Analiza techniczna drużyn.
[h4]Cracovia [img-s]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/cracoviaherb.png[/img-s] vs [img-s]https://cracovia.krakow.pl/nextmatch/team/349.png[/img-s] Piast Gliwice[/h4]
[i]Analizy dokonano na podstawie statystyk z ostatnich 5 spotkań obu drużyn.[/i]
[comparison home_name="Cracovia" away_name="Piast Gliwice" form-home="54" form-away="46" att-home="50" att-away="50" def-home="70" def-away="30" poisson-home="62" poisson-away="38" h2h-home="50" h2h-away="50" goals-home="50" goals-away="50" total-home="56.0" total-away="44.0"][/comparison]
[forecast home="45" home_name="Cracovia" draw="45" away="10" away_name="Piast Gliwice"][/forecast][b]Podsumowanie analizy:[/b] Analiza statystyczna spotkania pomiędzy [b]Cracovią[/b] a [b]Piastem Gliwice[/b] wskazuje na wyraźną przewagę gospodarzy, szczególnie w kontekście uniknięcia porażki. Ogólna ocena porównawcza przyznaje [b]Cracovii[/b] 56% szansy na zwycięstwo, podczas gdy [b]Piast Gliwice[/b] ma 44%.
W poszczególnych kategoriach, [b]Cracovia[/b] prezentuje się lepiej w formie (54% vs 46%) oraz ma zdecydowaną dominację w obronie (70% vs 30% dla [b]Piasta[/b]). Rozkład Poissona również faworyzuje gospodarzy z wynikiem 62% w porównaniu do 38% dla [b]Piasta[/b]. W aspekcie ataku, historii bezpośrednich spotkań (H2H) oraz ogólnej zdolności do zdobywania bramek, obie drużyny prezentują się bardzo równo, osiągając po 50% w każdej z tych kategorii.
Prognozy dotyczące wyniku wskazują, że [b]Cracovia[/b] ma 45% szans na zwycięstwo, a remis również ma 45% szans. Oznacza to, że prawdopodobieństwo, iż [b]Cracovia[/b] nie przegra tego meczu, wynosi 90%. Szanse na zwycięstwo [b]Piasta Gliwice[/b] oceniane są na zaledwie 10%.
Mecz ma być również niskobramkowy. Sugerowany jest zakład poniżej 3.5 gola w całym spotkaniu. Co do indywidualnych bramek, przewiduje się, że [b]Cracovia[/b] strzeli poniżej 2.5 gola, a [b]Piast Gliwice[/b] poniżej 1.5 gola.
Podsumowując, silna obrona [b]Cracovii[/b] i jej lepsza forma sprawiają, że są oni faworytem do osiągnięcia przynajmniej remisu. Niska przewidywana liczba bramek sugeruje, że skuteczność defensywna [b]Cracovii[/b] może okazać się kluczowa, prowadząc do zaciętego spotkania, w którym [b]Piast Gliwice[/b] będzie miał trudności ze zdobywaniem goli, a gospodarze spróbują wykorzystać swoje szanse, by przypieczętować korzystny wynik lub podzielić się punktami.
[alert][i]Typy można zmieniać do momentu rozpoczęcia meczu.[/i]
Statystyki: [url=https://cracovia.krakow.pl/s/ranking-typera]🏅 Ranking Typera (kliknij tutaj)[/url][/alert]
-
-
Cracovia vs Piast Gliwice, piątek 27 lutego 2026, 18:00
- Edytowany
[quote]#post1713039 ... leszeczek - jako kibice mamy na nią jakiś wpływ ale zależna jest przede wszystkim od innych czynników. w niecieczy jest generalnie mniej chętnych na oglądanie ekstraklasowej piłki niż w Krakowie. jeśliby wziąć procent mieszkańców biorących udział w tym widowisku to i tak byśmy byli za Niecieczą....[/quote]
Nie wiem czy zrozumiałeś to co napisałem. Sądzę, że nie. Ja napisałem, że podobnie jak barney uważam, że udział kibiców w meczu ma wpływ ma frekwencję. Fundamentalny. Niezależnie od procenta mieszkańców miejscowości, którzy chodzą na mecze. Zaprzeczanie temu stwierdzeniu jest dowodem... Nie wiem co napisać byś nie uznał tego za obraźliwe. To jest po prostu oczywista oczywistość.
W nawiązaniu do analizy Lajkonika zaczynam się niepokoić.
Dwa bilety kupione, jeszcze tylko opłacić pozwolenie na wjazd do sct i można się wybierać na mecz.
[quote]#post1713039 argument o tym, że kibice niosą zawodników to jakaś bzdura wyssana z palca, kolportowana przez zawodników by kibice się podniecili. gdyby tak było to by greckie i tureckie kluby rozwalały wszystkich jak leci. czasem jest wręcz przeciwnie, że presja trybun i rozczarowanie jakie może przynieść porażka w ważnym meczu może plątać nogi. są tereny gdzie nie ma kibiców i się gra ciężko. są tereny gdzie są kibice i się ich leje. najlepszym przykładem Crystal Palace które jako jedyne w Anglii ma zorganizowany doping kibiców. Nie przekłada się to na rezultaty sportowe. Nie ma żadnej korelacji między atmosferą na meczu a wynikami osiąganymi przez drużynę. jeśli ktoś uważa inaczej to proszę spróbować mnie przekonać.[/quote]
Całe szczęście, że najwybitniejsi na świecie piłkarze, którym całkiem często zdarza się machać rękami w kierunku kibiców i podrywać ich do dopingu w meczach, w którym gonią wynik, nie spotkali santo na swojej drodze. Dowiedzieliby się, że całe to mityczne wsparcie jest wyssana z palca, a ich realne potrzeby, by stadion poniósł ich do wiekszego wysiłku to tylko bujda, którą sami sobie wtłoczyli do głów.
To samo piłkarze, którzy rozgrywając dwumecz proszą na konferencjach kibiców o obecność i głośny doping, gdy w rewanżu muszą odwrócić wynik i często zwracają uwagę na to, że dzięki kibicom mogą dać radę. Wszyscy oni od lat, ba, dekad żyją w matrixie.
Może nawet gra w czasach COVID to było najlepsze co spotkało piłkarzy? Cisza i spokój, zero presji.
A tak serio, problem z tym co piszesz polega na tym, że wychodzisz z błędnego założenia i na nim opierasz całą swoją wypowiedź.
Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie uważa, że najlepszy doping = największe sukcesy sportowe. To oczywiste, że jak na Kałuży przyjedzie Real Madryt albo taki Villarreal, to nawet mając stadion wypełniony na 300% i kibiców dopingujących jak nigdy w życiu, prawdopodobnie taki mecz byśmy solidnie przegrali.
Mógłbyś również popytać jakiegokolwiek kibica Crystal Palace czy oczekuje od swojej drużyny święcenia triumfów nad triumfami skoro mają najlepiej zorganizowany doping - obstawiam, że każdy by Ci powiedział, że wcale tego nie oczekuje.
To czego prawdopodobnie oczekuje taki kibic Crystal Palace i czego możemy oczekiwać my jako kibice Cracovii, to chemii między trybunami a boiskiem. Jeżeli my damy z siebie wszystko na trybunach, możemy i mamy prawo oczekiwać, że piłkarze dadzą z siebie max na murawie. Jeżeli będziemy przegrywać tak jak np. przegraliśmy w Szczecinie, to dla mnie spoko, jest to gorzka pigułka, ale do przełknięcia, bo piłkarze walczyli i jestem im za to wdzięczny. Ale grania w chodzonego tak jak w Częstochowie (PP) pewnie nikt z nas nie chciałby tu oglądać. I o to w tym wszystkim chodzi. O wysiłek i oddanie serducha na boisku. Czy trybuny są w stanie zwodnikowi/drużynie dopomóc w wykrzesaniu z siebie ekstra energii? Oczywiście że TAK! Jakbyś chodził na mecze to z trybun mógłbys sam to na własne oczy zauważyć :)
Z ciekawostek - w psychologii sportu istnieje coś takiego jak efekt 12 zawodnika. I nie chodzi o kalosza ;) piłkarze sami przyznają, że głośny doping podnosi adrenaline, zwiększa zdolności kondycyjne i, co ciekawe, polepsza orientacje na boisku. Mozna więcej w temacie poczytać tu: https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1469029201000334?via%3Dihub
P.S. czy nie zastanowiło Cię nigdy, że piłkarze po strzelonym golu bardzo często i na całym świecie biegną / odwracają się w stronę najzagorzalszych kibiców i to z nimi świętują bramkę?
Każdy piłkarz doskonale wie, że mechanizm wspólnoty z kibicami/miastem/klubem jest niezwykle silnym wyzwalaczem, no i po takim golu w reakcji spontanicznej piłkarz często może nawet podświadomie potrzebuje poczuć od kibica, że zrobił coś wyjątkowego.
***
I jeszce słówko co do obecności na boisku vs. klikanie bo nie chce sie już rozpisywać.
Każdy poważny inwestor i klient chce na własne oczy zobaczyć w jaki biznes wchodzi. Excele, tabelki, kliki i PowerPointy można mu pokazać w samych superlatywach, ale mało który klient jest frajerem, żeby to łyknąć. On musi przyjść sam na boisko i stadion i zobaczyć w co wchodzi.
Santo, trochę deprecjonujesz wpływ kibiców.
Oczywiście jak ktoś posiada wysoki poziom sportowy to wpływ trybun na jego postawę może być niewielki ale są też zawodnicy, którzy potrzebują nie tyle wsparcia co otoczki. Nie przez przypadek sparingi nie mają tego czegoś co liga.
Sam nie miałem okazji grać przy frekwencji ekstraklasowej więc nie wiem na własnym przykładzie ale idę o zakład, że cała otoczka może ponieść piłkarzy do większego wysiłku. Oczywiście nie zawsze ale na Cracovii to jest wg mnie duży handicap bo bliskość trybun, reakcje blisko murawy to coś co na piłkarzy działa wg mnie. W Poznaniu mimo znacznie wyższej frekwencji jest to trochę inne oddziaływanie.
Pasy mają coś innego, dla mnie fajniejszego i pełne trybuny potęgują to uczucie.
[quote]#post1713076
W nawiązaniu do analizy Lajkonika zaczynam się niepokoić.[/quote]
ja też...
Widzę, że mit @SaNtO#842 działa na niektórych. Zbudował se chłop u Was renomę tym milionem wpisów. Dyskutujecie z nim akademicko, a on standardowo wie najlepiej ewentualnie dobrze realizuje swoją misję.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!