Wielkie dzięki - dzięki Panu zobaczyliśmy, że może być inaczej. No i, oczywiście, wygrane derby, zwycięstwo w Chorzowie itd.
-
-
JACEK ZIELIŃSKI - treningi, taktyka, musi odejść lub nie, itp.
Na pewno jest za co trenerowi dziękować. Wygrane derby, mecze w Chorzowie ale przede wszystkim utrzymanie dwa lata temu, i czwarte miejsce w następnym sezonie. Dziękuje też za trenera Probierza - Pan pokazał że w Cracovii się da, że Cetnarski umie grać w piłkę a sprowadzenie Piątka było naprawdę dobrym pomysłem. Powodzenia Panie Jacku !!!! I do zobaczenia choć tym razem pewnie po przeciwnych stronach barykady.
O, tak, za wszystko, co dobre trzeba podziękować. A za to pozostałe... [i]Cóż, nikt nie jest doskonały! [/i]- jak powiedział Osgood do Daphne w filmie (nomen omen) [i]Pół żartem, pół serio[/i]. :)
Zatem dziękuję i powodzenia.
to i ja Panie trenerze dziekuje za wiel;e wiele radosnych chwil jak zwyciestwa nad pchlarzami i Chorzów ..i to pozostawiam w pamieci po Pana czasie w Cracovii ...jeszcze raz dziekuje ...
Szacunek Panie trenerze , jest Pan dobrym trenerem i w porządku facetem . Polecam wywiad w ps przeczytać .
Trenerem może jest dobrym, ale od pół roku widac było, ze się nieco "pogubił", wówczas powinno dojsc do zmiany trenera.
Ale też pożegnanie z trenerem był bardzo bardzo nie w porządku - trzeba było ogłosić to po zakończeniu sezonu, a nie dzień przed powrotem do treningów, co mogło wywołać tylko i wyłącznie - kpinę.
http://cracovia.krakow.pl/temat-dalsze-losy-naszych-bylych-sportowcow-trenerow-smakowite-historyjki-itp
Zamykajcie :)
https://www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/lotto-ekstraklasa,jacek-zielinski-po-zwolnieniu-z-cracovii-jestem-zdemolowany-wywiad,artykul,794120,1,1059.html&ved=0ahUKEwi8xpDdvtPUAhWCCBoKHRyGCRYQqOcBCB8wAQ&usg=AFQjCNEf1fNM_pNKCtm5gLDeaSVR8cN6-g
Super wywiad, fajnie że zachowa Pan dobre wspomnienia związane z Pasami. Ja również zachowuję dobre wspomnienia związane z Panem, i powodzenia w przyszłości!
Polecam wszelkim hejterom trenera owszem swoje błędy też popełnił ale jakby Klub funkcjonował normalnie to mógłby dalej pracować.
Ale prawda jest też taka, że profesor ma swoich doradców i to jest pewien problem w Cracovii. Są ludzie, którzy cały czas mu wkładają coś do głowy.
Nie mam pretensji za to, że zostałem zwolniony. Chodzi mi o czas i formę. Liczyłem, że profesor przekaże mi tę wiadomość, a nie będzie się posiłkował się wiceprezesem Tabiszem.
Fakt, że nam nie szło, ale nikt nie zwraca uwagi na to, że Cracovia systematycznie co pół roku się osłabiała. Jak nie Rakels, to Kapustka. Dwie poważne kontuzje Damiana Dąbrowskiego, kontuzja Pawła Jaroszyńskiego, gdzie nie grał pół roku i teraz Miro Čovilo wypadł na całą rundę. To nie był ten sam zespół, tylko nikt nie chce na to spojrzeć. Nie robiliśmy transferów, które by rzuciły na kolana, ale to nie jest też wytłumaczenie.
Pojawiły się takie dziwne przegrane, jak w Płocku, czy w Lublinie z Łęczną.
Jacek Zieliński: Widać było, że coś się działo w szatni. Zespół nie był takim monolitem jak kiedyś.
Czuł pan, że traci kontakt czy przełożenie na zespół?
Jacek Zieliński: Ja pracuję z tymi chłopakami na tyle długo, że ich znam. Natomiast widać było, że w niektórych meczach brakowało błysku w oczach. Coś było nie tak. Ale z drugiej strony paru chłopaków było w przededniu zakończenia kontraktu, bez podjęcia żadnych rozmów. To też rzutowało na ich postawę, więc myślę, że logistycznie nie było to rozwiązane tak jak trzeba
Co panu najbardziej przeszkadzało w codziennej pracy?
