oj jak sobie przypomnę to 3:0 z II ligi...
Wacek ma sznase na rehabilitacje po tamtym meczu...
i Drumlak wreszcie zeby wyjść i powalić Pogoń na kolana !!!
ale bedzie ciężko... bardzo ciężko!!
ale jak to niektórzy śpiewają "wszystko się może zdarzyć" ;-)
-
-
Przed meczem w Szczecinie - tematy czysto piłkarskie
Moim zdaniem jest szansa spora na zwycięsto. Nasi zaczynają grać i wracać do optymalnej formy.Pozatym są podbudowani zwycięztwem z Odrą. A Pogoń potrafi zagrać bardzo dobrze (np. z Groclinem) i słabo (przedostatnia kolejka-remis 0:0 po słabym meczu).POzatym mogą byc zbyt pewni siebie (wysokie miejsce w tabli, wygrana z Groclinem) i się mogą przejechać. Postawiłbym na remis.
NIESTETY temat DRUMI znowu będzie nieaktualny- jak pare razy wcześniej,,,,,,,,,/?
a to pewne dlatego że ma zapewne "niezły" kontrakt i felipe mu wylotke ryktuje
sadze ze w pogoni jak sie wyeliminuje z gry kazimierczaka i milara i ediego wygramy na spokoju;]
Czy piłkarze Pogoni Szczecin mają szansę zostać mistrzem jesieni?
Mija pięć lat, odkąd zespół szczecińskiej Pogoni został mistrzem jesieni polskiej ekstraklasy. Czy portowcy są w stanie teraz powtórzyć tamten sukces?
Tabela po 10. kolejkach
1. Wisła Kraków 9 20
2. Lech Poznań 10 18
3. Legia Warszawa 10 16
4. Pogoń Szczecin 10 16
5. Amica Wronki 10 15
6. Korona Kielce 10 15
7. Cracovia 9 15
W rozważaniach uwzględniliśmy tylko tych siedem drużyn. Nie lekceważymy pozostałych (np. Groclinu i Zagłębia, które mają po 13 punktów), ale"skazujemy" je na walkę jedynie o miejsca w środku tabeli. Jeszcze tylko pięć ligowych kolejek i poznamy mistrza półmetka. Ale pamiętajmy, że w tym sezonie mistrz jesieni będzie się cieszył z tytułu jedynie przez tydzień, bo pierwszoligowcy rozegrają jeszcze dwa spotkania z rundy wiosennej (rewanżowej). Prestiż jednak będzie.
Portowcy przystępowali do sezonu z wielkimi ambicjami. Właściciel Pogoni Antoni Ptak nie ukrywał mocarstwowych ambicji i powtarzał, że marzy mu się miejsce gwarantujące udział w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów. I nie miał na myśli Pucharu Intertoto, w którym Pogoń startowała przed kilkoma miesiącami.
Po obiecującym początku sezonu, kiedy Pogoń była nawet liderem rozgrywek, przyszło lekkie załamanie formy zawodników. Efektem był spadek w środkowe rejony tabeli. Ostatnie spotkania pokazują, że najgorsze raczej już minęło i podopieczni Bohumila Panika (po czterech kolejkach zastąpił Bogusława Pietrzaka) ponownie znajdują się w czołówce. Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia.
Kibicom marzy się powtórka z sezonu 2000/2001, gdy Pogoń była mistrzem jesieni i wiosną walczyła o złote medale (skończyło się wicemistrzostwem). Kluczem do tamtego sukcesu była skuteczna gra na własnym terenie. Portowcy na siedem spotkań wygrali aż sześć, tracąc przy tym zaledwie cztery gole. W obecnych rozgrywkach piłkarze Pogoni także nie przegrywają na "papricanie", jednak częściej remisują, niż wygrywają (dwa zwycięstwa - trzy remisy). Tę niekorzystną statystykę trzeba poprawić w trzech czekających jeszcze meczach u siebie. Tym bardziej że do Szczecina przyjadą rywale do ogrania.
Zatem które miejsce zajmą portowcy na koniec rundy jesiennej? Przedstawiamy dwa warianty (optymistyczny i pesymistyczny) z symulacją wyników, jakie mogą paść w najbliższych meczach z udziałem Pogoni i jej bezpośrednich sąsiadów w pierwszoligowej tabeli.
[b]Wariant optymistyczny, czyli Pogoń na fali[/b]
Nawet w tym rozwiązaniu trudno oczekiwać, by jesienią któryś z zespołów wyprzedził w tabeli Wisłę Kraków (broni mistrza kraju). Największe szanse na to mają jednak... portowcy. Czego potrzeba? Pogoń musiałaby wygrać wszystkie pięć spotkań, jakie jeszcze przed nią, i liczyć na to, że wiślacy (mają o jedno spotkanie do rozegrania więcej - derby z Cracovią), przynajmniej w dwóch z nich nie wygrają.
Jest to możliwe, tym bardziej, że krakusy są w dużym dołku sportowym, a w ostatnią niedzielę po raz pierwszy przegrali w lidze (z Zagłębiem).
Szczecinianie mają za to wielkie szanse, by bardzo mocno umocnić się na minimum drugim miejscu, a przy tym zyskać niedużą przewagę nad resztą stawki. To dlatego, że spośród całej siódemki mają teoretycznie najłatwiejszy terminarz. Podopieczni Panika muszą po prostu zwyciężyć trzy razy u siebie i z dwóch wyjazdów przywieźć przynajmniej po punkcie.
Gorący miesiąc czeka natomiast piłkarzy Korony Kielce i Cracovii. Zawodnicy tych drużyn mają najtrudniejszych przeciwników, wiec o każdy punkt będą musieli bardzo ostro walczyć.
Na kogo portowcy powinni zwrócić szczególną uwagę? Na piłkarzy Amiki Wronki. Wronczanie przyczajeni z tyłu przygotowują się właśnie do ataku na czołowe pozycje. Piłkarze trenowani przez Macieja Skorżę, choć spotkają się jeszcze z Wisłą Kraków i Legią Warszawa, są bardzo niewygodnym przeciwnikiem dla najlepszych. Jeśli w tych dwóch meczach zdobędą przynajmniej cztery punkty, to na koniec rundy wylądują tuż za naszymi zawodnikami.
Z walki o czołowe lokaty odpadnie za to Cracovia, która w obecnych rozgrywkach jest cieniem zespołu z poprzedniego sezonu. Ich obecność w czubie tabeli może zakończyć się już w najbliższy piątek, gdy PRZEGRAJĄ w Szczecinie.
Gdyby ten wariant sprawdził się, a są na to duże szanse, to zespół Pogoni będzie miał świetną pozycję wyjściową do walki wiosną o podium, a nawet mistrzostwo.
Wisła Kraków: Korona (d) 3 punkty, Amica (d) 1, Górnik Łęczna (w) 3, Arka Gdynia (w) 3, Cracovia (d) 3, Legia (d) 1. W sumie może zgromadzić 34 punkty.
Lech: GKS Bełchatów (d) 3, Groclin (w) 0, Cracovia (d) 1, Odra Wodzisław (w) 1, Pogoń (d) 1. Suma - 24 punkty.
Legia: Zagłębie (w) 1, Korona (d) 1, Amica (w) 0, Górnik (d) 3, Wisła (w) 1. Suma - 22 punkty.
Pogoń: Cracovia (d) 3, Odra (w) 1, Arka (d) 3, Polonia (d) 3, Lech (w) 1. Suma - 27 punktów.
Korona: Wisła (w) 0, Legia (w) 1, Łęczna (d) 3, GKS (w) 1, Groclin (d) 3. Suma - 23 punkty.
Cracovia: Pogoń (w) 0, Polonia (d) 3, Lech (w) 1, Płock (d) 1, Wisła (w) 0, Zagłębie (w) 0. Suma - 20 punktów.
Amica: Górnik (d) 3, Wisła (w) 1, Legia (d) 3, Łęczna (w) 1, GKS (d) 3. Suma - 26 punktów.
Tabela optymistyczna
1. Wisła 34
2. Pogoń 27
3. Amica 26
4. Lech 24
5. Korona 23
6. Legia 22
7. Cracovia 20
[b]Wariant pesymistyczny, czyli jesienna depresja [/b]
O ile sukces w meczu z Arką Gdynia można raczej obstawiać w ciemno, to [b]zwycięstwo w piątkowym meczu z Cracovią nie już tak bardzo oczywiste. Krakowianie prezentują ostatnio niezłą formę i do Szczecina na pewno nie przyjadą wyłącznie się bronić. Pogoń nie potrafiła w tym sezonie ograć u siebie słabiutkiego GKS Bełchatów czy Górniak Zabrze, a krakowski zespół to bardziej wymagający przeciwnik[/b].
Interesująco wygląda też sprawa meczu z Polonią Warszawa. Bez względu na to, które miejsce w tabeli zajmują poloniści i jak wielki targa nimi kryzys, Pogoń po prostu nie potrafi grać przeciwko temu zespołowi. Potwierdzają to ostatnie mecze (wiosną remis 1:1). Najbardziej prawdopodobnym wynikiem pojedynku, który czeka nas przy ul. Twardowskiego za parę tygodni, jest remis.
Także mecze wyjazdowe z udziałem portowców nie muszą kończyć się zdobyczą punktową. Odra Wodzisław o mały włos nie pokonała u siebie mistrza Polski, tracąc bramkę tuż przed końcem meczu, więc szczeciński zespół czeka ciężkie zadanie.
Z pesymistycznego wariantu wynika z tego, że bardzo duże znaczenie dla układu w tabeli będzie mieć mecz 15. kolejki pomiędzy Lechem i Pogonią. Obie drużyny traktują tę potyczkę niezwykle prestiżowo. Na dodatek piłkarze Lecha mają do wyrównania rachunki z poprzedniego sezonu, gdy w meczach z Pogonią zdobyli tylko jeden punkcik, i to w szczęśliwych okolicznościach. Dzisiejszy Lech to jednak zupełnie inny zespół, potrafiący pokonać u siebie każdego, a już na pewno szczecinian.
Jedno jest pewne, nikt w Szczecinie nie chce, by ten wariant sprawdził się na boiskach, bo czekać nas będzie nerwowa przerwa w rozgrywkach. Zespół może zostać przemeblowany i pozbawiony kilku najlepszych zawodników. W takim układzie celem na rundę wiosenną nie będą upragnione europejskie puchary, lecz utrzymanie miejsca wśród ligowych średniaków.
Wisła Kraków: Korona (d) 3 punkty, Amica (d) 1, Górnik Łęczna (w) 3, Arka Gdynia (w) 3, Cracovia (d) 3, Legia (d) 1. W sumie może zgromadzić 34 punkty.
Lech: GKS Bełchatów (d) 3, Groclin (w) 0, Cracovia (d) 1, Odra Wodzisław (w) 1, Pogoń (d) 3. Suma - 26 punkty.
Legia: Zagłębie (w) 1, Korona (d) 1, Amica (w) 0, Górnik (d) 3, Wisła (w) 1. Suma - 22 punkty.
Pogoń: Cracovia (d) 1, Odra (w) 0, Arka (d) 3, Polonia (d) 1, Lech (w) 0. Suma - 21 punktów.
Korona: Wisła (w) 0, Legia (w) 1, Łęczna (d) 3, GKS (w) 1, Groclin (d) 3. Suma - 23 punkty.
Cracovia: Pogoń (w) 1, Polonia (d) 3, Lech (w) 1, Płock (d) 1, Wisła (w) 0, Zagłębie (w) 0. Suma - 21 punktów.
Amica: Górnik (d) 3, Wisła (w) 1, Legia (d) 3, Łęczna (w) 1, GKS (d) 3. Suma - 26 punktów.
Tabela pesymistyczna
1. Wisła 34
2. Lech 26
3. Amica 26
4. Korona 23
5. Legia 22
6. Cracovia 21
7. Pogoń 21
Źródło: gazeta.pl - Marek Szandurski (Szczecin)
niestety w drużynie szaleje grypa żołądkowa informuje DP:(
Będziemy osłabieni...
W Szczecinie czeka nas bardzo ciężki mecz. Rozsądek podpowiada mi że wielkim sukcesem bedzie zdobycie jednego punktu, ale serce oczywiście krzyczy, że zdobędziemy trzy. Ogladalem dzisiaj mecz na C+ w klubie kibica mecz Groclinu z Pogonią i muszę powiedzieć ze szczecinianie są nieprawdopodobnie skuteczni, grają szybko, składnie i ładnie dla oka, a o sile ich ekipy stanowią oczywiście brazylijczycy. Niestety nasza defensywa nie stanowi monolitu w tym sezonie i obawiam się że Wąski bedzie musiał 2-3 razy wyjmować piłkę z siatki. Nasi napastnicy natomiast nie grzeszą w tym sezonie skutecznością więc maksymalnie możemy strzelić jedną bramkę. Zakładam więc wynik 2-1, ale mam nadzieje że tak nie bedzie. By tego meczu nie przegrać musimy zagrać maksymalnie skoncentrowani w obronie i liczyć na to, że w jednej z kontr strzelimy bramkę.
Co do składu to osobiście uważam że od pierwszej minuty powinien być taki sam jak w meczu z Odrą z jedną tylko zmianą. Na szpicy zamiast Piotrka Bani powinien zagrać Tomek Moskała (chociaż nie jestem jego wielkim fanem). Bardzo ładnie sie zaprezentował w meczu z Wodzisławiem i mam nadzieje że w jakiej dynamicznej akcjii może zaskoczyć drugiego bramkarza pogonii.
Życzę chłopakom powodzenia i tak ja Wy wszyscy bedę trzymał kciuki.
Przywieźcie 3 punkty!!!
Khalid Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> niestety w drużynie szaleje grypa żołądkowa
> informuje DP
>
> Będziemy osłabieni...
>
W pewnej drużynie szalała grypa żołądkowa w tym sezonie i mimo niekorzystnego przebiegu meczu z bardzo silnym przeciwnikiem potrafiła w końcówce przechylić szalę na swoją stronę - do tego trzeba umieć zacisnąć zęby i AMBITNIE zagrać na maksa - miejmy nadzieję że piłkarze się tego uczą od niedalekich wzorców...
[b]Pogoń przygotowuje się do meczu z Cracovią [/b]
Nie mam żadnych niezaplanowanych kłopotów kadrowych i to jest najlepsza wiadomość - mówi trener Bohumil Panik na dzień przed meczem z "Pasami". - Liczę na to, że Cracovia będzie chciała grać w piłkę, a nie tylko przeszkadzać na boisku.
Wczoraj portowcy trenowali do południa. Dużo było ćwiczeń strzeleckich i taktyki. Każdy z zawodników starał się wpaść w oko trenerowi Panikowi, by wybiec w piątek w podstawowym składzie. Wydaje się jednak, że czeski szkoleniowiec nie zmieni ustawienia, jakie było w meczu z Groclinem.
- Znam powiedzenie, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Lubię tę teorię, ale nie trzymam się jej sztywno. W Grodzisku zagrało 14 zawodników i każdy zasługuje na występ - tłumaczy szkoleniowiec.
Jednak istotna zmiana nastąpi w bramce. Borisa Peskovicia, który zobaczył czerwoną kartkę i musi pauzować, zastąpi Bartosz Fabiniak. A rezerwowym bramkarzem będzie junior Maciej Paradowski. - Trenuje z nami od poniedziałku i z każdym dniem jest coraz lepiej. Pod okiem naszych fachowców: Zbyszka Długosza i Andrzeja Woźniaka - robi duże postępy. Ale on wie, że to sytuacja tylko na jeden mecz.
Z zespołem trenuje, ale wątpliwe, by zagrał, Tomasz Parzy. Zaraz po wznowieniu treningów wyglądał na gotowego do występu, ale po serii zajęć z drużyną trochę się "zajechał". Pewnie dostanie szansę we wtorkowym meczu z ŁKS-em Łódź w Pucharze Polski. Pozostali są zdrowi.
Piłkarze czekają na mecz, a decyzja Antoniego Ptaka o wznowieniu finansowania klubu tylko ich uspokoiła. Szef klubu nie planuje wzorem działaczy GKS-u Bełchatów, którzy przed meczem z Polonią Warszawa podnieśli wysokość premii, by zmobilizować (co im się udało) piłkarzy do pierwszej ligowej wygranej, dodatkowej gratyfikacji finansowej dla zawodników. Ale liczy, że portowcy przerwą serię trzech remisów na swoim boisku.
- Zarząd musi oszczędzać, a z obowiązującego systemu premiowania piłkarze powinni być zadowoleni - wyjaśnia.
- Będą walczyć - zapewnia Panik. - W kontraktach mają zapisy, że w każdym meczu muszą grać na maksa. Wiem, że to do nich już dotarło, np. w Grodzisku każdy wiedział, co chcieliśmy osiągnąć.
Dziś piłkarze spotykają się o godz. 14 na odprawie taktycznej (sesja wideo ze spotkań Cracovii), a później trening. Jutro o godz. 20 mecz. Panik zdecydował się porozmawiać z zawodnikami, by ci nie łapali głupich kartek, jak w Grodzisku Artur Bugaj za rozmowę z arbitrem.
- Są nieraz wyjątkowe sytuacje, gdy lepiej otrzymać żółtą kartkę i wygrać mecz. To jeden z elementów gry, ale zawodników jeszcze raz ostrzegę, by na boisku była dyscyplina. Rozmawiać z sędzią może tylko kapitan Julcimar, a pozostali zawodnicy nie mogą dać się sprowokować - mówi Panik.
[b]Artur Bugaj - rezerwowy napastnik Pogoni Szczecin, były piłkarz Cracovii: [/b]
Za co otrzymałem w Grodzisku żółtą kartkę? Sytuacja z 92. minuty meczu nie była dramatyczna, ale bardzo mnie zdumiała. Sędzia Jacek Granat bez powodu nakazał trenerowi Panikowi pójść na trybuny. Spytałem się o powody takiej decyzji. Nakazał mi milczeć, więc grzecznie zapytałem, czy jest niezadowolony z naszego prowadzenia. I dał mi żółtą kartkę. Ja po prostu stanąłem w obronie trenera i nie uważam, bym zasłużył na karę. Taka sytuacja miała pierwszy raz miejsce w mojej karierze i mam nadzieję, że już nigdy się nie powtórzy. Wolałbym w inny sposób wpisywać się do pomeczowego protokołu.
[b]Pogoń w telewizji[/b]
Już jutro portowcy podejmą Cracovię, a mecz odbędzie się w piątek o godz. 20 na wniosek Canal Plus, który przeprowadzi bezpośrednią transmisję w swojej stacji. Ale to nie koniec obecności Pogoni w TV.
We wtorek (25 października) portowcy podejmą ŁKS, a rewanżowe spotkanie 1/16 finału Pucharu Polski ma transmitować Polsat Sport. Mecz rozpocznie się o godz. 18. Jeśli szczecinianie awansują - co wydaje się oczywiste, bo pierwszy mecz wygrali 4:1 - to w następnej rundzie zagrają ze zwycięzcą pary Kujawiak Włocławek (trener Bogusław Baniak) - Cracovia.
6 listopada Pogoń będzie podejmować Arkę Gdynia, a mecz odbędzie się w niedzielę o 14.30, też na wniosek Canal Plus i wymogów bezpośredniej transmisji.
[b]Mówi Grzegorz Matlak - lewy obrońca Pogoni:[/b]
Jakub Lisowski: Jednym z ciekawszych pojedynków meczu Pogoni z Cracovią będzie Twoja rywalizacja z Marcinem Bojarskim. Odpuścisz?
Grzegorz Matlak, lewy obrońca Pogoni: (śmiech) To się okaże w piątek. W ostatnich meczach prezentujemy się ciekawe i wszystko idzie w dobrym kierunku. Drużyna jest coraz bardziej zgrana i skoncentrowana na realizacji założeń taktycznych trenera Panika. Ich dobra realizacja przynosi nam punkty.
A Bojarski? Były już między Wami "koguciki"...
- Marcina znam. Przed kilkoma laty przyszedł grać do Lecha i wtedy go poznałem. To bardzo dobry i waleczny piłkarz. Potrafi w każdym meczu dać z siebie 100 proc. możliwości.
Odpuścisz?
- O nie. Kolegami pozostaniemy poza boiskiem, a w czasie meczu nie będę miał litości. Jeśli trener Panik rozkaże mi pilnować Marcina uważnie, to zrobię wszystko, by Bojarski stał na straconej pozycji.
Koledzy też podejmą walkę?
- Nie chcę wracać do meczu z Bełchatowem, bo nie ma sensu. Mecz w Grodzisku udowodnił, że potrafimy walczyć, i tak będzie w piątek. Problem w tym, że do Szczecina wszystkie zespoły przyjeżdżają bronić remisu i trudniej nam o zwycięstwo. Ale trener znajdzie sposób na grę Cracovii i postaramy się wygrać.
Jak przyjęliście decyzję szefa klubu Antoniego Ptaka o wznowieniu finansowania Pogoni?
- Z radością. Chcemy w końcu odetchnąć i skoncentrować się na grze. Jest mi niezręcznie komentować całą sytuację, ale sądzę, że pan Ptak ma swoje cele i chce stworzyć w Szczecinie europejską drużynę. Trzeba znaleźć kompromis i oby to nastąpiło z korzyścią dla wszystkich. A decyzja pomoże nam przygotować się do piątkowego meczu.
Źródło: gazeta.pl - lis
Pogoń Szczecin - Cracovia, sędzia: Marcin Borski (Warszawa).
W Pogoni nie zagrają Batata, Parzy (kontuzje)
Zwracam uwagę kto strzela bramki dla nich..Edi - 6, Milar - 4.....to są napastnicy....
Nasza obrona nie może sobie pozwolic na żaden błąd.....
Ciekawe jest stwierdzenie WS, że Moskala sie znajdzie w I skladzie od poczatku meczu.Ma tez grac Bania.....to ktory z pomocnikow pójdzie na ławe???
Skłąd łatwo pzrewidzieć.
Cabaj - Fafel, Skrzynia, Karvan,Wacek - Pawusiński , Baran , Giza , Bojar - Bania Moskała.
Siądzie Pawka głównie dlatego ,że jest skrzydłowym.
Zmiany jak wymuszonych nie będzie to wpierwszej kolejności Pawka i Drumi.
Cracovia nie jest zespołem, który - bez względu na to, gdzie gra - zaczyna spotkanie z myślą o bezbramkowym remisie. "Pasy" szukają zwycięstw, choć w tym sezonie te poszukiwania nie zakończyły się jeszcze sukcesem. W czterech wyjazdowych meczach krakowianie odnieśli dwa remisy (w Kielcach i Łęcznej) oraz dwie porażki (w Zabrzu i Grodzisku). Właśnie po ostatniej porażce z Groclinem doszło do męskich rozmów w klubie i działacze postawili przed zawodnikami ultimatum: albo wywalczą osiem punktów w czterech meczach, albo stracą pieniądze. Cracovia lwią część zadania wypełniła. Po ciężkich bojach pokonała Arkę Gdynia (2:1) i Odrę Wodzisław (1:0). Zwycięstwa może mało efektowne, ale w obu tych meczach podopieczni Wojciecha Stawowego marnowali wiele sytuacji podbramkowych. Do Szczecina krakowianie przyjadą więc po zwycięstwo, by zaspokoić żądania działaczy i zatrzymać pieniądze w kieszeni. To ostrzeżenie dla portowców, by nie spodziewali się łatwego meczu.
Ale nikt w obozie szczecińskim takiego nie oczekuje.
- Cracovia to jeden z lepszych polskich zespołów - mówi Panik. - W lidze jest wyjątkiem, bo gra techniczną piłkę, która nam pasuje. My też chcemy taką prezentować.
źródło:
Khalid Napisał(a):
-------------------------------------------------------
>
> Siądzie Pawka głównie dlatego ,że jest
> skrzydłowym.
> Zmiany jak wymuszonych nie będzie to wpierwszej
> kolejności Pawka i Drumi.
>
>
A według dzisiejszego Dziennika Drumiego nie ma w meczowej kadrze więc ja już nie wiem jak to jest.
Mieści się tam owrzodzony Heidemann, rekonwalescent Piątek a dla Drumlaka nie ma miejsca...
A jeszcze tydzień temu miał grać cały mecz za Baranka...
Wierzę że brak Drumiego to tylko wynik niedopatrzenia Sympatycznego Pana Redaktora trapionego już zapewne demencją :)
o matko!!! ale nerwy przed kompem. ale happy end!!!
kkk_84 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ja to widze tak, ze Pogon ma ciemne stroje wiec
> sie beda odroznia od naszych pasiakow co stawia
> Pogon na straconej pozycji jesli chodzi o wynik
> spotkania
NIC DODAĆ NIC UJĄC!!! :D
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)