- Edytowany
No to teraz produkty moich niewprawnych rąk.
Fokker T V w barwach holenderskich, kamuflaż wiosna 1940 roku.
Jest to samolot wielkości brytyjskiego Wellingtona, sporo większy od naszego Łosia, czyli średni bombowiec pełną gębą, jest tylko jedno duże ALE. Samolot nie posiadał komór bombowych, a kilka niewielkich bomb miał podczepiane pod skrzydłami, więc był bombowcem raczej z nazwy. Pierwotnie ten samolot zaprojektowano jako tzw. krążownik powietrzny czyli latające stanowisko ogniowe przeznaczone do patrolowania obszaru. W chwili wybuchu wojny Holendrzy mieli w linii zaledwie 9 sztuk tych maszyn, które dzielnie walczyły i w jednym nalocie potrafiły zniszczyć Niemcom ponad 30 sztuk JU-52 na jakimś lotnisku. No, ale z powodu braku rezerw i braku wsparcia własnego lotnictwa zostały po kilku dniach wszystkie zniszczone. Holendrzy podobnie jak i my, nie rozumieli wówczas, że wojna to system i posiadanie kilku sztuk jakiejś fajnej zabaweczki (vide łosie, ORP Orzeł, a dziś Abramsy czy F-35) w konflikcie totalnym nie ma żadnego znaczenia, a tylko powoduje rozproszenie sił i środków. Intrygują mnie te wielkie pomarańczowe trójkąty. Że pomarańczowe to rozumiem, ale czemu tak wielkie, czyżby chodziło o pokazanie neutralności, może Merlin coś wie na ten temat.
[url=https://zapodaj.net/plik-mDmfFq5CK0][img]https://zapodaj.net/images/ad7cf9ef64d7f.jpg[/img]https://zapodaj.net/plik-mDmfFq5CK0[/url]
[url=https://zapodaj.net/plik-qZDZxCYlxC][img]https://zapodaj.net/images/572b06931fa77.jpg[/img]https://zapodaj.net/plik-qZDZxCYlxC[/url]
[url=https://zapodaj.net/plik-XEFGk4oTbH][img]https://zapodaj.net/images/377e56628c2d6.jpg[/img]https://zapodaj.net/plik-XEFGk4oTbH[/url]