Przy niedawnej opinii,że Kulig jest średniej klasy zawodnikiem zagrzmieli jego zwolennicy ale tak niestety jest i to że się stara wcale tego nie zmienia.W tej rundzie miał takie żałosne zagrania,że winno się go zmienić po kwadransie gry.Po W wielu dawnych meczach Radwański mi się lepiej podobał a i Baster w formie nie był gorszy.
Zdanie Filipiaka,że zostawia Moskałę jest kolejnym snobkowo-spadkowym krokiem.
-
-
ARKA GDYNIA - CRACOVIA tylko piłka
szanowny depeszu,
na tym forum ocena zawodników zależy w 80 proc. przypadków od sympatii i antypatii. To Kulig powinien zostać wczoraj zmieniony, nie Wasiluk. Oprócz opisanych sytuacji - przez cały mecz go wozili: najpierw nawrocik, potem jego zmiennik. Kilka razy jego błędy naprawił właśnie Karwan. Fakt - Michał popełnił błąd przy bramce, ale w takim basenie (jak ten stadion z tak spieprzonym odwodnieniem dostał licencję?) trudno jest zachowac odpowiednią koordynację zawodnikom wysokim.
80 proc. forum chce wywalać Moskałę, który owszem nie wykorzystał setki (ale ilu setek nie wykorzystał lubiany Dudzic), ale poza tym harował na całym boisku, naprawiając nawet błędy obrońców. Dwa razy Moskała, a nie obrońca wyjaśnił groźną sytuację na naszym polu karnym
natomiast są zawodnicy (jak choćby Kulig), którzy bez względu na to co w meczu zrobią - będą się zawsze cieszyć dobrą opinią. Niestety Kulig w obronie jest słabiutki. Nieco lepszy jest, gdy idzie do przodu, ale to zdarza mu się coraz rzadziej
Nie wiem, może to ma związek z jakimiś sprawami pozaboiskowymi, o których tu kiedyś półgębkiem napomknięto - ale to mnie nie obchodzi. Można się nie lubić, ale skoro jest się już w drużynie, na dodatek drużynie, która musi zdobywać punkty - to animozje i anse powinny iść na bok.
Może ktoś podpowie trenerowi, że Fąfel pamięta jak się gra na prawej obronie.
nurek, tak jak powiedziales: Moskała jak dla mnie na duzy plus, harowal na calej dlugosci boiska
Ale Kulig w zeszłym sezonie był naszym najlepszym zawodnikiem i nawet jak teraz słabo gra to ja bym go nie wyrzucał, bo po przepracowaniu okresu przygotowawczego będzie znowu wymiatał. A Karwan kiedy dobrze grał? Zawalił już dużo bramek w meczach, w których grał.
Masz 100% racji, Nurku!
Moskit w KAZDYM meczu zostawia serce na boisku i walczyl do upalego. Jest po prostu niezmordowany i - co bardzo wazne - rozumie czego od niego oczekuje Platek, bardzo dobrze wykonuje zalozenia taktyczne.
Troche inna sprawa to jego "napadziorstwo". Moskit ma jedna, dosc uciazliwa, wade: kiedy scina w pole karne z lewego skrzydla to zawsze - powtarzam: ZAWSZE - strzela na sile w okno krotkiego rogu. Niezaleznie, czy sytuacja ma miejsce na treningu, czy w meczu: zawsze to samo, nigdy nie pociagnie po dlugim rogu! Poniewaz teraz gra w zasadzie na lewym skrzydle to do sytuacji bramkowych dochodzi jedynie w ten sposob i w efekcie laduje prosto w bramkarza. To taka uwaga na marginesie jesli chodzi o Moskita, ktory, jak juz napisalem, jest zawodnikiem bardzo pozytecznym, a jego doswiadczenie w kontekscie walki o utrzymanie moze sie dla nas okazac bezcenne.
PS: Z Faflem juz jakis czas temu probowalem, czekam na efekty :)
Miszczu, mam Ci zrobić zestawienie ile bramek zawalił Kulig, a ile Karwan?
nurek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Miszczu, mam Ci zrobić zestawienie ile bramek
> zawalił Kulig, a ile Karwan?
>
ok i dodaj do tego ile goli zdobyliśmy po ofensywnych wejściach Kuliga, a ile dzięki Karwanowi.
ok tylko, że Kulig jest bocznym obroncą natomiast Karwan gra na środku, więc chyba nie da sie porównać ich wkład ofensywny w gre drużyny
nie ma sprawy - oczywiście chodzi o ten sezon, bo o tym to mówimy. :P
Kulig będzie miał wieczny abonament na miłość młodych kibiców do końca życia bo strzelił kiedyś tam gola z gts-em, tak?
Podobnie Dudzic.
i dlatego chyba jesteście ślepi na drugą stronę medalu ;).
Mógłbym Ci wymienić kilkunastu naszych zawodników, którzy strzelili na rejmonta 1 gola, ale po za tym niczym pozytywnym dla Cracovii się nie wykazali. Ale tego nie zrobię, bo - w odróżnieniu od niektórych - nie mam zwyczaju chamskiego obrażania naszych byłych zawodników (jedyne dwa wyjątki potwierdzające tę regułę to Paweł D. i "zastępca referenta" Roman Z.)
w pozostałych sprawach historycznych - zwróć się do lepszych ode mnie specjalistów w tej materii - są tu tacy na tym forum ;)
wracając do rzeczy:
Piast: Karwan - 1 zawalona (na spółkę z Tupalskim), Kulig nie grał
ŁKS: Karwan - 0 zawalona, Kulig nie grał
Lechia: Karwan - 0 zawalona, Kulig nie grał
gts: Karwan - 0 zawalona, Kulig - 1 zawalona (na spółę z Fąflem)
Ruch: Karwan - nie grał, Kulig - 1 zawalona
Legia: Karwan - 1 zawalona, Kulig - 2 zawalone
Łęczna (PP) - Karwan - 1 zawalona, Kulig - 1 zawalona
Śląsk - Karwan 0 zawalona, Kulig - 1 zawalona (na spółkę z Tupalskim)
Polonia B. - Karwan 0 zawalona, Kulig - nie grał
Polonia W - obaj nie grali
Wodzisław - Kulig 0, Karwan nie grał
ŁKS (PP) - Kulig 0, Karwan nie grał
Jagiellonia - Kulig - 1, Karwan - 0
Bełchatów - Kulig - 2, Karwan nie grał
Arka - Kulig 0, Karwan nie grał
Zabrze - Kulig 0, Karwan nie grał
Lech - Kulig 0, Karwan nie grał
Jagiellonia - Kulig 0, Karwan nie grał
Arka - Kulig - 1, Karwan 1
suma: Kulig - 10 , Karwan - 4
WIDZISZ RÓŻNICĘ :) ?
a asyst w tym sezonie Kulig ma aż ZERO
Lekko zbyt subiektywne zestawienie.
Np. mecz z Lechią - pierwsza bramka to była w znacznej mierze bramka Karwana - obrońca w polu karnym nie może dać się ograć "na raz".
Pozatym chodziło mi o zawalone bramki ogólnie w Cracovii, a nie w tym sezonie. Napisałem przecież, że w tym gra słabo, ale cały tamten sezon był naszym najlepszym zawodnikiem, Karwan niczym się nie wyróżniał. Pozatym z Lechią tak jak pisze ARTU zawalił Karwan i z gts nie zawalił Kulig, tylko Cabaj do spółki z Radwańskim.
Tomek Moskała najlepszy był mając 26 -27 lat i grając w Groclinie.Od tego czasu to już tylko równia pochyła w dół mimo ładnego rymu w Cracovii.Wada nr 1 to utrata szybkości jaką miał w Groclinie zarówno w biegu jak i w dryblingu.Ta wada przy jego warunkach to jest koniec n a p a s t n i k a. Nigdy nie miał strzału z dystansu i dobrej gry głową / a la Sikora/.Tomek jest ambitny i nie odmawiam mu woli walki ale przy rosłych obrońcach na 1 bramkę będzie 50 razy wąchał kwiatki.Kontrakt kończy mu się w grudniu więc starał się grać jak najlepiej ale w obecnej sytuacji nie odnawiał bym z nim kontraktu.Aktualny poziom gry Tomka jest zbliżony do poziomu Bani a więc kluby typu Sandecja.
depesz Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> (...) Kulig. W Gdynii zachowal sie jak junior -
> gdyby cos takiego zrobil Fafel to pol forum by juz
> mowilo, ze sie do ekstraklasy nie nadaje!
No właśnie!
W pełni popieram.
Fąfel grzeje i haruje na tej lewej stronie, w defensywie jest ofiarny choć niestety czasami skiksuje :( ale w ofensywnych akcjach obrońcy jest naprawdę znakomity. Świetne wymiany piłek (z Nowakiem najczęściej), piękne rajdy i kapitalne dośrodkowania...
Ale jak Fąfel coś zawali to "no tak, Fąfel". "Radwański, wyp..."!
A bądźmy szczerzy - ten sezon to nie jest sezon Kuliga.
W zeszłym roku miał znakomity sezon, z wyjątkiem pierwszego meczu - potem było świetnie, był jednym z naszych najlepszych zawodników. Teraz, cóż... Niestety...
