Od.jebcie się od niego -chłopak się przestawia na "tiki -tiki" a i nie tacy "gieroje" nie strzelali karnych.Po Władku też była jazda a teraz jest ulubieńcem trybun.
-
-
Krzysztof Danielewicz witamy w Cracovii!
zac i inni internetowi Puzigace, chcecie zaszczuć kolejnego chłopaka?
wielkie halo bo nie strzelił karnego.
Tu nie chodzi o karnego, bo Straus też nie strzelił i nikt nikogo tu nie chce zaszczuć. Jest piłkarzem, pobiera za to wynagrodzenie, a ja jako kibic mam prawo go oceniać i ta ocena jak dotychczas jest bardzo słaba. Jak narazie pokazuje, że piłkarsko jest na poziomie Radzionkowa......
zac Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Tu nie chodzi o karnego, bo Straus też nie
> strzelił i nikt nikogo tu nie chce zaszczuć.
> Jest piłkarzem, pobiera za to wynagrodzenie, a ja
> jako kibic mam prawo go oceniać i ta ocena jak
> dotychczas jest bardzo słaba. Jak narazie
> pokazuje, że piłkarsko jest na poziomie
> Radzionkowa......
No ale to w takim razie na jakim poziomie był Żytko albo Van Der Biezen rok temu?
"Biznes Ligi" ? :)
Żytko i Biezen rok temu grali na poziomie I ligowym i dlatego Żytko gra teraz w lidze, jakiej poziom reprezentował. Danielewicz natomiast jak narazie kompletnie nie radzi sobie na boiskach tej klasy rozgrywkowej, choć to on najlepiej powinien znać realia I ligi. Jeszcze bym zrozumiał jakby przeszedł z I ligi do ekstraklasy, ale w tym wypadku ocena jego gry musi być negatywna.
[quote=zac]
w tym wypadku ocena jego gry musi być negatywna.
[/quote]
Nie musi... to nie korea... co nie znaczy ze nie jest...
A po sparingach był chwalony. Dajcie mu trochę czasu, przynajmniej jedną rundę na zgranie a potem oceniajcie bo to nie jest drewno jak Wasiluk żeby móc od razu stwierdzić.
Brawo za walkę i podanie przy bramce na 3:1 z Zawiszą.
Danielewicz w sparingach był jednym z najlepszych w zespole. Teraz gra słabiej ale to nie znaczy , że grać nie potrafi...
piotrek 67 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Od.jebcie się od niego -chłopak się przestawia
> na "tiki -tiki" a i nie tacy "gieroje" nie
> strzelali karnych.Po Władku też była jazda a
> teraz jest ulubieńcem trybun.
racja skołowane dziadory nie mają na kogo nap...ć.
Nie ma Wasyluka. Sztraus świetnie gra. Żytko , Kosanowicz dobry.
Szukają kolejnej ofiary.
Dopingować nie napierdalać
Nie obrażać, nie pouczać , nie mędrkować , nie siać fermenty , no przynajmniej za pierwszym razem, w przeciwnym wypadku zalecany WNR.
Może to zakamuflowana opcja Danielowiczowa. ;)
201 dni później
Warto moim zdaniem odświeżyć temat - oprócz asysty w meczu z Bogdanką, to chciałbym zwrócić uwagę na reakcję na to że Stasiu Malec chciał po meczu zadać jeszcze parę pytań, a jak Danielewicz zareagował? "o kur.wa". :D Nie wiem czy to reakcja na Stasia, ale kto wchodzi na TP! i chce zobaczyć, to tutaj od 1:18 bodajże - [url=http://terazpasy.pl/Pilka-nozna/rozmowki/Terazpasy.TV-Krzysztof-Danielewicz-Punkty-wywalczone-pilkarsko-i-wolicjonalnie][KLIK!][/url]
71 dni później
Może tylko mi się tak kojarzy, ale jak oglądam wywiady z Danielewiczem to widze Percyego Wetmora z Zielonej Mili ;)
13 dni później
http://www.weszlo.com/news/15690-?Oby_ta_historia_pokazala_Zaglebiu_ze_zespol_mozna_budowac_inna_droga?
Wywiad z Krzyśkiem.
"Macie już za sobą pomeczową odprawę. W jakiej atmosferze upłynęła?
- Bez wchodzenia w szczegóły: zostaliśmy potraktowani w dosyć mocnych słowach.
Twój ekstraklasowy debiut wypadł obiecująco ? w pierwszym składzie, ze zdobytą bramką, choć niedosyt musi zostać. Mogłeś strzelić drugą, dać Cracovii prowadzenie 2:1 tuż po przerwie.
- Ciągle pluję sobie w brodę, bo tym drugim golem mogłem inaczej ułożyć cały mecz. Trafiłem w słupek. Myślę, że gdyby wtedy wpadło, co najmniej byśmy zremisowali. Ale gdybanie teraz nie ma sensu. Debiut zaliczyłem, strzeliłem gola ? bardzo fajnie. Szkoda, że zabrakło trzech punktów, na które liczyliśmy.
Twoje wrażenia po pierwszym razie na tym szczeblu?
- Wielkiego przeskoku nie odczułem. Wiadomo, że gra jest trochę szybsza, margines błędu mniejszy, bo przeciwnik ma jednak większe możliwości i prędzej ten błąd może wykorzystać, ale ogólnie było ok. Szczególnie, że Piast - z całym szacunkiem dla tej drużyny - w grze super się wczoraj nie zaprezentował.
Co w takim razie mówić o was? W ofensywie pokazaliście potencjał. Kilku zawodników, choćby ty, Steblecki czy Bernhardt, zagrało na poziomie, ale w tyłach był jeden wielki chaos.
- Nie ma sensu zrzucać winy na obronę, bo kiedy tracimy gola po stałym fragmencie, to tracimy go jako drużyna. Praktycznie cała jedenastka jest w polu karnym. Nie można mówić, że mamy słaby blok defensywny, bo tak nie jest. Popełniliśmy błędy, ale jesteśmy w stanie je wyeliminować.
Czyżby?
- Ja jestem optymistą. Myślę, że to poprawimy.
Mówiąc o debiucie, jak bumerang wraca twoja przeszłość w Zagłębiu, które kiedyś odpuściło cię bez walki. To może być jedna z tych historii, których za jakiś czas w Lubinie pożałują?
- Zagłębie odpuściło, taka jest prawda, ale ja kompletnie nie żałuję, że tak się stało. W Cracovii jestem szczęśliwy i mogę powiedzieć tylko tyle, że życzę sobie, żeby była to taka historia, która pokaże Zagłębiu, że można budować zespół zupełnie inną drogą?
Czyli w oparciu o młodzież...
- No tak. Przecież tej młodzieży tam nie brakuje. Był taki moment, że byliśmy na absolutnym topie w Polsce.
Ty przed rokiem wypłynąłeś w Cracovii, zagrałeś sporo meczów w pierwszej lidze i teraz zacząłeś sezon w pierwszym składzie. Być może podobną drogą idzie Szymon Skrzypczak, który sporo strzelał w Polkowicach i dziś jest już w Górniku.
- Tych chłopaków jest jeszcze więcej, bo chociażby Paweł Oleksy, który teraz wrócił do Zagłębia. Adrian Błąd, Arek Woźniak, Adrian Rakowski. Spora grupa chłopaków z roczników 1990 - 1991 była też wypożyczona do Polkowic i jestem przekonany, że jeszcze niejeden z tamtej grupy wyskoczy gdzieś wyżej.
Zdaje się, że sam ? zanim wybrałeś Cracovię - miałeś możliwość trenowania z pierwszą drużyną Zagłębia, ale było to coś w rodzaju testów, bez cienia pewności, że zostaniesz na dłużej.
- Najpierw byłem wypożyczony na pół roku do Radzionkowa. Po powrocie zaoferowano mi okres tygodnia albo dwóch tygodni treningów z Zagłębiem, ale tak jak mówisz - raczej na zasadzie testów. Z grupy dwudziestu osób bodajże trzy miały pojechać na obóz. Czyli "może się uda, a może nie". Nic konkretnego. Wtedy dostałem ofertę z Cracovii, która bardzo mi się spodobała.
Wcześnie miałeś parcie, żeby zaistnieć w piłce seniorskiej, nie tkwić w Młodej Ekstraklasie.
- Uważam, że ostatnie pół roku w Młodej Ekstraklasie, kiedy byłem kapitanem i jednym ze starszych chłopaków w drużynie, było dla mnie stracone. Nie opieprzałem się, trenowałem, ale nie miało to już nic wspólnego z rozwojem. Kiedy grasz z młodszymi i ten poziom nie jest zbyt wysoki, to jednak stoisz w miejscu.
Wczoraj też momentami zachowywałeś się jak kapitan, a nie debiutant. Jak tylko sędzia nie odgwizdał zagrania ręką w polu karnym Piasta, momentalnie do niego wyskoczyłeś.
- Krzyczałem, bo byłem blisko. Widziałem, że ta ręka była. Pytałem po meczu sędziego jak on zamierza to wyjaśnić. Ręka była naturalnie ułożona, zawodnik nie próbował jej w żaden sposób uniknąć. No ale ok, błędy się zdarzają. Sędzia być może popełnił jeden, my popełniliśmy ich więcej, więc przegraliśmy."
Krzysztof Danielewicz wg Futbol.pl znalazł się w "jedenastce" pierwszej kolejki - gratuluje !
62 dni później
Daniel asysta do Budzika perfekt. Dzięki.
Krzysiek - w ciągu ostatniego roku zrobiłeś sakramencki postęp!
Oby tak dalej!
Brawo Krzysiu ekstra :) !
Odbieram go obecnie jako najbardziej wartościowego piłkarza Pasów
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)