Teorię p. Białasa że woli wystawić zawodnika mającego 200 występów w I lidze czyli swojego misiaczka Magierę niż zawodnika który ma za sobą 40 meczów czyli Skrzyńskiego jest o kant d.upy potłuc. Wszak Skrzynia gra od czterech lat w Cracovii na stoperze i śmiem twierdzić że nie przegralibyśmy z nim w składzie dzisiaj... I nie bardzo rozumiem dlaczego nie grał Nowak a grał Wiśniewski??? Akurat Nowak z Radwańskim to najjaśniejsze punkty obrony.. Czy znów o placu gry decydują jakieś idiotyczne układy a nie klasa i forma zawodnika..?!?! Niech Magiera gra , ale tam gdzie lepiej umie czyli w linii pomocy, a jak jest słaby to niech porządnie trenuje... Samokrytyki trochę panie Jacku... K..uu..rrrr....wwwww.aaaaaa.... Trzy bramki na wyjedźie i w plecy..... Niepojęte....
-
-
ZAGŁĘBIE LUBIN - CRACOVIA 4 : 3
Kurwa mac musze odreagować. Bylo juz tak pieknie!
KAZEK WĘGRZYN WRÓÓÓÓÓĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆC!!!!!!!!!!
Rozwiązac w trybie natychmiastowym kontrakt z Magierą ,bo to sa pieniądze wyrzucone w błoto i szukac jakiegoś stopera.Niestety Białasa trochę poniosło z tym ustawieniem naszego bloku defensywnego.Odra u siebie to jednak nie Zagłębie na wyjeździe.Przed rozpoczęciem rundy wydawało się,że terminarz jest dla nas niekorzystny ,ale forma prezentowana przez Legię i Zagłębie pokazuje ,że był idealny tylko my niestety nie potrafiliśmy ich słabości wykorzystac i jesteśmy jedną z najsłabszych drużyn na początku sezonu.Jak grac w takich meczach to pokazał Bełchatów.Panowie czas się obudzic,bo jak nie to może byc nieciekawie.
Wszystko wskazuje na to, że po dzisiejszych meczach mogliśmy być WICELIDEREM!
Moim zdaniem nasz trener kompletnie się pogubił z ustawieniem obrony. Pierwszą koncepcją (przed sezonem) było oparcie obrony na Wiśniewskim, który się Białasowi bardzo spodobał podczas gali stulecia. Osobiście było to moim zdaniem ryzykowne, bo Wiśnia niestety podczas poprzedniego pobytu u nas nic wielkiego nie pokazał (Wawrzyczek był dużo lepszy), a trudno też oceniać pozytywnie jego sezon w Górniku Zabrze, który rozpaczliwie się bronił przed spadkiem i większość meczów przegrywał.
Kiedy ta koncepcja upadła, bo Białas zorientował się, że Wiśnia jest słabiutki, pomyślał o Magierze (którego znał z Legii, wydawał mu się doświadczony itd.). Niestety Magiera na obronie to dramat, poza tym wszystkie dalsze eksperymenty też są nieudane - moim zdaniem Nowak również nie nadaje się na boczną obronę, nie ma do gry obronnej predyspozycji (on lubi grać do przodu, poza tym warunków fizycznych też jak na obrońcę niestety nie ma, to nie jego wina). Dziś znów pojawił się pomysł z Wiśniewskim na bocznej obronie - kolejny niewypał. Eksperymentować można, ale po to były sparingi w lecie - niestety graliśmy je z trzecioligowcami, więc na ich tle obrona jako tako grała. Poza tym chyba mamy ostatnio szczęście do trenerów-eksperymentatorów - poprzedni wystawiał na obronie Pawlusińskiego... W tej chwili Białas chyba już pogubił się zupełnie.
Moim zdaniem pozytywne wyjścia z sytuacji są dwa:
1. Białas postawi sprawę jasno i powie we wtorek na grillu Filipakowi: panie prezesie, musimy do końca sierpnia kupić dobrego obrońcę (a najlepiej dwóch), albo ja nie chcę ponosić odpowiedzialności za grę tej drużyny. Niestety nie wiem, czy Białas ma jaja, żeby tak postąpić i chyba tak nie zrobi.
2. Powrócić do wystawiania na obronie obrońców (Karwan + Skrzynia, którzy nie są klasy światowej, ale przynajmniej choć trochę się rozumieją) i liczyć na to, że przynajmniej w meczach u siebie będziemy w miarę spokojni, a na wyjeździe może też uda się czasem zdobyć jakieś punkty.
