Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Awansowaliśmy do Mistrzostw Europy!!!! :)

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 18.11.2007 o 11:37
      Ostatnia aktywność 21.11.2007 o 17:08
      1634 wyświetleń
    • Zbychu

      972
      289
    • 18.11.2007 o 11:37
      Post #390379 18.11.2007 11:37
    j.w. wreszcie awansowaliśmy do Mistrzostw Europy. Zaje...fajnie. Głupio by było,jakbyśmy nie awansowali,a następne mistrzostwa organizowali. Ja się ciesze :D a Wy??
    • bobson

      1.4K
      0
    • 18.11.2007 o 12:57
      Post #390385 18.11.2007 12:57
    ja narazie niepotrafie bo zabardzo mnie glowa boli...
    • hubertksc

      232
      0
    • 18.11.2007 o 13:29
      Post #390389 18.11.2007 13:29
    ja dopiero z wczorajszego melanżu wróciołem. meczu nie pamiętam, ale wiem że jest 2:0 do przodu :)...
    • Twixxx

      3.8K
      113
    • 18.11.2007 o 14:13
      Post #390393 18.11.2007 14:13
    A ja caly czas sie smieje z widoku Kamilka RoKOSOWSKIEGO, ktory wyszedl tylko, zeby koszulke ubrudzic, wklad w awans mial praktycznie zerowy, ale najchetniej odbieral gratulacje na murawie i poza stadionem... Normalnie - dzieki Ci o cieniutenka gwiazdeczko...!;-) Poza tym - awansu gratuluje i ciesze sie bardzo!
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 18.11.2007 o 14:36
      Post #390395 18.11.2007 14:36
    Nie wykorzystany wielki potencjał, zero kibicowskiej organizacji!! DRAMAT!!
    • kajman

      1.6K
      6
    • 18.11.2007 o 16:03
      Post #390405 18.11.2007 16:03
    [IMG]http://i11.tinypic.com/8fzn4pd.jpg[/IMG]
    • tytus, romek. i a'tomek

      1.7K
      1
    • 18.11.2007 o 19:59
      Post #390459 18.11.2007 19:59
    za http://www.sport.pl/pilka/1,65046,4683301.html : Środowy mecz z Serbią wcale nie jest meczem o nic. Od jego wyniku może zależeć, czy w grupie na Euro spotkamy się z Anglią czy też z Francją albo Hiszpanią. Losowanie grup Euro 2008 odbędzie się 2 grudnia w Lucernie w Szwajcarii. Turniej finałowy ruszy na stadionach Austrii i Szwajcarii 6 czerwca i potrwa do 29 czerwca. Ostateczny skład finalistów poznamy najwcześniej w środę. Wtedy też 16 drużyn zostanie podzielonych na cztery koszyki. W pierwszym znajdą się gospodarze (Austria i Szwajcaria) oraz obrońca tytułu (Grecja). Pozostałe zespoły zostaną uszeregowane według specjalnego współczynnika - średniej punktów na mecz w ostatnich eliminacjach mistrzostw świata i Europy. Z dokonanych przez sport.pl obliczeń tych współczynników dla drużyn, które awansowały, lub są tego bliskie wynika, że gdyby losowanie grup odbyło się dziś Polska, byłaby w trzecim koszyku. Jeśli dwie drużyny, które awansowały do Euro uzyskają taki sam współczynnik, o miejscu zdecyduje lepsza średnia różnica bramek w eliminacjach mundialu w Niemczech i Euro 2008. W takiej sytuacji znalazła się Polska i Rumunia. W dwóch ostatnich eliminacjach obie drużyny zagrały 23 mecze i zdobyły 51 punktów. W bramkach zdecydowanie lepsza jest Polska (+ 30:+24). W środę Rumunia zagra jednak u siebie z Albanią i zakładamy, że wygra. By utrzymać miejsce w trzecim koszyku Polska będzie musiała wygrać z Serbią. Pozwoli jej to uniknąć w fazie grupowej Anglii, od której regularnie zbiera w ostatnich latach baty. Jeśli Polska przegra jednak z Serbią, wyląduje w czwartym koszyku. Wtedy z jednej strony w trzecim koszyku czekają na nas Anglia (lub Portugalia), z drugiej strony pozwoli to uniknąć Francji i Hiszpanii, drużyn ze ścisłej światowej czołówki. Paradoksalnie, najsłabsze zespoły grają w pierwszym koszyku. Z trójki Austria, Szwajcaria i Grecja tylko ci drudzy grali na ostatnim mundialu. Wylosowanie z pierwszego koszyka Holandii byłoby bardzo pechowe. W koszyku drugim najsłabszym zespołem wydaje się być Chorwacja, Włochy i Niemcy to drużyny na jednakowym, wysokim poziomie. Grupa marzeń: Austria, Chorwacja, Polska, Rumunia Grupa śmierci: Holandia, Niemcy, Polska, Francja * Koszyk 1 Austria gospodarz Szwajcaria gospodarz Grecja obrońca tytułu Holandia 2,521 * Koszyk 2 Chorwacja 2,380 Niemcy 2,363 Włochy 2,333 Czechy 2,304 * Koszyk 3 Anglia 2,285 Portugalia 2,240 Szwecja 2,238 Polska 2,217 * Koszyk 4 Rumunia 2,217 Hiszpania 2,142 Francja 2,142 Turcja 1,913 i jeden z komentarzy: IP: 213.180.137.* Gość: monstekiusz 18.11.07, 18:53 Panowie "redaktorzy" - nie znacie regulaminu!!! Bramki liczą się dopiero wtedy, gdy obie drużyny mają taki sam współczynnik z jednych tylko eliminacji (bieżących). A tu Rumunia ma lepszy od Polski. Polecam przeczytanie regulaminu UEFA, Artykuł 7.05. pzdr monstekiusz
    • Agnan

