Wrócić do składu z pierwszej kolejki.
Klich ławka.(Niestety po jego przyjściu zaczął sie zjazd punktowy Cracovii.
Maigard nie nadaje sie na 10-tce, musi wrócić na pozycję 6.
Piła powrót na stopera.
Jeśli już to nie wypali, to niestety coraz bardziej widzę walkę o utrzymanie w tej gównianej lidze.
-
-
Korona Kielce 0 - 1 Cracovia, sobota 29 listopada 2025, 17:30
My w ostatnich 5 meczach, strzeliliśmy tylko 4 bramki...czyli najmniej ze wszystkich drużyn w całej Ekstraklasie 😐, więc nie ma co się dziwić że żadnego meczu wygrać nie możemy od miesiąca.
Może ten film trzeba puścić trenerowi i zawodnikom w szatni.
https://m.youtube.com/watch?v=Wc_u0bLCWkU&pp=ygUQZ2l6YSBnb2wgcG9sb25pYQ%3D%3D
Moim zdaniem to nie jest kwestia trenera, bo przyjdzie kolejny i będzie to samo, zgadzam się z głosami, że to kwestia braku motywacji i chęci do zapierdalania i walki o każdy centymetr boiska. Spójrzcie jak gra Wójcik, po nim jedynym widać wolę walki za Cracovię, a reszta powinna odpowiedzieć sobie po co oni są w tym klubie i brać z Oskara przykład, bo to jest naprawdę kawał wojownika. Dobrze ktoś napisał że brakuje w szatni zimnokrwistego skurwiela-lidera, który by im przypomniał o co grają.
A czy drużyny które z nami wygrywają lub są przed nami w tabeli mają takich liderów? Większość nie. Tu jednak taktyka odgrywa kluczową rolę. Oni nie wiedzą co grać bo każdy przeciwnik wie jak z nami grać. W związku z tym właściwie niemożliwe jest ustalenie czy motywacja jest czy jej nie ma.
Masz też rację, ale zmiana trenera w tym momencie byłaby gwoździem do trumny. Absolutnie nie wiemy jak zaadoptowałby się do drużyny i czy nie byłoby jeszcze gorzej. Racja, Elsner również powinien dużo bardziej się postarać, ale chyba każdy tu przyzna że w naszych kopaczach nie widać takiej iskry i głodu zwycięstwa, są za mało agresywni, "boją się grać". Zamiast przywalić zza pola karnego do czego miał okazję Mati i Traore w pewnym momencie było szukanie kolegi cały czas, więc przyznam rację po części też tobie. Podsumowując jesteśmy w czarnej d.
Jacuś Sorry, wreszcie zdobędzie Cracovia 3 punkty,
Może następnym razem się uda.
- Edytowany
Trzeba też mieć miejsce na strzał i piłkę taką jak miał Praszelik. Biegnąc z piłką przy nodze trudno oddać dobru strzał kiedy rywale są dobrze ustawieni i akcja idzie powoli. Budzinski, Pawlusinski, Boljevic i Kosanovic mieli taką umiejętność żeby strzelać i z niczego.
Żeby było widać zaangażowanie trzeba mieć jakikolwiek pomysł na grę, a nasi chcą żeby rywal zagrał pressingiem i szybko zaatakować go lagą do przodu, ale nikt już nie daje się tak zaskoczyć. Dlatego na miejscu Dróżdża zaprosiłbym Elsnera na rozmowę i zapytałbym co zamierza zrobić żeby wyjść z kryzysu i zapytać co jest jego przyczyną. Tak jak w FM zarząd pyta o to menedżera. No i gdyby okazało się, że zamierza grać swoje dalej to bym go zwolnił a jeśli ma pomysł żeby zmienić taktykę zespołu to powinien dostać szansę na wyjście z dołka.
Przypomnę nieśmiało, że w poprzednim sezonie wystarczyło ogłosić, że z Kroczkiem nie przedłużymy umowy i motywacja się znalazła.
Jakoś Praszelik w niecałe 30 minut znalazł więcej okazji do strzału niż reszta drużyny przez cały mecz!
Perković miał 2 razy okazję strzelić, to raz podał w poprzek boiska (o ile pamiętam do rywala) raz podał do bramkarza.
Trudno mi jest uwierzyć, że trener zabronił podawać do Minczeva.
Pachnie mi to grubym kwasem na linii drużyna - trener.
[quote]#post1701569 Nie wykorzystuje Olafsona (o ile dobrze rozczytałem Twą pokrętną składnię) , bo na tej pozycji wykorzystuje Perkovicia, który moim zdaniem (i domyślam się, że także Luki) jest lepszy.[/quote]
A dlaczego Perkovic nie ma grać na stoperze? Trzech stoperów - Wójcik, Hendrikson, Perkovic. Wcześniej grał na stoperze i nie było tak źle...
[quote]#post1701639 ... Przypomnę nieśmiało, że w poprzednim sezonie wystarczyło ogłosić, że z Kroczkiem nie przedłużymy umowy i motywacja się znalazła...[/quote]
Wcale tak nie było. Ogłoszono to 15 maja po meczu z Pogonią 5:2. Wcześniej była długa seria remisów. Potem co prawda była wygrana, ale potem remis, potem przegrana 4:2 i generalnie nie było wtedy tak jak piszesz.
Jakoś tak to zapamiętałem.
Wyniki to nie wszystko.
Przed tym ogłoszeniem były remisy, przegrane i wygrana z Górnikiem po samobóju. Nagle ogłoszenie i zwycięstwo 3-1.
W 10 kolejkach przed ogłoszeniem zdobyliśmy 9 punktów (0,9) bramki 11-15
w 9 kolejkach po ogłoszeniu 13 pkt (1,44) bramki 14-14
- Edytowany
Pamięć Cię nie pomyliła bo mecz z Pogonią był 14 maja, 15 ogłosili że Kroczek nie przedłuży, a potem 18 był mecz z Legią. Ale potem i przedtem długofalowo nie było serio aż takiej różnicy. Tzn ta która była to coś standardowego w ciągu sezonu w każdym klubie. Nie wynika z tego teza, że piłkarze zmienili wtedy podejście np na Legię i tak uważam że by się spięli i wygrali. A potem były jednak też słabe mecze gorsze od tamtych remisów. Porażki 2-4 ze Śląskiem (o qrva!!!!) i 0:2 z Lechią, przegrana z Lechem, remis ze Stalą, porażka w Katowicach. Po prostu Kroczek miał już wywalone i chciał pokazać się z lepszej strony więc graliśmy bardziej otwartą piłkę.
Uparcie wypominasz mi złą pamięć, a piszesz 2 razy, że mecz z Pogonią był w maju.
Pokazałem Ci czarno na białym, że po ogłoszeniu końca Kroczka mieliśmy ponad 50% większą średnią punktową niż w 10 ostatnich meczach pod jego wodzą. Tyle.
@PanP#38582 czarno to widzę....
[quote]#post1701652 ... Pokazałem Ci czarno na białym, że po ogłoszeniu końca Kroczka mieliśmy ponad 50% większą średnią punktową niż w 10 ostatnich meczach pod jego wodzą. Tyle....[/quote]
No właśnie mimo tego, że mój poprzedni post był bez sensu i pomyliłem w nim chronologię, to nie zmienia to faktu, że po ogłoszeniu końca Kroczka w Cracovii wcale nie było wyraźnie lepiej. Wręcz przeciwnie bo zamiast remisów pojawiły się porażki i to kompromitujące jak te u siebie ze Śląskiem i Lechią (2:4 i 0:2), remis z Mielcem, porażka w Katowicach. Był to standard i jedynie mecz z Legią był lepszy i właśnie dlatego się pomyliłem bo tylko na podstawie porównania meczu z Pogonią z meczem z Legią można by postawić błędną tezę, że po ogłoszeniu nieprzedłużenia kontaktu z Kroczkiem graliśmy rzekomo lepiej. Tym bardziej nie powinieneś formułować takiej tezy. Ten jeden lepszy mecz był miesiąc po tym słabym, po którym ogłoszono, że nie przedłużą. Za Kroczka raz graliśmy dobrze a innym razem fatalnie i to nie miało związku z jego kontraktem.
0,9pkt/mecz < 1,44pkt./mecz
To nie jest "wyraźnie lepiej"?
Co by Cię przekonało? Mieliśmy wygrać wszystkie 9 meczów? No takie rzeczy się nie udają.
Jacek Zieliński: Ocenianie teraz jest na wyrost, liga to nie sprint, a maraton
Jacek Żukowski
26 listopada 2025, 10:24
- To trochę wyświechtane powiedzenie, że Cracovię łatwo zanalizować. To jest dobry zespół, mający wielu klasowych zawodników i na pewno czeka nas bardzo trudne zadanie – mówi Jacek Zieliński, szkoleniowiec Korony Kielce, były trener Cracovii przed sobotnim meczem obu drużyn.
Gdy w sierpniu 2024 roku obejmował pan Koronę Kielce miał pan kilka dni na przygotowania przed meczem z… Cracovią. Przegraliście 0:2. Wiosną 2025 było 1:1. Teraz jest trzecie podejście do meczu z pańskim byłym klubem. Z pewnością miał pan więcej czasu na analizę i to może zadziałać na plus.
Teraz jest zupełnie inny czas i okoliczności. Zespół już inaczej wygląda, miałem wpływ na wiele rzeczy jeśli chodzi o personalia. Nie ma teraz co porównywać sytuacji do tej sprzed tego pierwszego meczu. Na pewno będzie to starcie drużyn, które chcą iść do góry. Są w różnych stadiach, bo generalnie jeszcze chwilę temu byliśmy w podobnej sytuacji do tej, w której jest Cracovia, czyli mieliśmy pięć meczów bez zwycięstwa. Przełamaliśmy się na Widzewie i chcemy zrobić kolejny krok w sobotę, natomiast Cracovia ma podobne marzenia i cele więc myślę, że czeka nas ciekawe spotkanie.
Szczególnie początek sezonu był inny, zarówno dla was, jak i dla Cracovii. Z waszej strony był to falstart, a Cracovia wystrzeliła. Gdyby wtedy można było prognozować, to raczej mało kto by się spodziewał, że teraz będziecie trochę wyżej w tabeli od „Pasów” – miejsce 5. wobec 7. rywali. Jak widać sezon jest długi i różne wzloty i upadki się zdarzają.
To jest piłka nożna, to liga, to nie jest sprint, tylko maraton. Prognozy, oceny po paru kolejkach generalnie są na wyrost, tym bardziej, że mamy wiele meczów zaległych, niepełne kolejki więc nie ma co układać teraz tabeli, zastanawiać się, czy jesteśmy przed Cracovią, czy za nią. Ważny będzie koniec sezonu. Chcemy postawić kolejny krok, mamy swoje plany, ambicje, chcemy powalczyć z Cracovią i zrewanżować się za porażkę, którą ponieśliśmy na starcie mojej pracy w Koronie.
Czy te dwa pierwsze mecze w sezonie, które wam nie wyszły mają związek z tym, że latem nastąpiła przebudowa waszej kadry, nie było jeszcze pełnego zgrania?
Trzeba trochę inaczej do tego podejść, bo trudno ocenić mecz w Płocku, w którym od siódmej minuty graliśmy w dziesiątkę, a od 50 w dziewięciu. Na oceny więc się nie silę. Potem był mecz z Legią też przegrany, ale później jak wrócili Nono, Długosz, Resta, doszedł Antonin i zaczęło to inaczej wyglądać. Nikt wtedy nie mówił o falstarcie. W miarę upływu czasu robiliśmy progres i chcemy to robić dalej.
Analizując rywala może pan powiedzieć, że Cracovię jest łatwo rozszyfrować, czy to jest zespół, który ma trochę tajemnic?
To trochę wyświechtane powiedzenie, że Cracovię łatwo zanalizować. To jest dobry zespół, mający wielu klasowych zawodników i na pewno czeka nas bardzo trudne zadanie. Postaramy się jednak zrobić wszystko, by Cracovia była dla nas jak najmniej tajemnicza.
Nawiązuję do tego, że w pierwszych meczach Filip Stojilković zaskoczył rywali. Dostawał dalekie podania, to szybki zawodnik, dochodził do nich i strzelał gole. Teraz rywale „przeczytali” tę taktykę i jest coraz trudniej grać jemu i „Pasom”.
Polska liga jest trudna, szczególnie dla napastników bazujących na takich parametrach jak Stojilković. To jest bardzo dobry napastnik. Trudno powiedzieć, że liga go „przeczytała”. On może mieć po prostu słabszy okres. Nie siliłbym się na oceny Cracovii, Korony, poczekajmy do zakończenia tej rundy.
Przez dwa sezony miał pan pod opieką Benjamina Kallmana. Porównuje się go ze Stojilkoviciem. Jak pan ich zestawia ze sobą?
Zarówno jeden, jak i drugi, strzela bramki. To zawodnicy, którzy ciągną lokomotywę, ale generalnie to piłkarze o trochę innych parametrach. To dobrzy napastnicy, Kallman to potwierdza w Hannoverze, a Stojilković zaczął bardzo dobrze w Cracovii. Obu trzeba ocenić wysoko.
Są trochę inne parametry, ale kilka jest zbliżonych – obaj są szybcy, silni.
Oczywiście, jeden i drugi dał Cracovii wiele dobrego, dlatego oceniam ich wysoko, szczególnie Benjego z którym miałem okazję pracować dość długo, ściągałem go do Cracovii, cieszę się z tego, jaki zrobił progres.
1,5 roku to w piłce bardzo dużo. Jak popatrzymy na skład Cracovii z ostatniego meczu pod pana wodzą to do dziś są Kakabadze, Olafsson, Knap, Rakoczy, Maigaard, ale tak naprawdę gra tylko ten ostatni. „11” Cracovii jest już zupełnie inna.
Podobnie jak jedenastka Korony. Minęło trochę czasu, a w futbolu zmienia się wszystko szybko. Jest w Cracovii kilku chłopaków, z którymi miałem okazję pracować, chętnie się z nimi spotkam. Teraz jest inne rozdanie, inne czasy.
Mówi pan, że fajnie się będzie spotkać z chłopakami, w panu pewnie też zostały fajne wspomnienia z Cracovii mimo przedwczesnego rozstania.
Trenera przyjmuje się zawsze miło, z fanfarami, natomiast zwalnia raczej w innych okolicznościach… Mówi się trudno, natomiast ja w dwóch moich podejściach do Cracovii spędziłem w niej blisko pięć lat, mam naprawdę wiele fajnych wspomnień i tego mi nic nie zabierze, ani nie wymarze, nawet to mało przyjemne rozstanie.
Cracovia z zeszłego sezonu, zespół trenera Kroczka i ten obecny trenera Elsnera to są zbliżone do siebie zespoły?
W obecnej Cracovii brakuje paru zawodników, którzy byli kluczowi dla zespołu przez dłuższy czas. Mówię o takich piłkarzach jak Virgil Ghita, Kallma. Obecny zespół ma znacznie szerszą kadrę, bardziej wyrównaną, natomiast trudno mi powiedzieć, czy drużyna z tego sezonu jest mocniejsza od tamtej.
Kallmana zastąpił Stojilković, Ghitę – Wójcik, a styl gry jest dość podobny.
Tak, ale też wykonawcy się nie za bardzo zmienili, trener Elsner też nic nie kombinuje tylko korzysta z tych rozwiązań, które są najlepsze.
W Cracovii dość otwarcie mówiono przed sezonem o poprawie miejsca z poprzednich rozgrywek, a więc szóstego, o europejskich pucharach, a może i o czymś więcej, a jak to jest w Koronie? O co wy właściwie gracie?
Gramy o zwycięstwo w każdym kolejnym meczu. Nie stawiam zespołowi żadnych wzniosłych celów, na zakończenie tej rundy zobaczymy, w jakim będziemy miejscu i wtedy będziemy się zastanawiać, o co będziemy grali na wiosnę. Poprzedni sezon skończyliśmy na jedenastym miejscu. Oczywiście, chcielibyśmy tę lokatę poprawić, być jak najwyżej w tabeli, to jest zrozumiałe, a co będzie się działo dalej? Tak jak mówię, poczekajmy do końca tej rundy.
Ona już jest bliska końca. O kilku waszych transferach można powiedzieć, że się obroniły. Mam na myśli Antonina, Davidovicia. Wnieśli sporo do tego zespołu.
Przede wszystkim trzeba powiedzieć o Svetlinie. O nim się mało mówi, a to jest kluczowy zawodnik dla nas. Większość tych transferów się obroniła. Bardzo negatywnie się ocenia, nie wiem dlaczego – Nikołowa. Z kolei Budnicki i Niski przyszli odpowiednio z pierwszej i drugiej ligi więc trudno było oczekiwać, że zawojują ekstraklasę. Potrzeba czasu, to jest proces, poczekajmy z ich oceną. Ja z ich pracy, ze współpracy z nimi jestem zadowolony.
Ostatnio nie zagrał Dawid Błanik. To jakaś kontuzja?
Ma przewlekły uraz kolana, który go wyklucza z gry do końca rundy, on się tylko rehabilituje, będzie dostępny dopiero w okresie przygotowawczym.
To spora strata dla was, to najlepszy wasz strzelec.
Tak, do tego dorzucił parę asyst więc wnosił bardzo dużo, ale tak czasami jest, że nieszczęście jednego jest szczęściem drugiego, miejmy nadzieję, że zastąpimy go.
Jakiego meczu się pan spodziewa. Cracovia jest w ewidentnym kryzysie, wyście się odbili, ale logika polskiej ligi jest przewrotna i chyba nie można wyciągać wniosków generalizujacych.
Trudno na podstawie ostatnich meczów wyciągać wnioski, jak będzie wyglądało następne spotkanie. Cracovia to jest dobry zespół, w każdej chwili może odpalić i zacząć grać znowu swoje. My też nie zamierzamy się zatrzymywać. Spodziewam się ciekawego, zaciętego meczu, głęboko wierzę w to, że będzie on zwycięski dla nas.
Od roku nie ma pan obowiązku stawiania się 1 stycznia na Treningu Noworocznym. Czy dla pana to ulga, czy jednak szkoda takiej tradycji?
Na pewno mecze noworoczne miały swój koloryt, były fajnymi widowiskami, na które człowiek czekał z niecierpliwością, ale mówi się trudno, czasy się zmieniają, są inne wyzwania. Już 3 stycznia zaczynamy przygotowania, lecimy do Turcji.
Źródło: Gazeta Krakowska
[quote]#post1701737 0,9pkt/mecz < 1,44pkt./mecz
To nie jest "wyraźnie lepiej"?
Co by Cię przekonało? Mieliśmy wygrać wszystkie 9 meczów? No takie rzeczy się nie udają.[/quote]
Pamięć Cie nie myliła, efekt po ogłoszeniu nie przedłużenia kontraktu z Kroczkiem był i to był piorunujący, bo 14 maja ogłoszono oficjalnie, że kontrakt nie zostanie przedłużony i to było po 32 kolejce po porażce z GKS Katowice, po tej informacji były tylko 2 mecze, oba wygrane...
@cypiol#37042 dzięki za sprowadzenie na właściwe tory. Pamięć już nie ta i próbowałem, zmylony przez @Miszczu2007#4615 udowadniać kwadratowe jaja. Jednak zapamiętane wrażenie, że ogłoszenie zwolnienia Kroczka podziałało jak dotknięcie czarodziejską różdżką miałem słuszne.
Nie rozumiem jak mogłem kupić, że odejście Kroczka ogłosili 9 kolejek przed końcem. Już mi się wszystko na starość pierdoli.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)