a ilu z Was już kupiło książkę Akustyka, chociażby po to by popaczeć ze strony osoby która wiele rzeczy widziała naocznie i to nie tak jak reżimowe media pokazywały?
[IMG]http://i58.tinypic.com/2uqhwkz.jpg[/IMG]
-
-
Ukraina 2014
rownie dobrze mozna napisac ze popierajacy pomoc ukrainie maja zadatki na bycie ogniwem baderowskiej propagandy, wrecz jej slugusem
ile w tym prawdy?? tyle pewnie co w tym ze mam w domu ruska tv, czy wogole mam tv?
ukrainie mozna pomoc, ale pod pewnymi warunkami, dla nas korzystnymi, a poki co mamy embargo na wieprzowine, obiecane 100 mln bezzwrotnej pozyczki przez pania premier i nowe pomniki bandery na zachodniej ukrainie, dzis nawet ambasador w rmf-ie nie zajaknal sie o tych pomnikach, mamy za to embargo na nasze produkty do rosjii i super preferencyjne ceny gazu, to rozumiem jest nasza racja stanu
Kto jest banderowcem? Poroszenko? Jaceniuk? grzanie tematu banderowców vel faszystów to podręcznikowe zagranie ruskiej propagandy. Żadna lampka się nie zapala?
hrobry82 100mln to oznacza niecałe 3 PLN na obywatela, przyznaj, że odmówisz sobie dwóch Żywców z kaucją w ciągu roku lub dużej paczki Laysów (podatki w Polsce wynoszą ponad 50% więc dokonałem uproszczenia a to z pieniędzy podatników została udzielona bezzwrotna pożyczka)?
Polityka nie polega na tym, że kierujemy się uczuciami tylko chłodną kalkulacją jak wspomnieli poprzednicy. A polską racją stanu jest niepodległa Ukraina, bufor pomiędzy Polską a Rosją.
Przez konflikt na Ukrainie zaostrzyły się nastroje antyukrainskie na wschodzie Ukrainy oraz antyrosyjskie w reszcie kraju. Wg mnie są tylko dwa wyjścia.
1. Doniecka i Ługańska republika odrywają się od Ukrainy i wszyscy się z tym godzą.
2. Ukraina przeprowadza zmasowany atak rekrutując setki tysięcy Ukraińców do wojska, bombardując, ostrzeliwując i nie dając żyć. Po zdobyciu terenów wprowadza brutalną politykę (jak u nas sowieci (tfu!) po II wojnie światowej) i dobija resztki rosyjskiego ruchu oporu.
Nie ma innej ścieżki rozwiązania. Zbyt wielka nienawiść pomiędzy tymi narodami a z każdym dniem, z każdymi nowymi ofiarami będzie się ona umacniać.
cytat z dzisiejdszej rozmowy z ambasadorem ukrainy z RMF
Ale też Polacy mają poczucie, że my całym sercem za Ukrainą, a tymczasem Ukraina właściwie nie odcina się od tego, co działo się w latach 40. i od zbrodni, które dotknęły Polaków.
Ja uważam, że musimy spokojnie, ale przez badania historyczne, obiektywne badania historyczne, to wszystko przeanalizować.
A czuje pan, że Ukraina jest w stanie powiedzieć jako państwo "przepraszam"?
Już powiedziała.
Ale...
Może kilka razy trzeba to zrobić.
Może kilka razy, może mocniej, może bardziej intensywnie?
Bo to "przepraszam" by się też musiało wiązać z tym, że Stefan Bandera nie trafiałby na pomniki. To jest problem.
[b]Raczej "przepraszam", uważam że jeżeli były jakieś popełnione zbrodnie, to na pewno trzeba wybaczyć i zrobić to otwarcie i szczerze[/b].
zapala ci sie jakas lampka??
zwrot jesli byly
to trzeba wybaczyc
nie trzeba przeprosic, nie trzeba chocby wstrzymywac budowy nowych pomnikow, to mowi ambasador panstwa rzadzonego przez poroszenke i jaceniuka, odcial sie? znowu putinowska propaganda? komu ma sie lapka zapalic?
Asgard, jesli w calosci z druga czescia twojej wypowiedzi sie zgadzam, to wyjasnij mi jak by mial dzialc ow bufor, bo z tego co wiem graniczymy z rosja na dlugosci 210 km i z bialorusia, z ktora rosja nie ma granic na dlugosci 418 km,
Krótko, bo z komórki w trasie: z pkt widzenia realpolitik mając do wyboru słabego banderowca i silnego czekiste/wieszatela wybieram tego pierwszego. A hrobry drugiego
ja zadnego nie wybieram, niech sie tluka ile wlezie, poki zajeci soba poty my mamy spokoj
ps. czyli jednak sa banderowcami, slabymi, ale sa tak? to nalezalo by sie slowo sprostowania
rmszar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Astonie, pytanie doprawdy infantylne, bowiem
> ISTNIEJE państwo Ukraina. Ma ustalone granice,
> jest uznane na arenie międzynarodowej. Jest to
> owszem, młode państwo, ale odwołuje się do
> tradycji historycznych Rusi Kijowskiej. I mando
> tego lepszą legitymację, niż Moskwa, która
> wtedy zamieszkiwana była przez niedźwiedzie.
>
> W tym momencie w granicach tego państwa toczy
> się konflikt podsycany przez sąsiada. Także
> naszego sąsiada. Który stanowi dla Polski
> śmiertelne zagrożenie, co już kilkukrotnie
> udowadniał.
>
> Mamy naród ukraiński. Jest ukraiński język.
> Przecież to są fakty.
>
> Pan kracy- ja nie jestem zaangażowany
> emocjonalnie, więc zapewne ciężko nam się
> będzie porozumieć. Od razu zaznaczam, że ani
> nie jestem ukrainofilem, ani protagonistą
> OUN-UPA. Ludobójstwo na Wołyniu uważam za
> ludobójstwo. I jeszcze parę innych kwestii
> historycznych jest, w których się zgadzamy. Ale
> ja piszę o teraźniejszości.
>
> Oczywiście nie neguję faktu, że jest w Donbasie
> przewaga mniejszości rosyjskiej na Ukrainie. Ale
> ciekaw jestem Twoich reakcji, gdyby tacy
> wyzwoliciele zaczęli operować na Śląsku czy na
> Opolszczyźnie.
>
> W sumie miałem nie zabierać głosu w tym wątku,
> bo poziom emocji, przysłaniających trzeźwe
> spojrzenie, jest tu szczegolnie wysoki. A ja nie
> mam ochoty tłuc się cepem propagandowym. Dla
> mnie faktem jest, że jakieś 1000 km od naszych
> granic gorzeje konflikt, realizowany na podstawie
> ustalonego przez naszego sąsiada scenariusza,
> scenariusza ćwiczonego przez tego sąsiada
> wielokrotnie w innych państwach. Na pewno ten
> sąsiad ma scenariusz dla Priwislanskiego Kraju.
> Dobrze, żebyśmy to sobie wszyscy uświadomili.
Porównanie Śląska (w tym Opolszczyzny) do Donbasu, jest moim zdaniem olbrzymim nadużyciem z Twojej strony. Dlaczego?
1. Procentowy udział Mniejszości Niemieckiej i woj. Opolskim to ledwie 10% całej liczby tamtejszej ludności... Jak jest na Donbasie?
2. Mniejszość Niemiecka ma w Polsce jak u Pana Boga za piecem... Chucha się na nich i dmucha... (tak nawiasem mówiąc to fajnie by było, by mniejszość Polska w Niemczech, Litwie, Ukrainie miała podobne warunki...). Jak się traktuje mniejszości Narodowe na Ukrainie, a jak będzie z mniejszością Rosyjską na Ukrainie teraz po Majdanie, kiedy Rosjanie to wróg nr.1? Ja się nie dziwię ruskom, że chcą uciec od tego...
I żeby była jasność... Nie jestem zwolennikiem ani opcji rosyjskiej ani ukraińskiej... Dla mnie jedni drugich są warci, co pokazują doniesienia z frontu A ja staram się w tej sytuacje odnaleźć interes Polski i prezentować moim zdaniem Polski punkt widzenia.
[quote=hrobry]
Asgard, jesli w calosci z druga czescia twojej wypowiedzi sie zgadzam, to wyjasnij mi jak by mial dzialc ow bufor, bo z tego co wiem graniczymy z rosja na dlugosci 210 km i z bialorusia, z ktora rosja nie ma granic na dlugosci 418 km,
[/quote]
Nie wiem czy do końca mam rację natomiast jeśli wybuchłaby kiedyś wojna Rosja-NATO, lepiej żeby granica frontu (lub jak największa jego część) nie przechodziła przez Polskę. Rumunia w II wojnie światowej jak i wiele innych krajów zmieniło sojusznika na aliantów, gdy wiadome było, że USA, ZSRR i UK wygra wojnę. Łukaszenka jest dyktatorem, z pewnością widzi, że Rosja jest bardzo silna militarnie jednak nie tak jak UE z USA razem. W takim konflikcie z Rosją prawdopodobnie zginie Białoruś, kierując się dobrem Białorusi (i swoim, przecież jakby złapano to by go powieszono) być może nie stanąłby po stronie Rosji?
Inna sprawa czy w takim starciu zraniony niedźwiedź nie użyłby zapasu kilku tysięcy głowic nuklearnych?
Polityka jest bardzo ale to bardzo ciężka.
http://news.money.pl/artykul/rossijskaja-gazieta-polakow-wysla-do,128,0,1702528.html
Maszerujemy na Moskwę? :) Jestem tylko ciekaw czy to miał być nieudany żart czy naprawdę w Rosji wierzą, że Polska-Litwa-Ukraina ma takie niecne plany?
Hrobry 82. Dla mnie weszyscy którzy ulegli propagandzie Kremla to "bolszewiccy zdrajcy", nie wiem czy sie poczuwasz to juz Twoja sprawa.
To że mniejszosc niemiecka ma lepiej nie ma znaczenia, interesuje mnie co by Polska zrobiła wobec zagrozenia ze strony Buhdeswehry..Przyklasneła by interwencji , nie broniła sie?
hrobry82 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ja zadnego nie wybieram, niech sie tluka ile
> wlezie, poki zajeci soba poty my mamy spokoj
Konsekwencja tej postawy jest wybór silniejsze go: czekisty.
>
> ps. czyli jednak sa banderowcami, slabymi, ale sa
> tak? to nalezalo by sie slowo sprostowania
Czkista rządzi silna Rosją, banderowiec nie rządzi słabą Ukrainą. Jestem zazenowany, ze takie oczywistości muszę tłumaczyć.
Źle się pisze z telefonu z pociągu, wiec muszę pisać skrótowo.
Wszystkim którym Bandera tak przeszkadza że wola Rosję polecam dzisiejszy artykuł w Dzienniku Polskim o tym jak w latach 30 zabito 180 tysięcy Polaków...Rosja to kraj który wymordował najwięcej z nas. Pytanie skąd ma tu tylu adwokatów? Mało wam?
krotko mowiac knur, wypierasz sie swoich slow, czyli sa ine tyle warte co nic, zaraz je pewnie usuniesz, " mając do wyboru słabego banderowca i silnego czekiste/wieszatela wybieram tego pierwszego" "Czkista rządzi silna Rosją, banderowiec nie rządzi słabą Ukrainą"
dodatkowo wmawiasz mi wybor ktorego nie dokonalem, co wiecej jasno mu zaprzeczylem, bo nie wybierajac zadnego Ty i tak uwazasz za wybralem 2giego :D
"-------------------------------------------------------
> ja zadnego nie wybieram, niech sie tluka ile
> wlezie, poki zajeci soba poty my mamy spokoj
Konsekwencja tej postawy jest wybór silniejsze go: czekisty."
to jest mistrzostwo, poprostu genialne, powinien teraz przysc do ciebie kanar poprosic o bilet, ty mu go dajesz, a on mowi "no to bedzie kara za jezde bez biletu" taka sama konsekwencja
a teraz Kajak, cenie sobie wolnosc slowa, rowniez na tym forum, cenie sobie rowniez uwage jak dal mi kiedys nonomen Knur, ze panuje tu zasada nie obrazania innych forumowiczow, zatem jezeli jestes dorosly to zdajesz sobie sprawe ze nie mozna komus naubliuzac wyzywajac go od bolszewikow, pozniej stwierdzic interpretujcie sobie jak chcecie, i git, to ze ja nie czuje sie omamiony propaganda, nie znaczy ze twoje slowa nie byly adresowane do mnie, i oczekuje jasnej deklaracji z twojej strony, tak czy nie, bo zniose wszystkie obelgi od pedalow, glupkow, debili itp poza 3: ze jestem kibicem rzeki, nazista ablo bolszewikiem
jedyne co jest przykre, to to ze zamiast rzeczowo sie tu spierac, jak sie koncza argumenty, to zaczynaja sie wycieczki osobiste
pan kracy Napisał(a
>
> 2. Mniejszość Niemiecka ma w Polsce jak u Pana
> Boga za piecem... Chucha się na nich i dmucha...
> (tak nawiasem mówiąc to fajnie by było, by
> mniejszość Polska w Niemczech, Litwie, Ukrainie
> miała podobne warunki...).
W Polsce sprawa mniejszości narodowych uregulowana jest mniej wiecej tak:
Według ustawy z 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym mniejszości te są wyodrębniane na podstawie łącznie sześciu kryteriów, w szczególności mniejszej niż pozostała ludność liczebności i zamieszkiwania obecnego terytorium RP przez przodków jej członków od co najmniej 100 lat. Definicja ta podaje też jedno kryterium odróżniające mniejszość etniczną od narodowej ? pierwsza oznacza grupę, która nie utożsamia się z innym narodem (współcześnie) zorganizowanym we własnym państwie.
Teraz analogicznie prosiłbym o argument ilu Polaków zamieszkiwało terytorium Niemiec ok. 100 lat temu? Kiedy zaczeli się tam pojawiać masowo? Jakie mamy tradycje i historię Polaków zamieszkujących tereny dzisiejszych Niemiec? Polska diaspora w DE to typowa emigracja zarobkowa, która z mniejszością ma tyle wspólnego co gts z patriotyzmem.
zubereg Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Wszystkim którym Bandera tak przeszkadza że wola
> Rosję polecam dzisiejszy artykuł w Dzienniku
> Polskim o tym jak w latach 30 zabito 180 tysięcy
> Polaków...Rosja to kraj który wymordował
> najwięcej z nas. Pytanie skąd ma tu tylu
> adwokatów? Mało wam?
Kto w tym wątku "woli Rosję"? Kto tutaj jest ich adwokatem?
Pytam, bo trochę zabawnie wygląda dyskusja z nieistniejącymi adwersarzami.
Aston - neutralność, jakiej chce np hrobry, jest na rękę Rosji. Hrobry gra na nutę ruskiej propagandy.
Żadnych słów się nie wypieram. W Kijowie nie rządza banderowcy czy faszyści (choć ruska propaganda chce, by ludzie w Rosji, Donbasie czy tu na forum tak myśleli). Ale mając wybór miedzy słabym banderowcem a silnym czekista wybieramy to pierwsze. A hrobry i jemu podobni, choć nie zdaje sobie z tego sprawy, gra w drużynie czekisty. W tym konflikcie i przy naszym położeniu nie ma miejsca na neutralność.
jak kur.. nie ma miejsca na neutralnosc to mam nadzieje ze siedzisz wlasnie w pociagu relacji kijow doniec, i bedziesz wlasnie walkczyc w imie naszego interesu narodowego, jak nie to jestes zwyklym pieniaczem i obludnikiem, pokroju radka sikorskiego, co macha szabelka zza monitora, ale w realu palcem nie kiwnie, zeby pomoc swoim "braciom" ukraincom, ktoremu ambasador bratniego kraju pluje w twarz, a ten mowi ze to deszcz, dodatkowo szufladkujacy wszystkich co nie sa po jego mysli jako slugusow putina, bo swiat jest czarno bialy, a jak nie jest bialy jak ja to jest czarny i hoooy,
a do kur... nedzy swiat nie jest czarno bialy, i taki jest tez konflikt na ukrainie, ale niektorzy otoczyli sie metrowej grubosci murem na wszelkie argumenty i od czasu do czasu palna cos co akurat im sie wydaje prawdziwe czy tez madre
Sprobuj się uspokoić i zacznij chłodno myśleć. Postulujesz neutralność? A czego chce Kreml? Osamotnienia Kijowa. Neutralność Polski to marzenie czekisty. Putin marzy, by było więcej takich jak hrobry. Welcome to the real world.
Ukrainie trzeba pomóc, ale nie można przeszarżować. Mamy określone możliwości, nie trzeba lecieć z szabelka do doniecka. Można grac poprzez MFW, UE, dopchać się do stolika negocjacji, itd. To wydaje się nie mieścić w głowie hrobremu
Aston1906
No właśnie, o czym ta dyskusja?
DiegoKSC Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> pan kracy Napisał(a
> >
> > 2. Mniejszość Niemiecka ma w Polsce jak u
> Pana
> > Boga za piecem... Chucha się na nich i
> dmucha...
> > (tak nawiasem mówiąc to fajnie by było, by
> > mniejszość Polska w Niemczech, Litwie,
> Ukrainie
> > miała podobne warunki...).
>
> W Polsce sprawa mniejszości narodowych
> uregulowana jest mniej wiecej tak:
> Według ustawy z 6 stycznia 2005 r. o
> mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o
> języku regionalnym mniejszości te są
> wyodrębniane na podstawie łącznie sześciu
> kryteriów, w szczególności mniejszej niż
> pozostała ludność liczebności i zamieszkiwania
> obecnego terytorium RP przez przodków jej
> członków od co najmniej 100 lat. Definicja ta
> podaje też jedno kryterium odróżniające
> mniejszość etniczną od narodowej ? pierwsza
> oznacza grupę, która nie utożsamia się z innym
> narodem (współcześnie) zorganizowanym we
> własnym państwie.
>
> Teraz analogicznie prosiłbym o argument ilu
> Polaków zamieszkiwało terytorium Niemiec ok. 100
> lat temu? Kiedy zaczeli się tam pojawiać masowo?
> Jakie mamy tradycje i historię Polaków
> zamieszkujących tereny dzisiejszych Niemiec?
> Polska diaspora w DE to typowa emigracja
> zarobkowa, która z mniejszością ma tyle
> wspólnego co gts z patriotyzmem.
Jesteś w błędzie...
Polaków w Niemczech jest gruuuubo ponad milion... Ja się spotkałem z liczbą 400 tys. Polaków w Niemczech, którzy kwalifikowali by się do nazwania mniejszością...
Znajdę źródło to podeślę...
Zubereq...
