Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Stoczniowiec-Cracovia w necie

    • Hokej
    • Rozpoczęto 23.01.2009 o 14:26
      Ostatnia aktywność 25.01.2009 o 13:55
      3110 wyświetleń
    • torreador

      3.5K
      1.2K
    • 23.01.2009 o 21:18
      Post #485379 23.01.2009 21:18
    Aha! tak dla porządku. 4 bramka Stoczniowca zdobyta po ewidentnym błędzie sedziów liniowych. Powinno zostac odgwizdane uwolnienie i powrót z akcja do tercji gospodarzy.Nawet zauważł to kolega Krzoska ( choć fakt- tematu nie drążył) Mam nadzieję że działacze Pasów nie zapatrzą się w prezesa Podhala i nie będą słać listów otwartych do prezesa PZHL w tej sprawie.
    • sawcio

      73
      0
    • 23.01.2009 o 21:30
      Post #485381 23.01.2009 21:30
    - też mam nadzieję, że Pasy się jeszcze rozpędzą. i choć nie jestem entuzjastą Rochaczka, to przyznaję, że umiał on przygotować graczy na najważniejszą część rywalizacji. wierzę, że i tego roku będzie podobnie. Nie ma jakiegoś stuprocentowego faworyta. Zespołom przydarzają się różne mecze. Wszystkie drużyny w obecnym sezonie są do ogrania, nawet Podhale, jeśli nie zrobi wielkiego postępu będzie można pokonać. Zadecyduje dyspozycja dnia w każdym meczu. I oczywiście Ameryki nie odkryje jeśli powiem, iż najważniejszą rzeczą w grze krakowskiej drużyny będzie postawa obrońców. To oni muszą wznieść się na maximum swoich umiejętności by zagrać poprawnie. Wiele już nie da się chyba naprawić w tej formacji, zatem zostaje pełne zaangażowanie i skupienie, by nie popełniać głupich błędów i fauli. - będzie dobrze! S.
    • pasiasty68

      2.4K
      3K
    • 23.01.2009 o 22:00
      Post #485386 23.01.2009 22:00
    Może i tak być jak piszesz tylko czasami niepokój mnie ogarnia czy czasem po prostu nie przeceniamy możliwości TEGO składu przyzwyczajeni do corocznych osiągnięć :(
    • Pan Pizza

      1.2K
      345
    • 23.01.2009 o 22:10
      Post #485389 23.01.2009 22:10
    Ja też nie jestem zwolennikiem Rochaczka. Dwa złota i dwa brązy pod rząd to kompletna porażka. Dziwię się, że Profesor toleruje tego trenerzynę...
    • torreador

      3.5K
      1.2K
    • 23.01.2009 o 22:15
      Post #485391 23.01.2009 22:15
    Tak jest Pizza, na taczki z nim....
    • pasiasty68

      2.4K
      3K
    • 23.01.2009 o 22:18
      Post #485393 23.01.2009 22:18
    To w tym roku jakie miejsce które by zajął TEN konkretny skład by Ciebie zadowalało Panie Pizza ? Tu wszyscy by chcieli obronić Mistrzostwo.....
    • 10*REVENATOR*

      8.5K
      811
    • 23.01.2009 o 22:57
      Post #485412 23.01.2009 22:57
    Mnie tylko to wk...a ze w porzednich meczach Stocznia przegrywała i dostawała lanie(Naprzód czy Podhale) ,ale jakis dziwnym trafem własnie dzis i to z Cracovią przełamała złą passe!!!???
    • Rock

      17.4K
      31.6K
    • 23.01.2009 o 23:28
      Post #485424 23.01.2009 23:28
    Stocznia zagrała mega ambitnie co nie dziwi po takich dwoch poprzednich meczach. Nasi troche na pół gwizdka chcieli wygrać i w sumie gdyby nie mega głupia czwarta stracona bramka (poprzedzona beznadziejnie rozegraną 2-minutową przewagą) to mogło sie im udać. Chyba jednak brak Rohaczka sie udzielił niektórym zawodnikom.
    • tornado

      346
      0
    • 24.01.2009 o 00:57
      Post #485454 24.01.2009 00:57
    To te dwie beznadziejne bramki na początku 2 tercji w ciągu 38 sek.jedna z nich po błędzie naszych reprezentacyjnych obrońców (Kłys i Noworyta)druga (Landowski i Wajda) zadecydowały o wyniku, bo potem jakoś mimo kilku 100 nic nie chciało wpaść.Jakoś wolę w bramce Radzika.
    • torreador

      3.5K
      1.2K
    • 24.01.2009 o 07:18
      Post #485462 24.01.2009 07:18
    Tornado w twojej wypowiedzi wyczuwam pewną niechęć do Rączki. Otóż uważam że przy żadnej z bramek nie ponosi winy, wszytkie padly po mega błądach obrony i goście ze Stoczni byli sami przed bramkarzem w odleglości 1 m.Nie pamietasz ile sytuacji wybronił?
    • Khalid

      20.8K
      12.9K
    • 24.01.2009 o 09:07
      Post #485467 24.01.2009 09:07
    ,Stoczniowiec w pojedynku o pietruszkę pokonał Cracovię 4-3. Jednak po przebiegu spotkania nieodparcie nasuwa się pytanie - czy to Stoczniowiec wygrał - czy Cracovia przegrała. Przed spotkaniem trudno było jednoznacznie określić faworyta tego pojedynku. Gdańszczanie grali już raczej o honor, mając tylko teoretyczne szanse na drugą pozycję w tabeli. Cracovia mając trzy punkty straty do lidera zwycięstwem w tym pojedynku mogła nadal zachować realne szanse na poprawę swojej pozycji przed play-offami. Jednak nie od dziś wiadomo, że ostatnie mecze przed fazą play-off rządzą się swoimi prawami - a po grze drużyny gości nie było widać, żeby zacięcie walczyła o fotel lidera. Już w pierwszych sekundach Wojtek Jankowski ma idealną okazję do otwarcia wyniku spotkania, jednak za daleko wypuszcza sobie krążek ? i nie oddaje celnego strzału. Chwilę później Surgot urywa się krakowskim obrońcom - naciskany podaje krążek do tyłu do nadjeżdżającego Łopuskiego - który umieszcza krążek obok bezradnego Rączki. Gospodarze niedługo cieszą się z prowadzenia ? w 9 minucie Słaboń uderza silnie z okolicy prawego bulika ? a gdański obrońca tak nieszczęśliwie próbuje blokować krążek ? że zmienia jego lot i krążek ląduje w siatce obok zaskoczonego Odrobnego. Tuż przed końcem pierwszej tercji goście zdobywają bramkę, która jest niemal lustrzanym odbiciem sytuacji z 9 minuty. Ponownie Słaboń uderza ? tym razem z okolicy prawego bulika ? i ponownie krążek odbity od kija gdańskiego obrońcy wpada do siatki. Druga odsłona spotkania przynosi gdańszczanom wyrównującą bramkę. To co się nie udało Jankowskiemu w pierwszej minucie ? udało się w 26. Janek w końcowej strefie otrzymuje podanie od Milana Furo, wjeżdża nie zatrzymywany przed krakowską bramkę ? i strzałem w długi róg pokonuje Rączkę. Nie mija minuta - i Hurtaj zdobywa trzecią bramkę dla Stoczniowca. Akcję rozpoczyna Josef Vitek, który wjeżdżając za bramkę Rączki - podaje przy pierwszym słupku do Hurtaja, a ten z metra strzela pod parkanami bramkarza. Chwilę później Vitek ma kolejne dwie okazje do podwyższenia wyniku ? ale nie udaje mu się pokonać krakowskiego bramkarza. Goście przez dobrych kilka minut nie mogą złapać swojego rytmu gry ? i nawet grając w przewadze nie potrafią stworzyć realnego zagrożenia pod gdańską bramką. A gdy już Słaboń, a chwilę później Mihalik znajdują się w idealnych sytuacjach ? gumę z patki w ostatnim momencie zdejmują im gdańscy obrońcy. Trzecia tercja przynosi rozważną grę Stoczniowca w obronie, który nie tylko nie popełnia błędu w okresie gry w osłabieniu ? ale tuż po jego zakończeniu zdobywa czwartą bramkę. Łopuski przejmuje krążek, który po strzale Vitka odbija się od parkanów Rączki - idealnie zagrywa do Josefa, który strzałem obok Rączki umieszcza krążek w bramce. Gospodarze próbują pójść za ciosem i zdobyć kolejną bramkę ? jednak rozluźniają dyscyplinę w obronie ? i to goście w 53 minucie zdobywają trafienie, do którego przyczynia się gdański wychowanek ? Filip Drzewiecki. ?Drzewko? zagrywa zza bramki do stojącego tuż przed polem bramkowym Pasiuta, a ten strzałem w samo okienko zdobywa trzecią bramkę dla gości. Gdy kilkanaście sekund po wznowieniu na ławę kar wędruje Skrzypkowski ? emocje sięgają zenitu. Gdańszczanie grają jednak w tym okresie trójką obrońców ? i ta strategia przynosi sukces gospodarzom. W gdańskiej drużynie dobrze pokazali się młodzi zawodnicy ? Surgot, Prygoń i Maj, którzy wnieśli świeży powiew do gry Stoczniowca. Szkoda, że tak późno dano szansę tym zawodnikom, którzy mogli się już wcześniej ograć w Ekstralidze i dać solidne wzmocnienie w decydującej fazie play-off. Cracovia zagrała ostrożnie, bardziej chyba dbając o to, żeby nie złapać kontuzji ? niż żeby za wszelką cenę walczyć o wynik. Widocznie krakowianom podoba się perspektywa spotkania w pierwszej rundzie play-off GKS JKH Jastrzębia.
    • Khalid

      20.8K
      12.9K
    • 24.01.2009 o 09:11
      Post #485468 24.01.2009 09:11
    Od siebie dodam ,że mecz niedawny z Tychami kosztował złamany palec Laszki i złamany nos Noworyty. Wiecie ile ofiar u nich spowowałby półfinał...te drużyny po prostu się nie lubią. Podhale miałoby w finale spacerek ze zwycięscą tej "walki na śmierć i życie";). Myślę ,że i Tychy i My nie chcemy grać w play-off ze sobą. A szkoda bo fajne to sa pojedynki dla kibiców.
    • sterby

      20.5K
      22.5K
    • 24.01.2009 o 11:47
      Post #485484 24.01.2009 11:47
    Wszystko dobrze się układa, a w finale obojętnie z kim, ale trzeba wygrać. Niestety wątpię, żeby to było Czerwone Zagłębie.
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 25.01.2009 o 13:55
      Post #485662 25.01.2009 13:55
    Powtórka meczu Stoczniowiec - Cracovia dziś o 22,10 w TVPolonia.

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie