Oczywiście masz rację Islander, I liga byłaby możliwa, może nawet jakiś sezon w ekstraklasie - podane przykłady to pokazują. Pamiętać trzeba jednak także o innych przykładach jak Widzew, Polonia Warszawa, Polonia Bytom. Byłby możliwy ten pozytywny scenariusz, ale co z tego skoro ten z Comarchem jest lepszy od tego pozytywnego jakkolwiek to kuriozalnie dla wielu zabrzmi? Cracovia była na skraju przepaści i Grupa 100 zrobiła coś wielkiego, że uratowała wtedy klub, ale czy ten model pociągnąłby na dłuższą metę i na tak dużą skalę jak ten Comarchu czy może jednak jak to zwykle bywa przy szlachetnych inicjatywach po początkowym entuzjazmie z czasem powoli zacząłby gasnąć? Bądźmy realistami, czy jakiś polski klub na naszym poziomie (czyli nie potentaci Lech, Legia) ma lepszego inwestora działającego efektywniej, że tak narzekamy na swojego? Oczywiście nie mam na myśli klubów finansowanych przez spółki Skarbu Państwa itd. Po prostu gdy wielu z forumowiczów kwestionuje zasadność Comarchu w Cracovii to od razu ciekawy jestem co proponują w zamian, bo liczenie na nie wiem późniejsze dofinansowywanie z miasta czy na jakiegoś szalonego inwestora, który zapewniłby wieloletnią dominację to krok w tył. Szczególnie widzę jak zjawi się ktoś taki z wolą inwestowania akurat w nasz klub gdy dowie się, że poprzedni zdecydował się odejść na skutek wojny wypowiedzianej mu przez część kibiców.
Natomiast jeśli chodzi o zmianę postawy Profesora do spraw sportowych i profesjonalizację pewnych spraw w tym zakresie to jasno i kulturalnie bez ataków ad personam przypominajmy nasze koncepcje, pamiętając jednak że to Comarch kupił nasz klub i ma prawo działać tak jak uważa za stosowne.
alter1996
- Ostatnio 26.09.2018 o 01:03
- Dołączył/a 25.09.2018 o 18:51
- 3 postów
- 10 polubień
-
Odpowiedział w temacie Janusz Filipiak musi odejść
-
Odpowiedział w temacie Janusz Filipiak musi odejść[url=http://cracovia.krakow.pl/member.php?action=profile&uid=4153]@leszeczek[/url] Dzięki za pytania. Co do kwestii pierwszego o to, że gdyby nie Filipiak to może by znalezniono innego inwestora: być może by znaleziono, trudno teraz wyrokować i należy myśleć o przyszłości bardziej, jednak po pierwsze jak doświadczenie wskazuje szansa na znalezienie inwestora w piłce nie jest duża i pokazuje to przykład innych klubów - przecież teraz w ekstraklasie a co dopiero niżej policzysz na palcach jednej ręki prywatnych inwestorów a po drugie nawet jeżeli by się ktoś znalazł to skąd pewność, że nie wpadlibyśmy z deszczu pod rynnę? Moglibyśmy trafić na jakiegoś Króla, Cacka czy nawet takiego Wojciechowskiego - co z tego, że poważnie inwestował w klub jak zapoczątkował proces, przez który Polonia jest teraz tam, gdzie jest? Filipiak może nie jest wymarzonym inwestorem, ale jest człowiekiem poważnym, który być może nieporadnie, ale stara się dążyć do rozwoju długofalowego klubu także poprzez chociażby projekt bazy w Rącznej. Nawet jeśli stadion czy Rączna jest w mniejszej części finansowana przez Niego a głownie przez Miasto to musicie przyznać, że nigdy by się ono nie dołożyło do budowy gdyby Comarch nie wszedł do Cracovii i zapewnił mu stabilnie, może niezbyt efektowne, ale jednak funkcjonowanie na najwyższym polskim szczeblu piłkarskim. Granie tam i nawet przegrywanie to jednak poziom wyżej niż zwycięstwa w III lidze. Wiadomo, że wypowiedzi Filipiaka bywają absurdalne jak ta z ostatniego wywiadu o przyczyny braku najwyższych sukcesów w ekstraklasie, ale no bez przesady - to nie jest wystarczający powód by zapominać o tym gdzie bez Comarchu najprawdopodobniej byłaby Cracovia. Co do rozbudowy pionu sportowego i zatrudnienia dyrektora sportowego pełna zgoda, też uważam, że powinno to wyglądać inaczej, jednak to Profesor jest właścicielem i Prezesem i ma prawo robić to tak jak uważa za stosowne szczególnie, że zatrudnianie dyrektorów sportowych w Cracovii za każdym razem źle się kończyło i przez co mógł się do tego, niestety, zniechęcić (konflikt Burlikowskiego ze Stawowym a potem po rozstaniu ze Stawowym z tego co pamiętam i tak odejście do Lubina do konkurencji czy też transfery Rząsy za poważne kwoty, które skończyły się totalną klapą). Zatem jeśli chodzi w proteście o budowanie profesjonalnego sztabu sportowego, dyrektora sportowego, skautingu itp. to jasno wyrażajmy swoje postulaty - natomiast obrażaniem Profesora czy też też hasłami 15 lat niszczenia Cracovii albo wypisywaniem kogo ma zwolnić tego nie robimy a jedynie podgrzewamy konflikt, który nie wiadomo jak się skończy, ale na pewno nie ma prawa skończyć się dobrze dla Cracovii. Gdyby zamiast tego pisać na banerach: "Chcemy profesjonalizacji pionu sportowego", "Czas na rozbudowę skautingu" albo "Profesorze, inwestujmy w krakowską młodzież" to gwarantuje Wam, że wszyscy i to z weszło Stanowskiego, który postuluje to samo od wielu lat, i innymi dziennikarzami byliby po naszej stronie a co za tym idze siła nacisku na Profesora i szansa na prawdziwe reformy byłaby o wiele większa.
-
Odpowiedział w temacie Janusz Filipiak musi odejśćCześć wszystkim, czytam forum od ponad 10 lat, ale dzisiaj dopiero postanowiłem się zalogować. Dzięki mojemu dziadkowi, który opowiadał mi o jej pięknej historii i wartościach pokochałem wiele lat temu Cracovię i pomimo tego, że ma już teraz 90 lat to jesteśmy często razem na meczach. Codziennie rozmawiamy na temat wyników, emocjonujemy się tymi wieloletnimi porażkami tak samo jak Wy. Piszę to tylko dlatego, żebyście potraktowali mój wpis poważnie a nie jako jakieś wypociny klakiera Prezesa czy Wiślaka. Oczywiście prawdą jest, że klub prowadzony jest często nieudolnie przez Profesora pod kątem sportowym, brakuje pewnie kompetentnego, profesjonalnego pionu sportowego a i korporacyjne porządki w klubie często prowadzą do absurdalnych, niesprawiedliwych i niedopuszczalnych sytuacji jak ostatnio z biletami. Nie zmienia to jednak faktu, że to Profesor jest Prezesem i to jemu zawdzięczamy to, gdzie jesteśmy. Wciąż tułalibyśmy się bez nowoczesnego stadionu po II, III ligach. Sportowo więc nie bylibyśmy wyżej - nie ma się co oszukiwać - żaden większy inwestor by się nie pojawił - dowodem na to, że w Polsce zupełnie ich brak a Ci co się pojawili już poznikali i to pomimo tego, że dostępne są tak uznane i silniejsze kibicowsko bez wątpienia od nas marki jak np. Widzew. Słyszałem natomiast, że główną przyczyną protestu jest 15 lat bez sportowych sukcesów. A zatem jak możecie być przeciwko Prezesowi skoro bez niego sportowo bylibyśmy co najmniej klasę niżej? Natomiast jeśli w odpowiedzi na to teraz wspominać będziecie piękne chwile z III ligi jak choćby mecz z Koroną, że wtedy było lepiej, normalniej itd. - zgoda, ale nie piszcie, że przyczyną protestu jest dyspozycja sportowa. To są pieniądze Prezesa, który łoży na klub i to on ma święte prawo decydować ile wyda, jak udolnie i czy stać go np. na transfery, walkę o mistrza itd. - organizując w ten sposób protest dążycie tylko do zaprowadzenia Nas w miejsce, w którym obecnie jest Zawisza - bez Comarchu nie jesteśmy przecież w niczym od nich lepsi, więc nie piszcie, że bez żadnego inwestora mielibyśmy większe szanse na lepszy wynik niż obecny. Przypominam, że nigdy nie będziemy największym klubem w Polsce, wiele niestety ma większy potencjał chociażby kibicowski jak Legia, Lech, Górnik czy Wisła przez te lata faworyzowania za PRL a potem sukcesów za Cupiała. Bycie sportowo w top 16 polskich klubów to i tak sukces, bo czy obecnie kibicowsko w niej jesteśmy? Najpierw patrzmy na siebie a potem wymagajmy od właściciela. Pamiętajmy o tym i róbmy wszystko aby wzmacniać nasz potencjał, jednak musi on być oparty na zdrowych i kulturalnych podstawach, bo co najbardziej boli na meczu Cracovii? Czasem mam wrażenie, że od popisów naszej miernej drużyny bardziej ranią ciągłe wyzwiska, antydoping na Wisłę, jak byśmy mieli jakiś jej kompleks, race czy też porachunki kibicowskie, w których imię naszego wspaniałego klubu wymieniane jest obok takich słów jak handel narkotykami, gangi czy też gangsterskie wybryki często jeszcze dzieci z maczetami. To właśnie takie sprawy bardziej szkalują nasz klub niż nawet jakieś wysokie ligowe porażki - bo przecież Cracovia to nie tylko wyniki, ale to przede wszystkim wartości!