A kto tu jest adwokatem Rosji? To, że nie dajemy się wciągnąć w rusofobiczną histerię środowisk skupionych wokół Gazety Wyb...yyy Polskiej nie czyni nas od razu rusofilami...
Po prosto nie uważam, że wróg naszego wroga musi być naszym przyjacielem...
A czy ruscy wybili najwięcej z nas? Ciężko się nie zgodzić, ale niewiele im ustępują w tym względzie nasi bracia Niemcy, do których zawsze wyjątkowo blisko mieli Ukraińcy...
I jeszcze jedno...
Liczę, że tak samo będzie bronić np sprawy Mniejszości Polskiej na Litwie
http://kurierwilenski.lt/2015/01/29/awpl-potepia-atak-na-rodzine-poslanki-i-kandydatki-na-mera-klajpedy-iriny-rozowej/#imageclose-70210
Jak bronicie walecznego "Narodu" Ukraińskiego...
http://www.tvn24.pl/wojna-na-ukrainie-na-zachodzie-kraju-poborowi-unikaja-armii,509908,s.html
pan kracy
A ktoś tu jest przeciw naszej mniejszości w jakimkolwiek kraju?
W starciu wielkiego mordercy z mniejszym racjonalnie jest trzymać stronę mniejszego, mniej groźnego
Wszyscy się kłócimy, ponieważ konflikt nie jest ani czarny ani biały tylko szary i dlatego wywołuje duże emocje.
Pamiętajcie, że:
- w 2014 partia nacjonalistyczna wielkiego kultu bandery Prawy Sektor nie zdobyła w wyborach nawet 2%, Swoboda ok. 4%
- ciężko nazwać rządy w Kijowie faszystowskimi
- Rosja złamała pakt z 1994 w którym gwarantuje nienaruszalność granic ukraińskich (zajęcie Krymu)
- rosyjskie wojska, które są na Ukrainie i nie ma co do tego [b]żadnych[/b] wątpliwości
- Ukraina straciła najbogatsze ziemie a jej gospodarka się sypie (więc chce je odzyskać rzecz jasna)
z drugiej strony
- został przeprowadzony zamach stanu na legalnie wybranego Janukowycza
- fatalna decyzja ukraińskiego parlamentu w sprawie języka rosyjskiego i to w momencie gdy w kraju było gorąco
- pragnienie miejscowej ludności przyłączenia się do Rosji
- naciski ludności rosyjskiej (w Rosji) aby Putin interweniował w pomocy rodakom
SZARE
z polskiego punktu widzenia wg mojego skromnego zdania powinniśmy stanąć po stronie Ukrainy, jednak może tak jak Kukiz proponował: nie wymachiwać szabelką, oficjalnie zachować lekkie poparcie dla Ukraińców a po cichu dozbrajać Ukraińców.
:) ciezko jest myslec chlodno kiedy jeden dyskutant mowi tak, by za chwile twierdzic ze mowil nie, a drugi ubliza od bolszewikow i jeszcze mowi interpretuj se jak chcesz,
idac twoim stylem, putin to nie zaden czekista, tylko wielki demokrata, ktorego narod kocha i kazde wybory wygrywa z 90% poparciem, ktorego dozenia do zachowania swiatowego pokoju zostaly podstepnie zachwane prze banderpwska junte ktora zawlaszczyla sbie prawo do decydowania w imieniu wszystkich obywateli ukrainskich, tak mniejwiecej pisalbys Ty o putinie,
powtarzam po raz kolejny, my mamy korzystac z tego ze sie leja miedzy soba, moze to i brzmi okrutnie, ale im dluzej tym lepiej, i idealnie by bylo jakbysmy mogli ruskim sprzedawac jablka i brac tani gaz jedna reka, a druga sprzedawac ukraincom nasza bron,
a jest tak, ze mamy embargo na jablka, wieprzowine i jeszcze cos, drogi jak skur... gaz to od ruskich
od ukraincow, nie mamy nawet przeprawszam, za to leczymy ich w naszych szpitalach, tez nie mozemy wyslac wieprzowiny, bo dalej zakaz, mamy im dac 100 mln, i cos tam jeszcze, w zamian nie mamy nic, oprocz tego ze francuzi, holendrzy dunczycy zaczynaja sie dogadywac za naszymi plecami, a do negocjacji nas nie wezma bo jestesmy za "krotcy"
bilans jest taki ze jestesmy na grubym minusie, ruskie nam nie zapomna, zachod nas sprzeda jak tylko bedzie okazja za czapke gruszek, a ukraincy powoedza zesmy ich zdradzili, i beda zadac przemysla czy tam jeszcze sanoka
i zebym tylko mial pewnosc, albo chociaz cien nadziei ze nasza pomoc ukraincom zostanie doceniona i bedziemy mogli liczyc na wzajemna w przyszlosci, to nie dal bym 3 zl tylko 300, ale jak tylko stana na nogi, to sie na nas w najlepszym wypadku wypna, wiec szkoda mi i 3 zl
@ Pan Kracy. Ja nie neguję liczby Polaków mieszkających w Niemczech, tylko pytam od kiedy oni tam mieszkają, bo to ma duże znaczenie przy ewentualnym zakfalifikowaniu nas jako mniejszości narodowej w tym kraju.
