- Edytowany
[quote='sterby' pid='1279508' dateline='1505837159']
Aston rozkoszuje się "życiem bez forum".
Błyszczy w mediach, ma niesamowite konferencje prasowe, jest bardzo popularny wśród kibiców, ale ja nie widzę zastępów piłkarzy, którzy koniecznie chcieliby u niego grać. To nie jest model przywódcy, to jest nadęty bufon, który potrafi wrzeszczeć na Bogu ducha winne dzieciaki do podawania piłek.
[/quote]
Aston mam nadzieję, że szybko wróci.
Co do piłkarzy. Nie są to może zastępy, ale jak Probierz przechodził z Lechii do Jagiellonii (rok 2014), to Frankowski poleciał za nim.
Traf chciał, że Frankowski wygryzł na prawym skrzydle kogo? Trzy lata starszego Kądziora (bo ta nadzieja polskiego piłkownictwa ma już 25 lat), a ten strzelił focha, że Probierz nie daje szans wychowankom tylko woli swoich piłkarzy.
Jak Probierz przeszedł do Cracovii, na naszych treningach pojawił się kto? Świderski, młoda nadzieja Jagiellonii. Tak sobie przecież nie przyjechał oglądać, jak na Wielickiej rośnie trawa. Jakby nie kontrakt i wysoka suma jaką musielibyśmy zapłacić, kto wie czy by do nas nie trafił.
A teraz ciekawostka o tym, jak Świderski trafił do Jagiellonii (za Przeglądem Sportowym):
[i]W 2014 roku obecny trener Jagi poprowadził kilka treningów dla młodzieży w SMS-ie Łódź. W trakcie zajęć szkoleniowiec zwrócił uwagę na jednego z młodych zawodników. – To był Karol. Czym mnie ujął? Jakością treningu i przykładaniem się do zajęć – mówi trener Probierz. – Gdy tylko przyszedłem do Jagiellonii, wiedziałem, że chcę sprowadzić tego chłopaka. Później widziałem go jeszcze w meczu juniorów i to utwierdziło mnie w przekonaniu, że to będzie dobry ruch – dodaje opiekun Jagiellonii.[/i]
Jakość treningu i przykładanie się do zajęć. Takim zawodnikom osoba Probierza nie przeszkadza.
Przypomnę też, że ten nadęty bufon odwiedził w szpitalu Covilo. Trener innej drużyny, który wówczas jeszcze nie myślał nawet, że kiedyś może prowadzić Cracovię.