70 lat temu Cracovia po raz ostatni zdobyła Mistrzostwo Polski w piłce nożnej.
CZEŚĆ I CHWAŁA TYM, KTÓRZY TEGO DOKONALI.
Czy ktoś o tym jeszcze pamięta?
Czy My, 40+ doczekamy następnego mistrzostwa?
[video=youtube]https://www.youtube.com/watch?v=Gkf86s3WPe0[/video]
-
-
05.12.1948...
Jakby im ktoś wtedy powiedział, że to ostatni tytuł na przynajmniej 70 lat...
Pamięta mój szanowny długowieczy dziadek. Życzę sobie jak i wszystkim forumowiczom abyśmy byli osobistymi świadkami tak wznioslych chwil.
Wysłane z mojego G3311 przy użyciu Tapatalka
Mój chrzestny również ma się dobrze i za dzieciaka widział ten mecz na własne oczy.
40+ to jednak jeszcze mają "trochę" czasu.
Fajnie by było jednak gdyby ludzie, którzy pamiętają tamten mecz dożyli kolejnego.
Obyśmy za 10 lat nie musieli obchodzić 80-lecia ostatniego MP.
Pamietam jak za malolata siedzielismy przy piwku z marcinksc...3 liga... smutek bo porazka z jakims tam smiesznym zespolem...do tego hokej kulawy ze dostawalismy po 10....Pamietam jak dzis siedzielismy i zastanawialismy sie czy doczekamy kiedys czasow owczesnej Pierwszej Ligi... zagrac w pucharach.... zdobyc mistrza chocby w hokeju.....
Pamietam jak przyszedl sezon gdzie bedac czescia Opravcow pieknie sie dzialo wokol klubu....euforia...czas zwyciestw....szansa wymarzonego awansu do ekstraklasy....wreszcie doczekamy pieknej chwili grania Derbow ...z cwks....z Lechem....z Groclinem owczenym vice mistrzem .....
Po pierwszym meczu z Polkowicami euforia niesamowita...wrecz radosc do lez szczescia!!! Impreza na osiedlu...spiew do bialego rana...Pamietam jak mama stala w oknie i czekala az sie pojawie .... bo slychac bylo ze ide mi mowila juz ze 20 minut :) spiew...radosc...sasiedzi na drugi dzien sami nawet przychodzili i gratulowali ze wreszcie sie doczekalem :) zanim wszedlem do domu jescze przez okno chwile z mama porozmawialem po czym zakonczyla ..."choc juz spac bo Ci pasiasta krew zaraz sie zagotuje z radosci :) " po czym powiedziala ze zrobi rosolek :)
Przyszedl wyjazd do Polkowic...mecz praktycznie musial sie odbyc i tyle a nasi po swojemu 4 sztuki wladowali....I co..... wbieglismy z Marcinem na murawe.... i nie wiedzielismy jak sie mamy cieszyc.... cos co dla nas bylo kiedys nie do osiagnecia.... stalo sie faktem w ktorym jeszcze bierzemy czynny udzial... skarpetke Nowaka i choragiewke z rozengo mam do dzis :) pamietam jak stanelismy po chwili i nie wierzylismy ze mamy Ekstraklase!!! Ja jak zwykle pare lez uronilem ze szczescia jak zwykle....ale ... to jest moja jak narazie najpiekniesza chwila z pilkarska Cracovia....takie wlasnie Mistrzostwo Polski dla kibicow z roku 1948 roku... Nie wyobrazam sobie Mistrzostwa w Pilke bo bym sie chyba zaplakal z radosci...
.Niesamowita dla mnie wtedy chwila...
Podobnie jak zdobywalismy...medal brazowy w hokeju... radosc jak ze zlotego... a pozniej stalo sie i to ...czyli zloto w hokeju....Niesamowita chwila... niesamowita radosc...niesamowity doping!!! Scisk na hali....ehhhh.... szkoda ze to se ne vrati....
Obecnie niestety nie zanosi sie na jakies sukcesy w pilke.... marazm...olewanie wynikow...podcieranie dooopy szklem x lat....ciagla nadzieja ze przyjdzie ktos i wreszcie odczaruje ta niemoc wyzszej lokaty niz dolnej tabeli.... I przyszla piekna chwila za Zielinskiego... Piekna i zarazem brutalna...bo wtedy zrozumialem ze ten klub juz nigdy nic nie osiagnie w pilke... moje marzenia legly w gruzach po zimowym okienky transferowym gdzie totalnie je olano....gdzie wystarczylo sciagnac 3 wyrobnikow ligowych ktorzy wzmocnili by zespol.... ktorzy dali by nam moze nawet mistrza ....bo moglo sie wtedy wszystko zdarzyc... bo ten sezon byl grany slabo przez kazda druzyne z czolowki...a to sie juz nie powtorzy...
Piekna chwila ...nawet poprzez wspomnienia ...
Zycze Wam abysmy przezyli to choc raz w zyciu w pilke... bardzo w to watpie...ale ....jakies marzenia mozna miec :) za to nie karaja :)
- Edytowany
Boże spraw żebyśmy się doczekali kolejnego mistrzostwa Cracovii !
Ja mam podobnie jak Kruszyna. Czasem było tak ujowo, że pierwsza liga wydawała się tylko marzeniem. Też się zastanawiałem, czy tego dożyję.
Ale....
To było 25 lat temu. To naprawdę kupa czasu w życiu. W piłce to prawdziwa epoka. No i stało się, doczekaliśmy.
Nie mamy pojęcia co może się wydarzyć w przeciągu kolejnych 10ciu lat. Wszystko się może zdarzyć, nie ma rzeczy niemożliwych..
Jedno jest pewne: potrzeba radykalnych zmian w podejściu sterowników klubu. Żyjąc historią, nie zmienimy niczego.
[quote='J&B' pid='1350227' dateline='1544080772']
Jedno jest pewne: potrzeba radykalnych zmian w podejściu sterowników klubu. Żyjąc historią, nie zmienimy niczego.
[/quote]
Zgoda , trzeba iść do przodu i to przebojem ale o swojej historii trzeba koniecznie pamiętać .
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)