no i mamy polskość w pełnej krasie. katastrofa -> śmierć tragiczna -> śmierć bohaterska -> śmierć męczeńska.
Popiełuszko "stawiał się" autorytarnemu reżymowi i wiedział, że ryzykuje. moze nie byl swiadomy, że życie, ale ryzykował dużo. a Kaczyński tylko wsiadł do samolotu i leciał tam, gdzie KAŻDY będący na jego miejscu by poleciał, bo tak po prostu wypadało.
-
-
wybory prezydenckie 2010
W przypadq wypadq pod Smoleńskiem między wypadkiem a faktem uczczenia zamordowanych w Katyniu nie ma większej logicznej zależności. Gdyby Kaczyński w Warszawie w studio na Woronicza nagrywał przemówienie o Katyniu i nagle spadłby meteoryt i go zabił, też by takiej zależności nie było. Kiedy się taka zależność logiczna zaczyna to oczywiście kwestia konwencji. Podejrzewam, że podstawowym kryterium przeprowadzenia takiej konwencjonalnej granicy, jest świadomość podejmowania ryzyka. Niestety w XXI wieq fakt wsiąścia do samolotu, pociagu, samochodu lub łódki nie jest aktem odwagi i podjęcia ryzyka w imię jakiejś sprawy.
Widzę, że Knur mi grzebie w ustach, to i dokończę jego myśl:
no i mamy polskość w pełnej krasie. katastrofa -> śmierć tragiczna -> śmierć bohaterska -> śmierć męczeńska -> Wawel -> kanonizacja
Geo: prezydent lecac tam, sluzac Rzeczypospolitej. Nie tylko sluzac jej wedle jej wymagan, ale wychodzac znacznie ponad je.
Trzeba pamiętać ,że Prezydent nie leciał tam sam, a na pokładzie samolotu byli ludzie, którzy dla sprawy katyńskiej zrobili więcej niż on. Jedyną rzeczą, która ich różni to, że dwoje z nich było parą prezydencką. Natomiast na ocenę jego prezydentury nie może wpływać tylko i wyłącznie to wydarzenie. Zrobił podczas swojej kadencji kilka dobrych rzeczy, ale niestety nie potrafił się wznieść poza podziały polityczne. Na początku swojej kadencji mało aktywny, nie przeszkadzał swojej partii. Natomiast później, kiedy PiS przegrał wybory, stał się przede wszystkim policjantem interesów swojej partii, a dopiero później Prezydentem RP. Nasza polityka w ostatnim czasie to jedno wielkie szambo i niestety nasz Prezydent ma też czynny wkład w kreowaniu takiej atmosfery. Po wygraniu wyborów meldował Jarosławowi wykonanie zadania a i później dobrze się wywiązywał jako strażnik polityki prowadzonej przez swojego prezesa. Oczywiście jako tragicznie zmarła głowa państwa ma mój szacunek, ale daleki jestem od gloryfikowania jego osoby.
Dinth Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Geo: prezydent lecac tam, sluzac Rzeczypospolitej.
> Nie tylko sluzac jej wedle jej wymagan, ale
> wychodzac znacznie ponad je.
Leciał nie służąc, tylko wypełniając swój obowiązek jak przedstawiciel całej Rzeczypospolitej
Nie jest żadnym męczennikiem, tylko zginął pełniąc swoją służbę (i za to Mu chwała)
A w tej chwili jego cała świta próbuje z niego zrobić świętego.. to jest właśnie polska rzeczywistość niestety
Dinth Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> prezydent lecac tam, sluzac Rzeczypospolitej. Nie tylko sluzac jej wedle jej wymagan, ale wychodzac znacznie ponad je.
Wytłumacz mi na czym polega to "wyjście znacznie ponad nie"
I uwzględnij proszę wyłącznie intencje ś.p.pana prezydenta, a nie działanie ślepego losu. Moim zdaniem intencją ś.p. pana prezydenta było ujecie nieco z zasług premiera w wyjaśnianiu i nagłaśnianiu sprawy Katynia. Inaczej mówiąc zawłaszczenie dla potrzeb własnej kampanii pamięci tamtej zbrodni. Aby nie być uznany za stronniczego, mogę to ująć w ten sposób, że przeciwdziałał wykorzystaniu tej pamięci przez premiera Tuska, aczkolwiek weźmy też pod uwagę, że premier Tusk w wyborach prezydenckich startować nie będzie.
Tak czy inaczej działał w celach ewidentnie wyborczych, a akcja ta była o tyle bardziej niesmaczna, że jeśli chodzi o ocenę zbrodni katyńskiej to jak w niewielu sprawach wśród polaków występuje wyjątkowa jednomyślność.
Zupełnie nie rozumiem dlaczego w Katyniu miały odbyć się dwie niezależne uroczystości rocznicowe. Bezsensowność tego rozdwojenia jeszcze bardziej pogłębia bezsensowność tej tragedii.
leszeczek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Dinth Napisał(a):
Aby nie być uznany za stronniczego, ...
Masz poczucie humoru.
Ponieważ Lech Kaczyński, jak sądzę, nie będzie startował w nadchodzących wyborach, proponuję zakończyć jego temat w tym wątku i skupić się na kandydatach żywych.
Jeżeli Jarosław nie zdecyduje sie kandydować ( w co wątpię) to mówi się też jako kandydacie PiS o Michale Kleiberze
http://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Kleiber
Dinth Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Gdyby tego bylo malo, a prawda okazaly sie
> pogloski ze prezydent naciskal na pilota, zeby
> ladowac za wszelka cene, to okaze sie, ze to
> poswiecenie zycia wcale takie nieswiadome nie
> bylo, ze zdawal sobie sprawe ze moze zginac za
> pamiec o zbrodni Katynskiej, a mimo tego
> zdecydowal sie zaryzykowac wlasne zycie.
Gdyby tak podejść do sprawy należałoby go uznać za zbrodniarza a nie bohatera winnego śmierci 96 osób...
knur Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Popiełuszko "stawiał się" autorytarnemu
> reżymowi i wiedział, że ryzykuje. moze nie byl
> swiadomy, że życie, ale ryzykował dużo. a
> Kaczyński tylko wsiadł do samolotu i leciał
> tam, gdzie KAŻDY będący na jego miejscu by
> poleciał, bo tak po prostu wypadało.
Nie, nie kazdy tam lecial kto mogl poleciec. Polecieli tylko Ci dla ktorych patriotyzm i pamiec o naszych pomordowanych byla najwazniejsza. Ci ktorzy mogli, ale maja w dup*e te wartosci, nie musieli leciec, w tej liczbie np. Tusk, Komorowski, zaden z bylych prezydentow 3 RP
leszczek:
[quote] Moim zdaniem intencją ś.p. pana prezydenta było ujecie nieco z zasług premiera w wyjaśnianiu i nagłaśnianiu sprawy Katynia[/quote]
Acha, teraz okazuje sie ze to Tusk mial niezmierne (albo w ogole jakiekolwiek:) ) zaslugi w wyjasnianiu i naglasnianiu sprawy Katynia, a Kaczynski chcial tylko chamsko odciac sobie kawalek tego co slusznie sie premierowi nalezy.
Hahaha, odpisuje dopiero teraz bo przez dobre piec minut sie tak dusilem smiechem ze nie bylem w stanie pisac :D :D :D
[i]tylko wsiadł do samolotu i leciał tam, gdzie KAŻDY będący na jego miejscu by poleciał, bo tak po prostu wypadało.[/i]
kurze przypomnij mi jak do Charkowa poleciał "goleniowiec"????? Może coś zapomniałem????
leszeczek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Dinth Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
> > prezydent lecac tam, sluzac Rzeczypospolitej.
> Nie tylko sluzac jej wedle jej wymagan, ale
> wychodzac znacznie ponad je.
>
> Wytłumacz mi na czym polega to "wyjście znacznie
> ponad nie"
> I uwzględnij proszę wyłącznie intencje
> ś.p.pana prezydenta, a nie działanie ślepego
> losu. Moim zdaniem intencją ś.p. pana
> prezydenta było ujecie nieco z zasług premiera w
> wyjaśnianiu i nagłaśnianiu sprawy Katynia.
> Inaczej mówiąc zawłaszczenie dla potrzeb
> własnej kampanii pamięci tamtej zbrodni. Aby nie
> być uznany za stronniczego, mogę to ująć w ten
> sposób, że przeciwdziałał wykorzystaniu tej
> pamięci przez premiera Tuska, aczkolwiek weźmy
> też pod uwagę, że premier Tusk w wyborach
> prezydenckich startować nie będzie.
> Tak czy inaczej działał w celach ewidentnie
> wyborczych, a akcja ta była o tyle bardziej
> niesmaczna, że jeśli chodzi o ocenę zbrodni
> katyńskiej to jak w niewielu sprawach wśród
> polaków występuje wyjątkowa jednomyślność.
> Zupełnie nie rozumiem dlaczego w Katyniu miały
> odbyć się dwie niezależne uroczystości
> rocznicowe. Bezsensowność tego rozdwojenia
> jeszcze bardziej pogłębia bezsensowność tej
> tragedii.
ten link powinien udzieli Ci odpowiedzi na treść Twojego posta (tak na marginesie pasował by też do teorii spiskowych)
http://www.tvn24.pl/12690,1646019,0,1,lech-kaczynski-i-donald-tusk-osobno-w-katyniu,wiadomosc.html
70. rocznica mordu na polskich oficerach wypada 10, a nie 7 kwietnia.
Resztę wniosków możesz sam wysnuć. A i pamiętaj że jesteś obiektywny
>70. rocznica mordu na polskich oficerach wypada 10, a nie 7 kwietnia
Mordowano ponad miesiąc więc trudno mówić o konkretnej dacie. Dodatkowo to o ile mnie pamięć nie myli 13 kwietnia jest Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. W tym kontekście 7 czy 10 jest tak samo uprawniony. No chyba, że ktoś chce wykazać, że premier pojechał za wcześnie a prezydent w sam raz.
Albo, że premier poleciał na właściwe obchody, a prezydent się wepchał niechciany - o tym też mówiono przed katastrofą.
bielizna Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> >70. rocznica mordu na polskich oficerach wypada
> 10, a nie 7 kwietnia
>
> Mordowano ponad miesiąc więc trudno mówić o
> konkretnej dacie. Dodatkowo to o ile mnie pamięć
> nie myli 13 kwietnia jest Dniem Pamięci Ofiar
> Zbrodni Katyńskiej. W tym kontekście 7 czy 10
> jest tak samo uprawniony. No chyba, że ktoś chce
> wykazać, że premier pojechał za wcześnie a
> prezydent w sam raz.
10 kwietnia to data obchodów wyznaczona przez MSZ
Tusk pojechał na zaproszenie Putina
Dinth [quote=Dinth]
Polecieli tylko Ci dla ktorych patriotyzm i pamiec o naszych pomordowanych byla najwazniejsza. Ci ktorzy mogli, ale maja w dup*e te wartosci, nie musieli leciec, w tej liczbie np. Tusk, Komorowski, zaden z bylych prezydentow 3 RP
[/quote]
Przeciez Kwasniewski był i nawet sie upił. Cmentarze otwarto w 2000 roku i LK nie mial z nimi związku
[quote=Dinth]
teraz okazuje sie ze to Tusk mial niezmierne
[/quote]
Co ma do tego Tusk? Był w Katyniu jako premier i tyle
[quote=zubereg]
kurze przypomnij mi jak do Charkowa poleciał "goleniowiec"????? Może coś zapomniałem????
[/quote]
Samolotem poleciał, a czym? Przeciez knur o tym pisze, ze przywódcy tam latają
tyle ze knur uważa, ze im "wypada" a ja uwazam ze jest to ich [b]obowiązek.[/b]
Proponuje przeczytać słowa Gowina....
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7786795,_PO_musi_uniknac_pokusy_forsowania_wlasnych_stanowisk.html
Mam pytanie, kiedy zwolennicy PO przestaną się zajmować Kaczyńskim a zaczną chwalić Komorowskiego ?
Zwolenników wartosci, jakim patronował Lech kaczyński - nie przekonacie. Chciałbym poznać wartości kandydata PO - mam nadzieję, że Gowin nie jest wyjątkiem potwierdzającym regułę i Komorowskiemu bliżej do niego niż do inngo partyjnego kolegi Palikota.
Polska musi być silna sama w sobie.
przyganiał kocioł garnkowi :D
[quote="ian thorpe"]
wybory prezydenckie 2010
18 kwi 2010 - 22:09:52
no to Komorowski się lansuje, jedzie na uroczystości następnego zniewolenia Polski (bo chyba nikt nie zaprzeczy, że po zwycięstwie nad hitlerowcami zamordowano wielu Polaków w ramach czystki politycznej). Pewnie poleci jednym samolotem z Jaruzelskim......
[fakty.interia.pl]
[/quote]
ale ja spróbuje sobie wziąć słowa Gowina (którego cenię za własne zdanie i nie uleganie Palikopatologii) do serca - a ze akurat dopiero teraz przeczytałem ;)
Ciekawi mnie, czy tutaj w swoim gronie Pasiaków, jesteśmy w stanie przestać gnoić przeciwników a chwalić swoich kandydatów zachęcając do głosowania na nich.
Np JA uważam, zę kandydat PiS-u będzie gwarantem Polski opartej na wartosciach, typu RODZINA podstawą bytu NARODU. Będzie sprzeciwiał się szerzącej się patologii typu np.malżeństwa tej samej płci co jest sprzeczne z wartosciami chrześcijaństwa.
Polska będzie budowana w oparciu o wartości, które zawsze jej przyświecały czyli BÓG HONOR OJCZYZNA, Prezydent będzie się sprzeciwiał tej zgniliźnie zachodu, która przyświecała ich zaakceptowaniu Katynia (Rosjanom się nie dziwię) za cenę swojej politycznej wygody....ktoś to nazwał pragmatyzmem :) itd.
Zakopuje topór przeciwko Komorowskiemu, chyba że zwolennicy PO znów go zaczną atakować. Zobaczymy, komu na forum najbliżej do chęci wojny :)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)