Detroit nadal no 1 w Atlantic - ale ciasno jest przeokrutnie - cieszy weekend w którym dwa razy wjebalismy bandzie psa putina (Washington jesli ktoś niezorientowany w temacie)
Dzieje się dość ciekawie w NHL jak złapie trochę czasu to napiszę kolejny raport - taki na koniec roku
Taki mały teaser będzie o zabójczym sezonie Colorado, będzie o Minnesocie, będzie o Buffalo troche o Chicago i Edmonton i na pewno o Toronto
No i trochę dodatkowych ploteczek - a na koniec o liderze Atlantic division:)
-
-
NHL
Trudno jest tego NHL nie łączyć z polityką bo jak widzę tego Owieczkina , Tkaczóków i całe mrowie Rusków grających w tej lidze, to dochodzę do wniosku, że u Amerykanów Bogiem jest przede wszystkim kasa. Jak będą tak dalej wchodzić im do d.....y bez mydła, to niedługo zmienią nazwę z Washington Capitals na Stolicznaja.
Swoją drogą w Formule 1 pozbyli się Ruskich sponsorów i kierowców i jakoś nikt na tym nie stracił.
- Edytowany
F1 ma stawkę europejską, a NHL to jednak inna bajka.
Druga sprawa ilu jest znakomitych ruskich kierowców, a ilu topowych hokeistów.
W F1 startują kierowcy z całego świata. No fakt ze względu na klimat popularność hokeja w Rosji mają mnóstwo topowych graczy, ale ja wolałbym żeby sobie pykali w gumę za Uralem. 🤔
- Edytowany
Litości kolego, bracia Tkachuk urodzili sie w USA, ich ojciec również a pochodzenie mają Ukraińsko-Irlandzkie.
A że jebać psa putina Ovieczkina to wiadomo.
OK kończymy temat. Lepiej będzie jak zajmiemy się rozgrywkami i sezonem.👍
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-12/atlantic-conference-jpg-64075746.jpg[/img]
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-12/pacific-jpg-23944199.jpg[/img]
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-12/metropolitan-jpg-93021749.jpg[/img]
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-12/central-jpg-87804215.jpg[/img]
Punktacja indywidualna zawodników.
https://www.quanthockey.com/nhl/seasons/nhl-players-stats.html
Hej Hej tu NHL
Ok no to jadziem :)
Zaczynamy daleko na Zachodzie w Pacific Division :)
Tradycyjnie uznawana za najsłabszą dywizję nadal pracuje na to miano - Vegas to konkret ekipa, Edmonton wiadomo - ale im dalej tym gorzej - niby Kings są solidni, niby Anaheim po tym jak się pozbyli Zegrasa grają dobrze, niby San Jose z młodą ekipą pełną zapału a przede wszystkim Celebrinim mają świetlaną przyszłość przed sobą - ale to wszystko jest jakieś takie no słabe... :) No i w tym division mamy pośmiewisko całej ligi Vancouver i Calgary no i słabiutkich Kraken (poza jednym wyskokiem parę lat temu)
i zacznijmy od dołu a tak naprawdę od upadku Vancouver - mieli naprawdę niezłe perspektywy ale zaczęło się od afery pomiędzy Petersonem a JT Millerem, która się zakończyła transferem tego drugiego do Rangers i z ekipy która miała zdobyć puchar dla Vancouver zrobiła się równia pochyła, Petersson gra słabo a Quinn Hughes zwiał do Wild. Vancouver wchodzi twardo w rebuild, Calgary w nim siedzi i nie chce wychodzić. Kraken sa tak bezpłciowi że zęby bolą, nie ma nic ciekawego w tej ekipie. no to teraz "mocniejsi" Kings - to jest niezła akcja - goście są na WC1 (piewszy Wild Card czyli awans do PO) a w całej lidze mają dopiero 20 miejsce - to pokazuje jak bardzo różne są konferencje w NHL Kopitar dalej tłucze punkty, a poza tym Kings jak na drużynę LA są mało obecni w ogólnej narracji w NHL, ot grają sobie. O wiele ciekawszy sezon ma WC2 w Western czyli San Jose: też z Pacific - i jeszcze niżej bo 23 miejsce w lidze - skala jest taka że jest od nich tylko 9 słabszych ekip w tym tylko jedna z Zachodu - Columbus którzy mają o cały JEDEN punkt mniej. Tutaj świetnie pokazuje się Macklin Celebrini niedawny no. 1 w drafcie (2024) jeden z czołowych strzelców w tym sezonie, dzielnie wspiera go Will Smith - wysypał się im no. 2 tegorocznego draftu (Misa) ale dają radę - ogólnie grają lepiej niż w ostatnich latach i można się spodziewać że dobra przyszłość przed nimi.
Edmonoton - upsik - chyba Connor nie zostanie tu na kolejny kontrakt, ten klub to porażka - na bramkę wzięli Jarryego z Pittsburgha i się rozsypał... niby coś tam wygrywają, ale to wszystko na plecach McDavida i Draisaitla - niby mają niezły skład ale to cały czas wygląda jak domek z kart. Nie przekreślam ich bo rok po roku byli w finale, ale wygląda że coś tam się wyczerpało... W PO mają o tyle łatwiej że zazwyczaj mają drogę przez pole ogórków do finału konferencji i potem na świeżości mogą jebnąć kogoś z Central, a sam McDavid na to wystarcza. Nie wróżę im powtórki z zeszłego sezonu, ale z takim duetem to wszytko się może zdarzyć (swoją drogą Draisaitl ma świetny sezon, co przy też znakomitej formie Seidera i niezłej Grubauera - jeden z nielicznych jasych punktów Seattle może zwiastować, że Niemcy mogą być czarnym koniem Igrzysk).
Anaheim - no ci to są nieźli nikt na nich nie stawiał a zaczeli sezon z takiego kopyta, że wszystkim szczęki pospadały Leo Carlsson, Cutter Gauthier, Beckett Sennecke, Mason MacTavish to wszystko młody core który naprawdę super sobie radzi. Dobre pozycje w drafcie, udane trades i zrobiła się fajna ekipa, raczej nie zajadą daleko w PO ale wejść mają spore szanse (szcze©ólnie patrząc na rywali)
Vegas jak to Vegas, powoli skutecznie i do przodu, już liderują w division i raczej nie oddadzą tej pozycji, jak zwykle będą kombinować z capem tak aby zmaksymalizować siłę drużyny. Oni mają jakieś tam szanse na Puchar nawet, choć jak zaraz napiszę o Central wyjśc do finalu z Zachodu w tym roku to będzie wyczyn.
Ogólnie Pacific jest słaby ale ma potencjalnie dwóch może nie faworytów do Pucharu, ale drużyn które gdyby go zdobyły to nie byłaby to jakaś sensacja (Vegas i Edmonton), ale jedna i druga musi mieć furę szcvzęscia.
Central:
Nooo tu may niezłą dysproporcję - 4 z 8 drużyn (Chicago, Winnipeg, Nashville, St. Louis) w tej Division jest poniżej najsłabszego na wschodzie Columbus, Utah jest na 24 miejscu w lidze, a TOP 3 division to też TOP3 całej ligi (od tylu: Minnesota, Dallas, Colorado)
O tej czwóreczce na dole napiszę tyle - Chicago jeszcze na początku coś grali ale potem zjazd, a teraz jeszcze kontuję złapał Bedard (mówi się o operacji) i polecieli na dół tabeli. Czy zaczają się na McKennę? (choć różnie o nim się mówi) Ile Bedard wytrzyma przegrywania to jedno pytanie, a drugie to czy on rzeczywiście jest tak dobry jak uważano?
Nashville to lepiej zasłonę milczenia spuścić :) Tam jest burdel taki jak w St. Louis - oni mają dużo sprzątania do roboty i raczej sukcesów nie wróżę. Winnipeg ma jedno z najlepszych bramkarzy w lidze, ale co z tego jak reszta słabo dojeżdża, raczej też bez PO w tym roku, ogólnie tam jest ciężko bo Winnipeg to synonim wiochy w NHL, mało kto chce tam grać. Utah - po rebrandingu radzą sobie solidnie, ale bez błysku, stoczą raczej ciężką walkę o PO, może z sukcesem, może nie...
No i wielka trójka - najpierw Minnesota, po podpisaniu Kaprizova, wyjęciu Hughesa z Vancouver, rozwoju Wallstedta, świetny ma sezon Boldy, Minnesota od czasu transferu Hughesa mocno zgłasza swoje pucharowe aspiracje, ale będzie ciężko bo mają w perspektywie dwie rundy z potęgami z NHL, drużynami które w tym momencie grają kosmiczny hokej czyli:
Dallas - Stars od lat są w czołówce NHL, w tym sezonie wychodzi im wszystko, Robertson ma świetny sezon, mają znakomitą bramkę, świetne dane analityczne, wygranie z nimi to naprawdę sztuka, goście mają ponad 73 procent możliwych punktów przegrali ledwie 7 meczy w normalnym czasie i 7 w dogrywkach (za które dostali punkt), to kosmiczny wynik i zapewne byliby pierwsi w lidze gdyby nie...
Colorado - no tu to jest kosmos, Makar i MacKinnon i Necas są na innej planecie, niektórzy twierdzą że jeszcze trzyma ich wkurw z zeszłego seoznu jak wylecieli z PO po meczach z Dallas i teraz odgrywają się na całej lidze, Colorado miażdży przeciwników, w 37 meczach przegrali 2 razy(!) w normalnym czasie (z Isles i Bruins) i 7 w dogrywce, mają różnicę bramek +63 i prowadzą zarówno w bramkach strzelonych (9 wiecej od Dallas) jak i najmniejszej liczbie strzelonych (12 mniej od LA). Wygladają teraz nie do ruszenia, oczywisćie wiadomo że PO to inne granie, że jeszcze pół sezonu, ale trudno nie być pod wrażeniem tego startu.
Ogólnie Central to mocna division, ale ze strasznym dropoffem w środku, trzy z czterech najmocniejszych obecnie teamów w lidze tam grają, ale dół jest bardzo słaby.
Zachód jest mniej wyrównany, ale na ten moment wydaje się że tylko Canes mogą zatrzymać Puchar na wschodzie.
no to lecimy Wschód i Metropolitan
Columbus - mimo świetnego Werenskiego to chyba nie jest ten rok, raczej nie widzę ich w PO, choć pamiętajmy, goście mają ponad 50% zdobytych punktów, więc to nie jest tak że są jakimiś słabiakami, po prostu na wschodzie jest niesamowicie ciasno, CBJ ma w tym momencie 4 punkty straty do Florydy która jest na WC2 a 7 punktów do trzecich w division Flyers, więc wszystko jest jeszcze możiwe.
Penguins, oddali Jarry'ego do Edmonton, niby coś walczą, Crosby przeskocyzł SuperMArio w punktach stając się samodzielnym liderem Pens, zmierzch kariery wielkiego grajka, czyżby miała być sztafeta i McKenna w Pittsburgh?
Rangers - tam jest coś nie tak niby mają skład, niby walczą, ale stale im nie wychodzi pamiętajmy o płaskiej tabeli, ale mimo wszystko rozczarowują, myślę że oni akurat się nie zbiorą w odróżnieniu od...
Devils - tu powrót Hughesa powinien dać sygnał do powrotu w górę tabeli, trochę odpadli od czołówki ale powinni się teraz zebrać i przewalczyć problemy, brak PO będzie dużym zaskoczeniem - ale tu kolega Diabeł więcej napisze.
świta psa putina gra nieźle niestety, trzymają się w zasięgu PO, siwy ruski kutas nadal daje jakość, ale też i inni pomagają, Capitals nadal budzą respekt, do PO mogą wejść, w PO raczej nie powalczą.
Flyers - oczyścili atmosferę, Zegras się tam odnalazł, na szcżęscie MIchkov spuścił z tonu, Flyers są niewątpliwie ciekawą ekipą, która może namieszać w tabeli, ale jeszcze nie w PO
Islanders - oooo tu jest kompletna zmiana - drużyna uważana za grającą najnudniejszy hokej w lidze po draftowaniu Schaffera nagle stała się ofensywna potęgą, goście grają z polotem i fantazją, są jedną z dwóch drużyn która jebnęła Colorado (i jedyną która ich walnęła różnicą więcej niż jednej bramki) Barzal, Horvat dają punkty PO raczej bę∂zie a może nawet coś więcej bo Metro super silne nie jest - choć myślę że jak się wpakują na Canes/Devils będzie ciężko wygrać serię.
Carolina - zdecydowanie numer jeden na wschodzie, Carolina gra koszmarnie ciężki dla przeciwników hokej, mają tzw. "chujowy styl gry" bez supergwiazd z Aho, Svechnikovem, Jarvisem, Ehlersem czy Ghostem dają radę i liderują w Konferencji, na ten moment murowany kandydat do PO i faworyt numer do Prince of Wales Trophy (puchar za wygranie konferencji wschodniej) - ale oni już nieraz się spultali w PO więc zobaczymy
Ogólnie Metro jest bardzo wyrównane i na moje jedyny pewniejk do PO jak na razie to Canes.
Atlantic
tu jest też mega ciasno ale...
Toronto w tym roku gra straszny piach, coś tam się mocno podziało w szatni, po odejściu Marnera miało być lepiej, a jest gorzej, Matthews ma chyba jedne z najgorszych sezonow w karierze, Nylander i Tavares też nie zachwycają, na papierze Toronto jest super silne, ale bez chemii nie będzie grania, nie przeczę że mogą się jeszcze podnieść, strata duża nie jest ale z tego co tam dobiega z ich obozu tam jest duży konflikt i raczej nie ma widoków na pokojowe rozwiazanie, na ten moment Toronto jest szokująco nisko w tabeli, mimo niezłego teoretycznie wyniku, w Ontario wrze i będzie coraz gorzej jak tak będą grali.
Bruins są w fazie rebuild, oni są tam gdzie się wszyscy spoidziewali, Pasternak sam nie zrobi wyniku, tam nie są spore dziury w składzie i Boston musi poczekać, raczej nie widzę ich w PO w tym roku.
Ottawa - coś tam zaczyna się tlić lepiej, Brady Tkachuk wrócił to i są jakieś tam wyniki, bez szału ale się trzymają w kontakcie z PO, mogą awansować, mogą nie - jak będzie to zobaczymy :)
Buffalo - tradycyjnie zaczęli tragicznie, ale zmiana tragicznego GMa podziałała cuda, Buffalo zaczyna grać na miarę potecnjału a ten jest spory, może nie na jakieś wycyzyny w PO ale napewno na awans doń. wygrali 8 meczów z rzędu i widać że rośnie pweność siebie, oczywiście to Buffalo więc jest szansa że spektakularnie spierdolą się niżej ale na razie dobrze to wygląda. Dahlin może jednak nie odejdzie w poszukiwaniu dobrej drużyny. Tage Thompson gra super walcząć o miejsce na Igrzyskach,
Florida - mistrzowie bez Barkova i Tkachuka opierają się na Marchandzie - i wychodzi to średnio, ale są na WC2 bo zaczeli ostatnio coś lepiej grać, mogą się doczołgać do PO, a do tego czasu Matthew się pewnie zbierze w sobie, Bobrovsky wejdzie na obroty i mogą pojechać nawet do finału, choć będzie ciężko powtórzyć trzy ostatnie lata, jednak dopada ich tez przemęczenie takimi sezonami.
No i Top3
Montreal - super fajna młoda drużyna, mocno się trzyma na pozycji dającej awans do PO, myślę że utrzymają ją, tam jest naprawdę masę świetnych grajków, którzy potrafią wyciągnąć mecz, trochę dalej martwi kibiców z Quebec bramka ale ogólnie raczej dobre nastroje szczególnie jak patrzą co wyczynia rywal z Toronto :)
Tampa - to jest najmocniejsza drużyna w Atlantic, nawet jak tego tabela (na szcżęście) nie pokazuje, oni się rozpędzają i zaczynają mocno cisnąć żeby zrobić punkty w tej wyrównanej tabeli i robią to z sukcesami, niby się starzeją ale jednak nadal to potęga na ten moment główny kandydat do zagrożenia Canes w PO
no i lider Atlantic :)
Detroit
My gramy swoje, czasem przerypiemy jak z Caroliną, ale ogólnie wiecej radości niż trosk w tym sezonie (WRESZCIE!), jestem daleki od pewności że będzie PO (mimo piątego wyniku w NHL teraz) ale miło się śledzi ten sezon. Nie mamy imho ekipy na jakieś ekscesy w PO, ale idzimy drogą Caroliny budując ekipę soldinych gwiazd bez fajerwerków, coraz częsciej się pojawiają głosy że Seider ma szanse na drugie miejsce w głosowaniu na najlepszego obrońcę (Norris Trophy) pierwsze jest zarezerwowane dla Makara, poajwiają się też głosy że para Seider - Edvinsson to najlepsza para w NHL. Ostatnio tez odezwały się 3 i 4 atak wiec to rozwiązeuje problemy Detroit czyli głębia składu. Super w grudniu pcozynał sobie James van Riemsdyk, LArkin i Raymond w tym meisiącu jakby słabiej (choć punktowlai) co przy tak znakomitym (najlepszym od niemal 20 lat) grudniu daje do myślenia że tak drużyna zaczyna być mocna jako całość, wiecej be∂zie można poweidzieć w okolicach Igrzysk i potem przy trade deadline ale w Detroit duże nadizeję że na stulecie będzie PO a może nawet i jakąś rundę przejdziemy :)
Ogólnie sezon jest mega wyrównany i wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie (poza pierwszą dwojką czyli Colorado i Dallas które jadą jak walec)
uff - dzięki za uwagę :)
8 dni później
Nie śledzę Karvin żadnych podcastów czy stron z komentarzami, więc nie mam żadnych głębszych analiz. Sprawdzam wyniki i okazjonalnie obejrzę Devils jak grają o jakiejś znośnej porze albo w weekend. Jest to obarczone dużym ryzykiem zszarganych nerwów, więc coraz bardziej niechętnie...
Dziś w nocy chyba rekord w tym sezonie, w każdym razie nie pamiętam takiego wpierdolu gdzieś indziej, mogę się mylić oczywiście.
Islanders-Devils 9-0, czyli u Devils jak kiedyś u Filipioka za piecem, chujowo ale stabilnie :)
- Edytowany
Występ Markstroma w tym meczu 0-9 z Isles - to najgorszy występ bramkarza w historii NHL a na pewno od 2007 roku kiedy zaczęto liczyć zaawansowane statystyki - ogólnie jest coś takiego jak oczekiwane gole stracone (odwrotność oczekiwanych bramek) i w tym meczu Devils mieli to na poziomie 1,6 co oznacza że powinni byli stracić (biorąc pod uwagę szanse NYI) mniej niż dwie bramki - stracili 9…
Jakim cudem trener go nie zdjął z lodu??? Sadysta czy co?
[quote]#post1705379 Występ Markstroma w tym meczu 0-9 z Isles - to najgorszy występ bramkarza w historii NHL a na pewno od 2007 roku kiedy złączono liczyć zaawansowane statystyki - ogólnie jest coś takiego jak oczekiwane gołe stracone (odwrotność oczekiwanych bramek) i w tym meczu Devils mieli to na poziomie 1,6 co oznacza że powinni byli stracić (biorac pod uwagę szanse NYI) mniej niż dwie bramki - stracili 9…
Jakim cudem trener go nie zdjął z lodu??? Sadysta czy co?[/quote]
Może po prostu wiedział kogo ma w rezerwie i miał przeczucie jak by się zakończyła "wersja alternatywna" 😂 (nie znam się na enejczel więc nie wiem kto był 2gim)
To przypomina historię ostatniego meczu legendarnego Patricka Roy w barwach Montreal Canadiens kiedy to Habs przerżnęli u siebie z Red Wings 11-1 a trener nie zmienił Roy aż do momentu kiedy wpadło już 9 bramek - po tym jak Roy zjechał z lodu wkurwiony znalazł na trybunach właściciela Canadiens i oświadczył mu że to był jego ostatni mecz w barwach Habs i zażądał transferu (parę dni później był już w Colorado) - ale tam był konflikt z trenerem w tle i ogólnie straszny kwas w szatni
@żółta kaczka#4267 widać że w temacie hokeja jesteś totalnym Lajkonikiem 😁
Diable, żeby nie było: z jednej strony wiesz, bardzo mi przykro...
[quote]#post1705440 Diable, żeby nie było: z jednej strony wiesz, bardzo mi przykro...[/quote]
Swoją drogą zdesperowany jakiś fan NewJersey rzucił podobno na lód koszulkę P.K. Subbana z czasów gry w Devils - co było o tyle ciekawe że ten właśnie P.K. Subban komentował ów mecz w ESPN - czyżby desperacka prośba o pomoc?
Z newsów z nocy
Patrick Kane - jeden z symboli Chicago BlackHawks zdobywa swoją 500 bramkę w NHL w barwach Red Wings :) Jest dopiero 5 zawodnikiem urodzonym w USA a 50 w ogóle który to osiągnął. Red Wings wygrali 5-1 a Kaner zapakował dwie bramki :) W sobotę Detroit ma ultraważny mecz z Habs o liderowanie w Atlantic Division :)
NHL wraca do TVP, już w niedzielę pierwsza transmisja, około 23, Pingwiny z kimś tam, TVP Sport.
Devils zjazd po równi pochyłej. Nie chce mi się o tym myśleć, więc włączyłem tryb oczekiwania.
Jakby co pokibicuje Red Wings, Canadians czy Pingwinom w play-off
Only Pens!
[quote]#post1705545 NHL wraca do TVP, już w niedzielę pierwsza transmisja, około 23, Pingwiny z kimś tam, TVP Sport.
Devils zjazd po równi pochyłej. Nie chce mi się o tym myśleć, więc włączyłem tryb oczekiwania.
Jakby co pokibicuje Red Wings, Canadians czy Pingwinom w play-off[/quote]
Z Bruins...
Swoją drogą dobrze, że nie napisałeś Bruins z kimś tam bo bym się obraził😉
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)