      4.4K
      96
    • 18.11.2007 o 20:48
      Post #390466 18.11.2007 20:48
    Przy całym uznaniu i radości z pierwszego awansu (ale cóż, zazwyczaj niemal każde "fatum" się kończy - my np. w zeszłym roku w końcu wygraliśmy w I lidze z Górnikiem, jak również po raz pierwszy od ponad 50 lat byliśmy w tabeli wyżej niż sąsiadka - inna rzecz, że eliminacje Euro raz na 4 lata,. a kopaczy mamy takich, jakich mamy :D) tym (z TV) którzy trąbią: "nie udało się Górskiemu, nie udało się gdy grali Lato, Deyna, Lubański, Boniek" nalezy przypomnieć, że gdy grali Lato i Deyna, a trenował Górski, to w finałach (1976) (do których nie weszliśmy jedynie gorszą różnica bramek) grały [b]cztery[/b] zespoły. Od roku 1980 gra 8 zespołów, a dopiero od 1996 zespołów 16... Tak, że tak naoprawdę osiągneiny lepszy rezultat niż w 1976 gdy będziemy w pierwszej czwórce.... (a lepszy niż później, czyli do porównanai z Bońkiem i W.Smolarkiem - gdy w finałach wyjdziemy z grupy)
    • knur

      8.9K
      182
    • 19.11.2007 o 13:15
      Post #390543 19.11.2007 13:15
    z jednej strony Agnan zwraca uwage na wazna rzecz. kiedys bylo trudniej sie dostac do ME niz teraz. z drugiej strony - awans jest awans. dopiero teraz uczestniczymy. to troche tak, jakby Wislacy argumentowali, ze co prawda nie awansowali do LM, ale i tak sa lepsi niz Widzew, ktory gral w LM, ale mial latwiej.
    • tytus, romek. i a'tomek

