Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
  • Ranking Typera
    • Regulamin
    • Ranking Typera
    • Kawa, herbata czyli rozmowy bez fusów

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 6 dni temu o 09:59
      Ostatnia aktywność wczoraj o 19:37
      967 wyświetleń
    • Andrzej.ksc

      1.9K
      1.6K
    • 4 dni temu o 14:40
      Post #1748890 28.09.2026 14:40
    • Edytowany
    [quote]#post1748844 Najlepsza kawa Fort .[/quote] Pan Jan Hoffman z naszego muzeum lotnictwa poleca zielonego Jacobsa.
    • żółta kaczka lubi to.
    • Kamaz80

      3.4K
      4.5K
    • 4 dni temu o 15:49
      Post #1748895 28.09.2026 15:49
    [quote]#post1748844 Najlepsza kawa Fort .[/quote] Ja mam niemiłe wspomnienia z kawą Fort,ponieważ Szef w byłej pracy zawsze nam ją kupował...była ohydna i tania😆 Ale to było 20 lat temu,więc teraz może już jest dobra 🤔
    • MSC lubi to.
    • MSC

      9.6K
      5.6K
    • 4 dni temu o 16:44
      Post #1748902 28.09.2026 16:44
    • Edytowany
    Jeśli chodzi o ohydne kawy to ja mam jedno doświadczenie z kawą Gimoka. Fort przy niej to rarytas choć Forta nie piłem już ze 20 lat jak Kamaz. Dawno temu kiedy jeszcze parzyłem przelewowo i kupowałem mieloną. Była podejrzanie tania ale włoska więc pomyślałem że nie może być taka zła. Niestety okazało się że może. To był smak jakichś chemikaliów a nie kawy 🤮
    • żółta kaczka oraz Kamaz80 lubią to.
    • żółta kaczka

      6.9K
      2.3K
    • 4 dni temu o 16:48
      Post #1748904 28.09.2026 16:48
    [quote]#post1748902 Jeśli chodzi o ohydne kawy to ja mam jedno doświadczenie z kawą Gimoka. Fort przy niej to rarytas choć Forta nie piłem już ze 20 lat jak Kamaz. Dawno temu kiedy jeszcze parzyłem przelewowo i kupowałem mieloną. Była podejrzanie tania ale włoska więc pomyślałem że nie może być taka zła. Niestety okazało się że może. To był smak jakichś chemikaliów a nie kawy 🤮[/quote] Kusi mnie wrzucić temat "czekolady Pani Twardowska" - w dzieciństwie uwielbiałem...
    • MSC

      9.6K
      5.6K
    • 4 dni temu o 16:48
      Post #1748905 28.09.2026 16:48
    Dawaj 😉
    • the Painter

      5.9K
      7.4K
    • 4 dni temu o 16:52
      Post #1748906 28.09.2026 16:52
    Ja, będąc na wagarach w pierwszej klasie, poszedłem do Cafe Eva, pod Koroną.Na kawę. Kwaśna i zgrzypiała między zębami. Tfuu! O tym, że to była agencja, dowiedziałem się dopiero jak się spaliła. Docinki pracownic, że tu nie poczekalnia, nie robiły na mnie i na kumplach wrażenia.
    • MSC, żółta kaczka, mariomk oraz pawelski lubią to.
    • żółta kaczka

      6.9K
      2.3K
    • 4 dni temu o 17:06
      Post #1748908 28.09.2026 17:06
    [quote]#post1748905 Dawaj 😉[/quote] No ale Ty powinieneś pamiętać ten rarytas. Takie białe opakowanie z czarnym wzorkiem w pepitkę. Za PRLu nasza gospodarka nie była bogata w dewizy i był problem z importem kakao itp. No i opracowano 'zastępniki". Wedel miał "tabliczkę mleczną" chyba, gdzieś w Polsce była też "Brazyliana", ale u nas w Krakowie nr1 to była lokalna "Pani Twardowska" z Wawelu. Ile w tym prawdy to nie wiem, ale znam legendę że ich dokładny skład nie jest znany po dziś dzień, że jak upadał peerel, to służby zadbały o to, żeby receptura zniknęła i ludzie się nie dowiedzieli czym karmili swoje dzieci. Obiło mi się kiedyś o uszy, że choć nie wiadomo na pewno co w nich było to wiadome jest z całą pewnością czego w nich nie było - kakao, mleka, masła ani cukru (czyli musiałaby w nich być cała reszta Tablicy Mendelejewa). Ale była przepyszna. Pamiętam jakieś urodziny albo imieniny u jakiejś ciotki. Na jednym talerzyku była PRAWDZIWA CZEKOLADA, jedna tabliczka, połamana na półokienkowe skrawki. Wszyscy rodzice próbowali i się zachwycali, no i my, kilkuletnie szkraby też spróbowaliśmy - za paskudztwo ją uznaliśmy, zostawiliśmy wapniakom i konsumowaliśmy boską Twardowską (której było pod dostatkiem).
    • MSC

