Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Wesele.

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 12.11.2004 o 00:02
      Ostatnia aktywność 05.06.2012 o 16:35
      1580 wyświetleń
    • pmx7

      1K
      0
    • 12.11.2004 o 00:02
      Post #182364 12.11.2004 00:02
    Jeśli ktoś jeszcze nie był to gorąco polecam. Film, który mnie całkowicie powalił. Centralna całkowita masakra. Porażający, smutny obraz, właściwie dramat, który opowiada o wszystkim co nas otacza, czesto o nas samych. Ogląda się wspaniale, seans przerywaja co chwile salwy śmiechu, a po powrocie do domu jest o czym myśleć. Przerażające, śmieszne i smutne. Film absolutnie obowiązkowy!!!
    • Poku?.

      1.4K
      0
    • 12.11.2004 o 00:29
      Post #182366 12.11.2004 00:29
    ????? wesele?....wyspiańskiego>>>tylko takie znam ;-)
    • pmx7

      1K
      0
    • 12.11.2004 o 00:35
      Post #182368 12.11.2004 00:35
    Pokuś, niestety nie to - zaufaj i idz do kina, bedzie Ci sie podobało. Bankowo
    • Kosa_Ksc

      236
      0
    • 12.11.2004 o 13:41
      Post #182450 12.11.2004 13:41
    o jakim "weselu" mowa???? A.Wajdy?
    • -=KsC_Qr2nOw=-

      2.1K
      0
    • 12.11.2004 o 13:50
      Post #182452 12.11.2004 13:50
    wczoraj byłem na ,, Vinci" też bardzo fajny film polecam!;-)
    • Rock

      17.4K
      31.7K
    • 12.11.2004 o 14:41
      Post #182457 12.11.2004 14:41
    Vinci calkiem niezly, duzo ujec z KRK w tym jedno bardzo ladne z grafem "CRACOVIA" na murze kolo Wawelu :) Ja sie czaję na "5 nieczystych zagrań" Lars'a von Trier'a... jesli jest na poziomie Dogville to powinien byc cud miod! Wiadomość zmieniona (12-11-04 14:46)
    • pmx7

      1K
      0
    • 12.11.2004 o 15:01
      Post #182459 12.11.2004 15:01
    Vinci - też bardzo fajny. Wesele to tragikomedia, zupełna rewelacja - reż. Wojciech Smarzowski - rolę życia (moim zdaniem) zagrał Marian Dziędziel. Warto zobaczyć.
    • rebbe izaak

      856
      2
    • 12.11.2004 o 19:04
      Post #182506 12.11.2004 19:04
    Rock - jak spodziewasz się czegoś w stylu Dogville to musisz jeszcze z rok poczekać na "Manderlay". "5 nieczystych zagań" to jest taki dokument - eksperyment, przewrotna zabawa Triera z jego nauczycielem, ale jak interesuje Cię "teoria" i nie przeszkadza Ci mania wielkości von Triera to na pewno Cię zainteresuje... Mnie zainteresowalo, ale ja w ogóle jestem fanem Triera i skandynawkiego kina. Na temat "Wesela" wypowiem się za kilka dni, znajomym się podobalo.
    • Yankes

      410
      0
    • 12.11.2004 o 20:08
      Post #182527 12.11.2004 20:08
    Ja polecam Resident Evil 2 . Mila Jovovich pokazuje cycki ;)
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 12.11.2004 o 20:32
      Post #182535 12.11.2004 20:32
    mnie juz wystarczy nazwisko Tymona Tymanskiego zeby pojsc na ten film
    • Łysenko

      664
      0
    • 12.11.2004 o 20:59
      Post #182542 12.11.2004 20:59
    pmx - to już pewnie masz to CD Tymona Tymańskiego z gościnnym udziałem Lecha Janerki, chętnie sobie przegram przy okazji. Szukam płyty "P.O.L.O.V.I.R.U.S" zacnego zespołu Kury na CD w oryginałce, bo to klasyka muzyki i przegrywać nie wypada, oryginałkę trza mieć!
    • pmx7

      1K
      0
    • 12.11.2004 o 21:31
      Post #182545 12.11.2004 21:31
    Łysenko, nieznajomy druchu - i owszem, obie płyty sa w mym posiadaniu i przy najbliższej okazji zrobię Ci kopie :-)
    • pmx7

      1K
      0
    • 12.11.2004 o 22:18
      Post #182552 12.11.2004 22:18
    a zupełnie poza tematem - ale utrzymane w wątku muzycznym - polecam ostatnia nadzieje białych w zdominowanym przez czarnych hip-hopie, rapie i jak go tam zwał - my drogi Lysenko i tak nie jestesmy w temacie, pozwalam sobie na taka poufałość bo którz jeszcze słucha Tymona? - wiec polecam nieocenionego Eminema i jego płyte Encore - dla mnie rewelacja - słuchamy jej własnie, w czasie imprezy, wsród samych pikników (he, he) i to jest po prostu odjazd...
    • gtx

      2.3K
      532
    • 14.11.2004 o 11:31
      Post #182850 14.11.2004 11:31
    Byłem, widziałem załamałem się. To nie jest tragikomedia, to jest smutny "dokument". Nie wiem co Cię pmx tak śmieszyło. Dla mnie ten film był obrzydliwie polski. I do tego horendalnie drogie bilety. Odradzam, poczekajcie jak za pół roku będzie w telewizji.
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 14.11.2004 o 11:49
      Post #182852 14.11.2004 11:49
    [i]bo którz jeszcze słucha Tymona?[/i] za przeproszeniem ja.... Eminema zresztą tez - tu się z kolegą Łysenką znacznie różnimy ;))) a na Wesele nie pójdę z powodów o których pisze gtx Pani Maniexowa była i powiedziała, ze film jest super co w wolnym tłumaczeniu oznacza: trzymaj sie Maniex z daleka od kina ;)
    • pmx7

      1K
      0
    • 14.11.2004 o 20:00
      Post #183078 14.11.2004 20:00
    gtx i maniex, co by nie powiedziec Wesele jest filmem niesamowitym, ze zacytuje siebie samego z początku wątku: >>> Film, który mnie całkowicie powalił. Centralna całkowita masakra. Porażający, smutny obraz, właściwie dramat, który opowiada o wszystkim co nas otacza, czesto o nas samych. Ogląda się wspaniale, seans przerywaja co chwile salwy śmiechu, a po powrocie do domu jest o czym myśleć. Przerażające, śmieszne i smutne. Film absolutnie obowiązkowy!!! Oglądając rzeczywiście dośc często się śmiałem, i nie tylko ja. Może to kwestia nastroju może dystansu do tego co się ogląda. Ja nie utożsamiam się z bohaterami filmu - choc zdaje sobie sprawę, ze jest to film o nas Polakach. Nawet po pierwszych 10-15 minutach z przerażeniem powiedziałem do żony, ze ten film jest przecież promowany za granicą, a nawet -z tego co gdzieś czytałem - miał być naszym kandydatem do Oskara (wyprzedziły go Pręgi). Tak czy inaczej koniecznie trzeba to zobaczyć. Choć wiem, ze nie wszystkim będzie się tak samo podobał - sam znam opinie kilku znajomych (głównie kobiet), które wyszły załamane. gtx, nie traktowałbym tego filmu jako dokument. Raczej porównałbym go w pewnym sensie np. do Miasta Boga - tj. filmu, który jest prawdziwy, pokazuje zycie takim jakie ono jest, na długo pozostaje w pamieci i zmusza, po prostu zmusza do refleksji.
    • pmx7

      1K
      0
    • 14.11.2004 o 20:40
      Post #183101 14.11.2004 20:40
    Maniex, a co do obywatela Łysenki i Eminema, to wydaje się byc nieuniknione podjęcie działań oswiatowych, moze nieco zakonspirowanych, by kolega Łysenko od razu nie zaczail bazy, w kierunku przekonania go, że Eminem to właściwie taki Lech Janerka z USA, dzieki czemu repertuar imprez, które niewatpliwie beda mialy miejsce w przerwie między rundą jesienna i wiosenna, będzie mogł być wzbogacony także o kawałki owego białego rapera :-)))
    • pmx7

      1K
      0
    • 14.11.2004 o 22:13
      Post #183120 14.11.2004 22:13
    gtx, wiec szanując Twoje zdanie spytałem żonę jak to było z tym śmiechem na filmie i cóż - ona się nie śmiała i na dodatek powiedziała mi, że Twój odbiór Wesela jest jej bliższy niż mój - takie życie.... może to ja mialem inny nastrój czy co? - ale i tak bardziej jest to dla mnie tragikomedia niż dramat czy dokument .
    • gtx

      2.3K
      532
    • 15.11.2004 o 09:14
      Post #183200 15.11.2004 09:14
    Dla mnie to była kaseta video z wesela, których kilka w życiu oglądałem. :(
    2758 dni później
    • A.W.B.

      3.8K
      51
    • 04.06.2012 o 20:41
      Post #832076 04.06.2012 20:41
    Aż dziw bierze, że nie napisałem nic w tym wątku w czerwcu ( parę dni przed meczem z Soligorskiem u nas gdy łyknęliśmy trochę europejskich pucharów ) 2008 roku gdy brałem udział w hucznym weselu mojego serdecznego kolegi El Duce. Odbyło się ono w zajeździe ''Acapulco'' ( przy wjeździe do zajazdu stały sztuczne palmy a ściany pomalowane na morski błękit z wyspami, tropikami, windsurferami i rekinem, którego w nocy zamalowałem bo mi się źle kojarzył ) w Zgierzu pod Łodzią i trwało dwa dni ( ja byłem tylko na pierwszym ale o tym później ). Gości było ze dwie setki ( po 100 od El Duce i szanownej małżonki ) i rozpoczęło się zaraz po ceremonii w kościele. Przemówienie wygłosił teść El Duce ( Duce siedział już wtedy sztywny na krześle ) i zaraz po tym na sale wjechał rosół ( taktyczne posunięcie dzięki któremu Duce wytrwał do końca wesela ) i schabowy z ziemniakami i smażoną kapustą. Po tych daniach goście ruszyli na parkiet gdzie rznęło disco polo i przygrywała cygańska kapela. Świetnie się bawiłem, od razu znalazłem wspólny język z rodziną panny młodej ( teściowa to nawet napomknęła, że żałuje , że to nie ja stanąłem na ślubnym kobiercu z jej córką ) i bratem El Duce ( ułożony, wszechstronnie wykształcony, zna języki, obyty w świecie, kulturalny , no wręcz nie można uwierzyć, że to bracia ) a liczni kuzyni El Duce patrzyli na mnie spod łba ale się bali. Szalałem i zdrowia nie żałowałem aż do świtu no i pod sam koniec nastąpił zgrzyt bo rodzina ( oczywiście El Duce a nie panny młodej ) oskarżyła mnie ( oczywiście bezpodstawnie ), że jedyna pusta koperta pochodziła ode mnie i nie wpuścili mnie na poprawiny ale i tak miło wspominam tamten czas.

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie