Ale suma szczęścia zawsze wychodzi na zero, bo trzeba pamiętać, że zarówno w Lubinie, jak i z Ruchem u siebie, na łącznie 6oczek nie zasługiwaliśmy, z Lechem też ten remis trochę szczęśliwie wpadł, choć z przebiegu całego meczu był sprawiedliwy. Tak więc to co straciliśmy z Pogonią, Wisłą, Piastem (6pkt.), to wcześniej zyskaliśmy z Zagłębiem, Ruchem i ewentualnie Lechem (6-7pkt.), tu można jeszcze dyskutować, że załóżmy z Ruchem i Zagłębiem byłyby remisy, no to w takim razie możemy na plus zapisać 4pkt., a nie 6pkt. Mimo wszystko jak dla mnie to w tym sezonie wychodzimy na zero, choć oczywiście szkoda szczególnie meczu z Pogonią i Derbów.
-
-
[WIKTORIA] Górnik Zabrze - CRACOVIA 0 : 1
Ja bym tak nie patrzył pod tym kontem,bo równie dobrze można powiedzieć,że mieliśmy sporo szczęścia remisując np.z Lechem gdzie Saidi zdobył bramkę z niczego w 89 min lub gdy strzeliliśmy dwie bramki śmieRdzielom w 81 i 83 min.
Heh, widzę, że podobny post do mojego prawie w tym samym czasie napisał ronnie79 :)
Bo taka jest prawda ;)
[b]W 1948 roku, gdy Cracovia ostatni raz zdobyła mistrzostwa Polski, też miała serię czterech zwycięstw z rzędu.[/b] Jednak do pobicia klubowego rekordu brakuje jeszcze dwóch wygranych
W 1948 roku krakowianie wygrywali kolejno na boiskach Warty Poznań (2:0), Polonii Warszawa (5:2), Rymeru Niedobczyce (2:1) i Widzewa (2:1). Zwycięską passę przerwała Garbarnia Kraków. Ale to nie była wcale najdłuższa seria. Pięć razu z rzędu Cracovia wygrała jeszcze dawniej, bo w 1930 roku i też wówczas zdobyła mistrzostwo. Na rozkładzie miała wówczas Polonię Warszawa (3:0), Czarnych Lwów (2:1), Warszawianka (3:1), Pogoń Lwów (2:0) i Wisłę Kraków (2:1).
By wyrównać rekord, podopieczni trenera Wojciecha Stawowego musieliby wygrać z Gliwicach z Piastem, a by pobić osiągnięcie z 1930 roku, pokonać jeszcze Ruch Chorzów. To zadanie w zasięgu krakowian.
źródło: gazeta.pl
Ps. Oby to był dobry prognostyk.
Przeżyjmy to jeszcze raz (tylko 3 minuty - wideo) Ale ocena redaktora o zwykła kpina. Saidi = Oziębała 3 pkt.
http://www.2x45.com.pl/aktualnosci/22857/stawowy-pokonal-nowego-selekcjonera-fatalny-blad-gancarczyka-gornik-zabrze-8211-cracovia-01-video/
[quote=2x45.pl]
Goście z Krakowa grali tak, jak można było się spodziewać. Piłkarze Górnika z kolei zaprezentowali się znacznie poniżej oczekiwań. Zupełnie tak, jakby rzutem na taśmę chcieli zostawić w klubie trenera Adama Nawałkę. [b]No właśnie, ciekawe czy komuś przyszła do głowy taka myśl, czy może nie lepszym wyjściem byłoby przejęcie kadry przez Wojciecha Stawowego. Teraz zapewne wielu.[/b]
[/quote]
Ale tutaj to trochę redaktora poniosło. :)
Piękna seria Cracovii i jesteśmy już na 4 miejscu w tabeli!!! Jeeeedziemy dalej!
Kundel z pracy, który wczoraj wpadł na szatnię podniecony wymęczoną gtsu będzie musiał dziś odszczekać co wczoraj powiedział - żadnych batów nie zebraliśmy :)
O tym szczęściu słusznie piszecie, bez dwóch zdań. Czasem jest, czasem nie, bilans wychodzi na zero. Natomiast [b]sztuką[/b] czyli dowodem solidnego rzemiosła jest wygrywać to, co wynika z chłodnej kalkulacji. Że z Śląskiem brakowało Pawelca? No właśnie, to była nasza szansa, i wykorzystaliśmy ją. Że udało się odwrócić wynik z Podbeskidziem, wygrać z Widzewem? No bo obiektywnie oni maja skład na 2 ligę. Że w Górniku zabrakło Kosznika, że mieli o 1 dzień odpoczynku mniej i dłuższą podróż? Zgoda, nasz bonus, wykorzystaliśmy go. I o to właśnie chodzi - bo można to równie dobrze spieprzyć, jak Pasieka, który na początku rundy miał 3 mecze w domu i już wtedy pogrzebał nasze szanse na utrzymanie.