Mieszkałem w Nadrenii dobrych parę lat, więc znam od podszewki klimaty naszej "mniejszości" w DE.
Asgard Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Wszyscy się kłócimy, ponieważ konflikt nie
> jest ani czarny ani biały tylko szary i dlatego
> wywołuje duże emocje.
>
> Pamiętajcie, że:
> - w 2014 partia nacjonalistyczna wielkiego kultu
> bandery Prawy Sektor nie zdobyła w wyborach nawet
> 2%, Swoboda ok. 4%
> - ciężko nazwać rządy w Kijowie
> faszystowskimi
> - Rosja złamała pakt z 1994 w którym gwarantuje
> nienaruszalność granic ukraińskich (zajęcie
> Krymu)
> - rosyjskie wojska, które są na Ukrainie i nie
> ma co do tego żadnych wątpliwości
> - Ukraina straciła najbogatsze ziemie a jej
> gospodarka się sypie (więc chce je odzyskać
> rzecz jasna)
>
> z drugiej strony
> - został przeprowadzony zamach stanu na legalnie
> wybranego Janukowycza
> - fatalna decyzja ukraińskiego parlamentu w
> sprawie języka rosyjskiego i to w momencie gdy w
> kraju było gorąco
> - pragnienie miejscowej ludności przyłączenia
> się do Rosji
> - naciski ludności rosyjskiej (w Rosji) aby Putin
> interweniował w pomocy rodakom
>
> SZARE
>
> z polskiego punktu widzenia wg mojego skromnego
> zdania powinniśmy stanąć po stronie Ukrainy,
> jednak może tak jak Kukiz proponował: nie
> wymachiwać szabelką, oficjalnie zachować lekkie
> poparcie dla Ukraińców a po cichu dozbrajać
> Ukraińców.
Amerykanie też lekko dozbrajali talibów, gdy Ci walczyli z ruskimi...
Co się z tą bronią działo po 2001 roku?
Diego...
Wybiórcza...
Prawnikowi chodzi o potomków członków mniejszości polskiej z czasów przedwojennych, a mieszkających w Zagłębiu Ruhry, Berlinie, Hamburgu i innych częściach Niemiec. Zdaniem związku władze niemieckie powinny uznać ten fakt, niezależnie od liczebności tej mniejszości.
Hambura przypomina długą historię Związku Polaków w Niemczech. Powstałą już w 1922 r. organizację zlikwidowano po napadzie III Rzeszy na Polskę we wrześniu 1939 r. Gestapo aresztowało wówczas blisko 2 tys. działaczy polonijnych, z których część deportowano do obozów koncentracyjnych. Zdelegalizowany w 1940 r. związek rozpoczął działalność na nowo po wojnie.
Dla niemieckiego MSW sprawa jest jednak prosta: obywatele pochodzenia polskiego, którzy mieszkają na stałe w Niemczech, nie spełniają warunków koniecznych do uznania ich za mniejszość narodową, bo nie są ludnością "rodzimą" i "tradycyjnie osiadłą" na tych terenach.
Niezależna
Przed II wojną światową w Niemczech zamieszkiwała licząca ok. 1.5 mln. osób mniejszość Polska. Polacy w Niemczech byli ludnością tubylczą nienapływową. Na polską mniejszość składało się: 800 tys. Ślązaków, 400 tys. Mazurów, 50 tys. Warmiaków, 25 tys. mieszkańców pogranicza, 120 tys. mieszkańców Nadrenii Westfalii, 120 tys. mieszkańców centralnych Niemiec. Polacy byli głównie rolnikami posiadającymi małe gospodarstwa rolne. Wiele organizacji polskich w Niemczech było zrzeszonych w działającym od 1922 r. Związku Polaków w Niemczech. Mniejszość polska korzystała ze wsparcia finansowego II RP. Miała swój dziennik, miesięcznik i prasę regionalną. W Niemczech Polacy mieli 66 szkół podstawowych dla 2000 uczniów, 2 szkoły średnie, biblioteki, domy kultury, spółdzielnie rolnicze, zespoły artystyczne, kluby sportowe, instytucje opieki socjalnej i struktury gospodarcze.
http://wpolityce.pl/polityka/185687-mniejszosc-polska-w-niemczech-to-spiacy-lew-ktorego-berlin-boi-sie-obudzic-i-dlatego-jej-nie-uznaje-udowadnia-to-mniejszosc-niemiecka-w-polsce
lisłik
Prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" Maciej Płażyński zwrócił uwagę na ogromną różnicę w traktowaniu mniejszości niemieckiej w Polsce w porównaniu do traktowania mniejszości polskiej w Niemczech. - To widać np. w nakładach na oświatę: 15 mln euro rocznie ze strony polskiej na oświatę niemiecką i 1,5 mln euro na oświatę polską w Niemczech - powiedział Płażyński. Jak podkreślił, tylko 3 proc. młodych Polaków może korzystać w Niemczech z nauki języka polskiego jako języka ojczystego, podczas gdy na Opolszczyźnie z nauki języka niemieckiego w polskich szkołach korzysta aż 80 proc. niemieckich uczniów.
Wiceprzewodnicząca senackiej Komisji Spraw Zagranicznych Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS) powiedziała, że przyznanie Polakom statusu mniejszości narodowej wiązałoby się ze zwróceniem majątku zagrabionego Polakom sprzed II wojny światowej. - Były to banki, spółdzielnie, nieruchomości zabrane Polakom, których potem wywieziono i zamordowano między innymi w lasach piaśnickich na Pomorzu - mówiła senator.
Według szacunków w Niemczech żyje do 2 milionów osób polskiego pochodzenia. Prawo niemieckie nie przyznaje im statusu mniejszości narodowej. Zgodnie z niemieckim prawem status taki mają jedynie społeczności: duńska, fryzyjska, serbołużycka, Sinti (grupa etniczna pokrewna Romom) i Romów. Niemieckie prawo nakłada na władze obowiązek ochrony mniejszości i dofinansowania ich struktur i działalności z budżetu państwa. Polacy takiego statusu nie mają.
W polsko-niemieckim traktacie dobrosąsiedzkim z 1991 r. zamiast "mniejszość polska" został użyty termin "osoby w RFN, posiadające niemieckie obywatelstwo, które są polskiego pochodzenia". Z tego powodu wsparcie finansowe władz dla organizacji polskich ma charakter dobrowolny i nie jest określone prawem.
zubereg Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Wszystkim którym Bandera tak przeszkadza że wola
> Rosję polecam dzisiejszy artykuł w Dzienniku
> Polskim o tym jak w latach 30 zabito 180 tysięcy
> Polaków...Rosja to kraj który wymordował
> najwięcej z nas.
Po pierwsze, banderowcy i niemcy zabijali Polaków oraz żydów, w takim tempie że gdyby mieli na to tyle czasu co ZSRR wPRLu to już by nas nie było.
Po drugie odpowiedz sobie na pytanie czy gdyby wojnę wygrała III Rzesza i jej sojusznicy z Ukrainy, to czy Genaralna Gubernia gwarantowałaby nam warunki przynajmniej podobne do tych jakie oferował PRL. O ile mi wiadomo żydzi oraz Słowianie mieli zostać ostatecznie zlikwidowani...albo zostać niewolnikami. To na kim i na czym obecnie banderowcy budują swoją tożsamość narodową lata mi u chuja dopóty dopóki "mój" rząd nie będzie moim kosztem im w tym pomagał. W obecnej sytuacji geopolitycznej nie interesuje mnie ani sztuczna przyjaźń z ukrami będącymi w konflikcie ze światowym imperium, ani tworzenie anachronizmów typu bufory. Jeśli dajesz wiarę temu że USA zaryzykuje konflikt globalny z Rosją w imię jedności sztucznego konglomeratu o nazwie Ukraina... to nie mam pytań. Zwłaszcza kiedy tylu młodych ukrów zamiast walczyć ucieka do Polski... Zresztą jeśli Kijów z Waszyngtonem jest taki dobry, rycerski to niech śladem Szkocji, Kosowa czy Katalonii a może nawet Górnego Śląska przeprowadzi referendum i po sprawie, zobaczymy co wybiorą mieszkańcy Krymu i Donbasu. Najbardziej ciekawi mnie czy gdyby Chiny albo inni kosmici :) śladem USA(Gruzja,Ukraina) instalowały podległe sobie marionetkowe rządy w Kanadzie, Meksyku bądź Kubie to amerykanie spokojnie przyglądaliby się temu temu bijąc brawo :)
Rasputin
Mnie nie interesuje gdybanie. Mnie interesują fakty. Rosja morduje, mordowała i mordować będzie byle osiągnąć swoje cele. Zrównywanie Rosji z Ukrainą jest komiczne.
hrobry82, właśnie nie można Rosji i Ukrainy zostawić samym sobie, bo wiadomo jaki będzie wynik. Rosja wygra bez trudu, za duża jest różnica w ilości uzbrojenia oraz samego wojska. Jak Putin zaś przejdzie Ukrainę pójdzie dalej, to chyba logiczne. Tak dotychczas robił, więc jak mu się teraz uda, pójdzie dalej.
Widać, że Putinowi nie idzie po myśli, więc ostatnio coś Rosjanie się bez przerwy rzucają. Myślał, że z Donbasem pójdzie mu jak z Krymem, gładko i bez problemu.
W końcu mam nadzieję przekroczona zostanie pewna linia po której zaczną się niepokoje w samej Rosji. Wg. mnie to jest JEDYNA szansa, aby Putin odpuścił Ukrainie.
zubereg Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Rasputin
> Mnie nie interesuje gdybanie. Mnie interesują
> fakty. Rosja morduje, mordowała i mordować
> będzie byle osiągnąć swoje cele. Zrównywanie
> Rosji z Ukrainą jest komiczne.
Swiat sie konczy. Mam te samo zdanie co Zubereg.
To Rosja atakuje Ukraine i jak tam sie jej nie powstrzyma to na Ukrainie sie nie skonczy.
zubereg Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Rasputin
> Mnie nie interesuje gdybanie. Mnie interesują
> fakty. Rosja morduje, mordowała i mordować
> będzie byle osiągnąć swoje cele. Zrównywanie
> Rosji z Ukrainą jest komiczne.
Fakty są takie że Ukraina jest w strefie wpływów Rosji. Donbas z Krymem chcą do Rosji, zachodnia Ukraina pragnie dołączyć do UE. Wierzą że po aneksji do wspólnoty europejskiej >:D< będą mogli wyjechać do Polski albo dalej do UK na zmywak... i to w sytuacji gdy w pierwszym kraju szaleje bezrobocie i niskie płace a drugi zastanawia się nad wyjściem z UE i zaostrzeniem polityki imigracyjnej. Moim zdaniem USA nie kiwnie palcem aby im pomóc, dla mnie to fakt...Czy twoim zdaniem "nasi" politycy posiadają jakąkolwiek politykę imigracyjną? Nie są w stanie stworzyć godnych warunków dla własnych obywateli a obiecują ukrom krainę mlekiem i miodem płynącą. Czy nie sądzisz że fala imigrantów ze wschodu, uciekających przed wojną nie będzie w stanie utrzymać się i godnie żyć za te pieniądze w naszym kraju nad Rabą? Obstawiam powstanie ukraińskich dzielnic biedy... a po kilku latach będziemy pisać "je suis banderowiec". Nie pogorszy to zarobków reszty albo nie spowoduje wyjazdów kolejnych mln rodowitych Polaków? Nie wierzę w to że Bronek z Ewą się nad tym zastanowili, na mój gust kolejny raz biorą do buzi, byle tylko za wykonaną robotę dostać stanowisko w Brukseli itp.
PS: Szaleniec to jaką masz receptę na powstrzymanie Rosji?
Rasputin
[i]Fakty są takie że Ukraina jest w strefie wpływów Rosji.[/i]
My też kiedyś byliśmy, Gruzja kiedyś była, Syria kiedyś była. Rosja słabnie i będzie tracić wpływy.My musimy jej w tym pomagać.
W końcu dobre wieści
https://marucha.wordpress.com/2015/01/31/kon-trojanski-w-kijowie/
O Ukrainie felietonowo
[url]http://gursztyn.dorzeczy.pl/id,5414/Podczas-kryzysow-powtarzam-strzezcie-sie-agentur.html[/url]
Otóż to, otóż to... Obawiam się jednak, że zaraz nożyce w tej dyskusji się odezwą.
Problem w tym że autor tej jedynej słusznej prawdy, uderzył... ale chyba głową o kant stołu ;) Dominacja rosyjskiej propagandy w Polsce gdzie 99% "naszych" mass mediów bezkrytycznie przepisuje propagandę ukrów? A później mamy nagonkę kto nie za banderowcami, ten ruski agent? Czekam na patriotę, który spróbuje choćby jednego Polaka wysłać w ten burdel, szybko mogłoby okazać się, że nikt nigdy tej Ukrainy nie popierał a w ogóle to wszyscy byli przeciw. No chyba że to wspieranie sprowadza się do picia piwa w knajpie i klepania w klawiaturę. Bo jeśli NATO dalej będzie się tak mobilizować jak do tej pory, to sankcje UE tutaj nie wystarczą... kiepsko to widzę ale na szczęście to nie mój problem.
No raczej trudno zakwalifikować redakcję "Do Rzeczy" do mainstreamu.
No, ale jeśli kto nie chce na chłodno spojrzeć na sprawę, to ja już nic nie poradzę.
Jak przewidywałem, z opóźnieniem na pad forum, ale nożyce się odezwały.
Przecież polskie władze nie popierają żadnym konkretnym działaniem Ukrainy (tak, słyszałem o koncepcji pożyczki na 100 mln euro, ale to POŻYCZKA, a nie bezzwrotna pomoc). Gdzie tam do wysyłania jakichkolwiek żołnierzy?
dobrze napisane "patrioci".
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)