Żeby było jasne: ja nikogo nie chcę wyrzucać. Kuliga w szczególności,. I dodam jeszcze, że miła niespodzainką paru ostatnich meczów stanowi dla mnei Szeliga. Zaczał naprawdę być mocnym punktem zespołu i grać dobrze! "No, no, nie poznaję kolegi..." chciałoby się rzec, cytując kalsykę.
Generalnie ujmując ta runda dla naszych wszystkich obrońców nie jest zbyt udana. Módlmy się o ich światłość umysłów na wiosnę.
Miszczu2007 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> cały tamten
> sezon był naszym najlepszym zawodnikiem, Karwan
> niczym się nie wyróżniał. Pozatym z Lechią
> tak jak pisze ARTU zawalił Karwan i z gts nie
> zawalił Kulig, tylko Cabaj do spółki z
> Radwańskim.
ja widziałem inaczej. Kulig puścił Brożka (Piotra), czego absolutnie nie miał prawa zrobić, ten przerzucił so Cieńczuka i zaczęło się...
Z Lechią bardziej zawalił drugi stoper (popatrz sobie, po której stronie to poszło)
ale to oczywiście moja opinia - możesz mieć inną.
a co do "cały tamten sezon" to
po pierwsze: był jednym z lepszych, ale nie najlepszym. Miał takie same kiksy, tylko zapatrzeni w jego rajdy i gola strzelonego na rejmonta nie chcieliście tego widzić.
po drugie - wielu jest takich zawodników, który pierwszy sezon w Cracovii mieli wspaniały, a w następnych już tylko pobierali kasę. Taką kasę, za którą sama tylko przyzwoitość nakazywałaby im przyłożenie się do gry i treningów.
W sumie fajnie, fajnie...
Napastnikó rozliczamy tylko z harowania od lewej do prawej i od wschodu od zachodu (chyba robota dla typowego pomocnika) a przymykamy oczy na brak bramek.
Obrońców rozliczamy zaś ze strzelonych bramek pomijając kiksy na naszej połowie...
NAPASTNIKAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
a nie wichrorobów.
Jak będę chciał ogladać przyspieszenia na setkę to się "przeżucę" na l.a.
przezacny klarosie,
co Waść mi tu (mówiąc ze śląska) fanzolisz o napastnikach.
[b]My nie mamy napastników [/b]
Ostatnim kopaczem Cracovii, który od biedy mógłby nosić to miano był Paweł Zegarek.
Potem to już - jeśli kogoś ściągaliśmy to napastników, których cechy charakterologiczne wskazywały na to, że można by przerobić na pomocnika lub obrońcę (zależnie od trenera).
Bania był dobrym napastnikiem.
O przezacny Nurku, bez zakaładam niezamierzonych, przegięć.
Ten od biedy napastnik jest autorem ponad 100 bramek w oficjalnych meczach. Nikt u nas w tej kategorii nie ma więcej. Można oczywiście mówić, że bramka w 3 lidze = 1/3 tej z pierwszej, ale i tak uzbierałoby się tego kupa.
Miszczu,
Bania jest tej samej klasy napastnikiem co Brożek Paweł. Nie oznacza to jednak, że jeden i drugi są napastnikami z najwyżej półki.
Dobry napastnik to taki, co sam wygra nam mecz. Ile meczów wygrał nam sam Bania? Chyba tylko z Piastem w Gliwicach. No może jakbym poszperał w pamięci, to ze 2-3 jeszcze by się znalazły. Na prawie 250 meczów w Pasach.
przezacny klarosie,
tyle, że na te prawie (nie ponad) 100 bramek w oficjalnych i kilka w mniej oficjalnych meczach (w sumie to już da ponad) musiał pracować przez prawie 300 meczów.
Niemniej to był [b]napastnik[/b]. Potrafił wejść na boisko w 70 minucie i z 0:1 sam zrobić 2:1. Potrafił wsadzić głowę, tam , gdzie inni baliby się włożyć nogę. Umiał strzelić prawą, lewą i głową, choć posturą Krzywickiego raczej nie przypominał (raczej Moskałę). I tu się chyba w pełni zgadzamy.
Niemniej traktuję Pawła z nieco mniejszą atencją niż Waść, nie dlatego, że odszedł - tylko za sposób w jaki to zrobił. Podobnie zresztą jak innych napastników-idoli - Tobolika i Kowalika (Janusza) - też mniej cenię niż inni . Właśnie za sposób rozstania się z klubem
a dlaczego "od biedy"?
Krzywicki też w III lidze strzelał jak na zawołanie, więc nie wiadomo jak by się Zegarek w buraklidze spisał. Może i dobrze. Ale... Paweł był "na testach" i na Zachodzie i w Zagłębiu Lubin (wtedy średniak w I lidze) - i w obu niezbyt się sprawdził. W II-ligowej Stalowej Woli też supergwiazdą już nie był.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)