No to namy mały rewanż za Waterloo 😉
-
-
EUROPEJSKI Futbol [Temat zbiorczy]
[quote]#post1728385 No i dobrze angielskie drużyny nie mogą wygrywać wszystkiego[/quote]
Mogą, mogą 😉
Mogą, ale na szczęście nie wygtały
[quote]#post1728365 [quote]#post1728344 @hank#159 dla mnie jak ktoś jest nie wkomponowany w zespół i źle mu idzie właśnie pokazuje zmęczenie głowy w taki sposób, że technicznie proste rzeczy zawala.[/quote]
Może się nie znam, ale dobry grajek zawsze daje radę, no chyba, że jest albo słaby albo kompletnie nie przygotowany do gry .[/quote]
Na treningu, bez stresu to owszem. W meczu w dzisiejszych czasach właśnie takie coś ma duże znaczenie.
Wg mnie w tym sezonie właśnie Cracovia się na tym bardzo przejechała bo piłkarze nie mieli spokoju w głowach od pewnego momentu i nie szło.
[quote]#post1728386 No to namy mały rewanż za Waterloo 😉[/quote]
To pod Waterloo Katar z USA się bili? :)
Od lat już nie oglądam LM, dlatego mam pytanie do Waszmościów, ilu białych Anglików i Francuzów grało we wczorajszym finale/pytajnik/
[quote]#post1728426 Od lat już nie oglądam LM, dlatego mam pytanie do Waszmościów, ilu białych Anglików i Francuzów grało we wczorajszym finale/pytajnik/[/quote]
Sam będziesz musiał zgadnąć, w ramach podpowiedzi powiem, że cyfra jest okrągła.
Jeden był. Declan Rice.
- Edytowany
Arteta zapatrzył się w Nawałkę z 1/4 przeciw Portugalii i otrzymał podobny wynik.
Ja bym usunął karne jako formę rozstrzygania meczu. To metoda dla cykorów i kalkulatorów, niech grają do złotej bramki i niech to trwa 2 godziny jak nie potrafią sobie do bramki trafić ;) zupełnie poważnie piszę.
Jak się jest mentalnie posranym i się nie chce meczu wygrać w normalnym czasie to z czym do gościa.
Najlepsi w Gunners, Havertz i wieczny Joker Trossard, a nazwiska, które zarabiają krocie i mają dawać jakość niewidoczne i kompletnie bez wyrazu (Odeggaard (jedno podanie otwierające do Kaia), Saka, Eze, Martinelli, Gyokeres) . To co, mają kupić kolejny pierdyliard skrzydłowych i napastników, żeby wygrać LM? wtf, ja pierdolę.
Mentalne przegrywy.
Żal mi Gabriela, bo takie karne zostają w psychice, a grał naprawdę dobrze.
Ale tam po prostu nie ma jaj, u trenera, u zawodników. PSG nic specjalnego nie grało. Wygrał mniejszy frajer.
Diable Rice sie dwoil i troił na defensywnym i robił zlota robotę.. nie pisze tego ze Młot z krwi i kości i ze go bardzo lubie ale naprawdę byl top zawodnikiem Arsenalu wczoraj w destrukcji...
- Edytowany
tak, wspomniałem tylko ofensywe, potem Gabriela, ale Rice też (harował jak wół)**
wqrqwiony jestem na maxa, cała ta plejada z przodu totalnie bez jaj, jeszcze Eze się zesrał i zbłaźnij przy tym karnym, czuję rozgoryczenie, he he
**zresztą nie mówię, że inni nie harowali, po prostu goście od których oczekuje się DUŻO więcej, nie dowieźli, a zmiennicy to w ogółe był żart, jak dzieci we mgle, zagrania jakbym eklase oglądał
[quote]#post1728424 [quote]#post1728386 No to namy mały rewanż za Waterloo 😉[/quote]
To pod Waterloo Katar z USA się bili? :)[/quote]
Skład nie ważny, ważny wynik .
🏴 James Milner w wieku 40 lat zakończył karierę:
😱 964 mecze dla klubu i reprezentacji
✅ Brighton - 39 występów
✅ Liverpool - 230 występów
✅ Man City - 147 występów
✅ Aston Villa - 100 występów
✅ Newcastle United - 94 występów
✅ Leeds United - 48 występów
🚨 REKORDZISTA pod względem liczby występów w historii Premier League (658)
Szacunek! <3
Warro dodać, że nigdy nie przechodził koło meczu. Zawsze z serduchem do walki, pełnym zaangażowaniem. Super się go oglądało.
[quote]#post1728433 tak, wspomniałem tylko ofensywe, potem Gabriela, ale Rice też (harował jak wół)**
wqrqwiony jestem na maxa, cała ta plejada z przodu totalnie bez jaj, jeszcze Eze się zesrał i zbłaźnij przy tym karnym, czuję rozgoryczenie, he he
**zresztą nie mówię, że inni nie harowali, po prostu goście od których oczekuje się DUŻO więcej, nie dowieźli, a zmiennicy to w ogółe był żart, jak dzieci we mgle, zagrania jakbym eklase oglądał[/quote]
hej jak tam Diabeł doszedłeś do siebie? youll never sing that ;) Gdyby nie nasze chłopak z Niemiec to nawet tego 1-1 byście nie dowieźli, szybka bramka ustawiła mecz, w inny wypadku byłby gwałt.
karne są elementem tej gry i już niejeden wielki się na tym przejechał. to świetne historie mimo wszystko. Terry z przekazem po meczu do Gabriela, wyszło smacznie wg mnie, mówił "i have been there" i życzył szybkiego mentalnego powrotu do używalności.
chociaż szkod mi Diabła to ostatecznie się cieszę. bo to co prezentował Arsenal w obecnym sezonie to antyfubol, zabijanie tego pięknego sportu plus oczywiście masowe oszustwo. gdyby to dowiózł to byśmy powiedzieli, że cel uświęca środki ale na szczęście się nie udało. myślę, że przy tej plejadzie gwiazd można grać dużo lepszą piłkę i czas by do tego spróowali wrócić. PSG udowadnia, że da się robić sukces bez wielkich gwiazd i przepłaconych oszołomów. brawo, podoba mi się to na tyle, że przestałem czuć do nich obrzydzenie i nawet trochę ich lubię.
p.s. zapraszamy na wycieczki po stadionie, jeśli ktoś jest zainteresowany oglądaniem Pucharu Mistrzów Europy i Świata
Spoko ;) już mnie powoli puszcza hehe
Co do karnych, to oczywiście wpis na wqrwie, ale refleksja ogólna, nie jakaś nowa.
Karne faworyzują kalkulacje, defensywną grę, "dotrwanie do karnych" i zabijanie piłki. Są niezdrowe dla widza :)
Obciążają psychikę graczy, kto wie, może niektórym niszczą życie (hehe, nie że śmieszne, ale żyć z niestrzelonym karnym decydującym o jakimś pucharze czy tytule to niefajne).
Ja to widzę rewolucyjnie tak:
Dogrywka do złotej bramki, zredukować liczbę graczy do np 7 (idea taka jak w hokeju), robi się miejsca w pizdu, grać i strzelać.
Można do tego jakiś myk zmianowy zaadaptować, lotne zmiany graczy, którzy zostali po 90 min czy coś, albo nic.
tutaj trzeba się zastanowić i trzeba by było sprawdzić tą tezę. ja często z kuponów kojarzę sytuację, że faworyt meczu musi wygrać by nie było dogrywki a remisuje i strzela na 2:1 od razu w 3 minucie dogrywki. poto żeby nie wszedł kupon ;) ale generalnie mam wrażenie, że zwykle te lepsze drużyny w dogrywkach mogą robić robotę. problemem są finały chyba, gdzie jest ogromna stawka i raczej wyrównany poziom drużyn. wtedy tak sięgając pamięcia wydaje mi się, że obie ekipy nie są zbyt skore do podejmowania ryzyka. gole padają tylko po ewidentnych błędach. jak jesteś lepszy to nie chcesz dogrywki bo może o tym czy przegrasz zdecydować los, pech, poślizgnięcie (hehe) i inne. dogrywki dla słabych są poto by przetrwać.
trzeba by jakoś faktycznie wpłynąć na atrakcyjność rozgrywek. mecz 7 na 7 brzmi fajnie. możliwość wykorzystania dowolnej 7ki nawet tej co zeszła przed końcem meczu.
w piłce trzeba upraszczać i uaktrakcyjniać, to chyba każdy się zgodzi ;)
a to się wyśmienicie w hokeju sprawdza - byłaby to rewolucja, ale aż mnie dziwi, albo i nie (beton przecież straszny w piłce jest) , że nikt na to nie wpadł, ale ja nie przypominam sobie żadnych głosów w tym kierunku, były większe dziwolągi.
Możnaby inaczej polecieć po bandzie. Zostawić 90 minut, zredukować ekpiy do 9. Boiska te same. Robi się lużniej i ciekawiej.
Kopaną trawią oszustwa, kalkulacje, robienie wszystkiego co mało z grą ma wspólnego.
11 bym nie ruszał to świętość. ale dogrywka po 7 to nie jest coś na co piłkarzyki miałyby ochotę :) albo odejmujemy 3 zawodników tej drużynie, która miała mniej celnych strzałów na bramkę w meczu ;) to by dopiero motywowało do poświęcenia w ataku
Didier Drogba on Kai Havertz:
“Kai Havertz spent years telling everyone that winning the Champions League with Arsenal would mean more than winning it with Chelsea. The problem is that to compare trophies, you first have to win them.
Chelsea gave him the biggest night of his career. One goal, one Champions League, and a place in football history. Instead of appreciating it, he acted like it was only a warm-up for something greater.
He celebrated every goal against Chelsea as if he had something to prove. Last night proved the only thing that matters: talking about the Champions League is not the same as winning it.
The medal in his cabinet still has Chelsea's name on it. The trophy he dreamed of winning with Arsenal is still missing.
Football is a cruel game. Sometimes it waits patiently before reminding people where they achieved their greatest success.
Kai wanted to show the world that Chelsea was just a stepping stone. Instead, he discovered that Chelsea was the peak.
Some players leave Chelsea and become legends elsewhere. Others leave Chelsea and spend years chasing the standards they already had.
The Champions League doesn't care about feelings, interviews, or celebrations. It only remembers winners. And the last time Kai Havertz was one, he was wearing blue..."
uwielbiałem Kaja i byłem zawsze jednym z nielicznych, którzy go bronili po ciężkim początku. był moment gdy ciągnął Chelsea i całą reprezentację na swoich plecach i mało kto to doceniał w tamtym momencie. żałuję, że zszedł na psy a jeszcze bardziej żałuję jego zachowania po transferze. Didier uderzył w samo sedno jednak
🏴 Legenda Liverpoolu, Sir Kenny Dalglish, potwierdził diagnozę nowotworu w oficjalnym oświadczeniu.
Typowy dla siebie dystans zachował nawet w tak trudnym momencie:
"Jak sugerował mój nieumyślny post w mediach społecznościowych, obecnie przechodzę leczenie onkologiczne.
W przeciwieństwie do moich umiejętności korzystania z telefonu, leczenie przebiega dobrze.
Idealnie byłoby, gdyby to pozostało sprawą prywatną, bo tak powinno być, ale moje bezużyteczne umiejętności technologiczne zmusiły mnie do odkrycia kart!" ❤️🩹
🏟 633 mecze
⚽️ 262 gole
🎯 236 asyst
🏆 6x Mistrzostwo Anglii
🏆 1x Puchar Anglii
🏆 4x Puchar Ligi
🏆 3x Puchar Europy (LM)
🏆 1x Superpuchar Europy
TRZYMAJ SIĘ LEGENDO! DUŻO ZDROWIA 💜
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)