Tymczasem w Unii dymisja Zupy .. Do której się przyczyniła wczorajsza porażka https://hokej.net/artykul/szokujaca-decyzja-trenera-mistrzow-polski-tuz-przed-waznym-meczem
-
-
U naszych rywali (prywatne pogaduchy będą kasowane)
Miły dodatek do zwycięstwa:)
5 dni później
- Edytowany
W sumie to nie wiem gdzie, ale, że my tam nie gramy, a nasi rywale owszem, to skrobnę tu. Chciałem słówko o wczorajszym półfinale Pucharu Polski(ego - zawsze lubię i używam tego suchara o pewnym trenerze co po połowie życia w Polsce wciąż nie zakumał że to jest Puchar <rzeczownik w dopełniaczu - kogo? czego?> Polski, tylko myślał że to jest Puchar <przymiotnik - jaki?> Polski i dopóki mówił, że jest "Puchar Polski", to wyglądało sztampowo, ale jak wchodził w deklinację to pojawiały się perełki, że "zagramy w Pucharze Polskim", albo "rozgrywki Pucharu Polskiego"). Otóż gra - całkiem ok. Natomiast sędziowanie - naprawdę... no ciężko tu mówić o drobnych błędach. To wielbłądy były. I do tego monstrualna wręcz niekonsekwencja (sam nie wiem które gorsze). Nie jestem fanem Katowic, a i specjalnie jakoś nie wielbię Tychów, więc w miarę obiektywnie myślę, że patrzę (mecz oglądałem dość neutralnie bez specjalnych wzruszeń). W punktach parę przykładów na szybko:
1) w 1szej tercji obrońca Katowic dosłownie wepchnął Tyszanina (stojącego POZA polem bramkowym, po prawej stronie Murraya) nie tylko w pole bramkowe, ale dosłownie w Murraya (swojego bramkarza). Zgodnie z przepisami spalonego w polu bramkowym NIE MA (bo został wepchnięty przez obrońcę), tfu, wróć, być nie powinno. Gość wpadł do bramki i... Murray (dosłownie!!! naprawdę!!!) zaczął okładać chłopa swoim kijem! Na oczach sędziego! Klasyczna kara meczu! (Tu przypominam, może ktoś pamięta mecz Polska - Włochy jak Radziszewski Włochowi przymłotkował blokiem, bo gość wylądował mu na leżąco w polu bramkowym). Gwizdek... i co? Spalonego w polu bramkowym odgwizdali. Spalonego nie było, a go zagwizdali. Kara meczu była jak bum cyk cyk - uznali, że wolno gościa prać kijem. Ciekawe co by zrobili jakby Tyszanin zamiast się zasłaniać, to zaczął Murrayowi oddawać swoim kijem? KARA MECZU DLA BRAMKARZA TO "GAMECHANGER", JEJ BRAK ZATEM TO RÓWNIEŻ WYPACZENIE WYNIKU.
