A widzieliście naszych obcokrajowców????????
Baranyk, Kacir, Jakes, Buril, Franek no a do tego świetna postawa Tomka w Bramce i wogule wspaniała obrona i skutecznosc i mamy zwycięstwo.
-
-
II runda: Starcie I - CRACOVIA : PODHALE 0 : 4
Gratulacje górale.
Rzeczywiście na tle naszych prezentowali się o wiele lepiej.Ale mam nadzieję ,że w następnych meczach będzie odwrotnie.Na razie zapaliło się żółte światło...
Spokojnie dead - musicie wygrać jeszcze 3 mecze.Wasi obcokrajowcy wcale nie błyszczeli na tle swoich kolegów - kluczem do zwycięstwa była konsekwentna i ofiarna gra całego zespołu oraz fatalna postawa zawodników Cracovii -oni przeszli kolo meczu.
Podhale grało w hokeja, a nasi sie ślizgali.
Wszystko przy bandach gdzie Górale ich w nie wgniatali, durne wrzutki w tercje Podhala, a wisienką na ciastku byla gra w przewadze. Podhale w 9 sekund zdazylo zamknac zamek i oddac dwa strzaly (w tym strzelajac bramke) a nasi przez 30 sekund kwadratem krazek se podają...
Rece opadaja.
PS: Moze naszych hokejmajstrów zainteresuje, że jutro fajna impreza ślizgawkowa w Krakowie:
[img]http://www.cracovia.pl/news/n1160.jpg[/img]
Spokojnie dead - musicie wygrać jeszcze 3 mecze.Wasi obcokrajowcy wcale nie błyszczeli na tle swoich kolegów - kluczem do zwycięstwa była konsekwentna i ofiarna gra całego zespołu oraz fatalna postawa zawodników Cracovii -oni przeszli kolo meczu.
A czy ja mówie że już wygraliśmy i gramy w finale, nie oglądałem meczu a go słuchałem ale z tego co słyszałem to nasi byli lepsi od waszych. Ja juz wiedziałem ze jak Jarek gola strzelił to bedzie ok. miałem strach jak miał Hartmann tyle sytuacji a jak kazek strzelił to juz byłem het spokojny.
jak dla mnie wcale Podhale nie zagralo jakos rewelacyjnie tylko dobrze to my nie mielismy najlepszego dnia (RADZIK moze sobie napewno 2 ,a moze i trzy brameczki na swoje konto dopisac a sam Hartman mial ze 3 setki LaSZKA tez ,Corich strzelil w slupek )bardziej martwi mnie brak pomyslu na gre u naszych
dlaczego nie gral Cerny ?
i nie slyszalem nic czy gral Prokop ?
Dwie ewidentne bramki Radzika!!Cracovia bez polotu i pomysłu, konsekwencja i czasami błyskotliwe podania Podhalan otwietrały drogę do naszej bramki!!Obcokrajowców odesłać do domu!!!!Rajski jest chyba w życiowej formie co ten chłopak dzisiaj wyciągał!!!!!!!!
Reve a ja myśle że to lepiej że Czerny nie grał!!!
Jestem tak wkurwiony, że nie wiem co pisać!
Gratuluje Szarotkom!
na gre Podhala patrzyło się z przyjemnością (gdyby nie wkurwiający fakt, że nas golą do zera), a na grę naszych... szkoda gadać :(
Czarne chmury :/ ... nie ma co ... zero taktyki, zero pomysłu na grę, zero strzałów, zero obcokrajowców oraz sto procent Podhala dało taki a nie inny wynik :/ ...
Wyglądało to że tak to ujme nie najlepiej.Pierwsza tercja jakby nie było szybki gol Podhala a potem takie wg mnie czekanie na błąd przeciwnika. Tercja druga to ciśniemy my,Podhale sie broni (bardzo dobrze) i wyprowadza 2 kontry.Trzecia tercja to w sumie to samo co druga. Generalnie wypadliśmy na tle rywala blado choć mogło być gorzej. Po raz kolejny potwierdza sie że nie wykorzystane sytuacje się mszczą i to dzisiaj zadziałało.
Miejmy nadzieje że się chłopaki obudzą i zaczną grać taki hokej do jakiego przyzwyczaili nas w zeszłym sezonie.
no i trochę szczęścia nam brakło( wybicie krążka praktycznie z linii bramkowej i w 2 tercji słupek) dziś niestety niemieliśmy atutów na pokonanie Podhala. w niedziele będzie lepiej.
Szarotki" gromią na wyjeździe
Michał Białoński2007-02-23, ostatnia aktualizacja 2007-02-23 22:31
Półfinał play-offu: ComArch/Cracovia - Wojas/Podhale 0:4. W niedzielę rewanż w Nowym Targu.
Hokej
W pierwszej półfinałowej batalii o mistrzostwo Polski "Szarotki" rozbiły wczoraj "Pasy" na ich lodzie! Mistrzów Polski powstrzymał niesamowicie interweniujący bramkarz Tomasz Rajski.
Mecz ułożył się idealnie dla "Szarotek". Krakowianie pogubili się w tercji rywala po przegranym wznowieniu. Kapitan nowotarżan Jarosław Różański popędził do tercji rywala i zza zasłony obrońcy chytrym strzałem z nadgarstka ulokował krążek w okienku. Zasłonięty Rafał Radziszewski mógł tylko rozłożyć ręce.
Górale chcieli pójść za ciosem. W 8. min Frantiszek Bakrlik, będąc tuż przed bramką, nie trafił w krążek po doskonałym podaniu Różańskiego. W rewanżu rajd przeprowadził as atutowy "Pasów" Leszek Laszkiewicz, ale kijem wybił mu "gumę" Rajski.
Mistrzowie Polski długo nie mogli osiągnąć przewagi. Udało im się dopiero wtedy, gdy po raz drugi w pierwszej tercji grali w pięciu na czterech (dwa faule, choć drugi naciągany - na Zbigniewie Podlipnim). Po popisowych akcjach L. Laszkiewicza dwie wymarzone okazje zmarnował Richard Hartmann, a jedną Marian Csorich, którego uderzenie z metra obronił Rajski. Z kolei Hartmann w 16. min widział już krążek w pustej bramce, gdy jakimś cudem, w iście krykietowym stylu, sytuację uratował Łukasz Wilczek.
Gospodarze chcieli zacząć drugą tercję od mocnego uderzenia i o mały włos nie wyrównali. "Laszka" uciekł Jackowi Zamojskiemu, ale przegrał pojedynek z Rajskim - bramkarz nie położył się, tylko wytrzymał na nogach i złapał krążek zmierzający w okienko. Ta zmarnowana okazja zemściła się na "Pasach". Po chwili piękne krosowe podanie Milana Jakesza otworzyło drogę do bramki Krzysztofowi Zapale. Ten uderzył z klepy tak mocno, że "guma" wpadła do bramki pod pachą "Radzikowi".
Później Podhale popisowo rozegrało przewagę. Różański zagrał za bramkę do Mariana Kacirza, ten wystawił krążek jak na tacy nadciągającemu obrońcy Rafałowi Sroce. Leworęczny "Laluś" wypalił w okienko. Bramkarz Cracovii był bez szans.
Górale poszli za ciosem. Różański w sytuacji sam na sam został powalony przez Podlipniego. Sędzia śmiało mógł podyktować rzut karny, poprzestał jednak na wykluczeniu kapitana mistrzów Polski. Górale zmarnowali 40-sekundowy okres gry w pięciu na trzech. Indolencja krakowian w podwójnej przewadze była jeszcze większa. "Pasy" dwa razy w trzeciej tercji bez skutku grały w pięciu na trzech (raz 33 s, a później 57 s).
Trener podhalan Wiktor Pysz miał trudną sytuacje kadrową. Kontuzje Sebastiana Biaeli i Dawida Słowakiewicza rozbiły mu trzeci atak. Pokerową zagrywką Pysza okazało się przesunięcie do ataku obrońcy Bartłomieja Piotrowskiego i wypuszczenie na lód jako pierwszej "piątki" nominalnie trzeciej formacji. Ona powstrzymała najlepszy atak krakowian. Z kolei trener krakowian Rudolf Rohaczek próbował przełamać strzelecką niemoc i wpuścił w drugiej tercji Richarda Szafarika, ale nawet on nic nie wskórał.
ComArch/Cracovia 0
Wojas/Podhale 4
Tercje: 0:1, 0:2, 0:1.
Bramki: 0:1 Różański (5.), 0:2 Zapała (24. Jakesz), 0:3 Sroka (28. Kacirz, Różański w przewadze), 0:4 Baranyk (56. Jakesz).
Cracovia: Radziszewski - Piekarski, Csorich, Hartmann, Słaboń, L. Laszkiewicz - Galant, Gil, Podlipni, Prokop, Pinc - Marcińczak, Dulęba, M. Piotrowski, Pasiut, D. Laszkiewicz oraz Kozendra i Szafarik.
Podhale: Rajski - Zamojski, Łabuz, Malasiński, Bakrlik, B. Piotrowski - Sroka, Wilczek, Różański, Zapała, Kacirz - Burzil, Jakesz, Baranyk, Voznik, Łyszczarczyk.
Sędziował Grzegorz Pożycki z Oświęcimia. Kary: 12 oraz 20 min. Widzów: 2 tys.
INFO WYJATKOWO OBIEKTYWNE :P G,W
Podhale nic wielkiego nie pokazalo!!!
PASY Grac Qrwa...!!!
echh... słabiutko naprawdę słabiutko zastanawia mnie taktyka, czy Nasz trener wmawia hokeistą taki sposób gry, jeśli tak to dziękuje ale gra w przewadze woła o pomstę a co gorsza wygląda tak samo w każdym meczu! Wolniejsi, słabsi, bez szczęścia i niestety bez pomysłu na grę. 0-1 ale myślę że gorzej będzie a przede wszystkim nie przystoi to mistrzowi Polski taka gra!
Gra była żenująca.Podhale nic wielkiego nie pokazało.Radziszewskiego obciażają 3 gole.Pierwszy wręcz żenujacy,drugi nie lepszy.Z taką grą nie mamy co szukać,o obcokrajowcach nie wspomnę-byli najsłabsi na lodzie.Panie Tabisz ,,dziękujemy ''za pozbycie się Hornego.
Najgorsze jest to że nie było wg kolektywnej gry .Idiotyczne wstrzeliwanki i solowe rajdy.A już szczytem debilizmu były idiotyczne kary ta przystanie 2-0 Podlipniego (najazd na bramkarza i potem równie debilna Gila).Po tej karze Podlipniego straciliśmy gola na 3-0 i było po meczu.Dawno nie widziałem tak słabo grającej drużyny.I to wszystkich bramkarza,obrońców i napastników.Trudno dziś kogokolwiek wyróżnić.Może jedynie L.Laszkiewicza.
A może chodzi o to ,że nasi chcą aby ich Filipiak zmobilizował finansowo jakąś premią dodatkwą
Karel Horny to jest gosc, szanowal nas jako kibicow. sciagnieci przez Rohacka gwiazdorzy widac maja to w dupie.
Wiedziałem, że nie będzie łatwo, ale nie tak wyobrażałem sobie ten mecz.... Liczyłem, że naszym atutem będzie bramkarz, którego dzisiaj przyćmił Rajski broniący fenomenalnie.... Radzik natomiast był bardzo słaby i zawalił ewidentnie dwie bramy.... Reszta drużyny jako tako poczynała sobie dopóki nie straciła drugiej i trzeciej bramki.... Kto wie jak potoczyłby sie mecz, gdyby wykorzystali stworzone sytuacje, ale kiedy nie trafia sie do pustej bramki.... To jest jednak gdybanie, które nie ma sensu.... Po trzecim golu Podhala nasi zwyczajnie przestali grać, jakby już nie wierzyli, że są w stanie odwrócić losy meczu.... Pytanie co dalej??? Na pewno psychologicznie nasi są stłamszeni i bardzo trudno będzie się odnaleźć w kolejnych meczach.... Trudno też wierzyć w jakąś metamorfozę z dnia na dzień, taka jaką nasi hokeiści przeszli po pierwszych meczach z Podhalem (po pierwszych trzech meczach 1-2) w ubiegłym sezonie.... Wtedy przede wszystkim był inny potencjał kadrowy obydwu ekip..... Takie są uroki play off i pozostaje żałować, że nie przystąpiliśmy do niego z drugiej pozycji.... Wtedy trafilibyśmy na wymęczoną i bez formy Stocznię, a Podhale męczyłoby się z Tychami.... Później w finale trafilibyśmy na wymęczonego rywala.... To jest jednak gdybanie, które nie ma sensu, bo nic już nie zmieni.... Trudno sobie to wyobrazić, ale finał nam się znacznie oddalił i chyba tylko cud może tutaj coś zmienić.... Niestety, ale wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie Podhale będzie mistrzem Polski.... Naprawdę trudno wierzyć, że będzie inaczej.... Wielokrotnie wykazałem się nadmiernym pesymizmem i na nasze szczęście zazwyczaj sie myliłem, ale nie tym razem!!! JESTEM PRAWIE TEGO PEWNY!!!
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)