- Edytowany
Pep Guardiola odchodzi z Manchesteru City.
Czy prezes Jarosław Królewski spłodził już kilometrowe wpisy na Twitterze, że on nie chciałby, ale w sumie to by chciał Pepa w Wiśle? Że znalazłby na to fundusze ale też jednocześnie nikt go nie wspiera pieniężnie? I że cała Małopolska zasługuje na to by Pep trenował w takim mieście jak Kraków? I że łączy ich wspólna filozofia dążenia do wygranej za wszelką cenę?
A tak serio.
Ze wszystkich klubów europejskich zawsze najbliżej mi było do Barcelony. Pamiętam jego maszynę FCB. Jego pierwszy sezon tam to była piłka totalna. Nigdy nic podobnego się już nie wydarzyło.
To jest w sumie paradoks, że Guardiola moim zdaniem stylem już nigdy nie nawiązał do swoich początków (może to kwestia wykonawców? Xavi, Iniesta, Messi- takie pokolenie zdarza się chyba tylko raz na stulecie), wielu rywali go rozpracowało - na czele z Kloppem, który wiedział że musi w pressingu być o sekundę lepszy - i umiał to na swoich zawodnikach wymusić - a jednak nastukał tych trofeów przechodząc do galerii sław trenerskich jako gwiazda.