Co oni siły nie mają? Druga połowa na stojąco.
Jest źle.
Brzyski tragiczny,już chyba lepszy Deleu na lewej obronie w obecnej formie
-
-
Cracovia - Lechia Gdańśk 9 września
jest bardzo zle, zwlaszcza ze przed nami dwa wyjazdy z druzynami w tym momencie lepszymi od nas!
Piątek wszedl na 20 min i potrafil jedynie zjebal bardzo dobra sytuacje nie podajac dokladnie do Szczepaniaka.
jak narazie od poczatku sezonu widzimy zupelnie inna Cracovie
[quote=Nesta]
Piątek wszedl na 20 min i potrafil jedynie zjebal bardzo dobra sytuacje nie podajac dokladnie do Szczepaniaka.
[/quote]
Ale to Szczepaniak podawał do Piątka.
Kolejny raz po dluzszej przerwie uzyskujemy niezadowalajacy rezultat.
Nie wiem na czym polega sprawa z Cetnarskim (moze jednak zdrowie), ale brakuje go na boisku.
Troche potrwa zanim wszystko sie znowu pouklada, a przed nami dwa trudne wyjazdy.
Lechia niestety grała lepiej.Szkoda punktów ale ten mecz powinien być wykładnią dla trenera.Moim zdaniem Wołąkiewicz to zawodnik słaby i nigdy bym go nie puścił na stopera.Jendrisek w takiej formie już od kilku meczów nie powinien grać w 1 składzie.Ciekawe dlaczego tak słabo grał Milo i Szczepaniak.Słowem cieszyłbym się gdyby to był mecz towarzyski ale niestety taki nie był.Pociechą niech będzie Mularczyk i powrót Dąbrowskiego.
Covilo przy przeciwniku który gra w piłkę po ziemi jest kompletnie bezużyteczny
janczer Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Covilo przy przeciwniku który gra w piłkę po
> ziemi jest kompletnie bezużyteczny
To nie tak.Wcześniej Miro zawsze robił swoje i nie było ważne jaki był przeciwnik.Teraz jak go widzę nagle na skrzydle to się boję,że albo Miro zwariował,albo..."ktoś"kazał mu tak grać.Żeby nie było-szanuję bardzo trenera Zielińskiego,ale...coś jest nie tak.Gramy za bardzo zachowawczo i coś brakuje dynamiki...
Wygrał zespół lepszy. Nie zawsze możemy grać z Ruchem;). Nie lubię przerw na repe, często gra nam nie siędzi po niej.
Przede wszystkim piłkarzom brakuje tej wiary we własne umiejętności, którą było widać w poprzednim sezonie. Potencjał w tej kadrze jest i wierzę, że w trakcie trwania sezonu chłopaki znowu złapią luz i zaczną grać ładną piłkę. Mamy też ostatnio sporo pecha. Mecz z Pogonią powinien być dawno zamknięty gdyby nie dwa słupki. Dzisiaj też mieliśmy świetną okazję by otworzyć wynik meczu i ponownie na drodze do gola Budzińskiemu stanął słupek. Nie ma co robić tragedii tylko grać swoje, punktować i trzymać się tej pierwszej ósemki bo na wiele więcej w tym sezonie liczyć raczej nie ma co.
Byliśmy zdecydowanie słabsi, co tu gadać... Nie zasłużyliśmy nawet na remis, a co dopiero na wygraną. Cały zespół gra dramatycznie słabo, brak wyróżniających się postaci, wszyscy pod formą (może poza Sandomierskim). Od początku sezonu nie wygląda to dobrze i nie widać żadnych przesłanek by miało być lepiej, szykuje się ciężka walka o pierwszą 8.
No niestety zadecydowały błędy taktyczne, trener Zielinski zbyt pochopnie wystawił Dąbrowskiego, który w I połowie widać było bał się starć z przeciwnikiem w obawie o nogę, nie wspomnę , że wystawianie kompletnie bez formy (i z lekką nadwagą?) Jendriska woła o pomstę do nieba, już lepiej byłoby gdyby Wdówka szarpał na skrzydle od początku, to co się jeszcze rzucało w oczy to brak typowego playmakera, owszem Budziński robił co mógł, brał na siebie grę i starał się rozgrywac, ale jak widziałem Covilo starającego się kreowac grę w środku pola to jedno co mi przychodziło na myśl - tragedia. Wiadomo mądry Polak po szkodzie i teraz można analaizowac co można było lepiej zagrać, kogo można było wystawić. Jeszcze jedno , mam nadzieję, że uraz wykluczy Wołąkiewicza na dłużej z gry, kolejny raz "zaangażowany" przy utracie bramki, a to w jak dziecinny sposób został "zrobiony" przez atakującego to dramat, mam nadzieję, że Malarczyk się rozegra, trochę dzisiaj na sztywno i też przytrafił mu się błąd o mało co nie skończony utratą bramki w I połowie (Grzesiek wybronił). Co do Brzyskiego, troche chaotyczny, źle się ustawiał, co często kończyło się łatwym ogrywaniem go na obieg, cóż mam nadzieję, że i on złapie lepszy kontakt z zawodnikami. Piątek - epizod na plus, stworzył sobie dwie groźne sytuacje, widać, że piłka go szuka, mówiąc kolokwialnie.
Mimo dwóch kolejnych wyjazdów jestem spokojny, ekipa ma teraz kilka dni na zgranie i doszlifowanie pewnych elementów, gramy w poniedziałek, więc do Gdyni mogą wylecieć w niedziele, także jest tych kilka jednostek treningowych :)
Słabo....słabiutko ! Nie mamy szczęścia do obrońców ,niestety! Dobrze ,że Sandomierski w formie ,bo mogliśmy i z 3 zostać! Hubert kolejny raz ośmieszony jak początkujący grajek i do tego delikatny Budzik i stało się ! Brak sił także widać gołym okiem łącznie z brakiem soczystych strzałów ! Piłka leci i płacze ;)
Trener chyba musi wziąć bractwo w obroty bo inaczej zagnieżdzimy się w dolnej 8 .Dla niektórych forumowiczów będzie to asumpt do radości ,że będą w tym sezonie dodatkowe derby.:D
W ramach dorabiania na stadionie - Tabisz powinien wystawić operę "Carmen"
główna aria zabrzmiałaby tak:
[i]Hubert, Hubert czy ty umiesz grać
Hubert, Hubert czy ty umiesz grać
Nie umiem grać
o k... m.. - nie umie grać, a ty mu płać
Trener mnie wystawi i znów w meczu będę grać
Hubert, Hubert ty grasz bardzo źle
Hubert, Hubert ty grasz bardzo źle
Co ty tam wiesz - odp.... się
Odp.... się, bo jest jak jest
Trener mnie wystawi, będę grał czy chcesz czy nie[/i]
Z nowych nabytków:
Malarczyk - poprawnie, choć 2 razy portugalce zrobiły go zupełnie na szaro (raz skiksowały, drugi raz Grzesiek obronił). Ale to chyba brak ogrania. W każdym razie na chwilę obecną i tak lepszy od człowieka ze szkła.
Piątek - no cóż, przerobił Warzywniaka na kapustę kiszoną, ale już nie miał siły strzelić. Może coś z niego będzie.
Brzyski - zgodnie z tym co ktoś tu napisał - Szałachowski bis. Dwie dobre centry na mecz - to za mało na tego typu gościa. Poza tym się napalał na wolne i dwa razy je spieprzył.
Trzymanie Szwejka na boisku o 45 minut za długo - to sabotaż. Ale... nie ma na kogo go wymienić. Wdowiak odbijał się od obrońców betonów jak odf ściany. Na temat karnego nic mnie powiem, bo nie widziałem.
A ogólnie - z meczu na mecz gorzej. Oni chyba coś z psychiką mają nie całkiem. Jak za bardzo chcą wygrać - to w najlepszym razie remis. Szkoda tego słupka. Jakby to wpadło - to może by było inaczej.
Najbardziej boli to, że Nieciecza choć też dała sobie strzelić betonom, jedną bramkę, ale strzeliła im dwie.
Cóż, gruby Czesiu zaczął budować dom od fundamentów (tj obrony). U nas natomiast jest odwrotnie.
Yid_Army Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> No niestety zadecydowały błędy taktyczne,
> trener Zielinski zbyt pochopnie wystawił
> Dąbrowskiego, który w I połowie widać było
> bał się starć z przeciwnikiem w obawie o nogę,
> nie wspomnę , że wystawianie kompletnie bez
> formy (i z lekką nadwagą?) Jendriska woła o
> pomstę do nieba, już lepiej byłoby gdyby
> Wdówka szarpał na skrzydle od początku, to co
> się jeszcze rzucało w oczy to brak typowego
> playmakera, owszem Budziński robił co mógł,
> brał na siebie grę i starał się rozgrywac, ale
> jak widziałem Covilo starającego się kreowac
> grę w środku pola to jedno co mi przychodziło
> na myśl - tragedia. Wiadomo mądry Polak po
> szkodzie i teraz można analaizowac co można
> było lepiej zagrać, kogo można było wystawić.
> Jeszcze jedno , mam nadzieję, że uraz wykluczy
> Wołąkiewicza na dłużej z gry, kolejny raz
> "zaangażowany" przy utracie bramki, a to w jak
> dziecinny sposób został "zrobiony" przez
> atakującego to dramat, mam nadzieję, że
> Malarczyk się rozegra, trochę dzisiaj na sztywno
> i też przytrafił mu się błąd o mało co nie
> skończony utratą bramki w I połowie (Grzesiek
> wybronił). Co do Brzyskiego, troche chaotyczny,
> źle się ustawiał, co często kończyło się
> łatwym ogrywaniem go na obieg, cóż mam
> nadzieję, że i on złapie lepszy kontakt z
> zawodnikami. Piątek - epizod na plus, stworzył
> sobie dwie groźne sytuacje, widać, że piłka go
> szuka, mówiąc kolokwialnie.
> Mimo dwóch kolejnych wyjazdów jestem spokojny,
> ekipa ma teraz kilka dni na zgranie i
> doszlifowanie pewnych elementów, gramy w
> poniedziałek, więc do Gdyni mogą wylecieć w
> niedziele, także jest tych kilka jednostek
> treningowych :)
Ogólnie wszystko w punkt,poza oceną(według mnie)Brzyskiego.Ucieszyłem się,że przychodzi do nas,ale nie wiedziałem,że przyjdzie nieprzygotowany fizycznie...co jest największym szokiem jak dla mnie,bo wiele sobie obiecywałem po jego przyjściu :/
z dedykacją dla tropicieli teorii spiskowych :P
W jakim klubie grali razem (jeszcze 5 lat temu) dwaj nasi obrońcy współwinni utraty gola dziś :? ?
a teraz odliczamy 3,2,1.
Deleu ktoś robi krzywdę wystawiając go na obronie, a nie na skrzydle
a Wołakiewiczowi ktoś robi jeszcze większą krzywdę w ogóle go wystawiając do gry.
Były mecze w których rywal potrafił nas zdominować, taktycznie i fizycznie "zabić" ale by sobie w dziada z nami grać przez 90min w każdym fragmencie boiska to tego w ostatnich latach nie widziałem. Strasznie to wyglądało, gdy próbowaliśmy agresywniej zaatakować kończyło się to na tym że zieloni i tak z pod tego pressingu wychodzili a nasi często już na tyłku obserwowali co przeciwnik zrobi dalej. Tylko nieudolność braciszków w polu karnym trzymała nasze nadzieje do ostatniej minuty że może "coś" się ustrzeli. Szkoda kilku akcji, ale wyraźnie ustępowaliśmy rywalowi. Dawno nie byłem w czasie drugiej połowy "tak spokojny" o wynik :(. Poza formą, pod którą kilku zawodników jest i to bardzo, wygląda na to że coraz więcej osób na boisku zaczyna gubić się w zawiłościach taktycznych, szczególnie martwi środek pomocy, choć i "napastnicy" też się starają dołożyć coś od siebie.
Matthias89 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Byliśmy zdecydowanie słabsi, co tu gadać...
> Nie zasłużyliśmy nawet na remis, a co dopiero
> na wygraną. Cały zespół gra dramatycznie
> słabo, brak wyróżniających się postaci,
> wszyscy pod formą (może poza Sandomierskim). Od
> początku sezonu nie wygląda to dobrze i nie
> widać żadnych przesłanek by miało być lepiej,
> szykuje się ciężka walka o pierwszą 8.
Pełna zgoda! Jeżeli Miro bawi się w rozgrywanie to musi być źle! Przegraliśmy środek pola! Brak nam pomysłu na rozegranie ataku. Panuje kompletny chaos. Skrzydła wykorzystane do minimum. Mamy problem z celnością podań na 3, 4 metry. Lechia wypunktowała nas jak chciała. Panie trenerze co drużyna robiła przez te 2 tygodnie? Jesteśmy wolniejsi (który to już mecz z kolei gdy przeciwnik bije nas na głowę w przygotowaniu motorycznym)! Znowu uciekają nam punkty! Za chwilę zamiast patrzeć w górę tabeli zaczniemy zerkać na jej dół. Na dzień dzisiejszy pozytywów brak!!!
tomex Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> z dedykacją dla tropicieli teorii spiskowych :P
>
> W jakim klubie grali razem (jeszcze 5 lat temu)
> dwaj nasi obrońcy współwinni utraty gola dziś
> :? ?
>
> a teraz odliczamy 3,2,1.
>
> Deleu ktoś robi krzywdę wystawiając go na
> obronie, a nie na skrzydle
> a Wołakiewiczowi ktoś robi jeszcze większąa
> krzywdę w ogóle go wystawiając do gry.
W betonach...
Czy ogladajacy w TV mogą ocenic czy była reka obrońcy Lechii na polu karnym w 85 minucie
Źle to wyglądało , zespół zupełnie nie przypomina tego z zeszłorocznej jesieni ale było to przewidzenia idiotyczna polityka transferowa tak się kończy, drużyna nie ma pomysłu na grę , obrona gra tragicznie wystawienie kogoś tak słabego jak Wołąkiewicz zakrawa na sabotaż. Szkoda , przegrywamy mecz w b.kiepskim stylu z drużyną trenowaną przez wyjątkowego idiotę i ta porażka boli jeszcze bardziej.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)