Dajcie sobie ludzie siana.
Sezon się skończył. Wynik jest pokrzepiający. Ostatni mecz to porażka na maksa.
Przed nami następny. A porównywanie kto jest ojcem sukcesu Filipiak czy Stawowy odłóżmy na plan dalszy.
Kto będzie trenerem w następnym sezonie? Kto wzomcni drużynę? O tym możemy rozmawiać.
Stawowy w sumie nie jest taki zły i jak dla mnie mógłby trenować dalej pod paroma warunkami:
primo: nie ogłaszałby za każdym zakończeniem sezonu (czytaj jego kontraktu) katastroficznych wizji w prasie
dwa: pozbyłby się paru piłkarzy pod warunkiem zdobycia na ich miejsce lepszych (tak tak, mówie o Bani ale na dzień dzisiejszy nie ma za niego kto grać)
i wiele jeszcze innych problemów do wyeliminowania!
Spokój, spokój spokój
-
-
Znów ostatnie 15 minut - czyli pożegnanie Wojtka
A moze bys tak przypomnial zwycieskie mecze????...:[:[:[
Aston1906 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ANGUS_CR - przykro mi, ale jesteś fantastą, mówię
> to bez cienia złośliwości.
>
> Z Wdowczykiem będziemy typową drużyną środka
> tabeli (albo i gorzej, choć spadek nam raczej
> grozić nie będzie).
>
> I bardzo chętnie na kolanach odszczekam, to co
> teraz napisałem, gdy spełni się właśnie Twoja
> wizja.
>
> Ale się nie spełni, a mi pozostanie zgniła
> satysfakcja (choć wcale mnie ona nie będzie
> cieszyć), gdy na tym forum z ust dzisiejszych
> największych krytykantów Stawowego padać będą
> modlitwy o jego powrót...
nie jestem fantastą, tego Wdowczyka to sobie tak napisałem bo coś mi sie tam obiło o uszy że mógłby przyjść.
Tak naprawde to nieważne kto ale przeczuwam że ktoś przyjdzie za Stawowego bo my to tu sobie możemy pogadać o tym i o siamtym a Profesor i tak zrobie to co ma zrobić.
Sam chętnie zostawiłbym Stawowego przynajmniej jeszcze na rok ale zostawiać to ja sobie mogę ......
awaria, ale zważ na to jakim nakladem pieniedzy Stawowy ten wynik osiągnął!
Nie sztuka wszystko wygrywac jak sie ma warunki finansowe takie jak miał Kasperczak 2 lata temu w Wisle
Przeceniacie zasoby trenerskie naszej ligi - ja nie widze lepszego trenera w tym momencie (Kasperczak nie wchodzi przeciez w gre). Dziwne ze w C+ potrafia docenic fakt, ze Cracovia jako nieliczny zespol wnosi cos nowego do Ligi, a jej Trener to zupelnie nowa Fala, a KIBICE Cracovii potrafia na niego ciagle pomyje wylewac.
PS: Ciekawe czemu powiedzenia o "konczeniu" mezczyzny nie cytowaliscie rok i dwa lata temu dokladnie o tej samej porze.
Jaśnie Pan Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Agnan: A gdybyśmy wygrali z ostatnimi Katowicami i
> przed ostatnią Odrą to mielibyśmy brązowy
> medal...
Wiem, i też nad tym boleję... :(
ale mnie chodziło o to, by nie fetyszyzować dwóch meczy:
Wisła P. i Amica
w porównaniu z całą rundą...
zwłaszcza, że przeżyć pozytywnych było znacznie więcej...
Moi drodzy - nie chcę być złym prorokiem, ale w przypadku odejścia Stwaowego całkiem możliwy jest scenariusz:
Wyrzucony zostaje Stawowy. Nie zostaje dokupiony nikt. Nie są przedłużone kontrakty z Węgrzynem i Citką. Może nawet sprzedajemy Banię na Cypr (bo można teraz za niego coś dostać, a poza tym kibice narzekają... :( ) Przychodzi nowy trener (np. tfu, na psa urok, Wdowczyk). Próbuje przestawić drużynę na inny styl (np. ciąć po kościach...) Ma kłopoty ze "zgranmiem się" z drużyną. Efekt: pierwsze mecze nie idą, przegrywamy, gramy kiepsko, Jestemy w końcówce tabeli. Zaczynają się nerwowe ruchy. Może nawet zwolnienie trenera, przychodzi nowy. Znowu trzeba czasu... A liga gra... Kończy się jesień, już wiemy, że będziemy walczyć o utrzymanie...
Tego chcecie? Bo ja nie chcę.
Ale i tak nie my decydujemy...
http://forum2.cracovia.krakow.pl/read.php?1,1065905,page=1
(2 posty na krzyz przewidujące miejsce powyzej 6 miejsca)
dobrej nocy wszystkim :)
Rock bo wtedy wiedzialem ze stawowy nie konczy a teraz jestem raczej przekonany co do tego faktu.
a szacunek do niego stracilem wlasnie mniej wiecej rok temu po pewnym przegranym meczu (ale to nie czas i miejsce wypominania tamtych wydarzen).
Agnan
Bania może to przykre ale nie nadaje się na czołowego napastnika drużyny, która będzie w TYM (już chyba) sezonie walczyć o mistrza.
Węgrzyn ... no cóż nie ta forma co dwa lata temu. A jak będzie chciał tą samą kasę to różnie może być.
Citko? Chyba nie zarabia zbyt wiele. Pewnie sam za taką kase nie będzie chciał grać - choć kto wie?
CO do reszty to to zły (wynikający z dnia dzisiejszego) fatalizm. Będzie dobrze.
SKIBA Napisał(a):
>
> Agnan oczywiscie ze z lawki nie wszystko da sie
> zrobic , ale zmiany i ustawienie z tego co wiem
> chyba sie da (popraw mnie jesli sie myle).
>
A czy ja mówię że Stawowy nie popełnia błędów?
Ale na pewno obok błędów ma serię sukcesów,
i chodiz mi o to że trzeba patrzeć na sprawę całościowo
a nie przez pryzmat 15 minut...
> a co do 3 ligi to powiedz czy sam to pamietasz czy
> moze tylko z opowiadan?
> bo tylu jest tu na forum specjalistow od 3 ligi ze
> glowa boli. wyglada na to ze w tamtym okresie na
> mecze chodzilo 3 tysiace a nie 100 fanatykow.
Informuję Cię, Skiba (o czym już parę razy zresztą pisałem na forum)
że je chodziłem na Cracovię na ligę CZWARTĄ.
Także w sezonie gdy spadała trzy ligi z rzędu.
Może dlatego lepiej potrafię docenić to, co mamy w tej chwili...
Może - z innej beczki, by prouszyć w tyum temacie inny wątek - - warto pomyśleć, dlaczego drużyna, która "przeszła obok sezonu" na wiosnę, której piłkarze mówili "mamy dość tej piłki, która grała "o pietruszkę" - przy stanie 0:2 w meczu, w którym nie grała o nic - grała tak, jakby chodziło o życie...
I ciekawe, czy gdyby Amica nie strzeliła trzeciej bramki,
nagle w ostatniej minucie Jeleń nie strzeliłby bramki Legii...
Co, spiskowa teoria dziejów? Może...
Ale wiecie, nie wykluczam tego...
Szkoda - tyle.
Nie mam słów do Ciebie kuzynie!!!!!!!!!
Każdy się uczy - WS także. W Grodzisku i Płocku atakowaliśmy i 2 przegrane. Dziś po strzelonej bramce - gra z kontry. Tak strzeliliśmy 2-go gola. W tym sezonie to chyba pierwszy mecz, gdzie Pasy zmieniają taktykę z ofensywnej na defensywną. Było ok - niestety do 74 min. Brak doświadczenia trenera, czy zawodników ? Wg mnie widać, że WS wyciąga wnioski i uczy się. Tym razem się nie udało, czy będzie miał jeszcze szansę zależy od Profesora.
W kategoriach firmy, Profesor jako szefo może zwalniać i zatrudniać kogo chce. Czy jednak znajdzie trenera, który tak zgra się z obecnymi zawodnikami i wyciśnie z nich więcej? Moim zdaniem nie. I choć dziś, po smutnej porażce, moje pasiaste serce biało czerwoną krwią spływa wierzę, że WS dostanie jeszcze szansę.
Teraz wszyscy(prawie) najeżdżacie na Stawowego a jeszcze 3 dni temu wszyscy go chwalili i bronili!!!!Co qrwa z was za kibice??Prawda jest taka ze większość z was przypomniała sobie o Cracovii jak zaczęli wychodzić na prostą i zaczęły się sukcesy!A gdzie qrwa byliscie jeszcze 3 lata temu jak na mecze chodziło po 500 osób?Teraz nie dość że Pasy są w I lidze to jeszcze narzekacie.Na meczach śpiewacie "moja jedyna miłość" itp, ale miłość tylko wtedy jak jest dobrze.Jak przychodzą gorsze momenty to zwalniacie trenerów, piłkarzy itd.Wiadomo że pozostał lekki niedosyt ale 5 miejsce jak na bieniaminka, który gra w większości piłkarzami niedawno jeszcze 3-ligowymi to BARDZO DOBRY wynik.Pozdrawiam PRAWDZIWYCH kibiców!!!!
NIC SIĘ NIE STAŁO CRACOVIO NIC SIĘ NIE STAŁO !!!!!!
Łukasz nie pirdol nam tu o 3 lidze oki??
ile ty masz lat???
Pamiętasz lata 80-te???
lub jak niektórzy 4 lige?????
wiec zejdź na ziemie.
Łukasz_KSC, nie najeżdżam w tym wątku na Stwowego ale chyba Ci się pomyliły pojęcia. Cracovia to nie Stawowy. To tylko dobry trener, któremu właśnie Ta Cracovia wiele zawdzięcza.
Tylko TY mogleś sprowokować dyskusje o pożegnaniu Stawowego!!!
A wiecie ze każdy inny trener to koniec widowiskowej gry Cracovii!!!
I wiem co mówie!
Agnan jesli to co piszesz jest prawda to chwala ci za to ze przez tyle lat byles z Cracovia ale fakt ten zobowiazuje cie do trzezwego spojrzenia na postawe trenera. nie wydaje ci sie ze jest on za bardzo wpatrzony w swoje wizje? a co za tym idzie, traci na tym Cracovia
czy wygrywasz czy nie ja i tak kocham Cie ! w sercu moim Pasy i na dobre i na złe
chujz pucharami jestesmy Cracovia
Suma pecha i szczęścia musi się zawsze w pewnym okresie czasu wyrównac do zera. Dla nas wyzerowanie nastąpiło chyba właśnie dziś. Awans do I ligi był szczęśliwy bo było przeciez bardzo dużo pomocy od innych drużyn (czyli szczesliwych wynikow) więc nie mozna mówic, że wywalczylismy sobie to zupelnie sami. Pojedynczych szczesliwych meczy tez sporo bylo (Legia u siebie, derby na Wisle, itd...) - a ten dzis jest po prostu pechowy - Bayern jest ciut lepszy od nas a tez przegral kiedys Lige Mistrzow i to nie w 5 a w 3 minuty :-)
Jak dla mnie to jest OK. Cracovia jest i była zawsze niepowtarzalna i oryginalna takze w porażkach - co by nie mówić przez tydzień albo dłużej będzie o nas znów głośno :-)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)