koniec i awans :)
-
-
Puchar Ekstraklasy Cracovia - Górnik Zabrze 0 : 2
HURRRRRRRRRRRRA
naprawde dobry mecz w 2 połówce , Szczota z Dudzicem na atak i rozjedziemy Bełchatów :D
Ale po co nam Puchar Ekstraklasy?
brawo PASY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
GRATULACJE!!!!!!!!!!!!
DOBRZE ZE ZDOŁALISMY WYROWNAC!!!!!!!!!!!!!!! GRAWO
Gdyby sędzia nam uznał bramke to mogliśmy wygrać. I komentarz słaby co chwile mówili Kolporter zamiast Korona.
...Gdyby sedzia podyktowal Koronie karnego moglibysmy przegrac. Ale to wszystko juz nie wazne. CRACOVIA!!!!
Nie wazne po co jest PE. Ważne, ze jest. Jest więc Cracovia musi wygrywać. Gratulacje za awans!
Drugi w historii pucharów ligi remis Pasów na wyjeździe.
Poprzednio [url=http://www.wikipasy.pl/1952-06-12_Budowlani_Chorz%C3%B3w_-_Ogniwo_MPK_Krak%C3%B3w_2:2]z AKSem Chorzów w 1952[/url].
Mogłoby być 3, gdyby uznali pierwszą bramkę.
Jest dobrze, gratulacje za wyciągnięcie z 0:2:)
Widziałem bramkę skrzyni, Naprawde ładna.
No ale cóż Skrzynia 10 bramek zawala i jedną traci. Stastyka jest statystyką...
dwie rzeczy mnie dzisiaj z radości powaliły :
1.dzisiaj rano w TVP Sport transmitowano Grand Prix w pływaniu z Gorzowa Wlk.Na start na 400 m dowolnym szedł pływak Łukasz Gimiński w....koszulce Cracovii :-) Podczas prezentacji zawodnika, było piękne zbliżenie.Łukasz jest wychowankiem Korony Krakow a później trenował w SMS na Grochowskiej, w barwach klubu Jordan Kraków.
2.Piękny strzal Skrzyni-dodam jego pewną grę oraz-na co zwrócili uwagę komentatorzy meczu-długie CELNE podania.
a nie wiem, czy zamiast Kłusa i Barana, którzy nie zagrają z Bełchatowem, nie lepiej było wystawić ich zmienników?
Lecho3 -z Bełchatowem za kartki nie zagrają Kłus i Pawlusiński,natomiast Baran zagra jeśli nasz trener tak zadecyduje.
Szczota sie rozkreca - badzo fajnie. Chyba mu pomoglo to wypozyczenie do Rzeszowa. Ja bym w ataku teraz mimo wszystko stawial na Dudzia i Szczote - przynajmniej sie dobrze dogaduja:)
Bramka Skrzyni - prima sort. Bardzo sie ciesze, ze Lukaszowi wreszcie siadlo jak nalezy. No i fajnie, ze wreszcie w TV zwrocili uwage na te crossy.
Nie ukrywam, ze wbrew ogolnej tendencji Skrzynia jest moim ulubionym zawodnikiem. Nie od poczatku swej drugiej (a tym bardziej pierwszej) bytnosci w Cracovii, ale od czasow drugiej ligi, kiedy to w ciegu kilku tygodni przy Kazku zrobil przeskok dwoch klas umiejetnosci pilkarskich - od rasowego drewniaka (byc moze byla to wina zmiany pozycji z pomocnika na obronce - zle sie wtedy ustawial, byl mniej zwrotny niz polonez, straszyl przyjeciem pilki) do solidnego pierwszoligowego obroncy. Poprawil technike, poprawil ustawienie, nauczyl sie nawykow obroncy i to wszystko z dnia na dzien. To jest ten typ zawodnika, o ktorym z taka atencja wypowiada sie nawet Majewski, czyli pilkarz, ktory ciezka i systematyczna praca potrafi nadrabiac swoje braki.
W pelni sie zgadzam z Szybkimlopezem, co do oceny Skrzynskiego. TEFAL pisal czas jakis temu o poziomie polskiej ligi, a prosze spojrzec na reprezentacje - czy taki Jop, Bak, albo Golanski sa naprawde az tacy wspaniali, az taka miedzy nimi, a Skrzynskim jest przepasc?!
Nie rozumiem dlaczego tak wiele osob nasluchawszy sie niestworzonych historii o tatuazach i innych bzdetach tak bardzo sie do Skrzynii uprzedzilo i tak na niego bluzgaja (pomijam fakt, ze ta historia dotyczyla innego zawodnika z zaciagu Proszowickiego - ale przylgnelo do niego).
Niektorzy zdaja sie w ogole miec wyjatkowo krotka, badz wybiorcza pamiec. Nie pamietaja albo nie chca pamietac, ze jedynym zawodnikiem, ktory po przegranych w kompromitujacy sposob derbach na Suchych Stawach mial odwage porozmawiac z kibicami i przeprosic ich za ten dramat (takze w swoim wykonaniu, bo ktos tu pisal o Wacku, a to przeciez Skrzynia wtedy zawalil dwie, czy nawet trzy bramki i to te najwazniejsze, bo przechylajace szale na korzysc Hutnika). Tak samo w drugiej lidze - kiedy po wtopionych meczach wszyscy uciekali do szatni, to Lukasz zawsze szedl do kibicow. Niektorzy moze tez nie widzieli jak Skrzynia na pelnym spontanie cieszyl sie w Pinczowie, ryczac na cala wioske "hej, hej Cracovia", albo jak ciezko przezywal derby na Wisle, gdy przegralismy 3:0, a on byl kapitanem. Takich rzeczy nie robi sie z musu - albo sie z czyms utozsamiasz, albo masz to w de i co najwyzej odwalasz swoja fuche. Nie uwazam, ze powinno sie go za to od razu kochac - kazdy ma prawo do swoich sympatii i antypatii - ale moze chociaz nie obrazac faceta, ktory nosi kapitanska opaske w Cracovii i gra dla Pasow juz szosty rok?
Gdyby Skrzynski byl dywersantem i szmaciarzem, a jego glownym zajeciem byla gra przeciwko trenerom, jak to przedstawiaja niektorzy forumowicze, to ani Filipiak nie chcialby przedluzac z nim kontraktu o kolejne trzy lata, ani Stefan nie zaczynalby od niego ustalania skladu. No i pewnie nie bylby kapitanem (no dobra; zastepca kapitana;)).
A wracajac jeszcze na chwile do meczu - mysle ze wyciegniecie z 0:2 na 2:2 z wiceliderm ligi wrozy niezle przed Belchatowem. Co prawda do hymnow pochwalnych droga jeszcze dluga, ale nie bylo najgorzej. Mam nadzieje, ze uda nam sie zdobyc przynajmniej 6 punktow w ostatnich meczach, tak zeby zima byla spokojna. Zastanawiam sie tylko, czy teraz sie czasem nie okaze, ze wszyscy zaczynaja lapac forme tuz przed przerwa zimowa...?:>
Piękna bramka Skrzyni! Brawo!!!
Co do Pana Skrzyńskiego, to nie ma co, ani go wyzywać ani gloryfikować.
Tak jak każdy człowiek ma gorsze (mecz z Lechem w Poznaniu) jak i lepsze dni (vide wczorajszy superstrzał).
Nie rozumiem dlaczego w jego przypadku przygoda wiślacka jest tak rozpamiętywana, a nie pamięta się, że np. niejaki K. Węgrzyn był filarem ts-owskiej defensywy i nawet zdobył z drużyną milicyjną MP.
Piłkarze to najemni pracownicy i grają tam gdzie im płacą, dziś tu, jutro tam.
Jestem pewien, że jeszcze niejeden pracownik najemny Wisły będzie grał u nas ;)
No to mamy szansę na dodatkowe derby.
Totalnie zawiódł mnie Pawlusiński. Zawsze był jednym z moich ulubionych zawodników, ale w Kielcach - tragedia. Niewidoczny także Moskała. Marzy mi się trójka z przodu Szczoczarz, Dudzić, Witkowski.
Dodatkowo, w sobotnio niedzielnej wybiórczej, Ćmikiewicz wypowiadał się, zę mecz w Kielcach ma być okazją do sprawdzenia zmienników za Kłusa i Pawlusińskiego, którzy nie zagrają z Bełchatowem, a obaj zagrali cały mecz. To o co w tym chodzi. Jeśli Wacek się nie sprawdził (skoro zszedł) to czemu nie wszedł Wiśnia? Czegoś tutaj nie rozumiem.
Ale sieszy remis, a w kontekście nieuznanej bramki - "moralne zwycięstwo" i awans do ćwierćfinału.
Dobrze że Plastik i Kłus grali bo skoro nie zagrają za tydzień mieliby za długą przerwę. Dziwię sie że nie wszedł Wiśnia. Co do Skrzyńskiego zaczynam się powoli przekonywać, chociaż i tak nie gra tak dobrze jak w pierwszym sezonie po awansie. I znowu słaby mecz zagrał Nowak. Zaangażowania nie można mu odmówić, ale umiejętności ma co najwyżej na 2 ligę.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)