmieni. Zawsze będzie stopowany i dodatkowo skaut wysłany przez niego po zawodnika "A" przywiezie zawodnika "Z" bo:
a). albo zawodnik A będzie za drogi
b). albo nie będzie go mógł znaleźć i weźmie pierwsze z brzegu
Założenie, że:
1. Tabisz jest świadomym szkodnikiem, który tylko patrzy, gdzie można zrobić na złość zawodnikom, trenerom i kibicom
2. Filipiak jest niereformowalnym idiotą, i nie warto proponować mu żadnych sugestii, które uważamy (niekoniecznie wszyscy te same) za słuszne
sugeruje, że pisanie na tym forum w ogóle nie ma żadnego sensu.
No ale ludzie jakoś piszą, jak to pojąć?
[quote='docent' pid='1241831' dateline='1494852550']
Założenie, że:
1. Tabisz jest świadomym szkodnikiem, który tylko patrzy, gdzie można zrobić na złość zawodnikom, trenerom i kibicom
2. Filipiak jest niereformowalnym idiotą, i nie warto proponować mu żadnych sugestii, które uważamy (niekoniecznie wszyscy te same) za słuszne
sugeruje, że pisanie na tym forum w ogóle nie ma żadnego sensu.
No ale ludzie jakoś piszą, jak to pojąć?
[/quote]
Nadzieja matką głupich, a każda matka ma swoje dzieci ;-)
Niereformowalnym? Tak.
Idiotą? Nie.
[i]nikt nie musi się bać, że zostanie rozliczony w następnych wyborach, że nieznani sprawcy spalą mu samochód, no po prostu taka gra edukacyjna.[/i]
Futbol zawsze wyzwalał namiętności, więc nigdy nic nie wiadomo. W końcu czerwca 1975 roku byliśmy faworytem baraży o drugą ligę, choć pierwszy mecz z Lublinianką u siebie pechowo przegraliśmy, Sputo nie strzelił karnego. Drugi mecz graliśmy na starym boisku Błękitnych w Kielcach. Zastępujący Tureckiego na obronie Fredek Surma, młodszy brat śp. księdza kapelana Henryka, późniejszy ojciec Łukasza i Filipa, człek stateczny, jakoś zaraz po utracie bramki tak się wkurzył, że wyprowadził soczystego prawego sierpowego i zwalił z nóg jednego z napastników gospodarzy. Sytuacja była rzeczywiście mocno wnerwiająca, bo do tego czasu nasi grali całkiem nieźle i mieli kilka dobrych sytuacji, a Koronie udało się strzelić bramkę z wypadu, zaraz po tym jak Szczepankiewicz zmarnował setkę. Był typowy przypadek "w afekcie", niemniej jednak Scyzory na trybunach były tak zapalczywe, że po meczu trzeba było błyskawicznie ewakuować się ze stadionu.
Czasem namiętności mogą się kumulować i ich wybuch następuje w nieoczekiwanej formie, co stwierdził niedawno dyrektor Stefan Majewski, kiedy wyrzucał z kursu trenerskiego w Białej Podlaskiej Ślusarskiego, Grześka Barana i jeszcze kogoś z Bełchatowa za to, że nocną porą zamiast przykładnie położyć się spać wyżywali się na Mercedesie Rachwała.
Dla chętnych Prezes dzisiaj w Radiu :
O 20 gościem audycji Oko w Oko w @RadioKrakow będzie prof. J. Filipiak-naukowiec, prezes Comarchu i @MKSCracoviaSSA.
Docencie, ależ pisać na forum wolno każdemu i co mu się podoba. Oczywiście licząc się z możliwym banem czy innymi sankcjami.
Pytanie tylko, czy ma sens. Jeśli ktoś lubi podejmować bezsensowne działania i nie szkoda mu na to czasu, to proszę bardzo. Ja tylko proponowałem wykorzystanie czasu na rzeczy pożyteczne, zamiast na pisanie na forum w pewnych kwestiach. Sam to praktykuję.
Oczywiście doceniam terapeutyczną rolę forum, co niejednokrotnie podkreślałem.
@Rock - uważasz, że w kwestii decyzji "osób odpowiedzialnych za doping" forum ma większą moc, niż w kwestii decyzji Profesora o zatrudnianiu dyrektora sportowego?
[quote='piotrek67' pid='1241854' dateline='1494859700']
Dla chętnych Prezes dzisiaj w Radiu :
O 20 gościem audycji Oko w Oko w @RadioKrakow będzie prof. J. Filipiak-naukowiec, prezes Comarchu i @MKSCracoviaSSA.
[/quote]
Naukowiec, filantrop, odkrywca, menager, trener, fizjoterapeuta, dietetyk, organizator, promotor, informatyk, analityk, prezes, właściciel, profesor...
- Edytowany
Miałem dopisać do tego komentarz ale każdy ma swój rozum i niech "'łyka" to co chce :)
[quote='gentlemen' pid='1240892' dateline='1494604758']
[quote='Aston1906' pid='1240808' dateline='1494584506']
"Cienki Bolek" (agent m.in. Bartka Kapustki, na którym Cracovia co nieco zarobiła) jest bardziej wiarygodny niż Tabisz z Bałdysem.
Tabisz z Bałdysem to dzięki Bogu nie jest Cracovia. To Ty chyba eredinie pomyliłeś forum Cracovii z forum Comarchu.
[/quote]
Masz oczywiście rację. Z drugiej strony pełne zaufanie do wypowiedzi medialnych menadżerów piłkarskich również byłoby nierozsądne. Ich zawód w dużej mierze polega na blefie i manipulacji.
Przyjmijmy - zgodnie ze stanem faktycznym - że wiedzy o negocjacjach kontaktowych Budzika po prostu nie mamy.
[/quote]
kolega Aston ostatnio medialne opluwanie Cracovii raczej pochwala, niezależnie od tego kto pluje... Szkoda :(
[quote='Vola1906' pid='1241856' dateline='1494860194']
[quote='piotrek67' pid='1241854' dateline='1494859700']
Dla chętnych Prezes dzisiaj w Radiu :
O 20 gościem audycji Oko w Oko w @RadioKrakow będzie prof. J. Filipiak-naukowiec, prezes Comarchu i @MKSCracoviaSSA.
[/quote]
Naukowiec, filantrop, odkrywca, menager, trener, fizjoterapeuta, dietetyk, organizator, promotor, informatyk, analityk, prezes, właściciel, profesor...
[/quote]
FIZJOLOG, FIZJOLOG!!!
- Edytowany
[quote='Merano' pid='1241847' dateline='1494856868']
[i]nikt nie musi się bać, że zostanie rozliczony w następnych wyborach, że nieznani sprawcy spalą mu samochód, no po prostu taka gra edukacyjna.[/i]
Futbol zawsze wyzwalał namiętności, więc nigdy nic nie wiadomo. W końcu czerwca 1975 roku byliśmy faworytem baraży o drugą ligę, choć pierwszy mecz z Lublinianką u siebie pechowo przegraliśmy, Sputo nie strzelił karnego. Drugi mecz graliśmy na starym boisku Błękitnych w Kielcach. Zastępujący Tureckiego na obronie Fredek Surma, młodszy brat śp. księdza kapelana Henryka, późniejszy ojciec Łukasza i Filipa, człek stateczny, jakoś zaraz po utracie bramki tak się wkurzył, że wyprowadził soczystego prawego sierpowego i zwalił z nóg jednego z napastników gospodarzy. Sytuacja była rzeczywiście mocno wnerwiająca, bo do tego czasu nasi grali całkiem nieźle i mieli kilka dobrych sytuacji, a Koronie udało się strzelić bramkę z wypadu, zaraz po tym jak Szczepankiewicz zmarnował setkę. Był typowy przypadek "w afekcie", niemniej jednak Scyzory na trybunach były tak zapalczywe, że po meczu trzeba było błyskawicznie ewakuować się ze stadionu.
Czasem namiętności mogą się kumulować i ich wybuch następuje w nieoczekiwanej formie, co stwierdził niedawno dyrektor Stefan Majewski, kiedy wyrzucał z kursu trenerskiego w Białej Podlaskiej Ślusarskiego, Grześka Barana i jeszcze kogoś z Bełchatowa za to, że nocną porą zamiast przykładnie położyć się spać wyżywali się na Mercedesie Rachwała.
[/quote]
Z tą "pechowością" 0:2 z Lublinianką to bym trochę dyskutował. Bo w takim razie za "przypadkowe" należałoby również uznać to co stało się w szatni po meczu ze scyzorami (wiem, Kolega spraw towarzyskich nie rozważa ;), a także czynności zarządu po kolejnym "pechowo"(?) przegranym meczu eliminacyjnym z Resovią
Może młodszym kolegom wypadałoby przypomnieć, że ta sama drużyna w tym samum zestawieniu osobowym miała na rozkładzie wszystkich czołowych ekstraklasowców. Wiem, że w sparingach, ale... gts (4:1 dla nas) na pewno nie odpuścił , Górnik Zabrze (2:1 dla nas) - też chciał wygrać
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)