Jacek Zieliński: W Cracovii największym problemem organizacyjnym jest baza treningowa, która jest bardzo mizerna. W miesiącach zimowych bardzo utrudniało nam to pracę. To musi się poprawić. Jeśli Cracovia, tak jak mówi Filipiak, ma się stać czołowym klubem i walczyć o puchary, to z tym jednym boiskiem treningowym, które jest obłożone do granic możliwości, bo gra tam jeszcze drugi zespół, tego się niestety nie da zrobić. Wiem o bazie treningowej w Rącznej cały czas się o tym mówi, ale przez 2 lata i 2 miesiące nie doczekałem, żeby ktoś tam chociaż łopatę wbił. Cały czas tylko opowieści, wizualizacje, plany, ale na razie nic za tym nie poszło.
A skauting?
Jacek Zieliński: To bardzo kuleje. W Cracovii od dawien dawna nie ma dyrektora sportowego, a taka funkcja jest bardzo potrzebna, żeby odciążyć trenera od obserwacji zawodników. Tego nie da się połączyć. Skauting to nie może być tylko jeden człowiek do obserwacji, musi być rozwinięta siatka ludzi, którzy co kolejkę jadą obserwować zawodników. Wiadomo, że to się wiąże z wydatkami, ale klub, który chce się liczyć, nawiązać walkę z czołowymi klubami, musi działać w ten sposób. W klubie o tym wiedzą, często na ten temat rozmawialiśmy, teraz czas na decyzje.
Prezes często powtarza, że nie potrzebuje siatki skautingowej, wystarczy kilka telefonów. A potem są transfery Bejana, czy Litauszkiego.
Jacek Zieliński: Dlatego potem wychodzą takie kwiatki transferowe. Ja ich ściągałem dlatego się pod tym podpisuję. Nie było możliwości oglądnięcia ich w dłuższym wymiarze czasowym, sprawdzenia jak się w swoim środowisku zachowują. Ale to niestety idzie na moje konto.
Dostał pan jakiegoś zawodnika, którego nie chciał albo nie znał?
Jacek Zieliński: Nie. Wszystko było konsultowane, natomiast wiele transferów było konsultowanych w ten sposób, że zobaczyliśmy go na Instacie, człowiek dzwonił dowiadywał się, ale generalnie tak to nie powinno funkcjonować
.A pan? Jakie wnioski wyciągnął z porażki ze Skhendiją Tetowo?
Jacek Zieliński: My nie do końca byliśmy przygotowani do gry w pucharach. Raz – bardzo krótka przerwa. Dwa – byliśmy bardzo osłabieni personalnie, bo już bez Kapustki, bez kontuzjowanego Jaroszyńskiego. I bez Szczepaniaka, którego nie byliśmy w stanie załatwić wcześniej z Podbeskidzia, bo trzeba było zapłacić jakąś drobną kwotę. To też jest jedna z tych rzeczy, które muszą się w Cracovii zmienić, jeśli chodzi o sprawy organizacyjne. Zespół robi największy krok w historii, awansuje do pucharów i na pierwszy mecz jedzie zdemolowany personalnie. Tak nie powinno być. A potem słyszę opowieści, że mnie puchary nie interesowały, że podszedłem do nich „lightowo”. Jak to „lightowo”? Zabrałem tych ludzi, których miałem do dyspozycji.
Nie uważa pan, że w Cracovii zapanowało samozadowolenie i zimowe okienko zostało przespane? Brakło świeżej krwi, dołączył tylko Mihalik.
Jacek Zieliński: Większy ruch w zespole powinien być rok temu, po awansie do pucharów. Wtedy popełniliśmy grzech zaniechania, bo wtedy trzeba było mimo tego wyniku ten zespół wzmocnić. Myśmy tego nie zrobili, a w szatni zapanowało samozadowolenie, że jest OK, zostajemy i gramy dalej. Część chłopaków osiągnęła życiówkę robiąc ten awans do pucharów i wyżej już nie byli w stanie podskoczyć. Tutaj był błąd. Zimowe okienko transferowe to zbyt krótki czas na gwałtowne rewolucje. Takie ruchy robi się przede wszystkim w lecie.
Inteligentnie i mądrze, rozważnie i bez złości czy złośliwości choć kilka kamyczków do ogródka wrzucone - ale to słowa prawdy .
- Edytowany
jeśli już zamieszczasz wypociny psiura Migi z dość prowokacyjnymi pytaniami - to nie wycinaj z tego tylko tego, co jest wygodne do Twojej tezy.
całość w PS:
http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/lotto-ekstraklasa,jacek-zielinski-po-zwolnieniu-z-cracovii-jestem-zdemolowany-wywiad,artykul,794120,1,1059.html
jako wezwany do tablicy hejter podtrzymuję swoje zdanie: człowiek z klasą (w odróżnieniu od innego trenerskiego idola forum ;), ale trener przeciętny, tzw "trener jednego sezonu", co celnie puentuje pierwsze pytanie Migi:
[i]W żadnym innym klubie w ekstraklasie nie pracował pan tak długo?[/i]
Link do całości wklejony we wcześniejszym poście focusa wyłuszczyłem to co bardzo ważne bo niektórzy czytają to co im pasuje do ich tezy .
p.s. jak widać inni zauważyli ten link i nie mieli z tym problemu.
- Edytowany
ja uważam, że ważniejsze jest to czego akurat nie wyłuszczyłeś, np to, kończące urban legend o dobrym Zielińskim nie dostającym od złego Tabisza tych zawodników, których chce ;)
[i]Dostał pan jakiegoś zawodnika, którego nie chciał albo nie znał?
Jacek Zieliński: [b]Nie. Wszystko było konsultowane[/b]
Który z tych jest pańską największą porażką?
Jacek Zieliński: Bejan, Karaczanakow. [b]Moim największym niewypałem[/b] to jednak Robert Litauszki. Dwa razy oglądaliśmy go w meczach ligi węgierskiej na żywo, natomiast tutaj nawet nie podjął rywalizacji i wyglądał na zupełnie innego człowieka. To jest moja porażka.
Prezes na prezentacji Lennarda Sowaha Filipiak powiedział, że pan go opiniował. Tak było?
Jacek Zieliński: Tak, obserwowałem go
Czyli ryzyko jest takie samo jak w przypadku Bejana czy Litauszkiego.
Jacek Zieliński: Jest ryzyko. Ale grał w lidze szkockiej, na zapleczu ligi angielskiej.[/i]
a nie czepiał bym się, gdyby nie Twoja idiotyczna "dedykacja" do wycinka. Te metody manipulacji znamy z działań polityków. Ale nie każdy jest "ciemnym, ludem" co to kupi bezmyślnie.
a swoją drogą szacunek dla Zielińskiego, jako człowieka, że potrafi się doi tych błędów przyznać i "wziąć je na siebie". Nie wszyscy tak umieją
jestem tylko ciekaw, czy Sowaha tak samo obserwował jak Litauszkiego
No faktycznie obserwacja przez instat to kluczowy moment przy dokonywaniu decyzji. Węgra widzieli dwa razy w meczu. Fajny scauting.
wy jesteście chorzy wszyscy. w zależności od opcji można sobie wszystko wyciągnąć i zmanipulować. taki tomex dla przykładu wrzuca wyrwane z kontekstu że Zieliński obserwował Murzyna. Tyle że on wcześniej mówi o tym że w tym klubie obserwowanie polega na przeglądaniu instata i w taki sposób go właśnie obserwował.
jest link do całego wywiadu to dajcie ludziom przeczytać a nie opiniujcie i nie róbcie z ludzi idiotów
A najlepsze że wycinając tylko część wypowiedzi zarzuca przy tym manipulowanie innym :D
Tu chodzi o zamknięcie dyskusji nad transferami trenera Zielińskiego, otóż trener przyznał ,iż transfery sam zaopiniował a zawodników nikt Mu nie wtykał na silę .Tak ja rozumiem słowa trenera Zielińskiego .
A ja rozumiem tak, że nie miał czasu na oglądanie pół europy kopaczy (bo trener nie jest od tego a dyrektora sportowego nie trzeba). Natomiast musiał kogoś sprowadzić więc z braku laku opiniował na podstawie statystyk jakieś wynalazki.
- Edytowany
Rock,
[b]najpierw zarzuciłem manipulowanie[/b], a potem dopiero pokazałem na czym to polega, wycinając inny fragment ;)
takie to trudne do zrozumienia? :P
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)