dlaczego?
z mojego punktu widzenia to Wam tam w kraju wszystko k.u.r.w.a źle.
-
-
Noworoczny Trening 2015
żartuje przecież. też mi się śmiać chce jak to ludziom źle na nowoczesnym stadionie. poślizgaliby się pewnie na błocie koło tojtoja za trybuną od Błoń.
kilen Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> dlaczego?
>
> z mojego punktu widzenia to Wam tam w kraju
> wszystko k.u.r.w.a źle.
To jak tak dobrze to nic tylko wracać do kraju.
Rock Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> żartuje przecież. też mi się śmiać chce jak
> to ludziom źle na nowoczesnym stadionie.
> poślizgaliby się pewnie na błocie koło tojtoja
> za trybuną od Błoń.
to jest ciężki temat...
w skrócie - fajnie,że się nie ślizgam pod tojtojem,ale szkoda,że to nie stary stadion...nie potrafię tego wytłumaczyć...
od razu zaznaczam,że jestem dumny,że gramy na tak pięknym stadionie,ale tęsknie za starym...tęsknie np.za malowaniem płotu w zamian za darmowy wyjazd do Sącza z Arkiem w jednym autokarze :D
może jestem dziwny,ale np. wole wyjazd na stadion w Chorzowie niż np. do Wrocławia gdzie wpuszczanie i wypusczanie kiboli idzie tak sprawnie...wiem,że niejedna osoba mnie zrozumie...chyba :D
wracając do TN - gdyby to nie była impreza masowa,każdy mógłby przynieść swoją wódeczke,szampany i piro tak jak kiedyś,to było by o wiele lepiej...
isaac Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> gdyby to nie była impreza
> masowa,każdy mógłby przynieść swoją
> wódeczke,szampany i piro tak jak kiedyś,to było
> by o wiele lepiej...
Może tu jest sedno sprawy?
1 stycznia to jedyny dzień w roku, w którym tęsknię za starymi czasami. za niepodgrzewaną murawą, po której "po kolana" w śniegu zasuwali grajkowie. za niezadaszonymi trybunami i śniegiem zalegającym na brudnych krzesełkach, co umożliwiało wojnę na śnieżki. za ochroną przymykającą oko na brzęczącą zawartość plecaka czy kieszeni. za noworocznym drinkiem z kolegami, których można było spotkać swobodnie łażąc po koronie stadionu. za oglądaniem treningu z okolic środka boiska, a nie zza bramki.
wreszcie - trochę tęsknię za noworocznym wydaniami Telexpressu czy Wiadomości, z żelaznym zestawem o witaniu nowego roku na prywatkach, przyjęciach, balach, imprezach plenerowych, o hucznym świętowaniu w Sydney, Moskwie, Londynie, Nowym Jorku, o urwanych petardami palcach i o pierwszej bramce roku strzelonej na Noworocznym Treningu Cracovii.
te dzienniki TV z 1 stycznia było dla mnie specjalne, gdyż z reguły była to pierwsza i ostatnia wzmianka o Pasach w ogólnopolskich mediach w roku. dlatego przez pozostałe 364 dni jestem zadowolony, że starych czasów już nie ma.
knur Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> 1 stycznia to jedyny dzień w roku, w którym
> tęsknię za starymi czasami. za niepodgrzewaną
> murawą, po której "po kolana" w śniegu zasuwali
> grajkowie. za niezadaszonymi trybunami i śniegiem
> zalegającym na brudnych krzesełkach, co
> umożliwiało wojnę na śnieżki. za ochroną
> przymykającą oko na brzęczącą zawartość
> plecaka czy kieszeni. za noworocznym drinkiem z
> kolegami, których można było spotkać swobodnie
> łażąc po koronie stadionu. za oglądaniem
> treningu z okolic środka boiska, a nie zza
> bramki.
>
> wreszcie - trochę tęsknię za noworocznym
> wydaniami Telexpressu czy Wiadomości, z żelaznym
> zestawem o witaniu nowego roku na prywatkach,
> przyjęciach, balach, imprezach plenerowych, o
> hucznym świętowaniu w Sydney, Moskwie, Londynie,
> Nowym Jorku, o urwanych petardami palcach i o
> pierwszej bramce roku strzelonej na Noworocznym
> Treningu Cracovii.
>
> te dzienniki TV z 1 stycznia było dla mnie
> specjalne, gdyż z reguły była to pierwsza i
> ostatnia wzmianka o Pasach w ogólnopolskich
> mediach w roku. dlatego przez pozostałe 364 dni
> jestem zadowolony, że starych czasów już nie
> ma.
