Jak wygląda sprawa z biletami na sobotni mecz? Na stronce widzę, że jest napisane, że bilety i karnety można kupić na Wielickiej. Wie ktoś czy też sprzedają bilety w POK czy jednak trzeba jechać na Wielicką? W zeszłym tygodniu była sprzedaż na Kałuży, tylko na stronie w sumie nie pisze jasno czy teraz także sprzedają...
-
-
Cracovia vs Unia Oświęcim - Pierwsza runda PLAY-OFF [temat zbiorczy] Stan rywalizacji: 4:0 - awansowaliśmy do finału!
Wielkie gratulacje Chłopaki za kolejną wspaniałą wygraną ! :) Jesteście wielcy ! :) Zawsze jesteśmy z Wami ! :)
Dodam jeszcze, że "doping" kibiców Unii, którego treści nie podam, jest żałosny. Nie sądziłem, że "kibice" Unii zniżą się na taki poziom.
Działo się coś po meczu? Teraz pewnie trwa konferencja :) Wiadome ,że najlepszym zawodnikiem dzisiaj Kostuch!
Czy Sven Skuurvensen pofatyguje się dziś na konferencję (która jst na stojąco i w korytarzu) ?:D
Sanok 2:0 wygrywa i ostatnia minuta 3 tercji....
Nie dość że nam piasku wczoraj nasypali w szatni to jeszcze zrobili temperaturę jak w saunie fińskiej.
Dziś zabrali ze sobą miotłę.
Tak się"robi" hokej w Oświęcimiu.
Mam nadzieje ,że nie ma żadnych kontuzji... ;)
Dzisiaj nie bylo mi dane sledzic in live relacji oraz samego meczu. Wielkie brawa dla druzyny !! Sa The Besciakami !!! Brawa , jeszcze raz !!
Brawa dla Was, szanowni koledzy. Przeczytalem wszystko od 14 strony ale dramaturgia i cisnienie !! Lepsze to, niz ogladanie powtorki meczu teraz:)
Brawo!!! TYLKO PASY!!!
zubereg Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Zapowiada sie świetna sobota byle tylko piłkarze
> nie spie.dolili:)
no niedzielny rosol moze smakowac jak nigdy:)
Znakomity mecz, duze emocje i ostra walka. O to chodzi w hokeju! Pieknie sie oglada taka rywalizacje!
Brawa dla naszych, po dojsciu Unii z 2:4 na 4:4 nie pozwolili na przelamanie, nie dali im wywalczyc wygranej. Unia mogla zlapac wiatr, gdyby dzis wyciagnela wynk i zwyciezyla...
Radzik - szacun! Kostuch - bajka! Z reszta - graty dla wszystkich wraz z mega-trenerem!
Trybuny: jak wszedzie, szowinizm i wsparcie dla swoich. Anty dla nas troche, troche pociskow na Tychy. Jak dla mnie, ogolnie bez przesady i w normie. Szczegolnie, ze mlyn to glownie dzieciarnia, na spiewaniu agresja sie im konczy.
Nasi w ostrej walce troche wyobijani, m.in. Laszkiewicz. Miejmy nadzieje, ze sie wykuruja na sobote. Byl pot, byla krew, moze z minimalnym wskazaniem na poza sportowa i zbyt ostra walke ze strony gospodarzy, ale... nasi tez kilka razy poszli twardo z nimi...
Przed 4 i 5 meczem w Kraku nie skreslalbym Unii, mimo naszej ogromnej przewagi 3:0.
Jesli Unia wytrzyma psychicznie te dwie porazki u siebie, dodatkowo cos im wpadnie w Kraku do naszej siatki, to wg mnie moga jeszcze podjac walke. Dlatego sugeruje nie dzielic skory na niedzwiedziu i poczekac na rozstrzygniecie na lodzie w Kraku. Potrzeba nam juz tylko... i az 1 zwyciestwa. Czyli - DO BOOOOOOOOJU CRACOVIA!
Twixxx Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Przed 4 i 5 meczem w Kraku
jakim 5 ?
II trener Unii mówił ze mają być 4 ...
:D
I dobrze mówił, to kompetentny gość!:D
W sobote piekło.
Ja tam miałem miłą sobotę :P
To możemy spełnić plan najprzystojniejszego asystenta ligi, Waldiego :) Prawdę mówiąc po pierwszym meczu większe nadzieje wiązałem właśnie z grą nr 3 niż grą nr 2, oczywiście spodziwałem się, że różnica siły i kondycji da nam większy handicap w trzecim meczu czwartego dnia niż drugim meczu trzeciego dnia, co prawda wyszło inaczej, ale oba wygrane, siła widać, że jest, więc bosko!!!! Nie, nie aż jednego kolego Twixxx, potrzeba tylko jednego. Poprawność polityczna na bok, zrobiliśmy dwie wygrane na wyjeździe, prowadzimy 3:0 i mamy, w najgorszym razie, cztery szanse na zakończenie rywalizacji, z czego trzy u siebie. Tu nawet nie chodzi o umiejętności, czy formę, ta drużyna jest po prostu zbyt doświadczona, aby pozwolić przeciwnikowi wygrać tą serię, to się nie da zrobić. Finał będzie, tylko teraz, żeby skład był kompletny - nie dać się prowokować, bo "uważać na siebie" się nie da, jak zaczęlibyśmy grać z marginesem rezerwy, to porażka gwarantowana, taki jest hokej i Rudek o tym doskonale wie, więc na to zawodnikom nie pozwoli. Ktoś ma info jak wygląda stan zdrowia po dzisiaj? Maser na pewno będzie miał teraz 2 pracowite dnie, ale będzie ok ze wszystkimi? Jeszcze tak z ciekawości - graliśmy 4 formacjami z tyłu, czy 3?
Pora zacząć myśleć o finale. Ja zwykle mam raczej stonowane nastroje, ale taka prawda. A tam wielka niewiadoma, przewidzieć teraz jak to będzie wyglądać to jak trafić w totka, wszystko możliwe. Niespecjalnie dziś się przejmowałem drugim półfinałem, nawet jakby JKH wygrało, to by mało zmieniło. Tak przyjąłem, bo stwierdziłem, że cahox ma tą samą sytuację jak my, a o nas, gdybyśmy nawet dziś przegrali, to przy 2:1 i trzech na cztery pozostałe mecze u siebie, a także widocznej różnicy w sile i kondycji i tak możnaby być w miarę spokojnym. Terminarz jednak nie będzie z nami. Wyjazd i potem dwa u siebie, Półfinał pokazuje, że startując z niższej pozycji ten mecz nr 1 jest dla gości dużo ważniejszy niż dla gospodarzy, gospodarz jak przegra - od razu dostaje dwie szanse, żeby się odkuć, natomiast gość jak przegra, to ma dużą potrzebę obydwa następne u siebie zagrać bez skuchy, bo nawet 2:1 w plecy po 3 meczach dla niżej rozstawionego to już trochę podbramkowa sytuacja. Trzeba będzie się naprawdę spiąć na ten pierwszy mecz i to mocno. To naprawdę może być najtrudniejszy finał w historii...Tychy właściwie nigdy się nie postawiły tak naprawdę, a Podhale w 2010, cóż, to nie była trudna seria, ona była całkiem prosta, oby teraz nie było powtórki, bo jest całkiem możliwa, a po tych dwóch meczach w Oświęcimiu jesteśmy bardzo hej do przodu. Półfinał wygramy, ale styl i wynik serii powoli przestaje już mieć znaczenie.
EDIT: http://www.malopolskatv.pl/po-meczu-unia-cracovia-45/ jest konferencja po meczu
Qfffa, te ich konferencje to jest żenówa na maxa, jakieś dzieci pijące colę w tle za Rohackiem, korytarz koło schodów, ruch na nich jak ch..., rolba w tle, bez jaj... Znaczy ja rozumiem, że wg nich to jest "nam na złość", ale przecież sobie kwas robią i tyle. Choć nie ukrywam, że w sobotę jako atrakcję dodatkową ja bym im zrobił konferencję "pod chmurką" w przejściu między halą a szatnią gości, albo w ogóle poszedł po bandzie i zorganizował na chodniku od strony siedleckiego, między kibicami wychodzącymi z hali. Choć na Unii, to by i tak wrażenia nie zrobiło, bo spodziewam się, że w trybie nagłym Chucky dołączy do sztabu jakąś sprzątaczkę, rolbiarza, gościa od ostrzenia łyżew albo kogoś w tym stylu, żeby jako asystentkę/-a wysłać na konferencję.
Któryś z forumowiczów pytał co się stało z Leszkiem. Otóż był bez wątpienia faulowany przy bandzie - reakcji sędziów brak. Niech nikt nie pomyśli, że ich tłumaczę ale wcześniej również ostro faulowany był Zatko i wtedy również owa czwórka tego nie zauważyła.
David Kostuch to jest to! Gość robi różnicę (przypomnę, że wyprowadził nas wczoraj na prowadzenie kiedy graliśmy w osłabieniu) i potrafią to docenić nawet na oświęcimskich trybunach.
Jeszcze co do meczu; była by o wiele mniejsza nerwówka gdybyśmy nie złapali tyle kar w kluczowych momentach! Na ostatnie dwie minuty Unia wycofała bramkarza a u Nas kara, no ale skoro nie potrafili wykorzystać takiego prezentu to niech nie płaczą, że przegrali.
- Franzen!
- Co?
- 3:0! :)
W sobotę petarda na trybunach i [b][u]do boooooju Cracovia![/u][/b]
Leszek Laszkiewicz wbrew temu co niektórzy twierdzą w ogóle nie grał w III tercji, podobno leżał całą tercje w szatni, oby to nie był wstrząs mózgu i po kilku dniach Leszek dojdzie do siebie, Leszek trzymaj się.
Oczywiście Leszek był ewidentnie faulowany był to atak z tyłu, a że Leszek był przy bandzie to nieźle w nią walnął, niestety bez reakcji sędziów co było ich najwiekszym błędem w tym meczu.
Jeśli chodzi o to jak Zatko walnął w bandę to tam nie było żadnego faulu, starł się bark w bark z Nickiem Sucharskim, cała sytuacja była jakieś dwa metry od bandy, a Zatko miał tak ułozone nogi na łyżwach że po odbiciu sie od Nicka trafił w bandę, a całe starcie było czyste oczywiscie wg mnie
Jeśli chodzi o Bescha nie widziałem czy został uderzony czy nie, padł na lód, ale czy to był teatr Nicolasa czy faul nie wiem.
W Oswięcimiu wiedzą że Nicolas daje sie prowokować i tak robią, przypomnę w piewrszym meczu po nowym roku walnął przeciwnika kijem przez kark (cud że nie dostał jakiejś czasowej dyskwalifikacji) bo tak mu nagadali że w końcu nie wytrzymał.
Tej klasy zawodnik nie może się dać tak prowokować, choćby nie wiem co mu nagadali i nie wiem jak złośliwie faulowali on powinien wiedzieć co jest głównym celem, nie rewanż na przeciwniku ale złoty medal !
Jakieś głupkowate okrzyki ze strony Unii padały o Hitlerze i Żydach. Oczywiście nie zniżałbym się do komentowania tego, ale niezastąpiona GW to wyłapała i pan redaktor wystąpił z takim oto wnioskiem:
"...Byłaby nim bezwzględna reakcja działaczy i kara oddania meczu walkowerem za ich skandaliczne zachowanie..."
No zaiste, sroga to kara by była...
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)