Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • KLICH Mateusz - POWODZENIA !

    • Piłka nożna
    • Rozpoczęto 30.11.2008 o 13:40
      Ostatnia aktywność ponad 2 tygodnie temu o 10:32
      122118 wyświetleń
    • piotrek67

      8.7K
      5.6K
    • 28.06.2011 o 06:35
      Post #745960 28.06.2011 06:35
    RYSZARD NIEMIEC uważa, że Cracovia popełniła błąd sprzedając Klicha... Diament i czapka gruszek Ożyła w całej krasie ?produkcja piłkarzy netto?, czyli menadżerska koncepcja prezesa Cracovii Janusza Filipiaka, polegająca na hodowli skupowanych hurtowo młodocianych, krajowych zawodników, z których po okresie hodowli w kojcu własnym, sprzedaje się z dużym zyskiem klubom zagranicznym. Po okresie długotrwałej dekoniunktury, hodowcom z Kałuży udało się zbyć do niemieckiego Wolfsburga wychowanka Tarnovii - Mateusza Klicha. Na tę okoliczność odtrąbiono w polskich mediach stosowne zwycięskie surmy i mało brakowało, aby okrzyknąć transfer rozgrywającego pasiaków jako biznes roku. Na paru łamach, w radio i TVP Sport, dałem wyraz swego niepodważalnego przekonania o nieprzeciętnej skali talentu Klicha. W skrócie powtórzę to, co już w tej rubryce zostało napisane: takiego piłkarza polski futbol nie miał od półwiecza, czyli od chwili, kiedy objawił się błyskotliwy talent Lucjana Brychczego! O ile jednak Brychczy był typem samorodka, któremu Bozia dała smykałkę, aliści nie przyznała właściwej opieki szkoleniowej we wczesnej fazie nabywania umiejętności piłkarskich, Klich od kołyski miał najlepszego z możliwych nauczyciela futbolu, zwłaszcza błyskotliwej techniki. Był nim osobisty ojciec, były zawodnik m.in. Unii Tarnów, pierwszoligowej Stali Mielec - Wojciech. Tata zadbał o wyposażenie syna w arsenał takich umiejętności, że w ledwie minionym sezonie ligowym Mateusz absolutnie brylował nawet na tle aktualnych reprezentantów Polski i nie tylko Polski. W tym kontekście selekcjoner Smuda nie miał wyjścia i dał posłuch ludziom namolnie rekomendujących młodego rozgrywającego do kadry. W ten sposób doszło do debiutu dwudziestolatka w reprezentacji i chociaż nie kopnął sobie piłki ani razu w tym minutowym debiucie, jego cena rynkowa poszła w górę... I tu napalony na kasę Filipiak nerwowo nie wytrzymał, wypuszczając z klubu diament za psi pieniądz. Albowiem półtora miliona euro za gracza, który nie tylko zrobi furorę w Bundeslidze, ale niechybnie będzie gwiazdą EURO 2012, to zaiste przysłowiowa czapka gruszek, cena, jak na standardy europejskiego rynku po prostu lekko śmieszna. Jeśli się pojmuje skalę rzeczywistych możliwości Klicha, które dopiero ledwo zdołały się ujawnić, należy dać sobie na wstrzymanie i nie połasić się na pierwszą lepszą propozycję. Klich to nie Polczak, który jest ewidentnym beztalenciem, a którego za wielkiego futbolistę miał jedynie Filipiak (jego pożałowania godne upatrywanie w nim i w drugim drewnianym grajku - Wasiluku, pary najlepszych polskich stoperów, przechodzi do księgi futbolowych nikiforyzmów). Dlatego transfer Polczaka do Tereku Groznyj za całe 800 tysięcy euro trzeba uznać za biznesowy triumf prezesa Jakuba Tabisza, natomiast owe frytki z Wolfsburga to naprawdę działanie na szkodę spółki, w której Comarch i Filipiak, na szczęście, nie mają większościowego pakietu udziałów. Klich jest zawodnikiem młodym, więc gadanie, że za rok może złapać kontuzję, albo cofnąć (!?) się w rozwoju, to jest zaklinanie negatywnej rzeczywistości. Ponadto racją stanu Cracovii była odmowa transferu Klicha już dziś, także z powodu stricte sportowego. Powiedzmy to głośno i dobitnie, że cudowne i sportowo brawurowe uratowanie pasiaków przed degradacją z ekstraklasy bez Klicha nie miało szans na materializację. Eksplozja jego talentu w trakcie wiosennej rundy, okazała się ważniejsza niż zbawienny ponoć warsztat trenera Szatałowa, niż dobra forma Ntibazonkizy, Suworowa i Stuarta, niż położenie na stole motywacyjnym setek tysięcy euro... O sprawie przesądziło niekonwencjonalne prowadzenie i organizacja gry drużyny przez Klicha właśnie. Jego gole i asysty otwierały możliwości wiosennych wygranych Cracovii. To była równocześnie wielka zaliczka w procesie budowania drużyny o walorach europejskich, niestety, teraz brutalnie przerwana i bez Klicha nie do odtworzenia. Z punktu widzenia finansowego miałkość i niekompetencja tych wszystkich, którzy doradzili Filipiakowie wyzbycie się zawodnika, jakiego Cracovia nie miała od czasów Janusza Kowalika, wyjdzie na jaw za rok, dwa, kiedy następny transfer Klicha opiewać będzie na dziesięciokrotnie wyższą od dzisiejszej, cenę! Ryszard Niemiec (GAZETA KRAKOWSKA)
    • rmszar

      11.7K
      872
    • 28.06.2011 o 08:32
      Post #745964 28.06.2011 08:32
    To może prezes Małopolskiego ZPN ujawni, jak zmusić piłkarza do podpisania kontraktu, kiedy on daje jasno do zrozumienia, że chce grać za granicą? Widać o Kokoszce zapomnieliśmy. Jak się nazywa ten Niemiec, wnusiu? Alzheimer, dziadku, Alzheimer.
    • KMPasa1

      515
      0
    • 28.06.2011 o 12:25
      Post #745988 28.06.2011 12:25
    No coż: Jakie to miłe? Przyjaciel " Cracovii" ??? opowiada calą prawdę. Powodzenia i temat zamknięty. Bliższe mi są poglądy , argumenty RN. niż " błogosławieństwo na drogę" A problemy już się na pietrzą i nie do rozwiązania z czego RN będzie miał satysfakcję . a my psie nastroje. Odwócenie ról. Bywa i tak jak szmal przeszkadza w racjonalnym myśleniu. pozdr.
    • ost

      170
      0
    • 28.06.2011 o 12:34
      Post #745990 28.06.2011 12:34
    [url=http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2011/06/28/kontuzja-mateusza-klicha/]Lekka kontuzja Klicha[/url]
    • SaNtO

      31.1K
      16.3K
    • 28.06.2011 o 16:24
      Post #746035 28.06.2011 16:24
    ale fakt, że to Klich nas utrzymał nie podlega wątpliwości. kwotą za jaką go sprzedaliśmy to śmiech na sali
    • 3lvis

      6.6K
      6.3K
    • 28.06.2011 o 16:36
      Post #746041 28.06.2011 16:36
    Lepiej go było przetrzymać i oddać za czapkę gruszek za rok kiedy mógłby skorzystać z prawa Webstera?
    • SaNtO

      31.1K
      16.3K
    • 28.06.2011 o 16:55
      Post #746043 28.06.2011 16:55
    dwie kwestie. już w trakcie tej rundy mówiłem, że to czas by przedstawić Mateuszowi lukratywny kontrakt, proponowałem 50 tys. druga to w jego wypadku prawo Webstera nie obowiązuje
    • Khalid

      20.8K
      12.9K
    • 28.06.2011 o 17:03
      Post #746044 28.06.2011 17:03
    Mnie sie wydaje Santo ,że Klich mógł za rok skorzystac z Webstera. A "brać" teraz 6 melonów a za rok nie brac 6-u melonów tylko kilkaset tysięcy to już razem prawie 12 milionów (Sapkowski/król Koviru). Jestem wściekły ,że Klich odszedł i boję się ,że znowu będziemy długie sezony oglądac "bu..wę" bez rozegrania przy Kałuży... Ale błąd nie był popełniony teraz tylko rok temu. Nie przystawiono Mateuszowi "pistoletu do głowy" tj. nie powiedziano albo podpisujesz na kolejne lata albo...marnujesz karierę w ME. Trudno mleko się wylało a komentarze Niemca nie posiadającego "wglądu" w stan faktyczny są niewiele warte.
    • izbik

      7.7K
      86
    • 28.06.2011 o 17:03
      Post #746045 28.06.2011 17:03
    SaNtO Napisał(a): ------------------------------------------------------- > dwie kwestie. już w trakcie tej rundy mówiłem, > że to czas by przedstawić Mateuszowi lukratywny > kontrakt, proponowałem 50 tys. druga to w jego > wypadku prawo Webstera nie obowiązuje SaNto - ale to Ty proponowales ,nie klub - i w tym caly problem. Wielu z nas uwaza ,ze sprzedaz Matiego to blad - ale co my mamy zrobic,bez glosu decydujacego przy transferach?!
    • SaNtO

      31.1K
      16.3K
    • 28.06.2011 o 17:14
      Post #746047 28.06.2011 17:14
    Klich nowy kontrakt z klubem jakos w październiku 2009 a że nie ukończył 28 roku życia to miał możliwość skorzystać z tego prawa dopiero po 3 latach od podpisania kontraktu tj październik 2012 czyli już po mistrzostwach Europy. jednak ja nie jestem pewien czy może się o to ubiegać w trakcie sezonu więc wyszłoby na to, że nie mógłby skorzystać z prawa Webstera przed wygaśnięciem kontrakt. w każdym bądź razie po Euro dalej byłby formalnie naszym zawodnikiem i nie mógłby nic z tym zrobić a pieniądze po Euro pewnie byłyby większe p.s sprzydałby się mknący bo nie jestem pewien
    • 3lvis

      6.6K
      6.3K
    • 28.06.2011 o 18:15
      Post #746056 28.06.2011 18:15
    Nawet jeśli by nie mógł z tego prawa skorzystać za rok, tylko dopiero za półtora to powiedz mi Santo, jak chciałbyś Klicha u nas zatrzymać? Czym go przekonać? Podwyżką? Chyba nie, bo w Wolfsburgu dostał duże pieniądze. Perspektywą rozwoju? Pewnie w Niemczech również i z tym lepiej. Jak to się mówi, z niewolnika nie ma pracownika a Mateusz jak wszyscy wiedzą wyjechać chciał bardzo. Więc co? Trzeba było zastosować metody Polonii W. i szantażem go do wszystkiego zmuszać? Klich odszedł, jest po sprawie. Jak za zawodnika, któremu wyszła jedna runda to i tak niezłe pieniądze, nie ma gwarancji, że za rok dostalibyśmy więcej. Należy mu życzyć wszystkiego najlepszego i modlić się by Rząsa z Szatałowem sprowadzili następce.
    • helmut

      1K
      7
    • 28.06.2011 o 19:03
      Post #746069 28.06.2011 19:03
    3lvis masz calkowita racje. Dodatkowo przypominam ze Mateusz mial ogromny wklad w nasze utrzymanie i tego nie zaprzeczam, ale jednoczesnie dolozyl swa cegielke do tego ze jesienia bylo tak bardzo zle. Wtedy tez byl podstawowym zawodnikiem i gral np w przegranym 0-5 meczu w Poznaniu, o czym niektorzy tutaj chyba zapomnieli. Wiec ten bilans calego sezonu wcale nie jest taki powalajacy na kolana.
    • piotrek67

      8.7K
      5.6K
    • 28.06.2011 o 20:31
      Post #746085 28.06.2011 20:31
    Jak miał grac dobrze na jesieni skoro cała drużyna była kompletnie nie przygotowana do gry?
    • quentin

      8.9K
      4.5K
    • 28.06.2011 o 22:13
      Post #746123 28.06.2011 22:13
    czy ten wątek jest o M.Klichu z Cracovii czy o niejakim Neymarze z Santosu? bo mam wrażenie że niektórzy to bujają w obłokach po utrzymaniu, które zapewniła Nam słaba gra na wiosnę Arki i Polonii, M.Klich dostał propozycje od VfL i najzwyczajniej w świecie jego tok rozumowania "Ja w Cracovii" dobiegł końca, aż tak trudno to zrozumieć? pewnie że klub mógł postawić na swoim i nic by tego nie zmieniło, tylko czy byłoby warto? Ja osobiście będę go dopingował by grał jeszcze lepiej i jeśli za rok dwa okaże się że jest znacznie lepszy to zamiast płakać że mogliśmy zarobić 3-4mln (a w życiu nie uwierzę że mógłby się w polskiej lidze tak rozwinąć jak może tam) będę się cieszył że to właśnie z Cracovii wystartował w wielką piłkę czego Jemu i Nam życzę z pożytkiem dla Cracovii, może następne talenty zauważą że tutaj warto grać!!!
    • 2p_

      102
      0
    • 28.06.2011 o 22:57
      Post #746136 28.06.2011 22:57
    quentin Napisał(a): ------------------------------------------------------- > czy ten wątek jest o M.Klichu z Cracovii czy o > niejakim Neymarze z Santosu? he he, dobre ;) A tak w ogóle to chyba w całej sprawie zawalił przede wszystkim... konflikt interesów zawodnika i klubu. Bo oczywiście, że dla klubu byłoby znacznie lepiej, gdyby pograł u nas jeszcze rok i gdybyśmy za rok, po Euro wzięli za niego znacznie większe pieniądze (scenariusz, że w ciągu tego roku jego forma tak wyraźnie by spadła, że straciłby na wartości wydaje mi się znacznie mniej prawdopodobny od tego, w którym jednak ta wartość sukcesywnie by rosła. Bo moim zdaniem jego forma na tle ostatniego sezonu zdecydowanie zwyżkowała). Ale: dlaczego jemu miałoby się to opłacać? Nikt mu nie da u nas ekwiwalentu tego, co przez ten rok zarobi w Niemczech. A jeżeli myśli o dużej karierze, no to chyba też nie ma wątpliwości, gdzie ma lepszy punkt startowy. No a im wcześniej, tym lepiej. No i tu dochodzimy do punktu, w którym trzeba stwierdzić, że jeżeli naprawdę chciał odejść, to: "z niewolnika nie ma pracownika" itd. itp = pewnie nie mieliśmy wyjścia. Co oczywiście nie znaczy, że za 2 lata nie wróci do Polski jak jakiś Niedzielan, Matusiak, Ślusarski czy - nomen omen - Krieger. Co jest bardzo prawdopodobnym scenariuszem, ale czego mu absolutnie nie życzę.
    • marcin_ksc

      9.1K
      629
    • 28.06.2011 o 23:08
      Post #746143 28.06.2011 23:08
    Mam przeczucie że to będzie kawał grojka. Jak go nie będą trapiły kontuzje to bedzie groł.
    • ksckscksc

      652
      4
    • 29.06.2011 o 00:46
      Post #746171 29.06.2011 00:46
    Jak groć to groć. Strzeloj ile wlezie.
    • dario1981

      263
      0
    • 29.06.2011 o 09:04
      Post #746199 29.06.2011 09:04
    Klich zderzył się z Magathem - "wszyscy przestrzegali mnie przed nim" Mieliśmy bieganie, bardzo nieprzyjemne. Godzinę piętnaście wzdłuż rzeki, w takim tempie, że wyprzedzaliśmy płynących obok kajakarzy. Po południu trener zrobił nam gierkę, trwała półtorej godziny. Cztery dni już minęły od tych zajęć, a nogi ciągle mnie bolą - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Mateusz Klich. Przegląd Sportowy: Po kilku dniach przygotowań u Feliksa Magatha, trenera VfL Wolfsburg może pan powiedzieć, że nie taki diabeł straszny jak go malują? Mateusz Klich: Przed przyjazdem wszyscy mnie przestrzegali przed tym trenerem. Już nie mogłem się doczekać, aż się z tym zderzę. PS: No i... W życiu tak ciężko nie trenowałem. Rozmawiam z panem, a oczy same mi się kleją ze zmęczenia. Jesteśmy na zgrupowaniu w Oeversee, dopiero wróciłem z drugiego treningu, a czeka mnie jeszcze jeden, po południu. PS: Zachwalał pan organizację klubu z Wolfsburga. Pierwszego dnia po przyjeździe miałem już samochód, niemiecki numer telefonu, konto w banku i apartament. Żyć nie umierać. Wcześniej myślałem, że jak polscy piłkarze występujący na Zachodzie opowiadają, że w swoich klubach mogą skupić się tylko na graniu, to trochę koloryzują. Dziś jednak już wiem, że mówili prawdę.
    • Hefko

      241
      4
    • 29.06.2011 o 09:57
      Post #746204 29.06.2011 09:57
    "W życiu tak ciężko nie trenowałem" - powiada Klich Kolejny przykład polskiego profesjonalizmu !!! Kto mu w Polsce przeszkadzał, żeby cięzko trenować i doskonalić swoje umiejętności? Dobry futbol nie sprowadza się tylko do "kapkowania" w czym lubował się Klich, ale do wielu innych cech, także wytrzymałościowych ( nie ma się czemu dziwić, ze Klich koło 70 minut "oddychał rękawami", skoro tak trenował), które są potrzebne piłkarzowi grającemu na wysokim poziomie. Jest nadzieja, ze jednak coś się zmieni w jego podejściu do wykonywanego zawodu,
    • alocha

      3.9K
      3.8K
    • 29.06.2011 o 10:04
      Post #746206 29.06.2011 10:04
    Hefko Napisał(a): ------------------------------------------------------- > "W życiu tak ciężko nie trenowałem" - powiada > Klich > > Kolejny przykład polskiego profesjonalizmu !!! > > Kto mu w Polsce przeszkadzał, żeby cięzko > trenować i doskonalić swoje umiejętności? Trenował tak, jak mu trener kazał, do kogo pretensje? Według Ciebie miał z własnej inicjatywy biegać dodatkowo po treningach? Żeby mu potem ktoś zarzucił, że w wyniki samowolki jest wykończony? Za dobieranie obciążeń na treningach odpowiada trener (czy też fizjolog)....

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie