Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Stawowy o Zióle

    • Forum sympatyków i k
    • Rozpoczęto 28.08.2003 o 15:50
      Ostatnia aktywność 29.08.2003 o 15:22
      802 wyświetleń
    • Arena

      1.1K
      1.5K
    • 28.08.2003 o 15:50
      Post #10527 28.08.2003 15:50
    - Sam wywołał pan kolejny temat. W wywiadzie, który ukazał się we wtorkowym "Tempie", piłkarz powiedział o panu wiele cierpkich słów... - I bardzo mu się dziwię, bo tylko w jego interesie było to, aby tematu nie poruszać. Skoro jednak wywołał mnie do tablicy - nie mogę dłużej milczeć. Potwierdzam więc, że na zgrupowaniu, podczas wieczorku integracyjnego, Ziółkowski wypił za moją zgodą dwa piwa. Rzecz w tym, że potem tych piw było dużo więcej, a kiedy o drugiej w nocy coś wrzeszczał na korytarzu, ledwo trzymał się na nogach. Poza tym pod koniec ubiegłego sezonu, gdy walczyliśmy o awans do drugiej ligi, nie był uczciwy w stosunku do Cracovii. I dobrze o tym wie. I tyle w tym temacie
    • axe

      2.6K
      8.5K
    • 28.08.2003 o 16:13
      Post #10532 28.08.2003 16:13
    No proszę... CRACOVIA NON STOP!
    • dario

      2.3K
      12
    • 28.08.2003 o 16:22
      Post #10535 28.08.2003 16:22
    Zastanawiam sie co oznacza "nie byl uczciwy w stosunku do Cracovii". Moze ktos wie cos wiecej na ten temat i zechce sie podzielic wiedzą :)
    • Craco

      2.4K
      1
    • 28.08.2003 o 16:25
      Post #10537 28.08.2003 16:25
    Wie, ale uwierz mi , że nie powinno to zobaczyć światła dziennego, chodźby dla dobra samego Zióły...
    • KSC1906

      390
      0
    • 28.08.2003 o 16:40
      Post #10541 28.08.2003 16:40
    I wyszło szydło z worka ! Teraz chciałbym zobaczyć miny wszystkich którzy tak bronili Ziółkowskiego!!!!!
    • -Robert-

      5.3K
      901
    • 28.08.2003 o 16:41
      Post #10542 28.08.2003 16:41
    Panie Stawowy ... czasami lepiej nie mówić nic ...
    • dario

      2.3K
      12
    • 28.08.2003 o 17:06
      Post #10545 28.08.2003 17:06
    Ja kiedys w jednym temacie napisałem kilka nieprzyjemnych słów o Miłkowskim i wychwalałem Ziółe. Ale wtedy nietórzy mnie sprowadzili na ziemie... ...choc argumentów nie podali.
    • szwaya

      609
      0
    • 28.08.2003 o 17:06
      Post #10546 28.08.2003 17:06
    To po co Zioło robi z siebie swiętego i obnosi się z poczuciem skrzywdzonego niewiniątka. Powinien się uderzyć w pierś a nie widzieć winnych dookoła siebie. Za głupotę się drogo płaci. Robert wiele stracił: sympatię kibiców, możliwość gry w II lidze, możliwość zarobienia dobrych i pewnych pieniedzy. A taka wymiana zdań za posrednictwem prasy nikomu nie służy. No nikomu jak nikomu, bo gazety i dziennikarze się cieszą.
    • Ro Man

      5.6K
      107
    • 28.08.2003 o 17:14
      Post #10550 28.08.2003 17:14
    na tym polega zawód dziennikarza.. im bardziej coś jest controversy tym większa szansa na sprzedanie.. niestety..
    • Craco

      2.4K
      1
    • 28.08.2003 o 17:19
      Post #10552 28.08.2003 17:19
    - Czy sobotni mecz z Arką traktuje pan jak kolejny krok na drodze do ekstraklasy? - Nie, nie myślę w ten sposób, mamy po prostu grać jak najlepiej Choć nie ukrywam, ze chcemy w tej drugiej lidze zamieszać... Wczoraj widziałem końcówke treningu i coś w rodaju odprawy. Stawowy powiedział z wyżutem, że jak by wygrali w opocznie to byliby teraz może na 1 miejscu, i że on tego chce. Bardzo mi się to podobało, a zacytowana powyżej "maksyma Małysza", grać jak najlepiej a wynik przyjdzie sam, to miud na moje zestresowane serce.
    • Ro Man

      5.6K
      107
    • 28.08.2003 o 17:22
      Post #10553 28.08.2003 17:22
    Craco, uwielbiam cię ale MIÓD i WYRZUT, pamiętaj.. :-))))) pzdrw p.s. jeszcze pogonią Stasiaka w za tydzień Babę Jagę..
    • Crax