znalazlem taka analize naszego meczu, obiektywne spojrzenie nie kibica Pasow
http://kacperpowrozek.pl/gornik-01-cracovia-analiza-gry-nowej-sily-ekstraklasy/
Jest super, przypomina się pełna entuzjazmu drużyna z 2004-2005. A teraz grają chyba bardziej dojrzale niz wtedy. Swietne uczucie kibicowac najlepszej obecnie druzynie w lidze:)
moim zdaniem gramy lepiej jak za pierwszego Wojciecha.
Gramy dużo lepiej niż za pierwszej kadencji i przede wszystkim poprawiliśmy grę na wyjazdach.Zawsze na obcym terenie szło nam niezwykle ciężko.Teraz jedziemy na boisko rywala i czujemy sie jak u siebie.Dodatkowo wygrywamy.Póki co jest pięknie.Chłopaki i sztab szkoleniowy niech robią dalej swoje,a....na koniec sezonu może być wspaniale :)
Fajnie czyta się wszelkie tematy o Cracovii np. Jest Cracovia, jest impreza z WP [url]http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32294,title,Jest-Cracovia-jest-impreza,wid,16119158,wiadomosc.html[/url]
Tak bezpośrednio do Barcelony, czy Bayernu nas nie porównują, ale jeżeli nazwy tych klubów w ogóle padają przy opisywaniu gry Pasów, no to jest nieźle....
Fajna gra, dobre miejsce w tabeli, piękny stadion, dużo ludzi, zachwyty dziennikarzy, coraz lepsza atmosfera i to tak wszystko naraz? Jak tu się w tym wszystkim odnaleźć, człowiek absolutnie nie nawykły....
A co do meczu, to już pisał o tym ktoś wcześniej, a ja miałem tak samo. Szarża Saidiegi, wślizg Gancarczyka w swojego bramkarza, Saidi przeskakuje i Gancarczyk startuje do Saidiego z pretensjami. No i znowu coś niezwykłego, bo okazuje się, że potrafi być sprawiedliwość na tym świecie...
koldarx Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> znalazlem taka analize naszego meczu, obiektywne
> spojrzenie nie kibica Pasow
> http://kacperpowrozek.pl/gornik-01-cracovia-analiz
> a-gry-nowej-sily-ekstraklasy/
Myslalem ,ze to jakis ekspert a tu .......15 latek . Nie zmienia to faktu ,ze niezle jest zakrecony na temat pilki i taktyki . Trudno uwierzyc ,ze tak mlody lebek to napisal.
docent Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Że w Górniku zabrakło Kosznika, że mieli o 1 dzień
> odpoczynku mniej i dłuższą podróż?
Mieli [b]dwie i pół godziny[/b] odpoczynku mniej i co rzeczywiście istotne, dłuższą (tak w ilości jak i jakości kilometrów) drogę. My za to musieliśmy do nich przyjechać, wcześniej wracając z Łodzi.
Dla nich to SĄD KAPTUROWY się zbiera w nie całe 40 godzin.
Jak to miło być dumnym Pasiakiem ! W pracy nawet pieski przebąkują o dobrej i skutecznej grze Cracovii w oczach ich widać niepokój i bojażń przed pędzącą Cracovią której oddech czują na swych skundlonych ogonach! Jednym słowem - Carpe diem -drużyno Stawa !
Nie zebym (bron Boze) narzekal, bo po takiej wygranej byloby to karygodne, ale chcialbym podzielic sie pewnym spostrzezeniem. Mam wrazenie, ze nasi zawodnicy byli w tym meczu czasami zbyt kolezenscy:). Chodzi mi o niektore sytuacje gdy powinni strzelac, a "szukali lepiej ustawionego partnera".
Raz, w niemal tej samej pozycji z ktorej zdobyl bramke z Widzewem, Nowak podal do tylu; dwa, Dudzic wkrotce po wejsciu na boisko byl w polu karnym, gdzies na 14-15-tym metrze majac "pol otwartej bramki" i zamiast rabac "na sile" z prostego podbicia, podal w strone srodka pola karnego.
Byly pewnie i inne podobne sytuacje, ale te dwie najbardziej utkwily mi w pamieci. Poprawili nasi juz wiele, wiec moze i ten element decyzji strzalu tez sie im uda polepszyc.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)