...ma ktoś coś takiego?? chodzi mi oczywiscie o tajnych wspołpracowników SB!!!
-
-
Lista profesorów UJ z Gazety Polskiej....
Jest w necie , poszukaj w google, w styczniu mają byc ujawnione następne nazwiska.
w Gazecie Polskiej jest ta lista
hmm mój ojciec jest w szkoku bo znajduje sie na niej jego kolega z uczelni
szukalem ale nie moge znalezc....
http://www.rodaknet.com/rp_art_0349.htm
wystarczy tytuł artykułu wpisać...tak najlepiej na e-przedruki się poluje...
A swoją drogą to dramat z tą lustracją w Polsce. Miesiące czyszczenia akt przez Kiszczakowców już za rządów Mazzowera...potem lata kiedy niby wszyscy "kcom" lustracyji a się "nie do"....
i jesteśmy w takim bagnie jak jesteśmy.
[edit: cofam to, co napisalem]
Doktor Niemiec była promotorką mojego licencjata i choć nie zgadzałem się z wieloma Jej poglądami to bardzo miło wspominam współpracę z Panią Basią. Wielokrotnie podczas rozmów wspominała mi o swych kłopotach na uczelni w latach realnego socjalizmu. I choć nie jestem zwolennikiem "dzikiej" lustracji tu muszę przyznać rację Pani doktor. Mam nadzieję, że ujawnieni naukowcy mają jeszcze resztki honoru i odejdą z Uniwersytetu.
Ja na jednego typa nie obstawiałem, bo obstawia się jak jest duże prawdopodobieństwo, ale różne od 1, że się oczekiwane w obstawianiu zjawisko ziści, a w tym przypadku prawdopodobieństwo było 1.
Swoją drogą cieszy mnie, że w kilkudziesięciotysięcznym środowisku akademickim Ujotu Jagiellońskiego kapownictwo było marginesem.
Ja się obawiam, że jak się te wszystkie tajne archiwa otworzy i się okaże, że w kilkunastotysięcznym środowisku bywało po 21 kapusiów, z których obecnie 2/3 jest na emeryturze lub umarło, to ta cała koncepcja czarnej siatki podziemnej ubecji, która pociąga za sznurki może upaść. Więc może lepiej nie otwierać?
[i]Więc może lepiej nie otwierać?[/i]
Przykładowo nawet spośród tej garstki 21 kapusiów dwóch to znani dziś dziennikarze. Przez lata jeden to szef działu informacji Gazety Krakowskiej, a drugi pracował jeszcze miesiąc temu dla telewizyjnych "Wiadomości", dwóch dalszych to profesorowie najstarszej uczelni polskiej, trzech dalszych to adiunkci prowadzący zajęcia dydaktyczne.
Ile lat można w wolnym kraju akceptować bez zastrzeżeń taki stan, że podatni na różnego rodzaju ukryte naciski osobnicy pełnią jednocześnie role podpisujących spektakularne apele autorytetów moralnych, działających na polu wychowania czy kształtowania opinii publicznej?
Przecież to jest absurd.
Niko, jasne że otwierać. To był tylko taki stylistyczny docinek, żarcik. Kapusiom należy się sprawiedliwość, skoro sami nie wykazali skruchy i nie uczynili pokuty. Ale obawiam się, że właśnie wtedy nie będzie już na kogo zwalać niekorzystnych dla prawicy wyników sondaży. (sorry ale zapomniałem przez jakie "ż" się pisze sondarz/sondaż)
Teraz jak se te 2 wersje napisałem już widzę, że sondaż, bo sondarz wygląda fałszywie.
knur..czemu cofasz?
po co taka autocenzura?
jak sam napisales ( a pamietam) gosc Ci podpadl z zupelnie innego paragrafu....
ups - znalazłem nazwisko pewnego botanika z którym miałem (chyba w '97) ćwiczenia...
o w pizdu i jeszcze jeden pan - tym razem wykłady z nim miała moja żona ...
najbardziej sie boje, ze kiedys znajde nazwisko jakiegos swojego kumpla, ktoremu ufałem, albo osoby, którą ceniłem i bede se musiał z tym poradzić
Elwood - bylem tak święcie przekonany, ze ten co mi podpadl donosil, ze jak zobaczylem nazwisko, ten sam instytut i "specjalizacje" to od razu uznalem, ze to on. a potem do mnie dotarlo, ze imie jest inne... dziwne.
nie jestem ostatnio w jakiejs super formie intelektualnej, moze to ta brytyjska pogoda?
grunt, ze nie zdązylem pana X powiesic :P
to przepraszam w takim razie...dobrz że sie przyznałeś do błędu..ja również się przyznaję
Pavele: oj, sa juz tacy. Boli bardzo (moi dobrzy znajomi maja kumpli na tej liscie).
Otwarcie tego szamba bylo konieczne, choc lepiej byloby miec to juz za soba. Wczesniej jednak nie bylo mozliwosci: raz, ze byl skuteczny opór "pieknoduchów" (a pewnie przede wszystkim samych zainteresowanych i ich popleczników), dwa, ze poczatkowo nie bylo dobrych procedur - sam mialem watpliwosci. Po oczyszczeniu Przewoznika mysle jednak, ze system IPN/Sad Lustracyjny jest juz wiarygodny i nie bedzie sytuacji, ze niewinna osoba ponosi smierc cywilna.
Ciekawe, jak maja wygladac "rozmowy wyjasniajace"? Czy oswiadczenie typu: "tak, panie Rektorze, zmusili mnie do pisania raportów, strasznie tego zaluje" to jest dobra, czy zla odpowiedz? Czy odpowiedz oczekiwana to: "Nie, to potwarz, wystapie do sadu o znieslawienie"? Ale ja nie sadze przeciez, ze p. Niemiec nie przewidziala mozliwosci procesów o znieslawienie: jak juz ujawnila dane, to pewnie ma 100% pewnosci...
docent Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Czy odpowiedz oczekiwana to: "Nie, to potwarz,
> wystapie do sadu o znieslawienie"?
No i tutaj koledzy agenci powinni sobie dać spokój ze zbytnim unoszeniem się i udowadnianiem niewinności za wszelką cenę, albowiem jak donosi GW:
Pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata dostał były działacz "Solidarności", który - jak uznał wczoraj krakowski sąd - jest winny wyłudzenia statusu pokrzywdzonego od IPN. Bronisław G. będzie musiał jeszcze zapłacić 400 zł grzywny. Zgodnie z ustawą o IPN, ten, kto - wiedząc, że był agentem lub oficerem służb specjalnych PRL - występuje o status pokrzywdzonego, podlega karze od pół roku do trzech lat więzienia.
Inny przykład ukrytego przed opinią publiczną wpływu przeszłości na teraźniejszość.
==
Według dotychczasowych ustaleń w procesie weryfikacji pracowników Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, z SB współpracowało co najmniej 25 wykładowców.
Jednym z nich był prof. Błażej Wierzbowski, prawnik, który w III RP był m.in. sędzią Trybunału Konstytucyjnego. W październiku 1998 roku [b]jako sędzia TK wyraził zdanie odrębne, protestując przeciwko uznaniu ustawy lustracyjnej za zgodną z konstytucją. Miał też zostać ekspertem sejmowej komisji śledczej ds. Orlenu na wniosek posłów SLD[/b].
Władze toruńskiej uczelni uznały, że Wierzbowski ma zająć się wyłącznie pracą naukową, bez prawa prowadzenia zajęć ze studentami. Zobowiązano go też do przejścia na emeryturę w wieku 60 lat, czyli w 2006 r.
Źródło: Dziennik Polski
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)