      9.6K
      5.6K
    • 4 dni temu o 17:09
      Post #1748909 28.09.2026 17:09
    No nie pamiętam jeśli była lokalna bo ja dzieciństwa w Krakowie nie spędziłem. U nas chyba z Wawelu wyrobów nie dostarczali.
    • Kamaz80

      3.4K
      4.5K
    • 4 dni temu o 17:14
      Post #1748910 28.09.2026 17:14
    • Edytowany
    @żółta kaczka#4267 a ta czekolada Twardowskiego ,to jest ta gorzka czekolada którą rodzice i dziadkowie wieszali na choince świątecznej ? I te czekolady było ich kilka,i na kilka lat świąt 😆 Stara kawa Ford i gorzka czekolada Twardowskiego 🤪
    • żółta kaczka

      6.9K
      2.3K
    • 4 dni temu o 17:24
      Post #1748912 28.09.2026 17:24
    [quote]#post1748910 @żółta kaczka#4267 a ta czekolada Twardowskiego ,to jest ta gorzka czekolada którą rodzice i dziadkowie wieszali na choince świątecznej ? I te czekolady było ich kilka,i na kilka lat świąt 😆 Stara kawa Ford i gorzka czekolada Twardowskiego 🤪[/quote] Za "głębokiego peerelu" Twardowska to podobno była "prawdziwa, z orzechami", ale gdzieś pod koniec Gierka, albo początkiem Jaruzela deficyty handlowe były już takie, że ją musieli "dostosować rynkowo" i ostatnie 10-15 lat peerelu to był wyrób czekoladopodobny z czekoladą nie mający nic wspólnego. Jestem pewien. ------------------ [quote]#post1748909 No nie pamiętam jeśli była lokalna bo ja dzieciństwa w Krakowie nie spędziłem. U nas chyba z Wawelu wyrobów nie dostarczali.[/quote] Oj dużo straciłeś, bardzo dużo... ------------------ [quote]#post1748906 Ja, będąc na wagarach w pierwszej klasie, poszedłem do Cafe Eva, pod Koroną.Na kawę. Kwaśna i zgrzypiała między zębami. Tfuu! O tym, że to była agencja, dowiedziałem się dopiero jak się spaliła. Docinki pracownic, że tu nie poczekalnia, nie robiły na mnie i na kumplach wrażenia.[/quote] I tak się ciesz, że trafiłeś do jakiegoś "przybytku Evy" a nie czegoś a'la "Błękitna Ostryga", bo tam byś dopiero mógł szkołę życia zaliczyć. Ale tak swoją drogą - hitem by było jakbyś im na te docinki odparował "No co? Płacę, więc wymagam" 😂 Myślę, że niektóre mogłyby Cię do dziś pamiętać za taki text
    • leszeczek

      24.9K
      30.4K
    • 4 dni temu o 17:57
      Post #1748915 28.09.2026 17:57
    • Edytowany
    [quote]#post1748872 W-Zetka[/quote] "Kawa, W-Zetka i co? Kawa i W-Zetka są obowiązkowe" ;-) Ja kawa z ekspresu Jura, Ani kawy ani herbaty nie słodzę. Cyba nawet od wczesnej młodości czyli czasów liceum. W herbacie to, że jest posłodzona poznaję po zapachu. Ale herbatę z cytryną słodzę. A jak studiowałem w latach 86-91 to woda w Krk była tak podła, że bez cytryny herbaty, czy soku cytrynopodobnego nie dało się wypić. Na wspomnienie tego osadu co się robił wtedy na herbacie do teraz mam odruch wymiotny. Cytryna, czy nawet sztuczny sok cytrynowy, którego używałem rozpuszczał to świństwo.
    • MSC, żółta kaczka oraz the Painter lubią to.
    • Bucky Nome

      3.7K
      4.7K
    • 4 dni temu o 20:22
      Post #1748928 28.09.2026 20:22
    • Edytowany
    Z kaw dobrze mi wchodzi czarna, ziarnista „woseba”, mielona tuż przed zastosowaniem. Zaskakujące jak jest inna w smaku (jakości?) od innych kaw tej firmy (imho paskudnych).Aż dziw że to ta sama stajnia. PS. Opakowanie Stosunkowo łatwe do pomylenia z błyszczącą ciemnobrązową tej samej firmy. Zupełnie inna rzecz. Ps2. I przypomniał mi się cytat z „Długiego pożegnania” Chandlera i słowa Philipa Marlowe’a : „Poszedłem do kuchni zrobić kawę – całe galony kawy. Gęstej, mocnej, gorzkiej, wrzącej, bezlitosnej, zdeprawowanej. Życiodajnej krwi zmęczonych ludzi” Tak, dla mnie kawa powinna być właśnie taka.
    • maczcz lubi to.
    • awaria

      1.8K
      2K
    • 4 dni temu o 22:22
      Post #1748945 28.09.2026 22:22
    Wy tak na poważnie z tym Fortem??? Najgorsza kawa jaką piłem w życiu
    • Jeden9Zero6

      1.4K
      3K
    • 4 dni temu o 22:26
      Post #1748947 28.09.2026 22:26
    Fort piłem jako student, przepomniały się te wspaniałe czasy, gdy się miało tylko kilkadziesiąt złotych przy dupie.
    • MSC lubi to.
    • CHT

      3.7K
      3K
    • 4 dni temu o 06:10
      Post #1748960 29.09.2026 06:10
    Dobrego dnia kawosze i herbaciarze ☕ [img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-09/1790654975-556.jpg[/img]
    • Kamaz80, maczcz oraz BartAcid lubią to.
    • żółta kaczka

      6.9K
      2.3K
    • 4 dni temu o 06:56
      Post #1748963 29.09.2026 06:56
    [quote]#post1748947 Fort piłem jako student, przepomniały się te wspaniałe czasy, gdy się miało tylko kilkadziesiąt złotych przy dupie.[/quote] Tak? Kurczę, widzisz, a ja mam właśnie na odwrót. Nie jest na szczęście aż tak źle, żeby 4-cyfrowy pin strzegł mi 3-cyfrowej sumy na koncie, ale kiedyś... ooooo Paaaanie, kiedyś to ja byłem milionerem.... naprawdę!
    • Jeden9Zero6 lubi to.
    • maczcz

      1.3K
      2.2K
    • 4 dni temu o 09:14
      Post #1748965 29.09.2026 09:14
    • Edytowany
    Ja pije MK Cafe ziarnista- espresso z zwykłych marketówek wchodzi najlepiej Ale polecę Wam jak lubicie czasem gdzieś iść na dobrą kawę [b]Coffe Rain[/b] na Borku Fałeckim przy placu targowym. Właścicielami jest polsko-gwatemalskie małżeństwo on z zawodu kucharz pracował po Europie w restauracjach z gwiazdkami Michelin ona z rodziny gdzie uprawiało się kawę w Gwatemali od pokoleń próbują z nowym projektem mała kawiarnia na Borku lokalizacja nie jest fenomenalna ale dla kawosza według mnie must have
    • żółta kaczka, MSC, hank oraz 4 innych osób lubią to.
    • manolo1

      705
      784
    • 4 dni temu o 13:17
      Post #1748977 29.09.2026 13:17
    Kawa z ekspresu - lungo + espresso + śmietanka lub świeżo zmielona parzona ze śmietanką. Herbata tylko jesień-zima - z miodem + cytryną, albo z pigwowcem, który został z maceracji pigwówki, albo z Preso Čaj + Tuzemak 35%
    • MSC lubi to.
    • CHT

      3.7K
      3K
    • 3 dni temu o 18:39
      Post #1748990 29.09.2026 18:39
    Jeżeli chodzi o kawę, to tylko czarna i gorzka. Wszystko inne jest profanacją. Ja aktualnie fusiara, z zaparzacza ewentualnie kawiarki, ale po turecku też daje radę. Na tę chwilę Woseba Mocca Fix złota. Mocna kawa i w smaku też mi podchodzi. [img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-09/1790699801-598.jpg[/img]
    • Jeden9Zero6 lubi to.
    • sterby

      21K
      23.3K
    • 3 dni temu o 09:08
      Post #1749040 30.09.2026 09:08
    Najlepsza kawa jaką piłem - pałac Hofburg w centrum Wiednia. Najgorsza kawa jaką piłem - Puente del Inca u podnóża Aconcagui w Argentynie - smakowała jak mocz, chorej na nerki alpaki, zaprawiony piaskiem. Koledzy z Cracovii mogą poświadczyć.
    • Diabel, hank oraz maczcz lubią to.

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (5 użytkowników)

    Goście (5)
    • Główna
    • Działy i kategorie