2) Także 1sza tercja. Katowice zza bramki podają, napadzior na wprost bramki dostaje gumę. Dla "niewypaczenia wyniku" w sumie dobrze, że przestrzelił ogromnie, ale... Fucik widząc jakie podanie idzie tak się odbił od słupka, że bramka nie tyle wyskoczyła co wręcz obróciła się bokiem. Podręcznikowe 2 minuty dla bramkarza. Sędziowie NIE odgwizdali. TU MÓWIMY O "ZWYKŁYCH 2 MINUTACH" TO NIE JEST WYPACZENIE WYNIKU, ALE BŁĄD DUŻY (co najlepsze wcale nie kazali tej bramki zamocować lepiej, bo "wypadła" potem jeszcze kilka razy)
3) Mroczkowski kijem trzymanym oburącz leje Tyszanina w okolice szyi i głowy. Kara meczu jak bum dy dy. Ale nie wg sędziów. Nawet 2 min nie dali. Minutę później za atak łokciem na głowę Mroczkowski wyleciał i tak, ale powinien wylecieć już wcześniej. Po tym drugim (łokciem) on miał pretensje do sędziów i ja go nawet tak po ludzku rozumiem - skoro jak walił rywala kijem po głowie i szyi to mu odpuścili, no to faktycznie miał pełne prawo uważać, że jak rąbnie tylko łokciem bez kija, to mu przejdzie tym bardziej... NIEODGWIZDANIE KOLEJNEJ KARY MECZU - WIELBŁĄD (z tym, że ten sam gość za to samo dostał ją i tak zaraz potem)
4) Gol na 2-1 dla Tychów - kuriozum. Gola nie powinno być. Powinny być 2 minuty kary dla Monto (Tyszanin) za atak kijem trzymanym oburącz (ewentualnie rzucenie na bandę, ale ja bym tu krossa bardziej przyznał, tak czy siak faul ewidentny). Obejrzyjcie tego gola na powtórce - Heljanko (Tychy) przy bandzie walczy o krążek z Vervedą (Katowice), Heljanko zaliczył piękną asystę, problem w tym, że mógł ją zaliczyć tylko i wyłącznie dlatego, że Vervedę z gry wyłączył Monto (Tychy) rypając rywala w plecy kijem. Sędziowie gola uznali - Katowice zamiast gry w przewadze (to mieć powinni) stracili gola - WIELKI WIELBŁĄD
5) Gol Katowic na 2-2 - kolejny gol, którego moim zdaniem nie powinno być. Najlepsze jest to, że tą sytuację oglądali na wideo - Wronka (Katowice) sam wjechał w pole bramkowe Fucika, obrońca Tychów dojechał do niego KIEDY TEN JUŻ W POLU BRAMKOWYM BYŁ. Potem padł gol. Bramkarz miał na sobie napastnika w polu bramkowym, który miał z nim kontakt fizyczny, więc nie miał swobody reakcji. Ewidentny spalony w polu bramkowym i gol anulowany... tak powinno być. Geniusze gwizdka obejrzeli wideo i... gola uznali! Tu sugeruję powrócić do pkt 1 - tam napastnika wrzucono w pole bramkowe i odgwizdali spalonego (którego nie było), to tu gdzie napadzior sam wjechał to powinni dać spalonego tym bardziej? Do tego oglądali to na wideło!!!! Nie wiem... jedyne co jakoś do mnie przemawia, to że uznając Katowicom "lewego gola" chcieli "kolejnym błędem naprawić błąd uznania Tychom gola na 2-1". Parodia.
Nic to, zaraz drugi półfinał, zobaczymy jak dziś będzie.
Hokej w telewizorni TVP Sport... noooo widac jazdy konno nie ma między swietami czy tam ping ponga czy powtórki z przeciągania liny na bałtyckich plażach w wakacje 😉😉😉😉
Jastrzębie prowadzi z Unią 2:0 w PP, więc nie było żadnego odpuszczania w meczu z nami przed tym spotkaniem. Czyżby finał derbowy?! No trzecia tercja jeszcze przed nami.
Siedem min do końca i 3:1 dla Jastrzębia.
Ostatecznie Jastrzębie wygrywa 4:2. Graty!
W drugim półfinale tuż przed strzałem bramkarz ordynarnie rusza bramkę, ale na szczęście sędziowie po weryfikacji gola uznają (oczywiście, gola na pocieszenie :).
Po pierwszej odsłonie optyczna przewaga Jastrzębia, ale wynik 0:0.
Ostatecznie Tychy wygrywają 3:1 i sięgają po PP poraz jedenasty i trzeci sezon z rzędu. Graty dla Was i dla Jastrzębia za postawę.
A co do TVP sport, zawsze pokazywali Puchar Polski. Mało, ale jednak trzeba im to oddać.
A także mecze ligowe .
[quote]#post1656730 W sumie to nie wiem gdzie, ale, że my tam nie gramy, a nasi rywale owszem, to skrobnę tu. Chciałem słówko o wczorajszym półfinale Pucharu Polski(ego - zawsze lubię i używam tego suchara o pewnym trenerze co po połowie życia w Polsce wciąż nie zakumał że to jest Puchar <rzeczownik w dopełniaczu - kogo? czego?> Polski, tylko myślał że to jest Puchar <przymiotnik - jaki?> Polski i dopóki mówił, że jest "Puchar Polski", to wyglądało sztampowo, ale jak wchodził w deklinację to pojawiały się perełki, że "zagramy w Pucharze Polskim", albo "rozgrywki Pucharu Polskiego"). Otóż gra - całkiem ok. Natomiast sędziowanie - naprawdę... no ciężko tu mówić o drobnych błędach. To wielbłądy były. I do tego monstrualna wręcz niekonsekwencja (sam nie wiem które gorsze).
Nic to, zaraz drugi półfinał, zobaczymy jak dziś będzie.[/quote]
Jakieś spostrzeżenia po drugim półfinale, finale czy tam już wszystko było dobrze?
- Edytowany
[quote]#post1656992 [quote]#post1656730 W sumie to nie wiem gdzie, ale, że my tam nie gramy, a nasi rywale owszem, to skrobnę tu. Chciałem słówko o wczorajszym półfinale Pucharu Polski(ego - zawsze lubię i używam tego suchara o pewnym trenerze co po połowie życia w Polsce wciąż nie zakumał że to jest Puchar &lt;rzeczownik w dopełniaczu - kogo? czego?&gt; Polski, tylko myślał że to jest Puchar &lt;przymiotnik - jaki?&gt; Polski i dopóki mówił, że jest "Puchar Polski", to wyglądało sztampowo, ale jak wchodził w deklinację to pojawiały się perełki, że "zagramy w Pucharze Polskim", albo "rozgrywki Pucharu Polskiego"). Otóż gra - całkiem ok. Natomiast sędziowanie - naprawdę... no ciężko tu mówić o drobnych błędach. To wielbłądy były. I do tego monstrualna wręcz niekonsekwencja (sam nie wiem które gorsze).
Nic to, zaraz drugi półfinał, zobaczymy jak dziś będzie.[/quote]
Jakieś spostrzeżenia po drugim półfinale, finale czy tam już wszystko było dobrze?[/quote]
Przyznam uczciwie, że Psi Patrol wybrałem (i to uczestnictwo, a nie oglądanie), więc z 2go półfinału widziałem niecałą 1szą tercję. A jako że staram się nie propagować postawy [i]"nie znam się, więc się wypowiem"[/i] - toteż zachowam się dyplomatycznie wg Churchilla *
* - słówko wyjaśnienia: Churchill onegdaj błysnął bon motem, ze [i]"dyplomata to ktoś, kto dwa razy się zastanowi, zanim nic nie powie."[/i] Tak więc ja pierwszy raz nic nie powiedziałem "tuż po meczu", a teraz takoż samo uczynię po raz wtóry.
Tychy dostały 4 mln zł od miasta. I jak z takimi rywalizować.
Czytam sobie skład Jastrzębia a tam syn ponoć ikony Cracovii - Daniela. Dla mnie z tą ikoną to przesada.
Sensacja w NT, Podhale urwało punkt Gieksie. Normalnie liga cudów.
A Sosnowiec też zapunktował - kolejka cudów.
musa zarobic jakos jak sie budety nie spinaja 😉 😉
9 dni później
Katowice przegrały 3:6 z Cardiff w pierwszym meczu PK.
GKS grał na 3 piątki, bo czterech graczy "nie dotarło" z powodu jakichś problemów wizowych.
Ciekawe kto i czego nie ogarnął... Jeszcze bym może zrozumiał gdyby mecz był gdzieś w głębokiej Azji albo na Antarktydzie, ale w GB?
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)