Ta cisza w 3 dni po zakończeniu rozgrywek może oznaczać że albo celujemy wysoko i wciąż trwa dogrywanie szczegółów kontraktu, albo że jest totalny chaos w klubie, nikt nic nie wie, nie rozumie.
Wybór opcji Wam zostawiam ja na nic nie stawiam.
-
-
Trener Bartosz Grzelak witamy
@konserwa#515
Totalnej ciszy nie ma.
Pożegnano Sansa&Sutalo
Przedłużono Tabisza jr.
Cisza w kontekście prezesa.
Ta decyzja jest istotna. Reszta jest tylko pochodną.
- Edytowany
Trener Grzelak wydaje się być pragmatycznym trenerem, trochę jego gra w końcówce wyglądała jak u Papszuna, tylko ten objął Legię wcześniej i miał szansę się wykaraskać i wymęczyć przeciwników. Mam nadzieję że to taka strategia była tylko żeby utrzymać ekstraklasa, choć papszuniada zdobywała majstra i puchary, grając całe sezony 1:0
Mnie się u Grzelaka podoba to, że sensownie zarządzał kiepskimi zasobami. Być może niektóre rozwiązania można było wykorzystać lepiej, ale generalnie sprawiał wrażenie, że imho lepiej od Elsnera rozeznawał czym dysponuje.
Elsner niestety pokazał że potrzebuje tylko dobrych zawodników do sukcesów, choć w ekstraklasie mamy zespoły słabsze i tańsze które zajęły lepsze miejsca niż my.
Pół roku grał zawodnikami którzy już w klubie byli, a nie transferami z lata. Zdecydowanie więcej punktów powinniśmy zrobić na jesień, bo tabela była spłaszczona. W grudniu kończyliśmy chyba na 6 miejscu, a różnice były po jednym punkcie. Więc tak naprawdę byłyśmy w dole tabeli nie w czubie.
Obecnie trener Grzelak ma czysta kartę , zobaczymy jak wykorzysta okres przygotowawczy, jakim materiałem będzie dysponował , ocenimy w grudniu .
- Edytowany
W grudniu? O ile nie nastąpi jakiś przełom w zarządzaniu klubem (warunek nr 1: ZATRUDNIMY PREZESA), a nic na to nie wskazuje, to już w okolicach września będzie gremialnie "wyp...lany" przez kibiców, a przeróżne wuefisty i nieudaczniki będą odmieniane przez wszystkie przypadki.
Czy kiepska gra to będzie jego wina czy nie (ja obstawiam, że w znacznej mierze nie), to już inna sprawa.
Oby nie .
Oby tylko mu nie nawineli makaronu na uszy, niech robi porządki na całego bo takich pozorantów w Cracovii dawno nie było. I boję się że takimi Tabiszami to my z hukiem polecimy. Grzelak ma najdłuższa w przerwę od kilku lat ,że względu na mistrzostwa świata. Będę Panu kibicował ale nich się Pan nie ugnie przed gabinetami. Bo kibice są z Panem i daje duży kredyt zaufania.
16 dni później
https://x.com/KSCracoviaSA/status/2065747702084702286?s=20
Oby forma drużyny dojechała do formy fizycznej trenera :P
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-06/1781464088-281.png[/img]
[quote]#post1730009 Oby forma drużyny dojechała do formy fizycznej trenera :P
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-06/1781464088-281.png[/img][/quote]
Sage dalej będzie udawał że się zna na przygotowaniu drużyny do sezonu...???
https://gol24.pl/bartosz-grzelak-trener-cracovii-zmienimy-nasz-system-gry/ar/c2p2-29092041
.......
Zrobiłem profil każdej pozycji w zespole. Skaut i dyrektor szukają odpowiednich kandydatów – mówi trener Cracovii Bartosz Grzelak.
Nie ma czasu na odpoczynek
Trener ma czas odpoczynku?
Niekoniecznie, bo wie pan, to jest czas między sezonami kiedy to jest najwięcej pracy. Dużo się dzieje. Wkrótce start przygotowań, transfery. Odpoczynek to będę miał w samolocie z powrotem do Krakowa
Rozumiem. Czyli mimo że jest przerwa w ekstraklasie pan nie może się wyłączyć?
Niestety nie. Dużo się w tym okienku. Na pewno parę zmian będzie u nas. Jest praca związana z planem treningowym. Będziemy próbować zmienić trochę styl gry, a więc będziemy trenować w troszeczkę inny sposób. Prawie codziennie rozmawiam z moim sztabem.
Co do transferów, to rozumiem, że jest pan w kontakcie z dyrektorem Arturem Sobiechem, dyrektorem Filipem Trubalskim. Ktoś jeszcze wchodzi w skład tego, nazwijmy go, komitetu transferowego?
Tak. Panowie z Anglii, m.in. Timothy Keech. Ci ludzie pracują dla właściciela, robią scouting. Zajmują się statystyką itp. To jest proces. Zrobiłem profil każdej pozycji w zespole. Skaut i dyrektor szukają odpowiednich kandydatów. Podsyłani mi są potencjalni kandydaci. I zaczyna się analizy. A one trwają. Żeby przeanalizować zawodnika porządnie to trzeba zobaczyć go w przynajmniej pięciu meczach, jeżeli się zawodnika w ogóle nie zna. Trwa to długo, ale trzeba pracować bardzo dokładnie, żeby potencjalne transfery były jak najlepsze.
Mówi pan, że wytypował pan profile zawodników na poszczególne pozycje. Ilu możemy się spodziewać zmian latem? Ilu zawodników może przyjść?
Myślę, że to nie będzie rewolucja, pewnie podobnie jak w innych zespołach. Trudno powiedzieć ile, ale nie będą to radykalne, takie, że nowe będzie pół zespołu. Ale na pewno troszeczkę się będzie działo. Wiemy już, że Bosko Sutalo czy Paul Sans nie będą z nami. Mamy już więc dwa miejsca. I musimy też troszeczkę wzmocnić tę grupę zawodników.
Priorytetem będzie poszukiwanie napastnika?
No tak, to oczywiste, choć mamy w składzie Kahveha Zahiroleslama czy Wiktora Bogacz. Wiemy jednak, że Wiktor jest wypożyczony. Było widać, że potrzebujemy wzmocnień na tej pozycji, żeby mieć więcej opcji. W ogóle do każdej linii szukamy wzmocnienia.
Sans i Sutalo nie zostali ze względów finansowych czy sportowych?
To zawsze jest kombinacja między finansami i względami sportowymi. Liczy się zdanie zawodników, czy oni chcą zostać. Były dyskusje i skończyło się jak skończyło.
Znana przyszłość Glika
Wiemy, jaka jest przyszłość Kamila Glika – zostaje na najbliższy sezon. Ciepło się pan o nim wypowiadał.
Na pewno była dyskusja między klubem i Kamilem. Byłem pozytywnie nastawiony do tego, żeby Kamil jeszcze zagrał przynajmniej rok. Oczywiście, nie jest juniorem, ale ma niesamowite doświadczenie. Jak się patrzy, jak on trenuje, jaką ma technikę defensywną, jak się ustawia, to widać, że może sporo nauczyć naszych obrońców.
Mimo wszystko pan z niego nie korzystał. Zaliczył tylko dwa śladowe występy. Czy dlatego, że on był po tak długiej przerwie, czy nie chciał pan za dużo mieszać w składzie?
Gdybym przyszedł nawet pięć meczów wcześniej, to bym mógł Kamila trochę więcej wystawiać, żeby budować go troszeczkę. Ale jak było tylko pięć meczów do końca, to faktycznie nie było możliwości. Mecze tak się układały, że wiele razy nie broniliśmy wyniku. Był taki z Motorem Lublin na wyjeździe i tam faktycznie był plan, by wpuścić Kamila, który był już gotowy, żeby wejść na boisko. Wiemy jednak, co się tam stało. Jeżeli Kamil zrobi dobre przygotowania, to nie będzie w zespole tylko jako maskotka.
A jest szansa, że będzie dalej u was Gabriel Charpentier? Wiemy, jaką ma jakość piłkarską, ale też jakie kłopoty zdrowotne. Też był wypożyczony.
Jeszcze żadna decyzja nie jest podjęta. Wiemy jaką ma jakość, ale też wiemy, że miał sporo problemów. Trzeba będzie na to patrzeć też finansowo. Zostawiam to dyrektorowi Sobiechowi.
Bogacz i Kakabadze, przez dłuższy czas kontuzjowani, pojawili się już na ławce rezerwowych. Czy będą do pańskiej dyspozycji od pierwszego dnia przygotowań?
Tak, na to liczę. Bogacz już w tych ostatnich tygodniach zaczął trenować. Kakabadze na pewno będzie mógł trenować. Na początku powiedzmy co drugi trening na pełnych obrotach, ale trzeba wziąć pod uwagę, że jest po kontuzji. Trzeba być mądrym i nie obciążać go pięcioma treningami z rzędu. Jestem przekonany, że jeżeli nic się nie działo, a nie słyszałem o tym, to liczę na to, że będzie dostępny.
Na razie nikt nie odchodzi
Kontynuując wątek personalny, wiadomo, że kilku zawodników pokazało się z dobrej strony, w tym nieudanym sezonie jednak dla Cracovii. Wiadomo, że chodzi choćby o Oskara Wójcika, Mauro Perkovicia czy Ajdina Hasicia. Czy liczy się pan z ich odejściami?
Oskar został powołany do reprezentacji, na pewno jest nim duże zainteresowane, ale na dzisiaj nie ma żadnych konkretów, że Oskar odchodzi. Wiemy, że szybko takie rzeczy mogą się zmienić. Sprawdzamy więc zawodników na te pozycje, ale dzisiaj nie mogę powiedzieć, że dostałem informację, że ktoś odchodzi.
Niemniej zagrożenie takie pewnie jest. Zmieniając wątek, wspomniał pan, że będziecie chcieli zmienić system treningów tak? Z czego to wynika?
Chcę, żebyśmy byli takim zespołem, który gra bardzo intensywnie, często jest w wysokim pressingu, że nie tylko posiada piłkę, ale gra do przodu stwarza dużo akcji. To oznacza, że musimy grać bardzo intensywnie. Będzie więc trochę zmiana stylu gry Cracovii. Bo Cracovia była często zespołem, który często grał w niskiej obronie i z kontrataku, a ja chcę zbudować zespół, który jest bardziej dominujący. Taka jest nasza wizja i zaczynamy ją wdrażać od pierwszego dnia. Żeby to osiągnąć, trzeba mieć odpowiednich zawodników. Musimy mieć mądrą rekrutację nowych zawodników i musimy trenować trochę w inny sposób. Przyszedłem na ostatnie pięć meczów i największe ryzyko jakie można było zrobić, to całkiem zmienić styl treningów. To mogło mieć wpływ na kontuzje więc powoli próbowałem coś zmieniać i faktycznie zawodnicy się dobrze do tego dopasowali. Widziałem liczby, że trenowaliśmy na większej intensywności. A teraz, jak zaczniemy treningi, to będzie nowy krok, następny w rozwoju.
Czyli treningi będą jeszcze bardziej intensywne niż były?
Tak, do tego zmierzamy i choć nie zawsze trenujemy 90 minut tylko może 70, ale za to na bardzo wysokiej intensywności. Przygotowania już się zaczęły. Zawodnicy dostali dziesięć dni całkowitego odpoczynku, a potem dostali programy do trenowania. Mają zegarki, muszą składać raporty cały czas. Liczę na to, że jak wrócą i zrobimy testy, to wszyscy będą przygotowani do tej intensywności.
Ma pan przegląd wszystkich zawodników. Taką nieoczywistą postacią w zeszłym sezonie, wyciągniętą z drugiej drużyny latem przez trenera Elsnera, był właśnie Oskar Wójcik. Czy pan ma zamiar dać komuś szansę z tych młodszych zawodników?
Jest taki chłopak – Wiktor Dej z drugiego zespołu. Zaczynie z nami przygotowania. Ciekawym zawodnikiem jest też Mateusz Tabisz. W ostatnich meczach nie było tak dużo czasu, to nie był okres na rozwój, tylko trzeba się było skupić na tym, by tylko się utrzymać. Tabisz z tygodnia na tydzień coraz lepiej wyglądał. Jest to bardzo ciekawe, co może pokazać w tych przygotowaniach.
Topowy rywal Cracovii
Czekają was dość ciekawi sparingpartnerzy i na koniec przygotowań mecz jubileuszowy. Spore to jest wyzwanie zagrać z Sevillą, nie zdarza się to codziennie. Nie jest to mecz o punkty, ale głupio byłoby źle się zaprezentować w takim meczu. Musi pan więc mieć zespół w formie tydzień przed ligą.
Oczywiście, że tak. Choć nie patrzę tak na ten mecz z Sevillą. Wiemy, że to jest przeciwnik na topowym poziomie w Europie, chcemy się zaprezentować dobrze przed kibicami i pokazać nasz nowy styl gry. Jeżeli byśmy przegrali to nie jest żaden wstyd, ale tydzień przed ligą chcę widzieć przynajmniej, że próbujemy robić to, co trenowaliśmy przez całe przygotowania, więc może to będzie najważniejsze.
Gracie z Basaksehirem i Pardubicami, a trzeci przeciwnik?
Było parę zmian już, więc jeszcze czekamy na odpowiedź.
Cracovia ma dobry ośrodek, po co więc wyjeżdżacie do Austrii? Nie chcieliście zostać jednak w kraju?
Mamy dobre warunki, ale to było zaplanowane przed tym, jak przyszedłem do Cracovii. Zawsze dobrze jest pojechać na obóz jak się zaczyna nowy sezon, bo to jest też możliwość, żeby się trochę lepiej poznać. Jak się jest w swojej bazie to po drugim treningu wszyscy jadą do domu. A najlepiej buduje się team-spirit jak jest troszeczkę nudno... Trzeba coś razem wymyślić i spędzać czas. Nie tylko będziemy trenować na boisku, ale będziemy robić różne spotkania, na których będziemy mieli możliwość porozmawiać jak chcemy się zachowywać jako zespół, jakie mamy relacje. Będzie to bardzo dobry czas dla nas. Lubię takie przygotowania.
Patrząc na pańską historię w różnych klubach, to pan raczej preferuje system z czwórką w obronie. Będzie pan chciał wrócić do tego? Ma pan tutaj takich wykonawców, żeby ten system zmienić?
Tak, to jest właśnie nasz plan. Teraz graliśmy we wszystkich meczach piątką. Bo skład był trochę zbudowany pod ten system. Gra czwórką stawia trochę większe wymagania, jak się bronić przeciwko tym zespołom, które grają piątką. I to trzeba trochę wytrenować. A nie było czasu na to. Ale plan jest teraz taki, że mamy grać czwórką. Gdy tak się gra, to jest łatwiej grać wysokim pressingiem. Ma się więcej zawodników przed piłką. Jak teraz patrzymy na zawodników, to patrzymy pod tym kątem, żeby grać czwórką w obronie.
A gdyby panu wypadł ze składu Wójcik, to się robi pewna wyrwa, a w dodatku nie ma pan już Șutalo. Możliwości manewru się zawężają, ale jak pan mówi, jesteście przygotowani na różnie scenariusze.
Tak, oczywiście.
Kibicuje Szwecji
Trwa mundial. Oczywiście ściska Pan kciuki za Szwecję. Jak pan sądzi, ten zespół jest w stanie wyjść z grupy i powalczyć o coś więcej?
To ciekawe pytanie. W Szwecji po meczu z Polską była wielka wiara w siebie. A ja uważam, że to była trochę fałszywy obraz bo Szwecja nie za dobrze grała w meczu z Polską, ale była skuteczna. Przed mundialem Szwedzi zagrali dwa mecze sparingowe i za dobrze nie wyglądał. Wielu dziennikarzy i ludzi z branży , że starczy, żeby wygrać z Tunezją i zrobić punkt z Japonią i przejdzie się do następnej rundy. A Japonia na ostatnim mundialu w Katarze wygrała z Hiszpanią i z Niemcami… To jest bardzo silny zespół, więc ja do tego tak nie podchodzę. Szwecja będzie potrzebowała szczęścia. Jeżeli Isak i Gyokeres naprawdę będą grali na swoim najwyższym poziomie, wtedy mają szansę wyjść z tej grupy (Dodajmy, że już po naszej rozmowie Szwecja wygrała pierwszy mecz na mundialu z Tunezją 5:1).
A ma pan swojego faworyta do mistrzostwa?
Jestem bardzo słaby w takim typowaniu, ale coś mi mówi, że trener Ancelotti z Brazylią może wiele zwojować. Nie ma drużyny z tymi największymi gwiazdami, często jednak w mistrzostwach jest tak, że to nie drużyny z największymi gwiazdami wygrywają, ale ci, którzy stworzą najlepszy zespół. Ancelotti pokazał pracując w Realu Madryt czy w innych klubach, że ma jakość jako trener, żeby osiągnąć wiele. Brazylia w 2014 r. miała wielkie gwiazdy i przegrała z Niemcami 1:7. Wierzę w Ancelottiego bardzo wierzę. Bardzo mi się podoba jego praca.
Nasunęła mi się jeszcze jedna refleksja związana z mistrzostwami. Jest na nich Amir Al-Ammari z reprezentacją Iraku. Przyjedzie po imprezie zmęczony. Jaki ma pan plan na niego? Będzie na zupełnie innym etapie niż reszta zespołu, a to jeden z ważniejszych zawodników w pańskiej drużynie.
Mamy plan dla niego. Będziemy mieli z nim kontakt na bieżąco. Podczas mistrzostw nie chcemy mu przeszkadzać. Rozmawialiśmy co będzie, jak wyjdą z grupy i jak nie wyjdą. Na pewno będzie potrzebował więcej odpoczynku. Mistrzostwa są męczące nie tylko fizycznie, ale też psychicznie i trzeba mieć szacunek do tego. Ale nie tylko on będzie miał inny plan. Minczew i Wójcik byli na kadrach i zdecydowaliśmy, że dostaną tydzień dłuższe wolne. Więc skoro Wójcika nie będzie na pierwszym treningu to nie trzeba spekulować...
Że odszedł. Pierwsze sparingi będzie pan grał bez Al-Ammariego, trzeba będzie szykować zespół z inna koncepcją.
Tak będzie.
[quote]#post1730014 [quote]#post1730009 Oby forma drużyny dojechała do formy fizycznej trenera :P
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-06/1781464088-281.png[/img][/quote]
Sage dalej będzie udawał że się zna na przygotowaniu drużyny do sezonu...???[/quote]
To ja zapytam, który zawodnik był w tej rundzie źle przygotowany fizycznie? Klich? Hasić? Wójcik? a może jeszcze kto inny? Na pewno nie Zahiroleslam, bo jak przyszedł do nas, to człapał, a w tej rundzie biegał i walczył. To może inaczej: kto miał kontuzje mięśniowe, wynikające ze złego treningu (jak np. połowa Barcelony w ubiegłym sezonie)?
7 dni później
http://terazpasy.pl/Wywiady/wywiady_teraz_pasy/Trener-Bartosz-Grzelak-po-pierwszym-treningu-o-odejsciach-powrotach-transferach-i-planie-na-Cracovie
19 dni później
Damian Rasak, były podopieczny Pana Trenera w wywiadzie :
„Z tymi kibicami było groźnie czy sytuacja raczej pod kontrolą?
Niby pod kontrolą - oczywiście była ochrona i ich uspokajała, lecz gdyby chcieli w nas wparować, czy wparować w trenera Grzelaka, który wtedy do nich wyszedł i pokazał to, jak trener powinien się stawiać za zespołem... Niejeden by się schował i pewnie nic nie powiedział, a trener Bartek poszedł tam i wykazał się ogromną odwagą. Dostał milion obelg w swoją stronę, natomiast mi to wtedy zaimponowało.”
To też dużo mówi o BG nie tylko jako o trenerze lecz i człowieku.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)