Jeżeli tak nie będzie, to obawiam się, że z punktami na wyjeździe możemy się chyba pożegnać, bo nawet jak strzelimy 5 bramek, to stracimy 6 - szkoda mi strasznie wysiłku tych, którzy dobrze grają w przodzie (Giza, Plastik, Moskała, dziś Bojar), bo zarówno z Warszawy, jak i z Lubina powinniśmy wrócić z punktami.
Poza tym zastanawiam się, dlaczego w meczach na wyjeździe całkowicie nie istniejemy w drugiej połowie - czy na pewno przygotowanie fizyczne do sezonu jest dobre? Czy te dwa treningi dziennie, które aplikuje Białas, to trochę nie za dużo jak dla naszych gwiazd?
Przepraszam wszystkich, że się tak rozpisałem, ale chyba od meczu we Wronkach nie byłem tak wk...iony.
Takie eksperymenty w linii defensywy trener może robić w V lidze a nie w wyjazdowym meczu extraklasy.
2. Powrócić do wystawiania na obronie obrońców (Karwan + Skrzynia, którzy nie są klasy światowej, ale przynajmniej choć trochę się rozumieją) i liczyć na to, że przynajmniej w meczach u siebie będziemy w miarę spokojni, a na wyjeździe może też uda się czasem zdobyć jakieś punkty.
Karwan nie potrafi grać w powietrzu i z relacji radiowej wynikało, że właśnie on i Magiera grali najgorzej
audax Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> 2. Powrócić do wystawiania na obronie obrońców
> (Karwan + Skrzynia, którzy nie są klasy światowej,
> ale przynajmniej choć trochę się rozumieją) i
> liczyć na to, że przynajmniej w meczach u siebie
> będziemy w miarę spokojni, a na wyjeździe może też
> uda się czasem zdobyć jakieś punkty.
>
>
> Karwan nie potrafi grać w powietrzu i z relacji
> radiowej wynikało, że właśnie on i Magiera grali
> najgorzej
Wcale nie twierdzę, że Karwan to obrońca klasy światowej, wydaje mi się tylko, że w już najlepsze ustawienie obrony w tej sytuacji (a przynajmniej najlepsze ze złych) to Karwan ze Skrzyńskim, lepsze niż Karwan z Magierą, bo i Magiera i Wiśnia prezentują się tragicznie. W ubiegłym sezonie Karwan miał parę meczów niezłych, myślę, że ze Skrzynią czułby się dużo pewniej, bo z Magierą jest chyba kompletny brak zrozumienia. W każdym razie z obrońcami, których mamy każde rozwiązanie jest złe - jeśli kogoś nie kupimy, to przed każdym meczem (szczególnie na wyjeździe) będziemy się trząść ze strachu.
Szkoda, długo chyba nie będziemy mieli takiej komfortowej sytuacji, jak po pierwszej połowie w Lubinie.
Dramat polega na tym że cokolwiek bysmy nie robili, będzie źle bo brak nam choćby przyzwoitych obrońców. I nie jest to grom z jasnego nieba tylko pernamentny stan utrzymujący się od czasów II ligi. Od tego czasu czyli ostatnie 3 sezony mielismy tylko jednego Wegrzyna który w pełni nadawał się do gry w Ekstraklasie.
Póki co szukając jakichkolwiek dróg wyjścia nie chce wyjśc inaczej tylko potrzeba minimum 2 obrońców -partner dla Skrzyńskiego w środku i boczny obrońca, najlepiej prawy, tak by Radwański mógł grac na swojej stronie
Jeśli się nie da, a prawdopodobnie tak będzie to musimy grać ustawieniem Radwański-Skrzyński-Karwan-Uszalewski, modląc się do Boga by przeciwnik nie miał jakiegoś nadzwyczajnego dnia.
A już skandalem, sabotażem i dywersja będzie dalsze ustawianie na obronie Magiery czy Nowaka
Więc tak:
Początek I połowy nasz, potem nas Cracovia przycisnęła, bardzo groźnie napadywaliście. II Połowa to Zagłębie miażdży Cracovię.
A tutaj kilka fotek jeśli kogoś interesuje: http://galeria.lubin.pl/v/Zaglebie-Lubin/Sezon-2006-2007/120806cracovia/
napadywanie to nasza pasja
Napadywujemy coraz lepiej , a obroniedywanie jest fatalnywate.....
