A ja to odbieram jako jeszcze większe skłócenie kibiców co już ma miejsce. Więc proszę cię Seba nie gadaj o ociepleniu stosunków. Bo kibic karnetowy jest mniej awanturujący się. Chcą zwiększyć sprzedaż niemal chyba zerową karnetów postanowili odblokować dla uprzywilejowanych mecz z cwelami. Tyle i nic więcej. Biznes jedynie.
-
-
(GLOS) Karnety , bilety , karty kibica, punkty referencyjne, zdjęcia , jak załatwić wszystko , jak kupować przez net ...
- Edytowany
[quote='świerzyJerzy' pid='1304154' dateline='1518557015']
Myślę że jak wygramy z Legią (a wszystko na to wskazuję) to liczba karnetów znacząco się podniesie
[/quote]
Liczba karnetów wzrośnie,jeżeli ustali się na nie nowe ceny adekwatne do cen biletów jednorazowych obejmujących wcześniej emerytów,kobiety,młodzież itp.itd.Jężeli np.osoby 65+ mogły do tej pory kupować bilety po cenie 5 zł/mecz to dlaczego nie wprowadzono dla nich karnetów po obniżonej cenie..Oczywiście najlepszym rozwiązaniem było by przywrócenie biletów jednorazowych nawet podwyższając ceny /bilety na Cracovię były po bardzo przystępnych cenach/...Może w końcu JF to zrozumie,że lepiej jest dla wszystkich, gdy jest większa frekwencja na meczach.
[quote='BartAcid' pid='1304456' dateline='1518771268']
A ja to odbieram jako jeszcze większe skłócenie kibiców co już ma miejsce. Więc proszę cię Seba nie gadaj o ociepleniu stosunków. Bo kibic karnetowy jest mniej awanturujący się. Chcą zwiększyć sprzedaż niemal chyba zerową karnetów postanowili odblokować dla uprzywilejowanych mecz z cwelami. Tyle i nic więcej. Biznes jedynie.
[/quote]
Nie piszę o ociepleniu stosunków tylko gest w kierunku złagodzenia sytuacji. Kibic karnetowy to też kibic. I dla takiego kibica jest to jakiś tam mały krok. Bart błagam cię, jak chcą zwiększyć sprzedaż karnetów? Było ich 2500 na początku sezonu a teraz ile dosprzedali? 100? 200? to nawet nie jest 10%. Żaden w tym biznes.
Najważniejsze jest to że bojkot nie jest medialny, więc osoby postronne stwierdzą że jest mała frekwencja a nie bojkot. Wiele osób nie ma na forum, czy nie obserwują fb stowrzyszenia i też nie będą wiedzieć o bojkocie.
Żeby była jasność - bojkot musi mieć dla kibica jasny cel. Jeśli go nie ma to bojkot będzie nieskuteczny. Kibice są coraz bardziej skłóceni ponieważ nie ma jasnego przekazu czego dokładnie bojkot dotyczy.
Jeszcze jedna rzecz, wszędzie piszę "my" ponieważ sam nie strzelałem do hauhauów, to czuję się jako kibic odpowiedzialny za sytuację. Nie powiem bo początkowo cała akcja namalowała uśmiech na mojej twarzy, ale kiedy petardy zaczęły wystrzeliwać w kierunku sektora rodzinnego to z uśmiechu zrobiło się wkurwienie. Stowarzyszenie, które tak super organizuje sektor rodzinny i inne rzeczy, zwyczajnie po tej akcji umyło ręce. Można było wystosować zwykłe, krótkie oświadczenie, że odcina się od tej akcji. Nic więcej. A tak mleko się rozlało, nikt nie chce posprzątać, więc urządźmy bojkot, a w międzyczasie to mleko zacznie kisnąć i śmierdzieć.
Bojkot będę wspierał i nie będę chodził na mecze mimo tego że wydałem pieniądze na karnet cały. Bojkot się należał zarządowi już dawno temu, ale na litość Boską weźcie pod rozwagę że jako społeczność kibicowska, (niezależnie kto strzelał a kto nie, kto potępiał a komu akcja się podobała) nie jesteśmy tutaj bez winy i nie zachowujmy się jak dziecko, któremu zabrano zabawkę za złe zachowanie
To i ja się wypowiem skoro wiadomo już, że będzie bojkot. Dodam, że piszę o tym jak ja to odbieram, żeby nikt nie napisał mi potem, że się wymądrzam a nic nie robię, więc nikomu nie narzucam mojego sposobu myślenia ::) A więc dla mnie bojkot jest dziwny, ale cóż widziałem w życiu wiele dziwnych rzeczy. Muszę przyznać, że Filipiakowi i Tabiszowi należą się gratulacje i czapki z głów, bo jak widać osiągnęli to co chcieli osiągnąć, czyli pozbyli się ze stadionu pewnej grupy kibiców, których pozbyć się chcieli, a jakoś specjalnie nie musieli się wysilać by to osiągnąć. Dlatego uważam, że bojkot jest na rękę władzom klubu i właściwie jest tym na co liczyli, choć podejrzewam, że nie liczyli że pójdzie aż tak łatwo. Przecież te ceny karnetów nie poleciały po to bo zaczynamy grać o mistrza czy że tak kazała policja z prokuraturą (może było dać bardzo tanie karnety, gdyby klubowi zależało na ściągnięciu kibiców na stadion, więc jak widać nie zależało na ściągnięciu ludzi), tylko po to by wywołać taki efekt jaki wywołały, eliminacja części kibiców, a że eliminują tez kibiców nie związanych z różnymi grupami kibicowskimi? Jak widać w klubie stwierdzono, że jakoś to przeżyją. Poświęcono rundę, bojkot będzie trwał, będzie ok.1-1,5tys. ludzi na meczach, ale czy tym ktoś się przejmie? Kto? Filipiak i Tabisz? Czy ktoś oglądając nasze mecze w tv zrozumie, że to bojkot? Wątpię. Na przyszły sezon trochę podniesie się ceny karnetów i biletów, pewnie nie będą jakoś dużo droższe niż te stare ceny, ale bojkot będzie trwał nadal, jednak będzie już chodzić więcej kibiców (bo bilety) i w zasadzie przy naszej śmiesznej frekwencji w ostatnich sezonach (przeważnie ok.5-6tys.), nie będzie już za rok widać tego bojkotu i tak to się skończy.
Odnośnie meczów na naszym stadionie, to ja mam zamiar chodzić. Nikogo jednak do chodzenia nie zmuszam, jak ktoś chce bojkotować, niech bojkotuje, jego prawo, jego sprawa. Do chodzenia też nikogo nie zachęcam, bo rozumiem, że - pomijając już cały ten bojkot - ceny za karnet, czyli 200zł za parę meczów jest grubą przesadą i sam bym karnetu na wiosnę nie kupował, gdybym nie miał karnetu na cały sezon. Jeśli chodzi o przyszły sezon, to pożyjemy zobaczymy, jeśli ceny z tej rundy zostaną utrzymane, to w przyszłym sezonie karnetu pewnie nie kupię.
Jednym słowem, gdybyś nie miał karnetu to przyłączył byś się (niejako przy okazji) do bojkotu już teraz ;). To idealne podsumowanie.
Piałem w innym temacie (który nie wiedzieć czemu poleciał) o dokładnie takim podejściu do sprawy. Każdy myśli tylko o sobie. Odblokowanie tego meczu to próba sprzedania karnetów, zresztą dość nieudolna (bo sprzedadzą niewiele więcej).
Kotlety ubite i zamrożone, czekają na 24.02, trochę późna pora na schabowego, ale słońce Comarchu przekonuje że warto. Spróbuje.
- Edytowany
Zgadza się, że wtedy przyłączyłbym się przy okazji do bojkotu, bo jednak dla mnie te ceny są przesadą i tyle za karnet bym nie dał, dlatego tak jak piszę, nie zachęcam nikogo do kupowania karnetów na wiosnę, rozumiem jak ktoś na mecze z tego powodu nie będzie chodził.
Ale ja z tym bojkotem mam problem w tym sensie, że właściwie nie wiem do końca o co chodzi. W co czy kogo ten bojkot jest wymierzony? Jaki jest cel tego bojkotu? Jaki jest jego sens? Może gdyby ktoś wszystko jasno i czytelnie wyjaśnił to by była inna sytuacja. Bo jednak ja to widzę tak, że te nasze grupy kibicowskie urządziły bojkot, bo się obraziły na ludzi z klubu, że podjęli jakąś reakcje po skandalicznym zachowaniu w trakcie Derbów. Było na forum chyba coś o zlikwidowaniu pomieszczenia gdzie kibice przechowywali transparenty itp (czy coś mi się pomieszało?) i to chyba był taki główny zapalnik, tak? Druga sprawa to brak biletów na mecze.
I teraz ja to widzę tak, że jeśli idzie o Derby to nie jestem na tyle naiwny by wierzyć, że na stadion ten cały arsenał został wniesiony przez zwykłych Kowalskich przez bramki, wniosek chyba nasuwa się sam jak to się na stadion dostało i jak się potem to przedostało na sektor A. Ci co strzelali na stadionie, to też raczej nie przypadkowi Kowalscy, którzy w ten dzień przechodzili koło stadionu, a wcześniej akurat zrobili sobie zakupy na Sylwestra i jak już tak byli na meczu, to postanowili sobie trochę postrzelać, bo z boiska wiało nudą. To co stało się na Derbach dla mnie było przekroczeniem granicy, to nie było odpalenie sobie rac i pomachanie nimi, to nie było rzucanie rac na boisko i przerwanie meczu, to nie była jakaś skandaliczna oprawa, to był po prostu bandytyzm i zagrożenie życia dla ludzi (nawet na naszych sektorach A i I - to tak piszę dla tych, którzy uważają, że do sektora gości strzelać można było). Czytając forum odniosłem wrażenie, że ten bojkot jest w jakimś sensie czy świadomie czy nie, ale po prostu popieraniem wydarzeń z 13.12, próbą obrony bandyckiego zachowania. Zrobiono to co zrobiono i konsekwencje być musiały. Dla mnie to co się działo na Derbach było skandaliczne, czysty bandytyzm i winę za to także ponosi klub, bo jak widać jednak nie potrafił dopilnować bezpieczeństwa na stadionie (w moim odbiorze przez lata klub przymykał oko na to co się dzieje na stadionie, race były wielokrotnie odpalane, więc była cicha zgoda w klubie, jednak w grudniu nastąpiło przegięcie i klub musiał zareagować), trudno się dziwić, że w końcu postanowił coś zrobić. Dla mnie po takich zajściach trzeba było podjąć jakieś działania, bo to nie ma prawa się nigdy powtórzyć i konsekwencje muszą jakieś być.
Wiec jaki jest powód tego bojkotu? Bo z tego co kojarzę to hasło - bojkot, chyba padało już właśnie przed tym jak się okazało, że biletów nie będzie. Inna sprawa, to sprawa bilety-karnety. Być może groziło nam zamknięcie stadionu na całą rundę, klub podjął taką decyzję, a nie inną. Nie mam pretensji, że tych biletów nie będzie, bardziej dziwi mnie to co napisałem wcześniej, że dziwią mnie ceny karnetów, myślałem, że będą niskie by zachęcić ludzi do przyjścia na stadion, ale chyba jednak chodzi o to by usunąć pewne grupy kibiców ze stadionów. I teraz znowu się pojawia pytanie czy przypadkiem bojkot nie dotyczy obrony w tej sprawie? Czyli ten bojkot miałby być obroną tych, którzy rozrabiali podczas Derbów? Wtedy też w życiu do bojkotu się nie przyłączę. Z drugiej strony jeśli bojkot ma być wymierzony w kwestię braku biletów, to znowu powracam do tego co napisałem wyżej - czy brak ludzi na trybunach, tych co mieli kupione karnety (skoro właśnie to było celem Filipiaka i Tabisza) jest dobrym pomysłem? spowoduje jakieś zmiany?, czy może Filipiak będzie zacierał tylko ręce, bo "wyczyści" sobie stadion? Inna sprawa czy ktoś próbował rozmawiać z klubem gdy zapadła decyzja, że nie będzie biletów? Czy te nasze grupy kibicowskie prowadziły jakieś rozmowy? Czy próbowano rozmawiać o cenach tych karnetów, czy może od razu wszyscy byli na - nie, bo nie będzie biletów? Czy może było tylko od początku - bojkot?
Zarzucasz mi tutaj, że myślę tylko o sobie? Nie wiem, być może. Pytanie jest też takie o kim i o czym myśleli bandyci podczas meczu z Wisłą? O Cracovii? Przypominam tylko, że wszystko co się dzieje odnośnie naszych meczów jest konsekwencją tamtych zdarzeń, a mam wrażenie że niektórzy jakoś o tym zapominają. To wszystko jest wynikiem bandytyzmu, idiotyzmu etc. pewnej grupy ludzi. Próbuje się odwracać kota ogonem, pretensje do wszystkich świętych, bojkoty, a jakoś nie widzę odcięcia się przez grupy kibicowskie od tego co się stało. Pretensje trzeba mieć przede wszystkim do tych, którzy postanowili sobie zaszaleć na Derbach.
Dodam jeszcze, że jak pamiętam to temat bojkotu był już, gdy jeszcze nie znaliśmy cen karnetów, mogło być tak, że byłyby tanie jak barszcz, ale niektórzy już planowali, że robią bojkot. Czyli to pokazuje, że tak naprawdę tutaj ten bojkot to nie do końca jest kwestia braku biletów, czy cen karnetów, a raczej chodzi o co innego.
I dopiszę jeszcze jedno. Gdyby to było tak, że nie było wydarzeń grudniowych, a nagle klub postanawia w tak drastyczny sposób podnieść ceny biletów i karnetów, czy sobie bez powodu postanawia zawiesić sprzedaż biletów i mamy bojkot z tego powodu, to wtedy mimo że karnet mam, to w ramach solidarności z innymi kibicami przyłączyłbym się do takiego bojkotu, nie miałbym z tym żadnego problemu. To tak piszę dla tych, którzy zarzucają mi myślenie tylko o sobie, w jasnych sytuacjach nie mam problemu z byciem solidarnym. Tutaj jednak nad tym wiszą te Derby i cały ten bojkot w moim odczuciu jest mocno z nimi związany i nie chodzi tylko o bilety-karnety, a wiąże się z tym też co napisałem wyżej.
A ja popieram ostrzał. Tam na sektorze gości nie siedzieli przypadkowi. Tam siedziały osoby które bez wahania skróciły by Cię o rączkę albo nóżkę fiskarsem widząc Cię Matthias89 w barwach. Ale nie o tym... Otóż ja bym odwrócił kota ogonem.... A zatem obwinił klub i Tabisza za derby i wnioskował o odwołanie odpowiedzialnych osób, w tym Tabisza, bo skoro znając nasze uczucia do sąsiadki i przewidując co może się stać, osoby odpowiedzialne nie potrafiły zabezpieczyć stadionu w tym ewentualnie, w ostateczności nie przyjąć kibiców gts a jednak zdecydowały się na to, to winny ponieść konsekwencje dyscyplinarne.
- Edytowany
Od poniedziałku do środy dostępność karnetów zmalała o 25 sztuk. Sprzedaż, czy dalej można przebukować z A?
Śpieszyć się Pany, bo zostało jeszcze tylko 6478 wolnych miejsc!
Jakie spieszyć, bojkot jest.
Jedni spieszą po karnety inni spieszą bojkotowac... wolny kraj.
Nie wolny kraj tylko jedność powinna być na Cracovii.Jeżeli jest bojkot to bojkot po c...a idziesz na mecz.Stowarzyszenie dąży do tego żeby coś zmienić żeby było lepiej dla nas kibiców.
Jeżeli ma się coś zmienić dla nas kibiców, to rozumiem, że bojkot dotyczy również hokeja, a nie tylko piłki?
[quote='leszeczek' pid='1305078' dateline='1519236141']
Od poniedziałku do środy dostępność karnetów zmalała o 25 sztuk. Sprzedaż, czy dalej można przebukować z A?
Śpieszyć się Pany, bo zostało jeszcze tylko 6478 wolnych miejsc!
[/quote]
Kruca bomba to jeszcze się ten nowy typ kibica nie pojawił ? A na sektor rodzinny jeszcze nie przyszli ci co zawsze ? Spokojnie, jak włączymy się w walkę o miszcza to zabraknie karnetów.
Ja chciałem tylko zapytać. Jeśli zostało 6478 karnetów to ile zostało sprzedanych. Dziękuję za odpowiedź. Pytam tak z czystej ciekawości
Dobra, dobra. Każdy wie, że chcesz wygrać typera.
Wystarczy wejść i policzyć zajęte miejsca na stadionie w systemie sprzedaży.
[quote='Dziufa1906' pid='1305131' dateline='1519293739']
Ja chciałem tylko zapytać. Jeśli zostało 6478 karnetów to ile zostało sprzedanych. Dziękuję za odpowiedź. Pytam tak z czystej ciekawości
[/quote]
Z moich szacunków wygląda, że jakieś 3,5K ale mogę się mylić
na hokej chodzimy :)
Aha, to dla kibiców hokeja Filipiak z przydupasami są ok?
Często się tu nie wypowiadam (raz na kilka lat, ale co tam).
Jak co roku mam karnet na cały sezon, jak co roku jestem przygotowany, że kilka meczów jest bez publiczności, kalkuluję to przy zakupie. Żona ma identyczną sytuację.
Na mecz z legią planowałem iść pomimo bojkotu, gdyż mam wątpliwości co do jego sensu, ale chyba jednak odpuszczę. Tym samym będzie to mój pierwszy opuszczony z własnej woli mecz od... no właśnie... prawdopodobnie od ostatniego bojkotu, który był w ch... dawno temu, jeszcze na starym stadionie.
Pamiętam doskonale jak wtedy wyszliśmy ze stadionu w przerwie meczu derbowego, jak na wyjeździe (chyba w Zabrzu) śpiewaliśmy tylko i wyłącznie "wisła to stara k...".
Problem w tym, że wtedy to strajkowanie było dosyć spektakularne. Teraz obawiam się, że słaba frekwencja zamieni się w bardzo słabą frekwencję, doping z średniego w słaby, ale nie będzie sytuacji, że będzie na stadionie pusto i cicho. Będzie druga Nieciecza, w tv będą marudzić, ale wątpię by zarząd z tego powodu załamał się i odpuścił.
Pożyjemy, zobaczymy. Obym się mylił...
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)