O właśnie oto mi chodziło, nie wyobrażam sobie w chwili obecnej meczów o stawkę na innym, niż na naszym nowym, pięknym stadionie, natomiast tesknię za atmosferą Treningów Noworocznych z tamtych lat.
zac Napisał(a):
> O właśnie oto mi chodziło, nie wyobrażam sobie
> w chwili obecnej meczów o stawkę na innym, niż
> na naszym nowym, pięknym stadionie, natomiast
> tesknię za atmosferą Treningów Noworocznych z
> tamtych lat.
I chyba każdy ze starszych pasiaków wspomina czasem te chwile , które już nie wrócą .
Ja tam nie tęsknię za syfem jaki był na starym stadionie, ani w Nowy Rok, ani w pozostałe 364 dni.
Nie tęsknię do widoku pijanych w sztok i leżących we własnych rzygowinach kibiców, nie tęsknię za rzucanymi pod nogi petardami, ani za latającymi w powietrzu, butelkami z grubego, ciemnozielonego szkła.
Tęsknię natomiast za trudnym do zdefiniowania "tym czymś" co skłaniało setki Pasiaków, by na kacu, przy często fatalnej aurze, przychodzić na stadion i poczuć jedność, podzielić się nadzieją, że kiedyś musi być lepiej.
Dziś nie ma pragnienia jedności, a nadzieję na pozytywną odmianę, mają już chyba tylko jednostki całkowicie bezrefleksyjne.
Własnie o to Coś ulotnego chodzi, Coś co już nie wróci .
to się nazywa WŁASNA młodość ;)
zbyt brutalnie, niektórzy mogą się nie otrząsnąć patrząc po tym poscie w lustro ;)
Wszyscy wspominamy w ten sposób treningi noworoczne, i nie tylko. Bo sie zestarzeliśmy i wpominamy naszą młodość. Wszystko co związane z młodością wzbudza u nas ogromy sentyment. Bo o wadach się zapomina a przyjemności wyjaskrawia.
Przypomnijcie sobie ile razy marzyliście o nowym stadionie, ekstraklasie, kulturze i wielu innych "drobnych" rzeczach na które nie było kompletnie perspektyw.
Trzeba pamiętać i wspominać stare czasy, ale głównie jako przestrogę i sposób do utrzymania pokory.
Jaka własna młodość? Ostatni TN na starym stadionie był raptem kilka lat temu, w 2009 r. Nie wspominam zatem mojej młodości, bo gdyby tak było, to bym wspominał lata liceum, czyli poprzedni wiek.
Też uważam, że pewna magia odeszła ze starym stadionem. Dobrze, że córka chociaż załapała się na TN na starym stadionie. Syn urodził się za późno.
Zgoda, że jeśli chodzi o TN na nowym stadionie, to w porównaniu z tymi ze starego są sztywne i drętwe. Pierwszy raz na TN byłem mając około 40 lat, więc u mnie to nie jest kwestia sentymentu do czasu młodości. Oczywiście, ta przewaga starego stadionu nad nowym przejawia się tylko podczas tej imprezy. Nawet sztywni od przedawkowania płynów, czy czego tam, na starym stadionie mniej mi przeszkadzali niż na nowym. Można w jakiś sposób przyjąć, że ta formuła imprezy do tego stadionu nie pasuje. Nie służy mu także ustawa o imprezach masowych. Może rzeczywiście lepiej by było na Wielickiej? Może w Cichym Kąciku, jak już powstanie tam boisko. Sam nie wiem. Żal bitew na śnieżki tak między sektorami jak i z zawodnikami.
Nadchodzące zmiany są nieuchronne i czy ktoś chce czy nie tego nie zmieni .Ale z drugiej strony dobrze gdy ma się co wspominać , z synem byliśmy razem na TN na starym obiekcie .I obojętnie czy dawniej czy teraz - tradycja jest Wspaniała !
leszeczek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Żal bitew na śnieżki tak między
> sektorami jak i z zawodnikami.
ooojjj... żal
Ciekawy jestem, czy np. 50 lat temu jakies 30-letnie dziady narzekały 1 stycznia: "teraz, gdy pilkarze wychodzą na trening w strojach meczowych to juz nie to samo, gdy kopali pilke w smokingach to miało jakiś klimat". :D
Bankowo. :D
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)