- Edytowany
[quote='Endriusza' pid='1353749' dateline='1545611498']
Taka mała refleksja mnie naszła po spożyciu. ...napisze tyle że w tym momencie ten cały Wanna mógłby go o to posądzić i mieć karte przetargową w ręce.
[/quote]
Piłeś, nie pisz. Jakieś cudaki, być może mafia, czy zwykli oszuści, złodzieje, w rozchełstanych koszulach, w trampkach i z żółtymi, podrabianymi zegarkami na każdej ręce idą na spotkanie z Prezydentem. Ja się pytam, gdzie jakieś zabezpieczenie prezydenta, przed spotkaniem z byle przestępcą? Zasłaniają twarze, nazwiska pewnie też niewyraźnie wymawiają, nikt nie wie jak ten żółty się nazywa naprawdę... I tak zbyt łagodnie ich Majchrowski potraktował, bo spotkał się z tymi cudakami.
Jak o tym żółtym można powiedzieć, jak go określić, gdy nie wiadomo jak się nazywa?
Żółty jeszcze gorzej, nie wiadomo z jakiego kraju pochodzi naprawdę, by nazwać go np. Kambodżaninem, "skośnooki" było w tej sytuacji adekwatne do całego tego cyrku, w który ktoś wmieszał prezydenta.