- Edytowany
Ja tam osobiście nie mam do Tyszan pretensji ,że są tak "zakręceni na mistrza" i w czasie meczu
wywierają stały nacisk na sędziów. To w końcu oni przegrali z nami 5-ć finałów z rzędu bez jednego sukcesu.
To można wybaczyć, nawet to ,że w meczu coś tam krzykną czy zagwizdają dla mnie i moich kolegów od
przez 60minut hokeja czy 90 piłki mecz zgodowy różni się od normalnego tylko tym ,że przeciwnika się nie wygwizduje i absolutnie nie obraża. Jak jest mecz to liczy się tylko Cracovia. Co innego przed i po meczu. A wtedy w Tychach kibice są naprawdę super . W tamtym roku gość potrafił mi pogratulować po meczu przed którym "już witali się z [s]gąską [/s]złotym medalem"
Natomiast sugerowanie po meczu ,że Cracovia kupuje sędziów albo obrona decyzji sędziowskich po meczu
takim jak środowy w którym [b]błędne decyzje sędziowskie pomogły GKS-owi wygrać[/b] sa normalnie po ludzku mega-wkurzające!