veni vidi vici Panowie! Marzenie o zobaczeniu Chelsea na żywo spełnione, teraz kolejny cel to w końcu Stamford Bridge!
O samej atmosferze okołomeczowej nie jestem w stanie powiedzieć zbyt dużo bo późno przyjechałem, krążyłem żeby znaleźć miejsce, ale potem jechałem z angolami tramwajem i szedłem w pochodzie. Co zwróciło moją uwagę? Ano przede wszystkim to, że idąc na stadion, jeżdżąc po mieście miałem wrażenie, że Wrocław jest niebieski i że mamy znaczącą przewagę w liczebności. Po dotarciu na stadion zauważyłem, że Betis się nieźle bawi pod stadionem a angole chleją pod sklepami. Wszedłem na stadion prawie dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem i sektor Betisu był wypełniony po brzegi i trwała zabawa. to taka najbardziej rzucająca się w oczy na pierwszy rzut okiem różnica. pewnie można się było zresztą tego spodziewać. oni przyjechali z daleka by kibicować i się dobrze bawić, angole oczywiście żeby się nachlać :P Betis oczywiście uskrzydlony szybkim prowadzeniem przejął atmosferę na stadionie, w czasie wyczytywania składów zostaliśmy wybuczeni chociaż ostatecznie na stadionie rozkład sił wynosił wg mnie 55 do 45 na rzecz Betisu. Przed pierwszym gwizdkiem "młyn" Chelsea nie był nawet wypełniony bo angole stali jeszcze pod sklepem pewnie albo w najlepszym wypadku w kolejce po bezalkoholowe piwo i giętą już na stadionie. miało okazję siedzieć między hiszpanami i angielskimi chińczykami. ci pierwsi żywiołowo (oczywiście do czasu;)) reagowali na wydarzenia na boisku a chińczyki oczywiście z telefonami, jeden to nawet chyba za bardzo nie oglądał meczu, zdjęcia, nagrywki, potem edycja, społecznościówki itp. angielski kibic generalnie jest inny i musiałem to tłumaczyć żonie, ma podejście klienckie i oczekuje produktu, gdy go dostaje to staje się wesoły i chętny do tego by podrzeć japę. po bramce na 1-1 zawrzało, po bramce na 1-2 trybuny zaczęły nieść Chelsea. myślałem, że Hiszpanie się nie poddadzą ale jednak przy niekorzystnym wyniku zamilkli z dwoma małymi zrywami.
piłkarsko? uczta zobaczyć to na żywo. to jak inny sport w porównaniu z naszymi gwiazdorami, technicznie, taktycznie, pod względem intensywności rzecz jasna. niesamowite wrażenie. polecam każdemu choć raz w życiu zobaczyć na żywo prawdziwy mecz piłkarski.
informacyjnie: kiełbasa 9 euro. piwo 6 euro. ale gięta trzeba przyznać uczciwa do łokcia.
fun fact: widziałem kilku malinowych nosów w koszulkach road to europe :D zostały po awansie do pucharów ale dzisiaj gdy lecą z ligi to taka koszulka to powinna byś schowana głęboko w szafie. a te debile ubrali bo poszli na meczyk pucharu konferencji, w czasie gdy już dawno przejechali road to druga liga. idiotyczne, ale śmieszne
-
-
EUROPEJSKI Futbol [Temat zbiorczy]
- Edytowany
gratki Santuś, rozumiem że jak z Miłą, to się nie zeszmaciłeś i nie wymagałeś odnowy biologicznej :)
Oglądałem dopiero od 2 polowy, dobry meczyk, nie jak ten zakalec w LE.
Cóż, żebyśmy dożyli ponownie (PP już się zaciera w pamięci) takich chwil z naszą Cracovią ;)
Wiadomo, że dla jednych to łzy, ale dla drugich radość i fajnie się ogląda te obrazki pomeczowe z trybun czy z murawy, piękno futbolu.
