Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Przyznac sie kto nie wierzyl...

    • Piłka nożna
    • Rozpoczęto 30.05.2011 o 14:53
      Ostatnia aktywność 10.07.2011 o 00:28
      5672 wyświetleń
    • isaac

      6.7K
      275
    • 30.05.2011 o 14:53
      Post #739611 30.05.2011 14:53
    jak w temacie...przyznajcie pesymisci kiedy przestaliscie wierzyc...wiem ze jest Was sporo bo pamietam Wasze posty z tej i tamtej rundy...ja NIGDY nie przestalem wierzyc zeby bylo jasne !!! :) miejcie honor i przyznajcie sie bez bicia :) a tak wogole to pisze do Was z samolotu gdzies z nad morza :) pzdr dla Wszystkich !!!
    • SaNtO

      31.1K
      16.3K
    • 30.05.2011 o 14:55
      Post #739613 30.05.2011 14:55
    ja chyba po Ruchu albo nawet Arce uznałem nasz spadek za rzeczywisty. aczkolwiek czym bylo blizej kolejnych spotkan tym bardziej przyglądałem się tabeli i serce rosło. przegraliśmy tyle spotkan o zycie i dalej zyjemy : ) swietne uczucie
    • mp_95

      273
      0
    • 30.05.2011 o 14:55
      Post #739614 30.05.2011 14:55
    przyznaje się bez "bulu" i bicia - nie wierzyłem ,ale niezmiernie się teraz cieszę ! Juz nie mogę się doczekać jakiś transferów i nowego sezonu !
    • Miszczu2007

      10.1K
      4.1K
    • 30.05.2011 o 14:57
      Post #739617 30.05.2011 14:57
    Po Ruchu przestałem wierzyć ale to trwało krótko bo tylko do następnego meczu z Polonią.
    • 0pasyrcj.

      1.1K
      91
    • 30.05.2011 o 15:01
      Post #739622 30.05.2011 15:01
    Zacząłem wierzyć po meczu z Lechem. Później już nie zwątpiłem.
    • KruszynaKSC

      19K
      20.6K
    • 30.05.2011 o 15:05
      Post #739625 30.05.2011 15:05
    Pierwszy raz pogrzebalem nasze szanse po wtopie w Bialymstoku bo wiadomo bylo ze nie przekroczymy magicznych 10 punktow w rundzie jesiennej. Pozniej odzyly nadzieje po Belchatowie bo myslalem ze sie nasi podbuduja tym meczem. Ostatni decydujacy kryzys u mnie to porazka w Gdyni 3-0 i juz bylem calkowicie pogodzony z losem i szykowaniem sie na zaplecze Ekstraklasy.
    • leszeczek

      24K
      28.4K
    • 30.05.2011 o 15:08
      Post #739627 30.05.2011 15:08
    Wierzyłem przed rundą i w jej trakcie, ale miałem dwie chwile zwątpienia (chyba po Zagłębiu i Widzewie)
    • Željezničar

      1.4K
      0
    • 30.05.2011 o 15:11
      Post #739628 30.05.2011 15:11
    Ja po Arce i Ruchu miałem silne poczucie zwątpienia, ale w końcu i tak w głębi duszy nie przestawałem wierzyć :)
    • Aston1906

      15.4K
      2.8K
    • 30.05.2011 o 15:16
      Post #739631 30.05.2011 15:16
    Jak pewnie każdy przeżywałem ciągłą huśtawkę nastrojów, aczkolwiek prewencyjnie przygotowałem się psychicznie na spadek. Natomiast czy wierzyłem? Hmmm, ciężko odpowiedziec na to pytanie. Rozum podpowiadał co innego, a serce co innego, jak zwykle w takich przypadkach ;)
    • kodiGa

      1K
      189
    • 30.05.2011 o 15:17
      Post #739634 30.05.2011 15:17
    W moim przypadku też gdzieś wiara "schowała się głębiej" po porażce z Ruchem. To był mecz w którym nie było walki, i mieliśmy wielkiego farta że przegraliśmy tylko 1:0, a nie 4:0. O dziwo większą nadzieję miałem po rundzie jesiennej, gdzie cud z Bełchatowem dał mi ogromną wiarę!
    • mariusz

      6K
      5.2K
    • 30.05.2011 o 15:29
      Post #739642 30.05.2011 15:29
    Ja nie wierzyłem dlatego się utrzymaliśmy.
    • Diabel

      14.8K
      18.5K
    • 30.05.2011 o 15:37
      Post #739646 30.05.2011 15:37
    podobnie do powyzszych, zwatpienia po Arce, Zaglebiu i Widzewie.. psychicznie przygotowywanie, nie pierwszy spadek Pasow w mojej pamieci i aktywnym kibicowaniu, nielogiczna wiara ze NIE mozemy spac, hehe ;)
    • izbik

      7.7K
      86
    • 30.05.2011 o 15:46
      Post #739650 30.05.2011 15:46
    leszeczek Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Wierzyłem przed rundą i w jej trakcie, ale > miałem dwie chwile zwątpienia (chyba po > Zagłębiu i Widzewie) A ja wierzylem - karcilem i pocieszalem :D Pisalem Leszeczku ,ze nalezy wierzyc !
    • knur

      8.9K
      182
    • 30.05.2011 o 16:14
      Post #739663 30.05.2011 16:14
    przestałem wierzyć wtedy, kiedy BOT nam władował drugą bramkę - potem wyszedłem z pokoju i udałem się na mecz hokeja w Rouen, więc bramek dla nas nie widziałem. i mimo, że tamten mecz ostatecznie wygraliśmy, to wiara nie wróciła, bo za dobrze pamiętałem nasz "styl" gdy, czy raczej jego brak. pierwsze dwa mecze rundy wiosennej (szczególnie ze Śląskiem) utwierdziły mnie w przekonaniu, że postęp w grze owszem, może jest, ale nie aż taki, jakiego potrzebowaliśmy. pierwszy raz myśl o utrzymaniu dopuściłem do siebie podczas meczu z Lechią, ale nie trwało to długo, bo zaraz potem był wyjazd do Gdyni. ale tak poważnie to uwierzyłem dopiero, gdy zobaczyłem Cracovię w tabeli "nad wodą", czyli po Jagiellonii. skruchy nie wykazuję, mimo to liczę, że grzech braku wiary zostanie mi odpuszczony (mam już sygnały od wysoko postawionych osób, że to możliwe ;) )
    • Robinksc

      5K
      149
    • 30.05.2011 o 16:17
      Post #739664 30.05.2011 16:17
    Ja nas spuściłem już w 11 kolejce... a przed Widzewem byłem prawie pewien utrzymania, po przegranej znowu był dołek. Nawet zakład przegrałem o to czy spadniemy :) (jak zwykle mam pecha w hazardzie dlatego się utrzymaliśmy).
    • Kondi

      223
      0
    • 30.05.2011 o 16:20
      Post #739667 30.05.2011 16:20
    Ja dalej nie wierzę.
    • konserwa

      4.1K
      6.2K
    • 30.05.2011 o 16:21
      Post #739668 30.05.2011 16:21
    Wierzyłem cały czas. jedyny moment zachwiania wiary to porażka w Gdyni
    • laser11

      59
      0
    • 30.05.2011 o 16:33
      Post #739674 30.05.2011 16:33
    po 1: 2 z widzewem
    • Matthias89

      2.5K
      1.2K
    • 30.05.2011 o 16:35
      Post #739676 30.05.2011 16:35
    Ja już na jesieni zacząłem się psychicznie szykować do spadku i 1 ligi w przyszłym sezonie :) Po meczu z Bełchatowem gdzieś tam zaczęła się tlić jakaś nadzieja, która wzrosła gdy mecz z Legią został przełożony. Następnie w przerwie zimowej moja wiara zaczęła rosnąć bo wreszcie oczyszczono atmosferę w szatni, do nowej rundy przystępowałem z optymistycznym nastawieniem, choć oczywiście zdawałem sobie sprawę że łatwo nie będzie. To że utrzymanie jest naprawdę realne uwierzyłem w 100% po meczu z Lechem. Od tego meczu z Kolejorzem wierzyłem, choć była chwila zwątpienia, szczególnie po meczu w Gdyni, nawet po kolejnym meczu z Lubinem jakoś ten gol w 90 minucie dał mi znowu wiarę że może damy radę. Po meczu z Widzewem w sumie było jakoś dziwnie, z jednej strony były obawy że to może być kluczowy mecz, ale wiary wtedy już nie straciłem :)
    • gentlemen

      4.6K
      355
    • 30.05.2011 o 16:38
      Post #739679 30.05.2011 16:38
    W zimie byłem zwolennikiem budowy drużyny na awans. Mecz z Lechem przywrócił nadzieję, która gdzieś uciekła w okolicach meczu z Lubinem. Bardzo szybko zostałem przywrócony do pionu po wygranej z Czarnymi Koszulami, a w Bytomiu to była już wiedza ([i]a ta drużyna, Cracovię w lidze utrzyma[/i]), która chyba nie uciekła aż do końca.

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie