Za asystę przyjmujemy ostatnie dotknięcie piłki (przez naszego zawodnika) zanim ta trafiła do strzelca, niezależnie od intencji asystującego. KZ ma być docenieniem jednego spośród wielu zagrań, które składają się na każdą akcję. Czy coś w zagraniu Pestki było szczególnego? Moim zdaniem, nie. Gdyby piłka po jego nieudanym zagraniu trafiła bezpośrednio do Otara, to była by asysta.
-
-
Nieoficjalna Klasyfikacja Kanadyjska 2021/2022
Tutaj jest kwestia i definicji i interpretacji. Dla mnie KZ to zagranie, które przyczyniło się do zdobycia bramki, a nie było asystą. Zgodnie z taka definicją i prostą interpretacją KZ dla Pestki. Nie uważam by to musiało być zagranie magiczne.
- Edytowany
[quote='leszeczek' pid='1513275' dateline='1637763274']
Tutaj jest kwestia i [b]definicji [/b]i interpretacji. Dla mnie KZ to zagranie, które przyczyniło się do zdobycia bramki, a nie było asystą. Zgodnie z taka definicją i prostą interpretacją KZ dla Pestki. Nie uważam by to musiało być zagranie magiczne.
[/quote]
pogrubienie moje. przypominam, że rękami i nogami od lat się przed tym bronicie :)
hokejowa klasyfikacja zakłada przyznawanie asyst po zagraniach w których krążek dotykał zawodnik drużyny przeciwnej?
gol to gol. tutaj nie ma nigdy nad tym dyskusji.
asysta powinna być celowym zagraniem. kz również. jak asystujesz przy pracach budowlanych trzymając drabinę to robisz to z pełną świadomością konieczności tego czynu i wiesz dokładnie jak to zrobić żeby ktoś z niej nie spadł. nie można asystować przypadkiem, że akurat przechodziłem, potknąłem się i chwyciłem się drabiny by się nie przewrócić. Wtedy nie asystujesz tylko jesteś fajtłapą
p.s. uwielbiam ten wątek
- Edytowany
[quote='leszeczek' pid='1513275' dateline='1637763274']
Tutaj jest kwestia i definicji i interpretacji. Dla mnie KZ to zagranie, które przyczyniło się do zdobycia bramki, a nie było asystą. Zgodnie z taka definicją i prostą interpretacją KZ dla Pestki. Nie uważam by to musiało być zagranie magiczne.
[/quote]
Gdyby przyjąć taką definicję KZ to w każdej akcji bramkowej musielibyśmy ich przyznać tyle, ile zagrań było w danej akcji (-1).
@Santo Dlatego właśnie asystowanie przy pracach budowlanych i w piłce nożnej to nie to samo ;)
P.S. Ale trzymając się Twojej analogii, to jeśli przytrzymałeś komuś drabinę tylko dla tego, że jesteś fajtłapą i dzięki temu on nie spadł, to uratowałeś mu życie, niezależnie od tego czy taka była Twoja intencja czy nie.
[quote='alocha' pid='1513279' dateline='1637765704']
[quote='leszeczek' pid='1513275' dateline='1637763274']
Tutaj jest kwestia i definicji i interpretacji. Dla mnie KZ to zagranie, które przyczyniło się do zdobycia bramki, a nie było asystą. Zgodnie z taka definicją i prostą interpretacją KZ dla Pestki. Nie uważam by to musiało być zagranie magiczne.
[/quote]
Gdyby przyjąć taką definicję KZ to w każdej akcji bramkowej musielibyśmy ich przyznać tyle, ile zagrań było w danej akcji (-1).
[/quote]
Dodaj "ostatnie" choc nie jestem za tak ostrym sformułowaniem, bo czasem sytuacja każe nad tym podyskutować. To znaczy czasem występuje zagranie "magiczne" które się w tym nie mieści, a zasługuje na wyróżnienie. Ale wtedy właśnie są wyjątki.
Santo:
[i]hokejowa klasyfikacja zakłada przyznawanie asyst po zagraniach w których krążek dotykał zawodnik drużyny przeciwnej?[/i]
Krążek odbity od bramkarza nie ma znaczenia, krążek odbity od łyżwy gracza z pola też nie, dalej to jest asysta.
Generalnie to hokeja do tego nie mieszaj, ta klasyfikacja z zamiarami itp. nic z kanadyjską nie ma wspólnego
To jest klasyfikacja ekspercka, gdzie asysty, kluczowe zagrania itp przyznaje się uznaniowo.
To już łatwiejsza jest definicja "prawdziwej bramki wg Santo" - przytaczam:
"Prawdziwa bramka to taka którą strzela Chelsea, ewentualnie którą traci Manchester City, w innych przypadkach należy się konsultować z ekspertem czyli Santo, warto dodać że nieprawdziwa bramka to każda którą strzelili rywale Chelsea, bądź zdobył ją Manchester City" :)
Karvin zamknął temat, również lubię ten wątek :)
- Edytowany
Zajebisty watek, na odcinek latajacego cyrku Monty Python'a.
Ta asysta Hanci zlym przyjeciem to byla petarda. W tym kontekscie te statystyki uwzgledniaja tez zwykle szczescie.
P.S. Dla porzadku, wolalbym zeby to tworca watku arbitralnie podejmowal konsekwentne decyzje, nie ulegajac presji, natomiast biorac czynny udzial w dyskusji z odmiennymi stanowiskami. Wtedy bylby porzadek, a watek nadal bardzo barwny ze wzgledu na spory.
P.S.2. Jesli ustalone kryteria natrafia na rzeczywiscie watpliwy przypadek, wtedy moglaby zajac sie tym specjalna komisja forumowiczow, bylby osobny watek na obrady, wczesniej ogloszenie przyklejone na forum. Kilku czlonkow komisji mozna latwo wylonic, wystarczy spojrzec w statystyke watku.
Obrady tylko w realu, przy piwie. :)
Chciałbym w tym uczestniczyć choćby na prawach obserwatora
Uważam, że bezwzględnie należy przyznać KZ Pestce. Bo to po prostu było kluczowe zagranie przy tej bramce. Właśnie kluczowe zagranie.
[quote="MakuKSC" pid='1513287' dateline='1637772347']
Zajebisty watek, na odcinek latajacego cyrku Monty Python'a.
Ta asysta Hanci zlym przyjeciem to byla petarda. W tym kontekscie te statystyki uwzgledniaja tez zwykle szczescie.
P.S. Dla porzadku, wolalbym zeby to tworca watku arbitralnie podejmowal konsekwentne decyzje, nie ulegajac presji, natomiast biorac czynny udzial w dyskusji z odmiennymi stanowiskami. Wtedy bylby porzadek, a watek nadal bardzo barwny ze wzgledu na spory.
P.S.2. Jesli ustalone kryteria natrafia na rzeczywiscie watpliwy przypadek, wtedy moglaby zajac sie tym specjalna komisja forumowiczow, bylby osobny watek na obrady, wczesniej ogloszenie przyklejone na forum. Kilku czlonkow komisji mozna latwo wylonic, wystarczy spojrzec w statystyke watku.
[/quote]
Nie mam z tym absolutnie żadnego problemu. Jeżeli ktoś ma ochotę prowadzić to w sposób jaki opisałeś, proszę bardzo. Od trzech sezonów piszę że jak ktoś ma ochotę poprowadzić tę klasyfikację to droga wolna, ja z przyjemnością odpuszczę ale jakoś chętnych nie widać.
Ja przyjąłem zasady jakie przyjąłem i jasno je przedstawiłem na samym początku. Kiedyś, lata temu ja a także kilka innych osób próbowało prowadzić tę klasyfikację w taki sposób że po prostu przedstawialiśmy jak to po danej kolejce wygląda i komu przyznajemy punkty i uwierz, nie było merytorycznej dyskusji tylko komentarze typu "nie zgadzam się, nie znasz się, jak masz tak to prowadzić to lepiej odpuść". Z tego co pamiętam to leszeczek może potwierdzić że pojawiały się głównie pretensje. Stąd też biorąc się za to ponownie przyjąłem że będziemy głosować gdy pojawi się jakaś dyskusyjna sytuacja i dalej tak będę to prowadził czy się to komuś podoba czy nie. Jeszcze chwila, jeszcze ktoś napisze żeby przyznać kz Kamilowi za gola z Rakowem i przyznam mimo że się z tym nie zgadzam bo swój głos w takich przypadkach liczę jak każdy inny i większość decyduje czy punkt będzie przyznany czy nie.
alocha - owszem uratowałeś życie, nie ma znaczenia jak. ale dalej pozostajesz fajtłapą i nikomu nie asystowałeś. przypadek a nie asysta
Karvin - a jak się odbije od kasku krążek to jest asysta? jak odbije się od kija? Definicja bramki mnie rozbawiła muszę przyznać :D ale nie jest do końca zgodna z prawdą :P
---
żeby tylko każda dyskusja nie kończyła się obrażaniem i wzywaniem innych do zakładania wątku. Kłaniam się Elvisowi, za chęci do prowadzenia wątku. to chyba jedyny wątek gdzie toczy się prawdziwa piłkarska dyskusja na tym forum. choćby tylko dla niej warto go utrzymywać przy życiu. a praca jest ciężka i wiem to z autopsji.
