-
-
n-lat Filipiaka
Prezes osiągnął przez te 13 lat znacznie więcej niż mógł sobie wymarzyć.
Dodam, że mówię o prezesie Comarchu. Cracovia istnieje wyłącznie teoretycznie. Wszystkie ruchy to pozoranctwo.
Jak to niczego nie osiągneliśmy, a awans do Pucharu Intertoto? :)
Rock Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Cracovia istnieje wyłącznie teoretycznie.
Cracovia to stan umysłu. Naszego, kibiców.
Jako klub sportowy w pełnym tego słowa znaczeniu, istnieje zaiste tylko na papierze.
Niech teraz ci. , ktorzy na kazde wspomnienie o tym , ze Filipiak nie nadaje sie na prezesa -pluli jadem i wyzywali od Stawotalibow-zamilkna. Przyzwoitosc tego wymaga.
Zeby nasz klub walczyl o cos walczyl, konieczna wymiana zarzadu. Chyba nawet nie trzeba uzasadniac dlaczego.
:) hurtowe nawrócenia?
Raczej coming outy :)
Chyba macie rację. Uświadomiły mi to lekceważące słowa o Cracovii komentatorów wczorajszego meczu.
Alkoholizm to choroba, a choremu się wybacza:)o
Ferencvaros zapomniałeś chyba o hokeju chyba że dla Ciebie Cracovia to tylko skóro kopy.
No przepraszam, że po 21 godzinach na nogach i będąc na wkurwie o czymś zapomniałem ;) a w hokeju niby lepiej?? Już uznali, że drużyna może istnieć bez medali i zmierza to w stronę tego gowna, które jest na piłce.
P.S. Stawotaliby, Smalce i Kmity to też zjeby jak dla mnie, ale oni są jak pryszcz, a Cracovię na chwilę obecną toczy rak :(
Nie rozumiem tylko dlaczego w wątku o tym, że zarząd jest do doopy pojawia się słowo "stawotaliby". Czy ten stan umysłu/choroba/zauroczenie ma jakiś wpływ na ocenę zarządu? Prosiłbym znawców tematu o wyjaśnienie.
Tylko i wylacznie w odpowiedzi na to, co napisal wyzej Szaleniec...
Pytanie było właśnie do szaleńca.
Dla mnie te 13 lat to w piłce gra o awans lub utrzymanie i tak będzie zawsze pod rządami Filipiaka, dla którego gra o mistrzostwo, puchary, Ligę Mistrzów "to nie ten model biznesowy". W hokeju to piękne chwile, mistrzostwa, Puchary Kontynentalne. Niewątpliwie gdyby nie 1% z kasy Comarchu idący na Cracovię to niczego by nie było, mistrzostw w hokeja i Ekstraklasy w piłkę.
Marzy mi się bardziej ambitny właściciel, za rządów którego jeździlibyśmy kibicowac Pasom w europejskich pucharach, a Świat wiedziałby co to jest Cracovia. Że to nie tylko miasto Kraków po włosku czy hiszpańsku.
A tak to znają nas tylko w Polsce ze skrajnie nieudolnego zarządzania klubem i padaki na murawie, jak wczoraj w Stargardzie Szczecińskim.
Smutne to ale za Filipiaka i tabisza nigdy lepiej nie będzie.
Nieśmiało proponuję spojrzeć na wcześniejsze 13, a może i 30 lat. Widzę, że przedmówcy są gotowi wyłożyć własne miliony na Cracovię no i oczywiście nie zasiadać w zarządzie, by o wydawaniu tych własnych pieniędzy nie decydować.
Ja akurat cieszę się, że ktoś taki jak J. Filipiak jest w Cracovii.
Jeśli nie wiecie jak się kończy odejście sponsora (przy niektórych zwanego frajerem, bo wydawane pieniądze raczej do niego nie wracają), to proponuje podpytać kolegów z Gdyni, Łodzi, albo "czarnej" strony Warszawy.
Dorwas, ale chrzanisz. Ja na forum nie czytam głosów o odejściu JF z Cracovii, ja czytam głosy, by JF jako właściciel klubu oddał jego sterowanie ludziom którzy się na tym znają. Nie widzisz tej różnicy Ty i Tobie podobni ? Jestem z pokolenia biedy Cracovii, ale ile można żyć przeszłością ? Przecież klub sportowy ma na celu rywalizację sportową, wygrywanie, szkolenie prawidłowe zawodników itd. Gdyby nasz klub był "bankrutem" gdyby miał problemy typu Górnik Zabrze,, Ruch, Korona itd. to bym nie protestował. Ale nasz klub JEST stabilny finansowo, wypłacalny. Jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego jest źle ? Jeżeli nie w finansach jest problem, to jest w zarządzaniu. A tutaj mamy tylko dwie funkcje na dzisiaj Prezes JF i jego wierny piesek Tabisz. Sorki, ale do nich mam więc pretensje.
Pytał ktoś o hokej? No to proszę bardzo. Nasz Klub sięgnął dna.
Dorwas Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Nieśmiało proponuję spojrzeć na wcześniejsze
> 13, a może i 30 lat. Widzę, że przedmówcy są
> gotowi wyłożyć własne miliony na Cracovię no
> i oczywiście nie zasiadać w zarządzie, by o
> wydawaniu tych własnych pieniędzy nie
> decydować.
> Ja akurat cieszę się, że ktoś taki jak J.
> Filipiak jest w Cracovii.
> Jeśli nie wiecie jak się kończy odejście
> sponsora (przy niektórych zwanego frajerem, bo
> wydawane pieniądze raczej do niego nie wracają),
> to proponuje podpytać kolegów z Gdyni, Łodzi,
> albo "czarnej" strony Warszawy.
No właśnie. Jednak "wyskoczę" na moment z bezterminowego urlopu forumowego by też wtrącić swoje trzy grosze. Jak zaznaczałem, będę coś pisał tylko w absolutnie wyjątkowych wypadkach. Czytając to, co wyżej, uznaję, że jest to jeden z nich.
Ja akurat pamiętam czasy sprzed tych 40 lat...
Pamiętam jak wyglądało lodowisko na Siedleckiego, stadion na Kałuży 13 lat temu... Wy też pamiętacie - czy nie chcecie pamiętać?
Zobaczcie, gdzie jest teraz Garbarnia, Hutnik, parę innych klubów. Może byśmy tam byli?
Takim "zza Błoń" byłoby w to graj... jakby im było fajnie, gdyby byli jedyni liczący się...
Może pomyślcie trochę, zanim zaczniecie tak krytykować. Albo sami zapłaćcie kopaczom i ponoście inne wydatki dotyczące Cracovii .
Agnan tu nie chodzi o hajs tylko o madre zarzadzanie klubem.... kupuje sie pilkarzy na ostatnia chwile, albo bierze za darmo. Lepiej wydaje wiecej $$ na jakiegos dobrego zawodnika niz za jakis miernych kopaczy. U nas nic nie jest przemyslane i taka sytuacja ciagnie sie od dawien dawna....
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)