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-05/e4dceb86b350308d034d23fff21c5362-jpeg-11003645.jpeg[/img]
Ja dla odmiany dalej walczę we Wrocławiu. Atmosfera wczoraj na rynku przepiękna. Co prawda zdecydowanie bardziej podobała mi się postawa kibiców Betisu, dla których ten mecz to było prawdziwe święto, od 14 kiedy dotarłem, ciągła zabawa, ciągłe śpiewy, piro, rewelacja. Anglicy jak to Anglicy skupiali się głównie na walce z policyjną armatką wodną, wielu z nich zatrzymanych, doping na stadionie dopóki nie strzelili gola na 3-1 również słabiutki w porównaniu ze świetnym Betisem. Natomiast na boisku zjedli ten Betis w drugiej połowie, Palmer kawał piłkarza, zasłużone zwycięstwo. Gratulacje jeszcze raz SaNtO. Moj cel na przyszły sezon, finał LM w Budapeszcie.
Taaak, ile razy już próbowałęm na LM aplikować.
Fakt, że nie na najdroższe bilety , gdzie szansa wzrasta pewnie, ale sądzę , że minimalnie przy zapotrzebowaniu i prestiżu tych meczów.
A aplikowałem chyba z 10 razy hihi, dla porównania, Finałów LE zaliczyłem 3 :)
- Edytowany
Zdaję sobie sprawę że łatwo nie będzie ale jak potrzebowałem kilkunastu biletów na Superpuchar w Warszawie to ze znajomymi porobiliśmy tyle kont z podpjętymi wirtualnymi kartami z revoluta że pojechaliśmy w 12 osób a kilka biletów sprzedaliśmy jeszcze z dobrą przebitką w dniu meczu. Być może się nie uda ale próbować napewno będę :)
Jak dla mnie wczorajsza oprawa Chelsea mistrzostwo swiata! Ale ze Santo od dobrych 20tu lat spi pod kolderka Chelsea, a nie byl jeszcze na Stamford Bridge, to w ciezkim szoku jestem :)
Trzeba przyznać że Chelsea ma fajną kolekcje Europejskiej Pucharów w gablocie.
Puchar Ligi Mistrzów
Puchar Zdobywców Pucharów
Puchar Ligi Europejskiej
Puchar ligi Konferencji
[quote]#post1675671 Trzeba przyznać że Chelsea ma fajną kolekcje Europejskiej Pucharów w gablocie.
Puchar Ligi Mistrzów
Puchar Zdobywców Pucharów
Puchar Ligi Europejskiej
Puchar ligi Konferencji[/quote]
Prawie jak Pogoń Szczecin.
A gdzie Puchar UEFA i Intertoto? :) Nie wspominając o Pucharze Miast Targowych :)
A gdzie puchar za zajęcie 1ego miejsca?
https://www.youtube.com/watch?v=D-eQZL5taFg
- Edytowany
W intertoto nie było dane nam grać :( mamy jeszcze dwa super puchary Europy i 2x puchar zdobywców pucharów
p.s. Liam Delap here we go
FORZA INTER 🇮🇹
https://youtu.be/31l2fGPfmiU?si=nLM0b7Tr6x3hM3CM
Jeszcze jakby do poprzedniego herbu wrócili
Brawo PSG!
Inter chyba mentalnie nie dojechał na ten finał...bo PSG niestety zrobiło z nich przecier pomidorowy na boisku 😑
Różnica dwóch klas, masakra, Inter nie istnieje
Fantastyczny mecz PSG , Inter rozjechany totalnie .
Teraz dopiero spojrzałem na rezultat, bo ani PSG, ani Inter to nie moja bajka.
Ale wynik 5:0 w finale to deklasacja, pogrom. największe zwyciestwo w historii finałów Ligi Mistrzów. Do tej pory tylko trzy razy mecz kończył się różnicą 4 goli. Real w 1960 meczu wygrał z Eintrachtem 7:3 i dwa razy Milan - w 1989 roku ze Steauą i w 1994 z Barceloną, oba po 4:0
Jakby psg gralo z Cracovia to by sie zesrali na rzadko,a ze trafil im sie jakies tam Internazionale to im sie udalo. Szkoda ze nie weszlismy do finalu bo sam Al Amari razem z Maigardem by im zrobil z dupy jesien sredniowiecza.
- Edytowany
Fuksiarze, cholera jasna... Mają puchar za darmo. 🙁
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)