Za wszystkie lata spędzone w Cracovii i za serce, które oddał Pan klubowi.
Życzę wielu sukcesów trenerskich i powodzenia w życiu.
Dziękujemy Panie Robercie!
-
-
Robert Jończyk - DZIĘKUJEMY!!
Dziękuję Ci Robert. Pamiętam jak pod koniec lat 90-ych pytałeś mnie czy coś z tego MKS będzie bo już nie wydalasz. Ja (może nieodpowiedzialnie ale z pełną wiarą) przekonywałem ,że Cracovia na pewno na nogi stanie.
Zostałeś i pomimo przykrych momentów i przykrego rozstania myślę ,że
przejście Cracovia Restituta w samym sercu wydarzeń daje bilans zdecydowanie na plus.
Powodzenia w dalszej karierze trenerskiej. Myślę ,że z opinią jaką Wasza ekipa trenerska ma teraz na rynku nie będzie trzeba długo na na atrakcyjne oferty pracy czekać.
Dzięki Robert, wielka szkoda, że nie możesz być dalej z nami...
D Z I Ę K U J E M Y ! ! !
Serdecznie dziękuję, Panie Trenerze!
Podziękowania! I powodzenia w dalszej pracy.
Gracje
Dziękuję, i wszystkiego najlepszego!
dziekujemy
Serdecznie dziękuję.
Porządny z Pana człowiek ,dobry trener, szkoda mi całej waszej roboty . Dziękuję.
Wielki człowiek, to on własnie odbudował szkolnictwo w Cracovii, kiedy było źle to właśnie na tego człowieka można było liczyć, niesamowicie uczciwy oraz mądry. Sukcesy Cracovii w ostatnich latach były w wielkim stopniu również jego zasługą. Jestem pewien, że ten człowiek będzie wielkim trenerem z całego serca mu tego zyczę !
Dziękuje i powodzenia !!!
Dziękuję za trud włożony w pracę dla Cracovii i życzę powodzenia w dalszej drodze trenerskiej...
Trenerze - WIELKIE DZIĘKI. Mało kto zdaje sobie sprawę, że opuszcza nas człowiek w pełni oddany Cracovii. Ktoś, kto poświęcił dla "Pasów" prawie wszystko. Nikt nie jest w naszym klubie tak długo jak trener Robert. 15 lat to niezwykle długi czas. Przez ten okres trener Jończyk jak każdy w trudnych dla "Pasów" czasach miał chwile zwątpienia. Ale jako jedyny pozostał do końca, przetrwał ten ciężki okres, gdy klub długie miesiące zalegał mu z pensją (w dodatku marniutką). Mało osób wie też, że wniósł do klubu nowe myślenie, nowe znakomite pomysły, a o jego kolejnych entuzjastycznych propozycjach i projektach podnoszonych w trudnych czasach przed zarządem do dziś krążą legendy i ciągłe wyrazy zdziwienia. No bo jak jemu się wtedy chciało? Dlaczego tylko on miał ten entuzjazm? Skąd czerpał tą energię? Wydaje mi się, że to ostatnia taka osoba w klubie. Tylko on przeszedł to wszystko, tylko on przez te wszystkie lata z każdej sytuacji wyszedł z twarzą, przy okazji próbując zmieniać otaczający go bałagan i równocześnie nigdy nie zmieniając swoich poglądów. To on wpajał swoim młodym wychowankom oddanie Cracovii, czytał im książki o Pasach, uczył ich historii klubu. Przy okazji miał wielki udział w wytrenowaniu wielu znanych małopolskich piłkarzy, jak choćby Konrada Cebuli (wych. Pasów, obecnie Górnik W.).
Wiele osób nie wie również nic na temat tego, że gdyby nie Robert Jończyk to dzisiaj coś takiego jak szkółka piłkarska Cracovii by nie istniało. On reaktywował w 1997 roku upadającą sekcję, której rocznik 86 młodych piłkarzy miał być ostatnim. Później z rocznikiem młodszym o rok, trampkarzami i młodzieżowcami osiągnął kilka świetnych wyników, m.in. jego zespół jako pierwszy zaczął nawiązywać równorzędną walkę z rówieśnikami z Wisły, a nawet ich pokonywać. Wcześniej takie rzeczy nie miały miejsca. Gdyby nie to, że również wtedy mu się chciało, dziś nie pasjonowalibyśmy się osiągnięciami młodych piłkarzy Pasów, a może dopiero zaczynalibyśmy to robić.
Później w Cracovii pan Robert m.in. awansował słabą jeszcze wtedy drugą drużynę klubu do IV ligi, w której jest do dziś, a jego praca w I zespole i ogromna pomoc w jego prowadzeniu, a także tworzeniu taktyki pozostanie nieoceniona. On spędzał długie i ciężkie godziny w klubie, on wychodził z niego często dużo później niż tr.Stawowy, on analizował wszystkie nowe programy i pracował nad kolejnymi unowocześnieniami w sprzęcie i treningu drużyny. To wszystko jego niepodważalne zasługi.
W dzisiejszych czasach ponad wszystko należy podkreślić także takie cechy pana Roberta jak nieskazitelna wręcz uczciwość, sprawiedliwość i prawdomówność. Trener Jończyk kiedyś będzie naprawdę wielkim trenerem, szczególnie dzięki temu, że jest wielkim człowiekiem. To w połączeniu z jego inteligencją i przeogromną wiedzą na temat futbolu kiedyś zaowocuje kontraktem z jakimś znanym klubem. I tego mu oczywiście życzę, choć żałuję, że nie będzie mógł kontynuować dalszej pracy w Cracovii. No cóż, ale są niestety "siły wyższe"...
Żegnam Cię wielkimi brawami na stojąco. Pamięc o Tobie pozostanie w naszych sercach na wieki. Dziękuję.
Powodzenia.
WIELKIE WIELKIE DZIEKI.
BYL PAN W CIENIU PANA WOJTKA ALE PRAWDZIWI KIBICE BEDA PANA ZAWSZE PAMIETAC JAKO WSPOLTWÓRCE SUKCESOW CRACOVII W NOWYM TYSIACLECIU!!!
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO GDZIEKOLWIEK PAN BEDZIE
Powodzenia.
711 dni później
Brać go!!!!!!!!!!!! Za rumcajsa!!!
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)