[quote='ian thorpe' pid='1265410' dateline='1501181807']
nie zgodzę się z Tobą Calder, mecze to emocje i przekleństwa czy nam się to podoba czy nie, są w to wpisane, by rozładować napięcie. Ludzie przypadkowi, mogą być zgorszeni że tak powiem, ale tylko przypadkowi. Kibic piłki nożnej, czy to na stadionie czy w domu przy schabowym i piwie, w trudnej sytuacji qrwami rzuci. Przekleństwa mogą odstraszać rodziców z małymi dziećmi, ale kibic sam bez dziecka wtedy przyjdzie.
Nie szukajmy zastępczego usprawiedliwiania średniej frekwencji, trzeba sukcesu budowanego latami.
[/quote]
Sory za bezpośredniość ale w domu przy schabowym, piwie, żonie i dzieciach rzucasz qrwami? No to wyobraź sobie sytuację że przychodzisz z synem na sektor rodzinny a tam nad twoją głową gość jedzie qrwami przez cały mecz. Miałem taką sytuację i poprosiłem gościa aby się trochę zastanowił bo tu są dzieci i ten mnie wysłał do Teatru Słowackiego ::) Ja tam przynajmniej kilka razy byłem :) Na szczęście jego normalniejsi koledzy kazali mu się zamknąć bo faktycznie [b]są tu małe dzieci. [/b]Byłem też kiedyś świadkiem jak jakiś gość trzymając córkę za rękę stwierdził, że ma to w d.....e i inwestuje w Canal+. To oczywiście jakieś pojedyncze przypadki ale sądzę, że takich jest więcej.
A co do poziomu gry się nie zgodzę bo jak ogląda się np ligę angielską to tam najsłabsze zespoły mają pełne stadiony.
-
-
Wnioski do Prezesa Filipiaka! część II
- Edytowany
Sukces sportowy jest mało ważny. Bardzo wielu ludzi boi się po prostu pójść na stadion piłkarski, a ma ochotę, z rodziną, dziećmi. Często mnie pytają jak mi się udaje tam przeżyć, nie dostać maczetą, wrócić do domu, itd. Pokutują jakieś niestworzone opinie sprzed wielu lat, mity itd. Znam też trochę osób, które powiedziały nigdy więcej stadionu piłkarskiego, gdy nie tak dawno fetowano na oprawie śmierć.
- Edytowany
[quote='calder' pid='1265686' dateline='1501267753']
Właściwie to poza słynnym [b]czytaj ze zrozumienie [/b]nie warto Ci w żaden sposób odpowiadać
[/quote]
[size=small] :D Czytać ze zrozumieniem to: [/size]
[quote='calder']
[size=small]Chodzę na Pasy od lat i nie zgodzę się z tym, że poziom ma największe. Przekleństwa odstraszają wielu kibiców. Wśród tych którzy lubią operę i teatr jest ich całkiem sporo[/size]
[/quote]
?
Może to był jakiś przekaz podprogowy? :D
[quote='dziurkacz' pid='1265694' dateline='1501270122']
Sukces sportowy jest mało ważny. Bardzo wielu ludzi boi się po prostu pójść na stadion piłkarski, a ma ochotę, z rodziną, dziećmi. Często mnie pytają jak mi się udaje tam przeżyć, nie dostać maczetą, wrócić do domu, itd. Pokutują jakieś niestworzone opinie sprzed wielu lat, mity itd. Znam też trochę osób, które powiedziały nigdy więcej stadionu piłkarskiego, gdy nie tak dawno fetowano na oprawie śmierć.
[/quote]
Wiesz co , ale dużo jest takich osób, które po prostu boją się chodzić / jeździć na mecz .Prosty powód , żeby nie dostać po buzi , sam jestem z małej miejscowości 150 km od Krakowa , pierwszy raz bd jechał na Cracovie i sam mam pewne obawy co to będzie.
[quote='CP 1906' pid='1265720' dateline='1501277379']
[quote='calder' pid='1265686' dateline='1501267753']
Właściwie to poza słynnym [b]czytaj ze zrozumienie [/b]nie warto Ci w żaden sposób odpowiadać
[/quote]
[size=small]:D Czytać ze zrozumieniem to: [/size]
[quote='calder']
[size=small]Chodzę na Pasy od lat i nie zgodzę się z tym, że poziom ma największe. Przekleństwa odstraszają wielu kibiców. Wśród tych którzy lubią operę i teatr jest ich całkiem sporo[/size]
[/quote]
?
[/quote]
[color=#000000][size=small]Chodzę na Pasy od lat i nie zgodzę się z tym, że poziom ma największe znaczenie :)[/size][/color]
[color=#000000][size=small]Zjadłem wyraz. Coś więcej z wyjątkiem głupiego komentarza potrafisz?
[/size][/color]
- Edytowany
Nie, tylko głupie komentarze.
Swoją drogą dalej nie rozumiem Twojej wypowiedzi.
[quote]
Przekleństwa odstraszają wielu kibiców. Wśród tych którzy lubią operę i teatr jest ich całkiem sporo
[/quote]
[size=small]Wśród tych którzy lubią operę i teatr jest całkiem sporo przekleństw? Które jeszcze odstraszają wielu kibiców (pewnie na stadionie)? [/size]
Bo tak można i powinno się przeczytać Twój post.
Jeśli o to Ci chodziło to faktycznie popełniłem błąd. Wycofuję za tym mój apel i wnoszę o to żeby tych wulgarnych kibiców z teatrów i oper nie wpuszczać na stadion
Ale pewnie miałeś na myśli że wśród kibiców jest wielu tych którzy lubią teatr i operę i odstraszają ich przekleństwa. (tego się trzeba domyślić, bo źle zbudowałeś zdanie). Ale skoro tak, to mój wcześniejszy post był na temat.
Najpierw popraw styl swojej wypowiedzi, bo naprawdę ciężko się domyślić o co Ci chodzi, a potem się czepiaj.
[quote='miłosz1995' pid='1265728' dateline='1501281450']
[quote='dziurkacz' pid='1265694' dateline='1501270122']
Sukces sportowy jest mało ważny. Bardzo wielu ludzi boi się po prostu pójść na stadion piłkarski, a ma ochotę, z rodziną, dziećmi. Często mnie pytają jak mi się udaje tam przeżyć, nie dostać maczetą, wrócić do domu, itd. Pokutują jakieś niestworzone opinie sprzed wielu lat, mity itd. Znam też trochę osób, które powiedziały nigdy więcej stadionu piłkarskiego, gdy nie tak dawno fetowano na oprawie śmierć.
[/quote]
Wiesz co , ale dużo jest takich osób, które po prostu boją się chodzić / jeździć na mecz .Prosty powód , żeby nie dostać po buzi , sam jestem z małej miejscowości 150 km od Krakowa , pierwszy raz bd jechał na Cracovie i sam mam pewne obawy co to będzie.
[/quote]
Jedziesz w barwach czy nie? Często zazdroszczę ludziom, którzy ot tak mogą sobie z Salwatora czy z Dąbia pójść na mecz w koszulce + szaliku i mają spokój. Ja sobie na ten luksus nie mogę pozwolić, szanuję moje uzębienie i zdrowie. Ale przecież są i tacy i u nas i na gts. Prawda, przez krakowski klimat jest sporo ludzi, którzy się zwyczajnie boją i nie można im się dziwić, ale to się nie zmieni. No chyba że wtedy jak zobaczę kogoś chodzącego swobodnie po Olszy II w naszym szaliku albo wiślaka po Dąbiu w ichniejszym. Ja sam nie miałbym z tym żadnego problemu, ale są ludzie, którym to mocno przeszkadza po obu stronach, taki klimat.
Nie rozumiem ludzi, którzy w domu, przy dzieciach rzucają ...
Jakoś jestem w stanie zrozumieć, że na meczu, w chwili zdenerwowania może coś się wypsnąć. Jakoś na Pogoni się udaje, a tu przecież jest Kraków, stolica kultury, miasto uniwersyteckie itd... Nie wspominam wręcz o etosie Cracovii, związanej ze szczególną klientelą w minionych latach, co zawsze przyciągało mnie na stadion. Wiem, że idiotyzmem było umieszczenie sektora rodzinnego przy sektorze gości, co prowokuje różnych idiotów niespełnionych w życiu do kozaczenie zza siatki.
Ale przecież - Jesteśmy biali, jesteśmy czerwoni, więc może się da?
Miłosz na pierwszy mecz pojedź bez barw, zobaczysz jak wszystko wygląda etc. W samym Krakowie Ci się nic nie stanie, zwłaszcza na stadionie, o ile sam się nie będziesz awanturował.
To jest 1711 dyskusja na ten temat, na tym forum, od zarania jego dziejów.
Tak zrobie , pojade bez barw i zobaczymy jak to będzie.
Nie masz się czego obawiać. W Krakowie ogólnie po meczach jest bardzo bezpiecznie, wbrew temu co niektórzy sądzą.
- Edytowany
E pewnie. Nieraz zapomniało mi się szaliczek ściągnąć w drodze do domu, a miejsca, które mijam i do którego zmierzam ściągnięcie szalika niby powinny wymuszać.
Calder, zdarza mi się rzucać mięsem w zaognionej sytuacji. Uważam, ze lepsze takie rozładowanie sytuacji, niż "rzucanie talerzami". Piszesz, ze ktoś tam u Ciebie na sektorze brzydko mówił. Ciekawi mnie, jak chcesz to zwalczyć. Na stadion przychodzi różna klientela w liczbie kilku tysięcy, proszenie o zakaz używania niecenzuralnych słów, jest jak proszeniem o to, by nikt nie kradł. Samo w sobie jest śmieszne.
Wczoraj podano, że Widzew pobił rekord karnetów, ponad 15 tysięcy ich poszło - ktoś mnie chce przekonać, ze tam brzydko nie mówią czy śpiewają ?
By mnie dobrze zrozumieć, nie jestem zwolennikiem durnego wulgarnego słowotoku, ale też rozumiem klimat stadionu. Jeżeli komuś coś takiego nie odpowiada, trudno. Nasz problem z frekwencją pomimo odpadnięcia 100-500 osób z powodów wulgaryzmów, jest gdzie indziej.
Była kiedyś prezentacja na stadionie - nie ma
Była kiedyś prezentacja zawodników - nie ma
Była kiedyś konfa trenera przed każdym meczem - nie ma ( kiedyś założyłem temat, by pisać pytania jakie dziennikarze powinni zadać np. trenerowi, widocznie sami mamy problem z "ciekawością")
Gdzieś się cofamy, brakuje świeżości, czegoś nowego, tego klimatu z I ligi z latającymi śmigłowcami. Przesłuchałem wywiad Filipiaka, i in powiedział, ze na początku ComArch był nieznany, ze wejście w Cracovię to była pewna reklama. Teraz już jest rozpoznawalny, więc kurek na taki marketing przykręcono. Pływamy, jak boja na spokojnym morzu...brakuje energii. Teraz pokładamy nadzieję w Probierzu, że on z tym swoim charakterem, da iskrę, impuls...pozostaje czekać.
III liga - zasyfiony stary stadion, na meczu z Koroną komplet. Nie bluzgano? Bluzgano, pluto, palono papierosy, pito przemycony alkohol.
II liga - ten sam zasyfiony stadion i słynne Borkowe "to nie jest proszę państwa San Siro, to tylko polska II liga" dymy, Carmina Burana, lądujący helikopter. Nie było bluzgów, były, a jeszcze prezes Naszego Klubu chciał dokonać czynnej napaści na sędziego Ż.
Futbol to niezmiernie nieskomplikowane zjawisko socjologiczne.
Karmi się tylko jedną substancją, tą substancją jest radość, a radość bierze się z sukcesów sportowych.
Żadne cashflowy, żadne sztuczki marketingowe, żadna choćby najsmaczniejsza kiełbasa tego nie zastąpią.
[quote='KamilloLce' pid='1265776' dateline='1501320393']
Nie masz się czego obawiać. W Krakowie ogólnie po meczach jest bardzo bezpiecznie, wbrew temu co niektórzy sądzą.
[/quote]
Czyli na spokojnie mogę iść na mecz , nie bojąc się o zdrowie :)?
- Edytowany
A do szkoły się bałeś chodzić? Bo w szkole też można w twarz dostać. A na ulicach ile wypadków codziennie. I w lasach pełno kleszczy...
Nie nie bałem się , pytałem tylko :).
Nie ma co popadac ze skrajnosci w skrajnosc ... bluzgi na stadionach : byly, sa, i beda. Jesli "rozkminy" na temat przychodzenia ludzi na stadionach beda dalej szly w takim kierunku to za jakis czas ktos napisze, ze ludzie nie przychodza na stadion bo nie ma bujanych foteli ... :sleepy:
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)