Ludzie! Toz tam byl wiekszy chaos niz przy odwrocie czerwonoarmistow spod Warszawy! NIKT NIE TRZYMAL LINII, kazdy w obronie biegal jak chcial! I dlaczego pomocnicy grali momentami odsunieci o trzy-cztery metry od linii obrony?! Pomocnicy przeszkadzali obroncom i vice versa! Makabra!
na pocieszenie: Magiera w Poznaniu nie zagra!
na obronie
tylko w ataku.... bo gdzieś przecież grać powinien
:(:(:(
jeżeli przegrywamy strzelając na wyjeździe 3 bramki a Cabaj jest (poza Gizą) ponoć najlepszym naszym zawodnikiem... to już nie jest querva do smiechu
Po prostu dramat :( Przed sezonem wołaliśmy o napastnika. Dzisiaj strzelamy na wyjeździe 3 bramki i mamy mecz w plecy. Obrona, a właściwie jej brak powoduje że zamiast 7 mamy 3 punkty. Skrzynia musi wrócić i zagrać z Karwanem. Na dzisiaj jest to najpewniejsza para stoperów. Na boki Radwański i chyba jednak trzeba wrócić do Rzucidły. Po obejrzeniu skrótu meczu przekonałem się że kolejne 4 gole nie padły dzięki Cabajowi i szczęściu.
Słuchaj Profie jak Cię błaga lud !
Kup obrońce, albo dwóch najlepiej kup !
Argumentacja Białasa, że Magiera musi grać bo rozegrał tyle a tyle meczów w I lidze rzeczywiście nei wytrzymuje krytyki. Idąc tym tropem na boisko powinien wybiec sam Białas - w końcu rozegrał jeszcze więcej meczów i to również w lidze francuskiej, więc doświadczeniem bije innych na głowę...
Pomijam już fakt, że gdyby dzisiaj Białas wybiegł za któregoś ze stoperów, gorzej by chyba nie mógł zagrać ;)
Cracovia przegrała, bo cały zespół zagrał fatalnie w defensywie. Być może wynikało to z ustawienia drużyny. Giza grał za Moskałą i rozgrywanie piłki przypadło Baranowi, który głównie powinien spełniać zadania defensywne.
Właściwie każda piłka na połowie Cracovii "pachniała bramką".
Fatalnie zagrał Radwański, który był znów na lewej stronie. Wszystkie bramki padły po akcjach i strzałach z tej strony. Po tej stronie na środku grał Karwan.
To wcale nie oznacza,że Magiera z Wiśniewskim zagrali dużo lepiej.
Niepewny jest Cabaj, mimo dwóch fenomenalnych interwencji po strzałach Iwańskiego. Ta jego niepewność udziela się obrońcom.Trudno jego występ udać za udany jeżeli wpuścił 4 bramki. Jednak z bloku defensywnego był zdecydowanie najlepszy.
Już przed sezonem pisałem, że Cracovii potrzebny jest stoper i napastnik. Moskała jakoś lepiej spełnia swoje zadanie niż zakładałem, ale w tej chwilii potrzeba jest co najmniej dwóch dobrych obrońców.
Żadnym ratunkiem nie jest Skrzyński. W poprzednim sezonie Cracovia straciła 44 bramki,gdzie głównie grali Karwan i Skrzyński.
To,że Cracovia strzeliła 3 bramki i stworzyła sobie jeszcze wiele następnych okazji wynikało także ze słabości obrony Zagłębia i bramkarza Liberdy ( na jego konto bramka Pawlusinskiego).
Niezrozumiała dla mnie była wymiana Pawlusińkiego na Heidemanna ( zresztą Plastik mocno protestował przeciw tej zmianie).
Nic nie wniosła gra Kurowskiego. Bardzo słabo grał Zimoń.
Tak, że zmiennicy zagrali bardzo słabo.
W porównaniu z poprzednimi meczami dobrze zagrał Bojarski, dobrze Giza, nieźle Moskała.
Jak można przegrać mecz prowadząc 3-1? Na to pytanie muszą sobie udzielić odpowiedzi trener Białas i zawodnicy.
Jeżeli nic się nie zmieni w grze obronnej Cracovii to na pewno pobijemy rekord straconych bramek z poprzedniego sezonu ( już 7 straconych, 2,3 na mecz), a to wcale nie wróży osiągnięcia dobrej lokaty.
Istotne są tylko punkty, a nie strzelone bramki.
Oby tylko trener nie zaordynował w następnym meczu grę z 5 -cioma obrońcami jak w Wodzisławiu i w Warszawie.
SACRA CRACOVIA
Andrzej_CRAC Napisał(a):
> Poza tym chyba wychodzą letnie sparingi grane z > trzecioligowcami, którzy naszej obronie za bardzo > nie zagrażali...
Trzy tygodnie temu zremisowalismy z Bełchatowem, który jest obecnie liderem bez straty punktu. Wygraliśmy z ŁKS, który ma punkt wiecej od nas. Coś sie źle dzieje z nasza druzyną, ale nie popadajmy w paranoję.
Na (statystyczne) pocieszenie: w tabeli strzelców, w czołówce najskuteczniejszych (po 2 gole) jest dwóch Cracoviaków. Żadna inna drużyna tylu nie ma ;)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)