      320
      0
    • 28.08.2003 o 18:02
      Post #10564 28.08.2003 18:02
    ziółkowski = zero szacunku...
    • -Robert-

      5.3K
      901
    • 28.08.2003 o 19:37
      Post #10578 28.08.2003 19:37
    cały wywiad za Tempem ... Droga do zamieszania DWA ZWYCIĘSTWA, remis i porażka - bilansu otwarcia Wojciech Stawowy (na zdjęciu z prawej) nie musi się wstydzić. Nie sposób jednak nie zauważyć, że dotąd realizuje się scenariusz pomyślny dla piłkarzy Cracovii. Do wygranej nad Ruchem doprowadzili w ostatnich sekundach meczu, z kolei prawie całą premię za remis w Radomsku powinien zgarnąć Sławomir Olszewski, który bronił wyśmienicie. Naprawdę niewiele brakowało, by "Pasy" miały w tej chwili nie siedem, a cztery punkty. Na jakie posunięcia zdecydowałby się wtedy szkoleniowiec? - Nie zmieniłbym nic - twierdzi Stawowy. - Gdybym zaczął wykonywać jakieś nerwowe ruchy, pokazałbym tylko, że nie jestem w stu procentach przekonany do tego, co robię. A ja wiem, jaką drogą chcę iść i jestem konsekwentny. Oczywiście mam świadomość, że daleko nam do doskonałości, jednak - odbijając piłeczkę - są długie fragmenty spotkań, w których moi chłopcy prezentują naprawdę ciekawy futbol. Błędów nie da się uniknąć i chodzi tylko o to, by umieć z nich wyciągać właściwe wnioski. My wyciągamy. - Po nieudanym manewrze z Michałem Świstakiem nie powinniśmy się więc spodziewać eksperymentów w składzie? - To nie był eksperyment, tylko zagranie taktyczne - w meczu z Ceramiką Michał miał podwyższyć naszą średnią wzrostu. Manewr, jak wiemy, nie powiódł się i był to wyłącznie mój błąd, bo za wcześnie wrzuciłem chłopaka na głęboką wodę. [b]Nadal jednak uważam, że Świstak jest piłkarzem, z którego Cracovia będzie miała duży pożytek. Na pewno jest to zawodnik bardziej perspektywiczny od Ziółkowskiego... - Sam wywołał pan kolejny temat. W wywiadzie, który ukazał się we wtorkowym "Tempie", piłkarz powiedział o panu wiele cierpkich słów... - I bardzo mu się dziwię, bo tylko w jego interesie było to, aby tematu nie poruszać. Skoro jednak wywołał mnie do tablicy - nie mogę dłużej milczeć. Potwierdzam więc, że na zgrupowaniu, podczas wieczorku integracyjnego, Ziółkowski wypił za moją zgodą dwa piwa. Rzecz w tym, że potem tych piw było dużo więcej, a kiedy o drugiej w nocy coś wrzeszczał na korytarzu, ledwo trzymał się na nogach. Poza tym pod koniec ubiegłego sezonu, gdy walczyliśmy o awans do drugiej ligi, nie był uczciwy w stosunku do Cracovii. I dobrze o tym wie. - Robert chce panu ponoć udowodnić, że pan się myli... - Niczego nie musi mi udowadniać, bo doskonale znam jego piłkarską wartość. Gdyby naprawdę był za Cracovią, to nadal by w niej grał. Był potrzebny, jednak sam się skreślił.[/b] - Generalnie nie ma pan szczęścia do środkowych obrońców. W nietypowych okolicznościach stracił pan nie tylko Ziółkowskiego, ale i Grzegorza Miłkowskiego. Kiedy wróci do gry Robert Kolasa, od miesiąca leczący kontuzję? - Myślę, że za trzy tygodnie. To doświadczony zawodnik i po całkowitym wyleczeniu urazu stawu skokowego powinien szybko wzmocnić drużynę. Już teraz, na mecz z Arką, do ekipy dołączy Krzysiek Radwański. - Co dzieje się z Łukaszem Kubikiem? Dlaczego gra tak mało? - Spokojnie, Łukasz już niedługo wejdzie na wysokie obroty. Na razie trzeba wziąć pod uwagę, że przed powrotem do Polski miał zaległości treningowe, a kiedy już wznowił zajęcia, przyplątała mu się kontuzja. Wiem, co potrafi i cierpliwie czekam, aż odrobi zaległości. - Tak, czy inaczej, wiodące role w zespole odgrywają nie ci piłkarze, którzy mieli to robić. W środku pola odkryciem jest Arkadiusz Baran, a Marcin Dudziński okazuje się najgroźniejszym żądłem Cracovii... - Dyspozycja tej dwójki nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem. Proszę zwrócić uwagę na to, że postępy robią wszyscy piłkarze. Progres Arka jest dla mnie najbardziej zauważalny, bo kiedy sprowadziłem go w zimie, miał duże problemy z wejściem do zespołu. W tej chwili jest to piłkarz, który prezentuje już pierwszoligowe umiejętności. - Z letnich transferów jest pan zadowolony? - Wszystkie są trafione. Chciałem sprowadzić zawodników uniwersalnych, którzy będą dobrze czuli się w naszym systemie gry. I właśnie tacy przyszli do Cracovii. Niektórzy jeszcze przechodzą aklimatyzację, ale ja od nikogo nie oczekuję, żeby w ciągu tygodnia przestawił się na nowy sposób gry, pracy, czy myślenia. Zapewniam, że czas pracuje na naszą korzyść. - Czy sobotni mecz z Arką traktuje pan jak kolejny krok na drodze do ekstraklasy? - Nie, nie myślę w ten sposób, mamy po prostu grać jak najlepiej. Choć nie ukrywam, że chcemy w tej drugiej lidze zamieszać... Rozmawiał TOMASZ BOCHENEK
    • klima

      298
      0
    • 28.08.2003 o 20:25
      Post #10588 28.08.2003 20:25
    Chciał Zióło dyskutować na łamach prasy i wyłuszczać swoje żale? No to k...a ma za swoje. Po co tępak jeszcze się pulta i pieni? Stawowy dwoma zdaniami zrównał go z gruntem i już. Szkoda, szkoda, bo dobry gracz. K.
    • klaros

      5.5K
      147
    • 28.08.2003 o 20:36
      Post #10589 28.08.2003 20:36
    Witam po urlopie i od razu komentarzyk mój do możsci Roberta: Po takich textach wydaje mi się, że prędzej będzie zgoda z <...> niż Zióło w KSC! A szkoda! Niektórym solidne przeprosiny i ukorzenie się pomogły! (Patrz: Canossa)
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 28.08.2003 o 20:39
      Post #10590 28.08.2003 20:39
    Ja szanuje i Zióła i Stawowego i nie powinna taka głupota wychodzić na światło dzienne NIGDY !!!! Jeden wybryk nie powinien nikogo skreślać wiec przestańcie jechać z Ziółem bo nie raz udowodnił że jest PAsiakiem
    • Denon

      118
      0
    • 28.08.2003 o 20:50
      Post #10592 28.08.2003 20:50
    Po tylu "jobach" jakie chłopak usłyszał wczoraj w Gumiakowie wcale się nie dziwię że trochę mu nerwy puściły.Gumofilce obsobaczyły go wczoraj wrednie za to że czuje się Pasem a nie jakimś tam wyrobem kauczukopochodnym.
    • PAS

      3.2K
      2.5K
    • 28.08.2003 o 20:54
      Post #10595 28.08.2003 20:54
    Gdy odszedł nie mogłem sobie wyobrazić defensywy, zwłaszcza, gdy kontuzji doznał Kolasa. A teraz? Gramy bez Zioły, i nie jestem przekonanny, że z nim byłoby lepiej. Tak naprawdę to jeśli chodzi o akcenty Ziółkowskiego w grze drużyny, to brakuje w dzisiejszej Cracovii gościa, który umiałby tak kropnąć z wolnego jak on. No i te odzywki Roberta w czasie meczu... Ale myślę, że gdy potrzebne będzie parę cierpkich słów w koniecznych przypadkach, mogą liczyć piłkarze Cracovii na Węgrzyna. Nie mamy chyba powodów, by nie wierzyć w słowa Stawowego. A jeśli tak to nie chcę Zioły widzieć w Cracovii. Niech to będzie nauczka dla potencjalnych następców jego czynów.
    • klaros

      5.5K
      147
    • 28.08.2003 o 21:05
      Post #10604 28.08.2003 21:05
    Tak wracając do Zegarka, Zióły i innych rodowitych Pasów. Wielu z nas stawia tzw. Włodarzom niedościgły warunek: z jednej strony parcie na sukces (zobaczcie wyniki sondy w www.teraz.pasy), z drugiej żądanie czystości pochodzenia i przekonań zawodników. Wybaczcie, ale pomimo tego, że piękna jest ta utopia, sam już w nią od dawna nie wierzę. Gdyby tak było, to dalej u nas graliby Andrzej Turecki i Edek Kowalik, a średnia wieku drużyny oscylowałaby w okolicach 38 lat (bo jak tu zwolnić zawodnika, który się wielce zasłużył i jest Pasem z krwi i kości?).
    • nurek

      5.6K
      0
    • 28.08.2003 o 21:07
      Post #10606 28.08.2003 21:07
    klaros - przeciwko Tureckiemu w składzie nie mam nic. Na tej pozycji wiek nie jest taki ważny (vide Węgrzyn:). vitka po url-u :)

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie