[quote]#post1741933 Krakowscy urzędnicy mają przeanalizować możliwość wprowadzenia zmian w organizacji ruchu drogowego, by zwiększyć bezpieczeństwo w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie. To tam doszło w sobotę do śmiertelnego potrącenia rodziny. O takie zmiany radni apelowali już w przeszłości, ale wówczas ich propozycje zostały odrzucone przez urzędników.
Rychło w czas ![/quote]
Niestety, ale będę jak Mati Klich. To typowo Polskie.... Nie działamy jako struktura państwa proaktywnie, dopiero musi dużo złego się podziać aby ktoś coś zrobił dla ludzi
-
-
Kraków - życie, przyszłość itd
Potwierdzam, plagą ścieżek rowerowych są rolkarze ze słuchawkami na uszach, ludzie z małymi dziećmi na rowerkach , ludzie z psami, szczerze mówiąc to w słoneczną niedzielę odechciewa mi się jeździć bo więcej się udenerwuję niż mam z tego przyjemności.
Ja w ogóle nie jeżdżę już po ścieżkach rowerowych z powodu o którym pisze Sterby, inni ludzie na rowerach też mnie wku...
Nie jeżdżę w ogóle po mieście, mam to szczęście, że po przejechaniu 2 km jestem już poza granicami miasta i normalne wiejskie drogi 😎
[quote]#post1741956 Potwierdzam, plagą ścieżek rowerowych są rolkarze ze słuchawkami na uszach, ludzie z małymi dziećmi na rowerkach , ludzie z psami, szczerze mówiąc to w słoneczną niedzielę odechciewa mi się jeździć bo więcej się udenerwuję niż mam z tego przyjemności.[/quote]
Tak jest. J a dodam jeszcze motorowery wyskakujące z za pleców z prędkością i ponad 40km/h . Ostatnio mnie taki miś (i wcale nie jakieś Glovo itp. mało nie rozsmarował na asfalcie) nawet nie zdążyłem mu "ty%^&&$" powiedzieć tak szybko się oddalał.
No to przykre, że nie możesz sobie w słoneczną niedzielę po ścieżkach pojeździć sterby, hehe
Ja codziennie muszę uważać wychodząc z kamienicy na chodnik, bo mnie jakiś pojeb na rowerze lub hulajnodze może przejechać, a tak mieszkam, że popularny odcinek. Ja to w sumie pikuś, mojego czworonoga trzymam za mną, żeby go chronić, sam to w sumie czekam aż w mnie wjadą i będę miał pretekst coby takiemu przyjebać.
Matki muszą uczyć dzieci żeby zanim postawią stopę z bramy na chodnik, sprawdziły lewo-prawo-lewo czy jakiś pojeb na rowerze nie śmiga.
Pedalarze na chodnikach to jest plaga. Reszta to indycenty. Naprawdę.
Sam jak jadę autem i muszę zwolnić bo rowerzysta, trzeba go ominąć itd to zawsze sobie myślę "szacun".
Natomiast pedalarzy na chodnikach dziennie mijam pewnie pomiędzy 20 a 30.
Teraz wyobraźcie sobie, że np macie dziennie 20-30 przypadków jazdy pod prąd Alejami czy jakąkolwiek inną ulicą. Jakby coś takiego miało miejsce to byście pomyśleli , no ludzi totalnie pojebało.
No to taka jest perspektywa pieszego w Krakowie odnośnie rowerzystów (hulajnogi to inna sprawa, bo ich przepisy są ostro zakręcone).
Tak na marginesie to moje doświadczenia dotyczą ścieżek poza miastem. Jako kierowca i pieszy oceniam pedalarzy tak samo jak diabeł. Średnio raz w tygodniu ratuję życie takiemu s... Synowi na elektrycznym rowerze z pizzą na plecach. To są absolutni kamikaze
To jeśli jeździsz poza miastem to po co po drogach rowerowych. Jeździ się po zwykłych drogach i jest pięknie.
A bo oprócz idiotów pedalarzy, idiotów pieszych, nie cierpię także buców w samochodach.
[quote]#post1741969 A bo oprócz idiotów pedalarzy, idiotów pieszych, nie cierpię także buców w samochodach.[/quote]
to jest temat rzeka... ja pierdole ale to co sie od jakiegos czasu dzieje z kierowcami to jest cos niebywalego... oni naprawde prawa jazdy w chipsach znajduja... przykladow mozna mnozyc.. i co najlepsze.... oni nie widza zeby blad popelnili .... nie no.... oznakowania poziome i pionowe sa dla debili... jedzi sie oby do przodu...
Z moich obserwacji jeszcze dodam, że kiedyś wszyscy używali kierunkowskazów. Teraz to zupełna dowolność, nigdy nie wiesz co za chwilę ktoś zrobi, jaki manewr wykona.
Najlepsi są ci na kółkach (różnego typu pojazdy) ze słuchawkami na uszach. Niektórzy jeszcze bawią się smartfonami. Ich kompletnie nie obchodzi co się wokół nich dzieje. Naród kur wa wybrany. Sporo chodzę ze względów zdrowotnych i nic tak nie denerwuje jak bezmyślnie zrobione przeploty ciągów pieszych z rowerowymi. Na Bieżanowskiej uwzględniając znaki poziome na jezdni powinien być zakaz dla rowerów bo tam nie sposób wyprzedzić kolarza zgodnie z przepisami a ewidentnie tamują ruch wszystkim w sytuacji gdzie równolegle wzdłuż Wielickiej mogą się w miarę swobodnie przemieszczać gdzie i tak wszyscy bez wyjątku prosto z Bieżanowskiej wjeżdżają na ścieżkę w stronę centrum miasta . Istotnie to temat rzeka taka akademicka dyskusja z której nic nie wyniknie. Część ścieżek zaprojektowano"na pałę" "na sztukę" żeby się wykazać że się buduje. Coś jak ten kolo w filmie z zawodu dyrektor co na makiecie przestawia jezioro ...
Moja Miła mnie regularnie opierdala kiedy jedziemy autem, zbliżamy się do przejścia, wolno ma się rozumieć, a jak widzę kogoś wgapionego w telefon włażącego na pasy to zaczynam qrwić, przyśpieszać i mówię, że pierdolę i jadę dalej, nie puszczam 😉
Lepszy jest rowerzysta z telefonem przy uchu . Wiem cos o tym .
Kiedyś szedłem sobie do domu alejką, wązką, tylko dla pieszych, tam od Radio Kraków na Młynówce. Aż sobie stanąłem i zacząłem się śmiać; jedzie w moją stronę gość na rowerze (wolno-to trzeba mu oddać, ale mu nie wolno, bo to jest odcinek jasno oznaczony dla pieszych), bez trzymania kierownicy i w rękach ma telefon i coś sobie w nim klepie 😆
Zagadnąłem do niego ma się rozumieć "Naprawdę?"
"Remont ulicy Starowiślnej rozpocznie się w czwartek, 27 sierpnia.
Na początku zaplanowano wymianę sieci podziemnych i remont chodników.
Pierwszy etap obejmie chodnik po stronie numerów nieparzystych między ul. Dietla a ul. Miodową.
Następnie roboty stopniowo przeniosą się na kolejne fragmenty ulicy.
Zakończenie pierwszego etapu prac planowane jest na 30 listopada, natomiast prace torowe rozpoczną się na początku 2027 roku."
[quote]#post1741984 ... Najlepsi są ci na kółkach (różnego typu pojazdy) ze słuchawkami na uszach....[/quote]
Kiedyś byłem świadkiem wypadku. Na Wadowickiej na ścieżce rowerowej jechał hulajnogista w kapturze i wielkich słuchawkach. Na ta ścieżkę nagle wkroczyła stara baba oczywiście nie patrząc na boki i tak w nią wjechał, że nie mogła ruszać głową jak ja pogotowie zabierało.
Jest jeszcze gorsza plaga, surroniarze zwykle nieletni popierdalaja 80 km/h. Ich rodzice za karę powinni zbierać osie kupy w ramach prac społecznych.
Jest jeszcze jedno zjawisko, które jak przewiduję, niebawem skończy się trupem, albo kilkoma.
Dzicz w białych toyotach nie zna przepisu, o tym, że kierowca ma BEZWZGLĘDNY nakaz zatrzymania się za tramwajem, który wypuszcza pasażerów na przystanku zlokalizowanym na jezdni. Już kilkakrotnie widziałem jak rozpędzony samochód przejeżdża obok tramwaju z otwartymi drzwiami, a trzeba o tym pamiętać, że ludzie teraz wysiadają z opóźnieniem, bo gapią się w te swoje kolorowe szkiełka.
Tak ... zresztą dawniej mawiano że mozna mieć zaufanie że taksiarz (o ile nie planuje akurat blachy na twoje OC robić😉) to pojedzie z sensem. Teraz widzisz znaczek i czujki się właczaja. Mnie się akurat zdażylo ze Uberowiec mnie obtrąbił bo stanalem przed przystankiem. Oni naprawde nie wiedzą.
mnie kiedys Polka strąbiła kiedy stanąłem na miejscu parkingowym pod blokiem stojącym na miejscu starej garbarnii. a stanalem jako pierwszy centralnie pod znakiem P. Jeszcze mnie zjebala przez otwarte okienko jak w koncu mnei ominela ;) inna rzecz, ze bylo to z miesiac po tym, jak te miejsca tam wyznaczyli.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)