Leesior, ja nie mówię o tym, co zrobił Filipiak, tylko o tym, co zrobił Rohacek. Nie znam kulis tej decyzji Filipiaka, czemu była taka decyzja; wiem tylko, że kiedy się mówi "zostawiliśmy całą tę ligę, również GKS Tychy, o lata świetlne z tyłu, i bardzo mi z tego powodu przykro", a później robi się takie numery, to Rohaczek ma, powiedzmy, małe pole manewru. Powiem też, że ta wypowiedź Prezesa bardziej mnie w tej chwili zawstydza, niż styl dzisiejszej porażki.
-
-
Play - Off 2017 !!! Walczymy o 12-te złoto !!!
[quote='gentlemen' pid='1229579' dateline='1490560513']
Jesteście pewni, że Zigardy symulował? Oglądam powtórkę, oberwał z kolana w łeb dosyć solidnie.
[/quote]
Siedziałem dokładnie za bramka. Moim zdaniem oberwał i to chyba dość zdrowo.
Nie byłem tylko pewny czy mogła tu być intencja ataku czy po prostu Żigardy zanurkował pod nogi Dziubińskiego.
Wydaje mi się z powtórek ,ze intencji nie było. Ale tu tylko Dziubek wie czy mógł uniknąć bramkarza.
Generalnie dziś zasłużona wygrana Tych. Gratulacje dla Tyszan ...
i jedziemy tam w środę popsuć gotową[size=small] fetę mistrzowską jak to było [/size][size=small]rok temu w wielki czwartek. :D [/size]
- Edytowany
Bedzie MEGA ciezko w srode!
Udalo sie rok temu, tylko wtedy przy stanie 2:3.
Teraz sytuacja jest duzo trudniejsza, bo mamy 1:3...
Moze bedzie trzeba przeprosic sie z PK? Zal takiej Pragi, czy Szwecji, ale sumie te Tilburgi, Roueny, Lipawy i Doniecki to tez nie byly smutne wyjazdy :)
Kruszyna: sytuacja z chlebkiem i kielbaska - gruba beka. Miny opier dolonych i niewinnych pan ze sklepiku tez musialy byc bezcenne :) Play-off rulez!
Zigardy oberwał na pewno, nie wiem czy aż tak solidnie, ale na pewno "trochę" mu kark odskoczył po tym uderzeniu.
- Edytowany
[quote='gentlemen' pid='1229579' dateline='1490560513']
Jesteście pewni, że Zigardy symulował? Oglądam powtórkę, oberwał z kolana w łeb dosyć solidnie.
[/quote]
Z cyklu - nie znam się (ja - mkp) - ale się wypowiem ;)
Jeżeli symulował to jestem pełen podziwu dla jego kunsztu, techniki i zaangażowania aktorskiego. Czapki z głów! I długie leżenie na lodzie, i później jeżdżenie w kółko przez parę dobrych chwil z mętnym wzrokiem. I rozgrzewający się na lodzie jego zastępca. Jeżeli to spektakl to pełna profeska.
W środę odegrają Makbeta. Z Koluszem w roli Lady Makbet ryczącym "Out, damn'd spot! out, I say!" :D (Mało śmieszy żart - BA DUM TSSSSS!)
Skracając- IMO w łeb od Dziubka dostał aż zaiskrzyło.
Może nie całkowicie w temat ale dołączę tutaj, najwyżej wykasujecie.
Właśnie wróciłem z ekipą do Bremerhaven.
Ja jako jedyny tyszanin nie przeniosłem tyskiej drużynie szczęścia, ale za to reszta naszej grupy była i jest pod ogromnym wrażeniem!! Wczorajszy mecz i doping obu drużyn to był prawdziwy Oldschool Hockey!!
Dziękujęmy jeszcze raz za pozdrowienia kibiców i krakowskich i tyskich.
[quote='Pinguin87' pid='1229592' dateline='1490565789']
Właśnie wróciłem z ekipą do Bremerhaven.
Ja jako jedyny tyszanin nie przeniosłem tyskiej drużynie szczęścia, ale za to reszta naszej grupy była i jest pod ogromnym wrażeniem!! Wczorajszy mecz i doping obu drużyn to był prawdziwy Oldschool Hockey!!
Dziękujęmy jeszcze raz za pozdrowienia kibiców i krakowskich i tyskich.
[/quote]
Podziwiam, że przyjechaliście. I dzięki za miłego słowa :) Super, że Wam się podobało. Mach's gut! ;)
[quote='sterby' pid='1229575' dateline='1490558638']
I tak będzie aż do marca, kiedy wielcy kibice hokeja zaopatrzeni w trąbki małyszówki[b] i ubrani w koszulki Ntibazonkizy[/b] znowu nas odwiedzą.
[/quote]
Sterby, z całym szacunkiem ale nie obrażaj mojej córki, która chodzi ze mną na hokej od małego, może nie na każdy mecz ale w miarę systematycznie od czasu do czasu. Zresztą syn też, od 4-go roku życia. A koszulka oryginalna, od Saidiego ! :)
Co do meczu, cóż wróciły stare demony z dwóch pierwszych finałów, pierwsza tercja jako tako, a potem znowu kicha ! Do tego dwa frajersko stracone gole w pierwszej i ostatniej minucie pierwszej tercji ! Dziubiński to chyba nie wie co robi na lodzie !
Gol nieuznany dla Tychów, moim zdaniem był na 100 %, nawet z perspektywy sektora F bylo widac, że krążek był za linią !
Po wczorajszej deklasacji byłem pewien, że dzisiaj też sobie poradzimy z Tychami, może nie w takich rozmiarach ale jednak, a tu niestety rozczarowanie, brak pomysłu na grę, słupki i bezsensowne granie za bramką oraz brak zawodnika przed bramkarzem rywali do skierowania do bramki krążka przelatującego wzdluż bramki Zigardy'ego !
Ale nie skreślałbym jeszcze naszych, mamy 2 dni odpoczynku, jak w Tychach zagramy tak jak wczoraj, to wygramy, potem dzień odpoczynku i o siódmy mecz będziemy grali u nas, czego chłopaki na pewno nie odpuszczą i w niedzielę w Tychach zobaczymy kto jest mistrzem, mam nadzieję, że jednak my ! :)
Jurassicu nie było gola. Nasz obrońca wyciągnął krążek lyzwa z pola bramkowego... siedziałem na linii centralnie i widać było bardzo dobrze...
Jeśli tak, to ok, z naszej perspektywy był ewidentny gol ! A czy to, że obrońca wybija krążek z linii bramkowej łyżwą, tj. nogą jest dozwolone ? Nie ma za to jakichś sankcji w postaci np. karnego, itp. ?
Sorry Jurassicu, to nie było do Ciebie ani twojej pociechy, po prostu, gdzieś mi mignęła przed oczami taka koszulka i jakoś tak mi się nie za fajnie skojarzyła z hokejem.
Podobnie jak i szalik z Generałem, ale to już jest kwestia indywidualnego smaku.
Z sektora E, też miałem wrażenie, że nasz obrońca wygarnął krążek sporo zza linii bramkowej.
- Edytowany
Przepraszam, ale nie rozumiem. Dlatego niesmialo poprosze o wyjasnienie: czy jest w sprzedazy gadzet Comarchu - szalik z wizerunkiem Generala? Taki normakny szal kibicowski, bialo-czerwony, (wiadomo z koslawcem), ale tez z Generalem?
Nie wierze... Ale ide kupic - dolaczy do pojednaniowego oraz zgodowego z Szachtiorem Soligorsk. Zbieram takie gnioty/smieci kibicowskie dla potomnych :)
Moze z gory poszedl rozkaz ciecie kosztow.Wzmocnien nam nie trzeba i Rudolf zrobil wykrzesal max czyli final !Dziekuje !
- Edytowany
Ponoć łyżwa można.Jak ręką specjalnie to karny...tak nawet było w sobotę gdzie tyszanin zamroził krazek jak bramkarz i Kalus strzelil karnego.Tak przynajmniej mówili ludzie wokoło. A bramki ni3 było bo jeszcze sprzed linii wybil nasz obrońca. Także ja akurat byłem spokojny że bramki nie było
podgladalem na ekraniku sedziego, bo akurat siedzimy za nim, wygladalo bardzo na styk, na pewno nie ' sprzed linii' ale fakt, sokolego wzroku to ja nie mam :) na pewno nie bylo ewidentne bo posilkowali sie powtorkami z tv :) by spowrotem wrocic do tego technicznego
W TV na powtórkach dość dokładnie było widać że Kruczek krążek wygarnął z linii więc słuszna decyzja sędziów. Co do tego czy można łyżwą... Jurassic 30 lat chodzisz na hokej weź się nie kompromituj takimi pytaniami :)
Łyżwą możesz zawsze zagrać jedyne czego nie możesz zrobić to strzelić bramki.
Sytuacja była tak niespotykana, że mimo długoletniego stażu kibicowskiego miałem wątpliwości ! :D
To może w następnych 3 meczach postawmy w bramce zamiast Radzika autobus, co będzie wybijał każdy krążek i wygrajmy mistrzostwo w karnych ? :D
w sobote super zagraliśmy zwłaszcza koncowke drugiej tercji...niestety w niedziele wrocila pyta...
może ta przypadkowa bramka z początku nam skrzydla podciela, chociaż wyrównaliśmy ladnie...ale potem graliśmy już nasz niechlubny standard...
ciężko o optymizm...chociaż wcale Tychy nie odskakują nam o lata sweitlne, sytuacje mamy tylko brakuje tego blysku z soboty....może wroci-oby
kibicowsko fajnie- chciałoby się tak na każdym albo chociaż na większości meczow również w zasadniczym...tyscy kibice rozumiem ze Wy możecie a u nas się oburzacie...coz :)
- Edytowany
Nie no, Marczku analogicznie można to odwrócić: "rozumiem że My możemy, a u nich się oburzamy..."
Druga rzecz to w sumie myślałem czy na ten temat pisać ale: o tym co Wy tu wszyscy narzekacie. Ja z taką w sumie prośbą, że jak można to żeby na piątek (jeśli zagramy, a wiem że tak) przyszła Nasza ekipa z młyna (chłopak prowadzący doping wczoraj to Nasz bębniarz na ligowych, no ale jeszcze tłumu porwać nie umie). Więc co by nie mówić to na pewno większy posłuch będą mieli niż młodzi i wiedzą dużo lepiej jak prowadzić doping. Na pewno by było chociaż jako tako.
To raz w tym temacie, dwa to zgadzam się że wołanie na kibiców na prostej kompletnie głupie.. Ale trochę usprawiedliwię młodych (bo na nich mocno najeżdżacie, choć Wam się nie dziwię) - jeden z nich (ten co większość meczu prowadził doping) akurat chodzi bardzo często na mecze hokejowe. W tamtym sezonie (bądź dwa sezony temu) nawet próbował ogarniać doping, na zwykłych - zasadniczych. Nawet w pięć osób. W tym też bardzo często był na meczach hokeja.
Natomiast sytuacja była taka, że to co mówię - nie mają oni posłuchu i cały mecz próbowali z tego co widziałem wygonić babki co na bezczela siedziały tuż przed nimi na Naszym młynku. I w trzeciej tercji ta ich frustracja poszła z tych bab (które nadal siedziały) na całą halę. Do tego zaczęły dorywać się do megafonu coraz to nowe osoby i... wyszło jak wyszło.
Ale już dajcie spokój z tym że ludzie stali na schodach, jak miejsc nie było. Z tym że ktoś nie wiedział jak się kiełbasę zamawia, czy w koszulkach piłkarskich przychodzi. No dajcie spokój, grunt że przyszli Nasi fani (choćby Ci z kopanej). Moim zdaniem dużo gorzej że masa przypadkowych osób była, co po prostu nie miała co robić w wekend.
Tyle w temacie. Jedziemy na tym samym wózku, więc prośba do Was - nie obrażajcie się na swoich. Wiem że wyszło nie tak jak powinno, ale tym chłopakom też zależy na Cracovii.
Nawet Leszek Mazan śpiewał i klaskal i jakoś dał radę dziadzio... prawdziwy Pasiak. A ci na dole młyna co siedzieli to zaś po hiszpańsku gadali ...
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)