Jeszcze walczymy !!!
5-3 :)
-
-
Unia -Cracovia
No cóż, zimny prysznic na pewno się przyda, ale rozmiary porażki są zbyt wysokie:( Oby tylko nie był to dłuższy kryzys formy
czyli jednak walka trwa, choć i tak będzie ciężko....
mysle ze za duzo nie wykorzystujemy sytuacji ,a przecierz mamy najlepszych snajperow
Leszek czas się obudzić :)
walczą Pasy walczą !!!
Zimny prysznic - to jedna przegrana, dwie to już DRAMAT.
55min nie wychodzimy prawie z tercji Unii. strzał za strzałem i nic...
TAK JAK PISALKEM WYZEJ BRAK SKUTECZNOSCI
JESZCZE KARA DLA NAS JUZ PRZEGRALISMY
wycofaja radzika.. i strzela nam kolejna bramke...
5-4 !!!!!!!!!!
5-4 i 26 sek. do końca
PRZEGRANA
MECZ KTORY MOZNA WYGRAC PRZEGRYWAMY
Koniec.... niestety druga porażka, ale na pewno blamażu nie było. W pewnym momencie obawiałem się, że porazka może być wyższa....
Mamy drużynę :)
Pokazali walkę do końca i chwała im za to !!!
Jawa wygrał mecz albo nasza nieskuteczność go przegrała.
Wrócą ci co widzieli to napiszą.
Jeszcze raz dzięki za walkę !
Dla nas moze nieszczególnie, ale dla polskiego hokeja to lepiej, ze nie udaje sie mlócic wszystkich równo. Glówni rywale poprawili gre - no dobrze, musimy odpowiedziec tym samym.
Wcale nie jest prawdą, że 'siedzieliscie' przeważnie w naszej tercji a wręcz przeciwnie! Sędzia pomagał wam jak mógł, dziś Unia musiała walczyć nie tylko z cracovia ale także i z sędzią. Nim bliżej końca tym bardziej kary nakładane na zawodników Unii były wyssane z palca, a w szczegolnosci gdy Piekarski został uderzony z łokcia za co na karę powedrował... Piekarski, albo ostatnia kara meczu, lub też kara na jaworskim za co on ja dostał to wie chyba tylko sędzia... :/ Mecz ogólnie ładny godny pojedynku lidera z vice liderem. W Oświęcimiu już dawno nie widzieliśmy tak dobrego meczu, który za wszelką cene starał się popsuć Kępa!
I to nie jest szukanie winnego porażki, bo Unia wygrała, tylko chciałem uświadomić tu co poniektórym że w tym meczu zdecydowanie była lepsza Unia i nie ma mowy o żadnym farcie, a wrecz przeciwnie mecz powinien zakonczyc sie duzo wiekszym zwyciestwem drużyny z Oświęcimia. Decyzje arbitra były conajmniej śmieszne i jednostronne! ciekawe czy Kepa poniesie z tego jakiekolwiek konsekwencje.
Oby jak najwiecej takich pojedynków, bo zobaczylismy naprawde dobry hokej, a mi pozostaje nadzieja, że na play-off będa sędziowali arbitrzy z Czech i Słowacji, żeby nie było jakichkolwiek niedomowien!
Pozdrwaiam!
ja 1946
Mam nadzieje że nie będzie jak w zeszłym roku kiedy sędziowie "delikatnie" wam pomogli w przejściu Cracovii w półfinale...
ja1946 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Wcale nie jest prawdą, że 'siedzieliscie'
> przeważnie w naszej tercji a wręcz przeciwnie!
> Sędzia pomagał wam jak mógł, dziś Unia musiała
> walczyć nie tylko z cracovia ale także i z sędzią.
> Nim bliżej końca tym bardziej kary nakładane na
> zawodników Unii były wyssane z palca, a w
> szczegolnosci gdy Piekarski został uderzony z
> łokcia za co na karę powedrował... Piekarski, albo
> ostatnia kara meczu, lub też kara na jaworskim za
> co on ja dostał to wie chyba tylko sędzia... :/
> Mecz ogólnie ładny godny pojedynku lidera z vice
> liderem. W Oświęcimiu już dawno nie widzieliśmy
> tak dobrego meczu, który za wszelką cene starał
> się popsuć Kępa!
>
> I to nie jest szukanie winnego porażki, bo Unia
> wygrała, tylko chciałem uświadomić tu co
> poniektórym że w tym meczu zdecydowanie była
> lepsza Unia i nie ma mowy o żadnym farcie, a wrecz
> przeciwnie mecz powinien zakonczyc sie duzo
> wiekszym zwyciestwem drużyny z Oświęcimia. Decyzje
> arbitra były conajmniej śmieszne i jednostronne!
> ciekawe czy Kepa poniesie z tego jakiekolwiek
> konsekwencje.
>
> Oby jak najwiecej takich pojedynków, bo
> zobaczylismy naprawde dobry hokej, a mi pozostaje
> nadzieja, że na play-off będa sędziowali arbitrzy
> z Czech i Słowacji, żeby nie było jakichkolwiek
> niedomowien!
>
> Pozdrwaiam!
A czy wołałeś o to samo w ciągu ostatnich licznych sezonów
kiedy sędziowie stawali na uszach ale Unii pomagali???
ciekawym bardzo...
Bo my nie mamy wątpliwości chętnie zobaczymy słowackich/czeskich sędziów w play-off.
co do meczu to poczekam jednak na relacje prasowe, kibice mają zwyczaj widziec dobre akcje
jednej strony;)
ja1948: nie pierdol! Na dwie minuty przed końcem karę dostał Laszkiewicz! To jest sędziowanie pod Cracovię?
My graliśmy, a Unia strzelała gole. Bardzo jej w tym pomógł Radzik. Oj nie miał on dobrego dnia. Był nawet taki moment, że Szałaśny przygotowywał się do zmiany. Możecie sobie wyobrazić. 5 gol to już totalne kuriozum. Radzik wyjedża do krążka sunącego po jego lewej ręcę i zamiast zamrozić go mniej więcej w buliku to wybija go kijem samemu rzucając się po lodzie. Krążek dostaje Puzio podaje do Klisiaka, a ten jednym zwodem mija naszego obrońce i trafia do pustej bramki...
Po meczu.
Rudolf Rohaczek, trener Comarch Cracovii: Myśmy się dziś rozkręcali powoli jak odjeżdżający pociąg ze stacji. W końcu przyspieszyliśmy, zaczęliśmy jechać coraz szybciej, ale nie dojechaliśmy do zwycięstwa. Pierwsza tercja słabsza z naszej strony, słabszy dzień bramkarza. Następne tercje były już lepsze, ale takie błędy jakie zrobiliśmy, to już trudno naprawić. A kiedy dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich na drodze nam stawał bramkarz Unii i Unia powinna podziękować Jaworskiemu za to zwycięstwo. Dziś porównując umiejętności bramkarz, trzeba zdecydowanie wskazać, że Jaworski był lepszy.
Richard Farda trener Dworów Unii Oświęcim: Oczywiście, że jesteśmy zadowoleni. Nasza gra była o wiele lepsza niż to, co graliśmy z Sosnowcem. Graliśmy trzema piątkami i to zadecydowało, opłaciło się tak grać. Zawodnicy bardzo walecznie podeszli do meczu. Jak powiedział trener Rohaczek nasz bramkarz zapewnił nam zwycięstwo. Ale musze pochwalić wszystkich graczy. I dawno nie strzeliliśmy pięciu bramek. To było wyrównane spotkanie, można było spodziewać się tak dobrego meczu. Spotykał się lider z wiceliderem. Wybrałem Klisiaka a nie Jaworskiego najlepszym graczem, ponieważ miał udział przy każdej bramce
Jaśnie Pan Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ja1948: nie pierdol! Na dwie minuty przed końcem
> karę dostał Laszkiewicz! To jest sędziowanie pod
> Cracovię?
Tak dał karę bo innego wyjścia już nie mial, ale zaraz po tym 2 dziwne kary dla Unii Cracovia strzeliła bramkę na 5:4 grając w przewadze 5:3 gdyż zdjęli bramkarza. Dużo, a właściwie większośc meczy w PLH sędziują słabi sedziowie, którzy mylą sie w obie strony i oni są poprostu słabi, jednak tutaj o tym mowić nie mozna, bo sędzia ewidentnie faworyzował jedną drużynę - Cracovię...
Ktoś tutaj napisał, że sedzia w zeszłym sezonie pomógł nam w półfinale, ja muszę tutaj zaprzeczyć - jak można mowić, że przeszliśmy dzięki sędziemu jak rywalizację z wami wygralismy 3:0 bez większych problemów :|
Kurde 5 bramka to fatalny błąd Radzika
3 też przy normalnej formie by nie wpadła
powojenny, idź na swoje forum onanizować się z radości. Pożyjemy, zobaczymy w play off jak Wasi emeryci zagrają.
ja1946 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
>
> Ktoś tutaj napisał, że sedzia w zeszłym sezonie
> pomógł nam w półfinale, ja muszę tutaj zaprzeczyć
> - jak można mowić, że przeszliśmy dzięki sędziemu
> jak rywalizację z wami wygralismy 3:0 bez
> większych problemów :|
Pierwsze dwa mecze były bardzo zacięte, ntomiast w trzecim sędzia zdecydowanie pomógł Unii.... Nie wiem co by było gdyby ten trzeci mecz wygrała Cracovia, która powinna ten mecz wygrać, ale sędzia nie pozwolił.... Na pewno wszystko byłoby jeszcze mozliwe, zwłaszcza że wasi emeryci puchli z kazdym kolejnym meczem....
Unia oddała tak ze 12 strzałów - Radzik niestety w tym meczu nie bronił nic... Gdyby był w zwykłej formie to wygralibyśmy ten mecz... ale niestety kompletnie nieudany mecz naszego bramkarza...
Cracovia atakowała i miała przewagę ale co z tego skoro za mało strzałów oddawaliśmy w tercji przeciwnika, a jak już strzelaliśmy to bronił doskonale Jaworski.
W zasadzie każda akcja w naszej tercji a było ich niewiele była niebezpieczna z uwagi na niepewność Rafała w tym meczu - miejmy nadzieję że się pozbiera - trzeba mu w tym pomóc w następnym meczu u nas głośnym dopingiem
a co do sędziego - Kępa się mylił ale w obie strony - generalnie jak na Polskę sędziował poprawnie - no ale na trybunach są sami specjaliści od przepisów
Generalnie Unia była lepsza w tym meczu tylko w skuteczności i pieprzenie o tym że mogli wygrać wyżej jest śmieszne - cieszcie się że każdy mocniejszy strzał wpadał do naszej bramki - na tak słabego Radzika możecie już nie trafić...
PLH: Dwory/Unia - Cracovia 5:4, KH Sanok - Podhale 0:8
adi, mb 30-10-2005 , ostatnia aktualizacja 30-10-2005 23:52
W meczu na szczycie Unia - Cracovia oba zespoły chciały zmazać plamę piątkowych porażek. Większą dali oświęcimianie, ulegając we własnej hali beniaminkowi z Sosnowca. - Zagramy dzisiaj na trzy piątki - zapowiadał przed meczem trener Dworów/Unii Richard Farda.
Być może trenerski manewr zdał egzamin, bowiem gospodarze we wczorajszym meczu z Cracovią byli bardzo agresywni. Jednak w pierwszej odsłonie trudno było mówić o tym, by któraś ze stron doszła po czystej pozycji strzeleckiej. Gospodarze szybko zostali poddani sprawdzianowi z umiejętności gry w liczebnym osłabieniu (karę odsiadywał Jakub Radwan) i wyszli z tego bez szwanku. Raz nawet Mariusz Puzio urwał się z kontrą.
Dopiero umiejętność gry w przewadze zadecydowała o objęciu przez miejscowych prowadzenia; po 69 s odpoczynku Pavla Urbana na strzał z niebieskiej, po dograniu Waldemara Klisiaka, zdecydował się Grzegorz Piekarski, posyłając krążek w okienko. Rafał Radziszewski nie zareagował. Być może dlatego, że ruch kijem wykonał stojący przed nim Sebastian Kowalówka.
- Rozpoczęliśmy na wysokich obrotach. Podejrzewam, że w piątkowym meczu przeciwko Zagłębiu wielu chłopców chciało oszczędzać siły na spotkanie z "Pasami". Takie myślenie okazało się dla nas zgubne. Ci, którzy kalkulowali, przekonali się, że nie warto tego robić. Trzeba w każdym meczu podchodzić do gry z pełnym zaangażowaniem. Razem z Mariuszem Puzio mamy w ataku blisko 80 lat. Wciąż jednak się dzielnie trzymamy. Takie było założenie działaczy, by młodzież mogła się szkolić - dodał Waldemar Klisiak, który został uznany za najlepszego gracza w Dworach.
Jednak młodzieży zdarzają się bezmyślne faule, jak ten Patryka Noworyty w ostatniej minucie pierwszej tercji. W 30 s drugiej partii był już remis.
Potem oświęcimianie strzelali jednak kolejne bramki. Kiedy wydawało się, że opanowali sytuację na tafli, 18 s po ich czwartym trafieniu, po strzale Oktawiusza Marcińczaka odbitego przez Tomasza Jaworskiego, krążka jako pierwszy dopadł Grzegorz Pasiut i znowu w tym meczu były emocje.
Niecodzienne były okoliczności zdobycia przez miejscowych piątej bramki. Marek Modrzejewski po wyjściu z ławki kar (był na niej jako zastępca przy karze większej nałożonej na Jerzego Gabrysia za atak na głowę rywala) popędził za krążkiem do tercji obronnej krakowian. Tymczasem zupełnie nieoczekiwanie pod bandę wyjechał Rafał Radziszewski. Nie zdołał "zamrozić" krążka, który wybrał Mariusz Puzio. Zagrał do Klisiaka, a ten strzelił do pustej bramki. - O naszej porażce przesądziła słabsza postawa Rafała Radziszewskiego. W przeciwieństwie do nas Unia miała wsparcie w Tomaszu Jaworskim - tłumaczył trener Cracovii Rudolf Rohaczek. - Nasza gra przypominała rozpędzający się pociąg. Nie udało się nam jednak dotrzeć do stacji z napisem "zwycięstwo" - dodał szkoleniowiec.
Na 109 s przed końcem meczu na ławkę kar poszedł Leszek Laszkiewicz. Siły na lodzie szybko się wyrównały, bowiem w to samo miejsce powędrował Grzegorz Piekarski (nie udało mu się zapiąć paska na brodzie, przytrzymującego kask). Kiedy jeszcze w 59.01 na karę został odesłany Klisiak, goście wycofali bramkarza, mając na lodzie dwóch zawodników więcej. Wykorzystali ten okres, ale na wyrównanie zabrakło im czasu.
- Po raz pierwszy w tym sezonie rozpoczęliśmy mecz na trzy piątki. Chłopcy od razu złapali rytm gry. Nie pamiętam już, kiedy w tak ważnym meczu strzeliliśmy pięć goli - mówił trener Farda.
- Ostatnio sami siebie zaskakujemy - rzucił schodzący do szatni Piotr Sarnik, prawoskrzydłowy drugiego ataku "Pasów". - Zarówno przeciwko Tychom, jak i Dworom zdarzyły się nam przestoje, które położyły się cieniem na wyniku. W końcu graliśmy z mistrzem i wicemistrzem kraju, a oni nie chcą przegrywać. Musimy z ostatnich dwóch porażek wyciągnąć wnioski na przyszłość - dodał zawodnik.
Dwory/Unia 5
Comarch/Cracovia 4
Tercje: 1:0; 3:2, 1:2.
Bramki: 1:0 - Piekarski (18. Klisiak); 1:1 - B. Piotrowski (21. Horny); 2:1 - Puzio (24. Klisiak, Piekarski); 3:1 - Kowalówka (29. Gavalier, Klisiak); 4:1 - Stachura (35. Jaros, Misal); 4:2 - Pasiut (35. Marcińczak); 5:2 - Klisiak (45. Puzio); 5:3 - P. Urban (48. Voznik); 5:4 - Voznik (60. Sarnik).
Dwory/Unia: Jaworski - Gavalier, Piekarski, Klisiak, Kowalówka, Puzio - Bohaczek, Gabryś, Misal, Stachura, Jaros - Noworyta, Kłys, Radwan, Sękowski, Wołkowicz oraz Modrzejewski, Połącarz.
Cracovia: Radziszewski - B. Pitrowski, Csorich, Horny, Słaboń, Laszkiewicz - Dulęba, P. Urban, Sarnik, Voznik, Potoczny - Marcińczak, Galant, Śliwa, Pasiut, M. Piotrowski - Kozendra, Chabior, Twardy, Cieślak, S. Urban.
Sędziował: P. Kępa (Nowy Targ). Kary: 22 (w tym 10 min dla Gabrysia za atak na głowę rywala) - 6 minut. Widzów: ok. 1500.
G.W.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)