[quote='piotrek67' pid='1290319' dateline='1510852532']
Dlaczego nie został księdzem? Jaką gafę popełnił, gdy był ministrantem? Jak było w słynnej szkółce we Wronkach? Jakie wskazówki dostał od Franciszka Smudy przed debiutem w reprezentacji? Dlaczego Smuda był specyficznym selekcjonerem? Co przeżył w Bukareszcie? Dlaczego nie przedłużył kontraktu z Cracovią? Dlaczego trafił do Chojniczanki? Na te pytania, i wiele innych, odpowiada nam Hubert Wołąkiewicz
Przyszła oferta z Cracovii, która była poważna i podobała mi się z tego względu, że Kraków to fajne miejsce do życia. Nie ukrywam również, że osoba Jacka Zielińskiego przekonała mnie do podpisania kontraktu. Jak się szybko okazało, nie był to błąd, ponieważ rozegraliśmy bardzo dobry sezon.
Co się stało, że rok później było kompletnie inaczej?
Początkowo mieliśmy naprawdę fajną ekipę, bo był Rakels, Kapustka i wielu innych chłopaków, którzy byli w życiowej formie. Przykładowo Mateusz Cetnarski – czego nie dotknął, to była asysta albo bramka. Naprawdę było nieźle w tym moim pierwszym sezonie i był to doskonały zalążek, aby zbudować coś bardziej trwałego. Odeszło jednak kilku zawodników, a transfery nie były do końca trafione. Na dodatek doszły też kontuzje, bo Damian Dąbrowski odpadł tuż przed kadrą. Straciliśmy również Miro Covilo przez kontuzję. Odpadły więc bardzo ważne ogniwa i myślę, że to wpłynęło na naszą słabszą postawę
No dobra, ale zagrałeś dwa pełne sezony w ekstraklasie, w których miałeś czas, aby się odbudować… Chyba nie robiłeś tego po to, aby trafić do 1. ligi?
To jest dopiero historia (śmiech). Tak naprawdę chodziło o kontrakt. Rozmawialiśmy już w styczniu o nowej umowie. Jednak nie chciałem szybko przedłużać, ponieważ najpierw pragnąłem udowodnić na boisku, że zasługuję na podwyżkę, a dopiero wtedy rozmawiać. Później, jak wiadomo, nie szło nam najlepiej i też nie było okoliczności, żeby zajmować się moim kontraktem. Nie ukrywam, że zależało mi też na tym, aby trener Zieliński został. Pod koniec sezonu trener powiedział mi, że jest po rozmowie z profesorem Filipiakiem i zostaje w klubie na kolejny sezon. Nie chciałem już wtedy wydziwiać i powiedziałem, że przedłużę kontrakt, ale po powrocie do klubu. No, ale na dzień przed przyjazdem do Krakowa wszyscy dowiedzieliśmy się, że trener Zieliński został zwolniony. Mieliśmy się stawić w klubie i tam profesor Filipiak powiedział, że nowy trener będzie decydował o osobach, którym skończył się kontrakt. Było nas wtedy chyba siedmiu. Na drugi dzień było wiadomo, iż nowym szkoleniowcem został Michał Probierz. Mój menedżer skontaktował się z nim i zapytał o mnie. Trener powiedział wprost, że ma inną wizję i podziękował.
Obudziłem się trochę z ręką w nocniku, bo wcześniej miałem zapytania z Pogoni i Śląska, ale odmawiałem, bo byłem po słowie z Cracovią. Później oni już zakontraktowali innych zawodników i nie było dla mnie miejsca.
http://weszlo.com/2017/11/16/smuda-byl-specyficznym-selekcjonerem/
[/quote]
Ta historia nadaje sie do filmu, trzeba dac znac jakiemus rezyserowi i moze sie cos ukreci :) .
-
-
Dalsze losy naszych byłych sportowców, trenerów, smakowite historyjki itp..
pierdolamento Wołąkiewicza, uważam, że to właśnie nowy trener ma decydować o personaliach i tak się stało
K...rwa stary nadawałbyś się na tego księdza idealnie.
Jak się czyta tego wywiadu z HW, to ewidentnie widać nieścisłość. Mówi, że był dogadany z nami, "po słowie", a dopiero jak wrócił do Cracovii po urlopie to się okazało, że to nowy trener Probierz będzie decydować kto zostanie a kto nie. Patrząc na wywiad, którego udzielił 5 Czerwca w Gazecie Krakowskiej, zaraz po meczu z Piastem kiedy powiedział:
[quote]
- Na tę chwilę mogę powiedzieć tak: przyjadę 20 czerwca, podamy sobie ręce i prawdopodobnie się rozstaniemy – mówi obrońca krakowian. - Była propozycja ze strony klubu w sprawie przedłużenia umowy, ale nie odpowiada mi ona. Nie jest adekwatna do tego, co bym chciał, co prezentuję na boisku, i tyle
Za: http://www.gazetakrakowska.pl/sport/a/hubert-wolakiewicz-bliski-odejscia-z-cracovii,12149345/
[/quote]
A tekst o tym, że nie przedłużał kontraktu bo ambicjonalnie chciał pokazać, że zasługuje na przedłużenie to już jakiś większy odlot :D
Gwoli ścisłości to powiedział, że chce udowodnić że zasługuje na podwyżkę a nie przedłużenie.
Wołakiewicz - krótko zyje, ale nie pamietam bardziej wk..ego frajera w Pasach za czasów mojego kibicowania
[quote='Diabel' pid='1290355' dateline='1510905643']
Wołakiewicz - krótko zyje, ale nie pamietam bardziej wk..ego frajera w Pasach za czasów mojego kibicowania
[/quote]
a ja pamiętam - Bartczak
[quote='Sebastian1906KSC' pid='1290358' dateline='1510908916']
[quote='Diabel' pid='1290355' dateline='1510905643']
Wołakiewicz - krótko zyje, ale nie pamietam bardziej wk..ego frajera w Pasach za czasów mojego kibicowania
[/quote]
a ja pamiętam - Bartczak
[/quote]
Nazywałem go pląsającym .Kiedyś był dobry , u nas w zasadzie tylko obcinał kupony .
A ja pamiętam Żytko.
[i]Z taką techniką możesz iść do cyrku, a nie na boisko - usłyszał od trenera Michał Stryszowski. Kariery jako piłkarz nie zrobił, ale zmotywowany słowami księdza Stryczka, postanowił zadbać o swój talent. Dziś bije rekordy w podbijaniu futbolowej piłki. W ten sposób pomaga chorym dzieciom[/i]
https://plus.gazetakrakowska.pl/region/a...c,12682501
[...] [i]Na początku lat 90. ub. wieku Michał był dobrze zapowiadającym się piłkarzem. Grał w drużynie Cracovii i już wtedy był mistrzem w podbijaniu piłki głową. Jako uczeń siódmej klasy mógł ją podrzucić aż pół tysiąca razy. Bez przerwy.[/i]
http://futmal.pl/news,42922.html
Piotrek Giza
Nie widziałem go kilka lat na żywo i chyba na ulicy bym nie poznał.
Ktoś wie czym się zajmuje na codzień?
Łuuuu, aby nie powiedzieć za dużo - też bym Go nie poznał.
[quote='RobertoBaggio' pid='1290409' dateline='1510930211']
A ja pamiętam Żytko.
[/quote]
co Wy tam wiecie.;)
Babaryko, (czy tam Bobariko) to dopiero był artysta. Chyba nie miał ani jednego udanego zagrania przez całą (na szczęście niedługą) "karierę" w Cracovii
Ale idąc tropem rozumowania niektórych forumowiczów - dostał zbyt mało szans nacpokazanie swoich umiejętności .....
Nie pamiętam tamtych czasów, ale czy aby był wystawiany na swojej optymalnej pozycji?
Hehe
Giza, Baster, Baran byli na ostatnim meczu na sektorze E :)
strona 200. Czyżby ktoś miał zostać byłym?
Giza trenuje gdzieś jakieś dzieciaki. Nie pamiętam gdzie spotkałem go kiedyś w mzpnie na ustalaniu terminarza
Kapustka gol dla Freiburga. Kibice ogólnie wściekli, że wszedł z ławki, a nie gra od początku, widzą w nim nadzieję :D
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (4 użytkowników)
Goście (4)