w każdym razie forma głosowania jest całkiem sprawiedliwa jeśli pominie się fakt, że każdy demokratyczny system jest skazany na porażkę.
ja apelowałem jedynie o konsekwencje. jak się z czymś nie zgadzam to zalewa mnie krew, ale jak się z czymś nie zgadzam a rzecz pozostaje konsekwentna to łatwiej to znoszę bo wtedy wiem, że ktoś w to wierzy i nie ma momentu, na którym mogę go złapać na niekonsekwencji. Dociera jednak do mnie argument, że nieudane i beznadziejne, antypiłkarskie zachowanie Hanki prowadziło bezpośrednio do zdobycia gola. Natomiast naiwne, niedokładne długie podanie Pestki musiało jeszcze znaleźć głowę przeciwnika by mogła paść bramka.
dla mnie w ortodoksie byłaby to typowa bramka bez asysty i bez kz. akcje przerwał rywal - dziękuję dobranoc - wszystkie zasługi po drodze skasowane. nie było po drodze żadnego magic touch żeby go docenić. była tylko nieudana wrzutka.
- Edytowany
od kasku jest asysta, od kija nie
wiem wiem że definicja nie jest doskonała - użyłem sformułowania:
"ewentualnie którą traci Manchester City, " a powinno być a także :)
skoro tak to w myśl hokejowej jak się odbiło od głowy to kz a jak od nogi to brak :) chyba było od głowy? przez tą bombe Otara nie mogę się skupić na elementach poprzedzających akcję ;)
aha zapomniałem zaproponować.
trzeba by zrobić extra punkt w naszej klasyfikacji. tak zwane PNBNPPDZB (przypadkowe, nieudolne bądź niezamierzone podanie prowadzące do zdobycia bramki) i wtedy po punkciku dla Hanki za to, że nie potrafi grać w piłkę i dla Pestki za to, że nie potrafi celnie wrzucić :)
no nie bo w hokeju zagrywa się krążek z definicji kijem (tylko tak można zdobyć bramkę) a w piłce głową to jest normalne zagranie, którym też można bramkę zdobyć :)
Co gdyby przyjac teze, ze Pestka tak mocno zakrecil pilke lewa noga, ze obronca nie byl w stanie tak podkreconej pilki odbic w inne miejsce, tylko zeslizgnela sie mu z lba, z odpowiednia sila uderzajac w boisko, tak aby ten wspanialy dropszt byl w ogole mozliwy? Tak tylko pytam ;)
[quote='SaNtO' pid='1513343' dateline='1637828189']
skoro tak to w myśl hokejowej jak się odbiło od głowy to kz a jak od nogi to brak :) chyba było od głowy? przez tą bombe Otara nie mogę się skupić na elementach poprzedzających akcję ;)
aha zapomniałem zaproponować.
[b]trzeba by zrobić extra punkt w naszej klasyfikacji. tak zwane PNBNPPDZB (przypadkowe, nieudolne bądź niezamierzone podanie prowadzące do zdobycia bramki) i wtedy po punkciku dla Hanki za to, że nie potrafi grać w piłkę i dla Pestki za to, że nie potrafi celnie wrzucić [/b]:)
[/quote]
Tyle tylko, że piłka się od głowy obrońcy nie "odbiła" a została celowo wybita. To była interwencja a nie przypadek. Interwencja oczywiście 1-nieudana 2-pechowa, 3-niepotrzebna
Podkreślony tekst wyprostowałby wiele kwestii :D
W klasyfikacji nie jest rozważane "znakomite kluczowe zagranie" czy też "przypadkowe kluczowe zagranie" - jedyne, co jest rozważane, to "kluczowe zagranie" naszego zawodnika. W przypadku bramki z Rakowem niewątpliwie kluczowym zagraniem była centra Pestki w pole karne.
Można robić inne klasyfikacje. Na przykład z Wisłą Płocki kluczowym zagraniem dla bramki na 0:1 było złe podanie Kakabadze. Ale tego nie rozważamy. Można rozważać też znakomite kluczowe zagrania, które niestety nam bramki nie przyniosły. bo ktoś potem zepsuł...
Dzisiaj sytuacja pewnie jasna. Można się co najwyżej zastanawiać Nad podaniem bodajże KaKabadze do Myszora
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)