      1.7K
      1
    • 19.11.2007 o 13:50
      Post #390546 19.11.2007 13:50
    http://sport.interia.pl/pilka-nozna/reprezentacja/news/leo-dokonal-tego-czego-innym-sie-nie-udalo,1012981 Dlaczego ta sztuka udała się dopiero Holendrowi, próbują wyjaśnić selekcjonerzy z minionych lat. "Moja drużyna była w dość specyficznej sytuacji" - tłumaczy w "Przeglądzie Sportowym" Antoni Piechniczek, który prowadził kadrę w eliminacjach ME 1984. "Zaraz po sukcesie na mundialu w Hiszpanii przyszły eliminacje do turnieju we Francji. Przegraliśmy pierwszy mecz wyjazdowy z Portugalią i zupa się rozlała" - stwierdził. "Teraz trzeba oddać wielkość Beenhakkerowi, choć miał nieco ułatwione zadanie. Rozpoczął przecież pracę z ogranym już zespołem. Większość kadrowiczów nie była żółtodziobami i miała doświadczenie z wcześniejszych gier o stawkę" - dodał. "W latach, kiedy byłem selekcjonerem, funkcjonowała zupełnie inna gradacja największych imprez" - powiedział Wojciech Łazarek, walczący o ME 1988. "W pierwszej kolejności liczyły się igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata. Finały mistrzostw Europy były przedsionkiem, taką pośrednią imprezą między tymi najważniejszymi" - stwierdził popularny "Baryła". "W eliminacjach do Euro 1992 mieliśmy bardzo ciężką grupę" - tłumaczy Andrzej Strejlau. "Do tego doszła bardzo słaba organizacja logistyczna. Tylko przypomnę, że w noc poprzedzającą mecz z Anglią przyszywane były narodowe godła do koszulek. Za moich czasów piłkarze przyjeżdżali na zgrupowanie dwa dni przed meczem, a ich zwolnienie z klubu trzeba było twardo negocjować. Mimo tych problemów, byliśmy wtedy blisko awansu. Zabrakło nam konsekwencji i dyscypliny taktycznej" - dodał. Na inne problemy wskazał Henryk Apostel, który prowadził "biało-czerwonych" w eliminacjach do ME 1996. "W mojej drużynie grali piłkarze na co dzień występujący w zachodnich klubach, ale mieli inne podejście do piłki. Wtedy brakowało jeszcze tego, co rozumieją podopieczni Beenhakkera, czyli profesjonalizmu. Zawodnicy z kadry sprzed dziesięciu lat nie przykładali się do swoich obowiązków, tak jak to robią chłopcy, którzy wywalczyli ten historyczny awans" - powiedział. "Tylko proszę nie wyolbrzymiać wkładu Beenhakkera, to nie tylko jego zasługa. To triumf całej polskiej piłki" - mówił z kolei Janusz Wójcik, selekcjoner ekipy walczącej o Euro 2000. "Taką Belgię, z którą w sobotę wygraliśmy nie można nawet porównywać do Szwecji, z jaką ja przegrałem decydujący o awansie do baraży mecz. To tak, jakby porównywać osiołka do słonia. Teraz mieliśmy wyrównaną, stojącą na średnim poziomie grupę i Holender to wykorzystał" - stwierdził Wójcik. Tytus: cudotwórca trener Wójcik (ten od 6:1 (chyba) Legii z Wisłą na Reymonta) to po prostu superskromny człowiek. Jeszcze mi tu Laty brakuje, żeby swoje przemyślenia zapodał
    • Agnan

      4.4K
      96
    • 19.11.2007 o 14:56
      Post #390550 19.11.2007 14:56
    tytus, romek i a'tomek podał - za sport-interia-pl: No to parę słów komentarza: ------------------------------------------------------- > > Dlaczego ta sztuka udała się dopiero > Holendrowi, próbują wyjaśnić selekcjonerzy z > minionych lat. "Moja drużyna była w dość > specyficznej sytuacji" - tłumaczy w "Przeglądzie > Sportowym" Antoni Piechniczek, który prowadził > kadrę w eliminacjach ME 1984. "Zaraz po sukcesie > na mundialu w Hiszpanii przyszły eliminacje do > turnieju we Francji. Przegraliśmy pierwszy mecz > wyjazdowy z Portugalią i zupa się rozlała" - > stwierdził. A myśmy teraz przegrali pierwszy z Finlandia i zremisowali z Serbami. I co z tą zupą? > "Teraz trzeba oddać wielkość > Beenhakkerowi, choć miał nieco ułatwione > zadanie. Rozpoczął przecież pracę z ogranym > już zespołem. Większość kadrowiczów nie > była żółtodziobami i miała doświadczenie z > wcześniejszych gier o stawkę" - dodał. Ha, ha! Jak grał ten ograny zespół, widzieliśmy w meczu z Finlandią. Dopiero jak Beenhaker się za niego zabrał, zaczęło coś być... Dodam, że Piechniczek - gdy został trenerem kadry - wziął dopiero ograny zespół, po Kuleszy, którego wyrzucono za to (o czym dziś się nie pamięta), że sprzeciwił się wyjazdowi za granicę kompletnie pijanego Młynarczyka - w takim stanie przyszedł na wyjazd - ale stanęli za Młynarczykiem piłkarze z Bońkiem na czele, Młynarcyzk pojechał a Kuleszę wyrzucono... > > "W latach, kiedy byłem selekcjonerem, > funkcjonowała zupełnie inna gradacja > największych imprez" - powiedział Wojciech > Łazarek, walczący o ME 1988. "W pierwszej > kolejności liczyły się igrzyska olimpijskie i > mistrzostwa świata. Finały mistrzostw Europy > były przedsionkiem, taką pośrednią imprezą > między tymi najważniejszymi" - stwierdził > popularny "Baryła". No nie rozśmieszajcie mnie, kumie, bo mam zajady. Taaak, Olimpaoda sie liczyła w 1988 roku, a ME nie... bzdura... Wiadomo, że na Olimpiadzie nie grały przeważnei pierwsze reprezentacje... > > "W eliminacjach do Euro 1992 mieliśmy bardzo > ciężką grupę" - tłumaczy Andrzej Strejlau. > "Do tego doszła bardzo słaba organizacja > logistyczna. Tylko przypomnę, że w noc > poprzedzającą mecz z Anglią przyszywane były > narodowe godła do koszulek. Za moich czasów > piłkarze przyjeżdżali na zgrupowanie dwa dni > przed meczem, a ich zwolnienie z klubu trzeba > było twardo negocjować. Mimo tych problemów, > byliśmy wtedy blisko awansu. Zabrakło nam > konsekwencji i dyscypliny taktycznej" - dodał. Tu akurat nie ma się do czego przyczepić. > > Na inne problemy wskazał Henryk Apostel, który > prowadził "biało-czerwonych" w eliminacjach do > ME 1996. "W mojej drużynie grali piłkarze na co > dzień występujący w zachodnich klubach, ale > mieli inne podejście do piłki. Wtedy brakowało > jeszcze tego, co rozumieją podopieczni > Beenhakkera, czyli profesjonalizmu. Zawodnicy z > kadry sprzed dziesięciu lat nie przykładali się > do swoich obowiązków, tak jak to robią > chłopcy, którzy wywalczyli ten historyczny > awans" - powiedział. Bardzo ciekawe... Przedtem (Górski, Gmoch, Piechniczek) się przykładali, potem też, a wtedy akurat nie... > > "Tylko proszę nie wyolbrzymiać wkładu > Beenhakkera, to nie tylko jego zasługa. To triumf > całej polskiej piłki" - mówił z kolei Janusz > Wójcik, selekcjoner ekipy walczącej o Euro 2000. > "Taką Belgię, z którą w sobotę wygraliśmy > nie można nawet porównywać do Szwecji, z jaką > ja przegrałem decydujący o awansie do baraży > mecz. To tak, jakby porównywać osiołka do > słonia. Teraz mieliśmy wyrównaną, stojącą na > średnim poziomie grupę i Holender to > wykorzystał" - stwierdził Wójcik. A tego pana nie powinno się w ogóle o nic pytać. Pijany poseł Samoobrony... Szwindel za szwindlem (od słynnego 6:1 Legii z Wisłą, za sprzedaż meczu nawet Wisła ukarała zawodników (co się jej chwali) a on do dziś trąbi że to było czyste...Cała Polska widziała w TV jak Legia zdobywała bramki... Potem Olimpiada - medal zdobyty z zawodnikami na dopingu i historia z trenowaniem reprezentacji, gdzie cały czas walczył o jak najlepsze profity dla swoich wychuchanych piłkarzy i trąbił jacy mi są wspaniali, stwarzał atmosferę wyjątkowo znakomitej drużyny ("mecz ze Szwecją to mecz stulecia polskiej piłki" - bez komentarza). Bufon wyjątkowy, z naszych trenerów reprezentacji największy skandal! > Tytus: cudotwórca trener Wójcik (ten od 6:1 > (chyba) Legii z Wisłą na Reymonta) to po prostu > superskromny człowiek. Ano :) > Jeszcze mi tu Laty > brakuje, żeby swoje przemyślenia zapodał Tu komentarz: Lato był jednym z najlepszych polskich piłkarzy a moim zdaniem, z tych co widziałem (czyli tak od Pohla z Szymkowiakiem począwszy) zdecydowanie najlepszym. Moze lepszym byłby Lubański, gdyby nie kontuzja i gdyby jego kariera potoczyła się normalnie. Takie gadania o Deynie uprawiane są przede wszystkim praz tych co Deynę widzieli tylko na paru skrótach pięknych akcji... A ocenia sie całość, a ja tę całość widziałem... Naeet gdzieś przypomniano ostatnio, jak Deynę wygwizdano na Stadionie Śląskim w meczu reprezenatcji z Portygalią - cały mecz, jak tylko podchodził do pilki, to ogłuszające gwizdy... Tak jego gry polscy kibice mieli dość... A układy były takie, że po tym meczu - mimo że wszyscy mówili, że Śląski przynosi nam szczęście - kadra na Śląskim zagrała ponownie dopiero wtedy, gdy Deyna skończył karierę... A obecna działalność Laty i jego wypowiedzi to zupełnie inna historia... Szkoda, że tak dobry piłkarz tak zamienia swoją sławę...
    • kludi

      3.2K
      927
    • 19.11.2007 o 15:17
      Post #390553 19.11.2007 15:17
    eee tam pierdu, pierdu przecież wiadomo komu ten awans zawdzięczamy, więc po co te gadki: [url]http://wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4683354.html[/url].
    • Zbychu

      972
      289
    • 20.11.2007 o 12:51
      Post #390607 20.11.2007 12:51
    Szkoda, że zapomnieli zrobić-ubrać koszulek z logiem Krakowa i Chorzowa EURO2012, zobaczyłby świat jak jest u nas na meczach i że wartoby było zorganizować te mistrzostwa w tych właśnie miastach.
    • tytus, romek. i a'tomek

      1.7K
      1
    • 20.11.2007 o 15:57
      Post #390616 20.11.2007 15:57
    http://www.90minut.pl/news.php?id=648035 20 listopada 2007, 14:55:34 - koofel Jak oświadczył przed chwilą selekcjoner Leo Beenhakker, Radosław Sobolewski postanowił zrezygnować z gry w kadrze i w środę nie będzie go w "18" meczowej na spotkanie z Serbią w Belgradzie. - Sobolewski poinformował mnie o tym po niedzielnym treningu w Chorzowie. Doszedł do wniosku, że awans do finałów mistrzostw Europy to najwspanialszy moment w jego karierze i właśnie dlatego postanowił zakończyć reprezentacyjną karierę - mówił wyraźnie poruszony Leo. - Szanuję jego decyzję, ale żałuję, bo to bardzo pożyteczny piłkarz - dodał. i komentarz: max - 20 listopada 2007, 15:17:51 - nemezis.interblock.pl (172.16.11.42) przecież to proste dlaczego zrezygnował. w radio słyszałem że cała druzyna dostała do podziału 1500000$ Najwięcej dostał żurawski 87.000$ Pżniej bąk i lewandowski i krzynówek po 80,000 i coś mie sie wydaje zę sobolewski dosstał ochłapy więc sie zdenerwował!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kasę dzieliła rada drużyny Żurawski Bąk krzynówek żewłakow. to jest powód!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Agnan

      4.4K
      96
    • 20.11.2007 o 16:55
      Post #390618 20.11.2007 16:55
    Fakt że najwięcej dostał Żurawski to granda...
    • Kocur77

      183
      0
    • 20.11.2007 o 17:35
      Post #390619 20.11.2007 17:35
    a fakt że jakiś debil pisze że Sobolewski zrezygnował z powodów finansowych to już nawet grandą nie można nazwać :[
    • denzi

      2.3K
      159
    • 20.11.2007 o 22:51
      Post #390658 20.11.2007 22:51
    ogladalem mecz w pubie w miescie wisła-swietna atmosfera,glos stracilem,jest cudownie. od paru lat byłem za trenerem z zagranicy,i nie watpilem nawet gdy moi kumple holendrzy byli pesymistami co do ewentualnego awansu Don Leo! po raz pierwszy oddaje szacun Borucowi-klasa parada!
    • Miszczu2007

      10.1K
      4.1K
    • 21.11.2007 o 13:59
      Post #390697 21.11.2007 13:59
    Sobolewski - dobrze że zrezygnował bo nie nadaje się do gry w kadrze. Lepszy jest Arek Baran! Mnie dziwiła jego obecność w kadrze. A co do tych pieniędzy to powinien wg mnie trener rozdzielać i kase powinno sie dostawać za minuty spędzone na boisku, gole i asysty a nie jakieś widzimisie.
    • leszeczek

      24K
      28.4K
    • 21.11.2007 o 14:22
      Post #390703 21.11.2007 14:22
    Właśnie taki był system podziału kasy. szczegółów nie znam, ale był ściśle powiązany z liczbą występów. Dostawali jakieś punkty za każdy występ. Myślę, że więcej za pierwszą 11, mniej za wejście z ławki, dodali podzielili wymnożyli i wyszło jak wyszło, ale nie wierzę, że Sobolewskiemu chodziło o kasę
    • Pasiasty92

      1.6K
      212
    • 21.11.2007 o 14:55
      Post #390705 21.11.2007 14:55
    Fajnie że wywalczyli ten awans. Dziś mecz z Serbią. Mam nadzieję że Polacy ukoronują te eliminacje zwycięstwem w pięknym stylu :D

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie