Poszło wczoraj i dzisiaj :)
-
-
Miss - głosujcie na Pasiaczkę ;)
Idzie idzie ... Podbeskidzie ;-)
Uczciwie mówiąc szanse na wygraną są .
Niektórzy bardzo doszukują się 'problemów'.
ktoś może potwierdzić zanim oddam głos czy to faktycznie nasza kibicka?
El Duce w takim wypadku obowiązuje tylko i wyłącznie KMWTW :D ;)
no to w takim razie ja nie jestem MWTW :)
Ola1181 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Niektórzy bardzo doszukują się 'problemów'.
Nikt się nie doszukuje problemów - jesteś tu od wczoraj, masz kumpli w gts'ie i dziwisz się na dodatek. Ciekawe podejście do tematu...
x5
Jerr Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ola1181 Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
> > Niektórzy bardzo doszukują się 'problemów'.
>
> Nikt się nie doszukuje problemów - jesteś tu od
> wczoraj, masz kumpli w gts'ie i dziwisz się na
> dodatek. Ciekawe podejście do tematu...
I połowę moich znajomych , oczywiście kibicujących Cracovii . Tych gorszych znajomych to koleżanka ma zdaje się z racji miejsca zamieszkania z tego co wywnioskowałem po małym prześledzeniu konta fb-owego ;-)
Bo niektórzy to pewnie nie mają żadnych kibiców gts w znajomych nawet jak chodzili z nimi kilka lat do szkoły albo są sąsiadami. Kibice gts to kibice gts i nie wolno z nimi rozmawiać, witać się i mieć ich w znajomych na fb :D
O to, to, jak się pracuje z kimś za GTS trzeba zmienić pracę, jak się ma kogoś z rodziny za GTS, trzeba zerwać kontakty, jak się ma sąsiadów za GTS trzeba się wyprowadzić, najlepiej w Bieszczady wypasać owce :D
najlepiej się wyprowadzić do miasta, w którym kibiców gts nie ma. to najuczciwsze wyjście z sytuacji. polecam.
a w temacie - faktycznie, jak pisał ronnie, strasznie szybko młodzież teraz rośnie.
No tak knurze, ale z drugiej strony przed polonistami to chyba musisz uciekać kanałami, bo jak znam życie pracujesz, sąsiadujesz etc. z całą masą zielonych :D
To gdzie jak nie do Krakowa się wyprowadzić by nie było tam kibiców GTSu. :D
do Łodzi :)
jak jeszcze mieszkałem na Muranowie, to nie było źle, ale teraz na Pradze e(L)fy bywają trochę męczące. ale w pracy sobie ich poustawiałem ;)
a w temacie: klykamy klykamy
poszło :)
Jerr Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ola1181 Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
> > Niektórzy bardzo doszukują się 'problemów'.
>
> Nikt się nie doszukuje problemów - jesteś tu od
> wczoraj, masz kumpli w gts'ie i dziwisz się na
> dodatek. Ciekawe podejście do tematu...
Ludzie, nie popadajcie w paranoję.
Moje uczucie do gts jest chyba czytelnikom tego forum znakomicie znane.
Ale jak pisałem wielokrotnie - znam wielu bardzo porządnych i dobrych ludzi, z którymi jestem w bardzo bliskich kontaktach, którzy kibicują Wiśle. Przykro mi z tego powodu, ale ja tego nie zmienię. Nie można z tego robić głównego sensu życia.
Oczywiście nie są to ludzie typu takich "super-gts-owskich nawiedzonych" - bo parę takich osób też znam, i oni są już mniej sympatyczni. Ale zapewniam, naprawdę istnieją, i to wcale liczni, ludzie wysokiej klasy, którzy - niestety - kibicują Wiśle. Co ciekawe, ogromna większośc z tych, których znam, lubi też Cracovię i cieszy się, gdy wygrywa - oczywiście z wyjątkiem meczów z gts ;)
W szkole podstawowej graliśmy w piłkę "Cracovia na Wisłę" i było fajnie. Zazwyczaj Cracovia wygrywała :)
Były "podgrupki przyjacielskie" - zazwyczaj takie są - i praktycznie w każdej chyba było "pół na pół" i nikomu to nie przeszkadzało.
Informuję po raz kolejny, że ja, Agnan, mam bardzo dobrych kumpli kibicujących gts-owi. I co, z forum mnie wyrzucicie? Zabronicie na mecze przychodzić? Ktoś wykaże "wysoką klasę" wysyłając mnie na Reymonta??? :P
Przy okazji - oddałem głosy na dziewczynę.
Agnan Napisał(a):
I
> co, z forum mnie wyrzucicie? Zabronicie na mecze
> przychodzić? Ktoś wykaże "wysoką klasę"
> wysyłając mnie na Reymonta???
Nie, z tym że musisz się pogodzić że znajomych masz do połamania :)
A tak na poważnie, sam mam podobny problem. Najbliższy wujek mojej przyszłej żony jest pracownikiem Wisły, przy każdego rodzaju spotkaniach stara mi się dogryzać. Zresztą przez niego cała ta rodzina jakaś taka spaczona, ale daję sobie z nimi radę. Na przykład jemu kupiłem na imieniny kluczyk oczkowy żeby podociągał śrubki w dachu na Reymonta, bo im ostatnio coś się poluzowało i odpadło :)
To teraz jak nic karnet na parking by siadł :D
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)