Czyżby skłamano? Albo przez pomyłkę opublikowano komunikat zawczasu przygotowany jeszcze przed spotkaniem? Nie, w lidze zawodowej coś takiego na pewno nie mogłoby mieć miejsca, to jakaś pomyłka, jutro się wyjaśni na pewno...
A tak serio - nie do wiary są goście, naprawdę... Co ja bym dał, żebyśmy zebrali swoje zabawki i poszli do innej piaskownicy...
-
-
Drgnęło w polskim hokeju??
Słowa prezesa Unii wzięto za zgodę na podpisanie umowy i rozciągnięto na wszystkie kluby. To jest celowa manipulacja. Brzydko pogrywają sobie chłopcy w krótkich spodenkach.
rmszar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Brzydko
> pogrywają sobie chłopcy w krótkich spodenkach.
Czy chodzi o ACDC ? :D
Ładnie grają chłopcy :)
Muertes Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> może się zdarzyć, że noc 22 czerwca z nocy
> Kupały zamieni się w noc długich noży...oby :
> )
To już wiem, że napewno o ACDC chodzi :)
http://www.youtube.com/watch?v=t4OG5OlxcHg
Odnosząc się do tytułu wątku - dziś w polskim hokeju to drży Wielki Bajarz. I to nie dlatego, że go mogą wyjumać, on się tego niespecjalnie boi, bo to i mało możliwe, zresztą kim go zamienić tak ad hoc, chyba że były jakieś zakulisowe przygotowania czynione... On drży, bo trzeba stanąć przed tymi wszystkimi co ich notorycznie w wała robi, pokazać ten minus pod kreską i zacząć kręcić swoje "no bo wicie, rozumicie... ale ja mam kontakty, tak! I mam też taką tajną szufladę, a w niej taką zalakowaną kopertę... naprawdę będzie gites! I elita będzie za rok i olimpiada potem..." licząc, że raz jeszcze łykną.
Oj zaprawdę, powiadam wam, drży dziś Wielki Bajarz jak kamerton...
Obawiam się Żółta Kaczko, że Prezes nie drży - wprost przeciwnie, jest pewny swego,
jak mataczył od początku, tak zamataczy teraz,
ileż już razy wypominałeś i dowodziłeś kłamstwa WB ?
myślisz, że coś się zmieni ?
oligarcha Łotewski, Wołodia, Singapur, Kanada, Anglia, Wolski, Zagłębie Krynickie, Ul. Modelarska 9A, EBEL, liga słowacka, itd. itp.
zaginiony brat Grimmów jest gotów oświadczyć, że np. Owieczkin jest Polakiem i dzięki niemu zagra w naszej reprezentacji, a co?
Tak, ja się zgadzam, toteż piszę - on nie drży o wylotkę, ani o same bajki bo w ich opowiadaniu jest niezrównany. Ale pomimo to, musi stanąć przed wszystkimi i pokazać sumę bilansu. I o to właśnie drży, bo kiedy pojawiają się finanse to poczucie humoru znika.
Ktoś coś wie co się tam dzieje?
Myślę, że jak bilans już pokazał to dzieje się raczej konkretnie
Teraz proszę Państwa, proszę się zastanowić jak wspaniałym posunięciem było zadrudnienie Radzieckiego duetu.
Za h*j.net: "Zakończyło się głosowanie w sprawie zatwierdzenia Regulaminu dyscyplinarnego Polskiej Hokej Ligi. Wniosek wobec braku wymaganej liczby głosów nie przeszedł."
Czy ktoś coś wie ?
forumowe Pasiaki milczą,
portal, który o hokeju wie wszystko, nie umieścił żadnej wiadomości od 14:28,
strona PZHL ma ostatniego newsa z 20 czerwca,
jedyne co znalazłem, to wypowiedź Wołosza na stronie hokejliga.pl:
"Liga się umacnia
2013-06-22
Wracam ze zjazdu sprawozdawczego PZHL, gdzie po raz kolejny i, mam nadzieję, ostatni jeden z działaczy podjął kolejną próbę zaszkodzenia nowopowstałej lidze zawodowej. Próbę nieudaną, bo odrzuconą znaczną ilością głosów. Moja refleksja jest następująca: pozycja Ligi się umacnia."
właściwie to nie mam prawa narzekać, bo wiadomość jest bardzo treściwa:
do ligi zgłosiły się Katowice, Sosnowiec i prawdopodobnie NT - skoro liga się umacnia, to albo któryś z tych klubów zakontraktował nowego zawodnika. STOP. wszyscy mają zakazy transferowe, więc odpada,
albo zgłosił się kolejny klub,
prezes ?HL wraca (mam nadzieję, że nic po drodze się nie stało i wrócił), więc albo zjazd się skończył, albo prezes wyszedł wcześniej,
no i na koniec kolej na kolejny raz, gdzie jakiś działacz kolejnego klubu (bo sprzeciw powstaniu ?HL zgłaszały różne kluby), po raz kolejny chce zaszkodzić kolejnej NHL (tu: Nowopowstałej Hokejowej Lidze) - w sumie działacza rozumiem, jak się nie przedstawia profitów, tylko chce się barć, to naturalną koleją rzeczy jest protest
kolejne Hałasikowe mydlenie oczu,
czekamy na konkrety
Do kompletu wrzucam jeszcze artykuł na portalu interia.pl.
[quote="Michał Białoński - interia.pl (24.06.2013)"]
Czy firma z budżetem 3-4 mln zł, która ma gigantyczne problemy z płynnością finansową, a jednocześnie wydaje 1,2 mln zł na dwóch, choćby świetnych pracowników pionu szkoleniowego jest dobrze zarządzana? Takie pytanie ciśnie się na usta po sobotnim Walnym Zjeździe Delegatów Polskiego Związku Hokeja na Lodzie.
Sprawozdanie finansowe z pierwszego roku działalności zarządu prezesa Piotra Hałasika nie przedstawia się różowo. Za rok 2012 PZHL poniósł stratę 1,350 mln zł. Porównując to z długami, jakich narobił w piłkarskiej Polonii Warszawa Ireneusz Król, nie jest to może wielka kwota, ale dla polskiego hokeja to sumy grożące bankructwem. Fakty są takie, że telewizja PZHL-owi, ani klubom nie płaci za prawa do pokazywania meczów, na razie nie ma też sponsora związku, czy reprezentacji.
Skąd ta strata? Prezes Hałasik wysokość zarobków selekcjonera Igora Zacharkina i koordynatora Wiaczesława Bykowa utrzymywał w najgłębszej tajemnicy. Przy okazji zjazdu okazało się jednak, że rosyjscy fachowcy kosztują polski hokej 1,2 mln zł rocznie, czyli 300 tys. euro na dwóch ludzi, którzy do naszego kraju przyjeżdżają raz na dwa-trzy miesiące na zgrupowania kadry.
Byłem gorącym zwolennikiem zatrudnienia pary Zacharkin - Bykow w Polsce, to świetna wizytówka naszego hokeja, ale nie mając zapewnionych środków na ten cel, nie zdecydowałbym się na taki krok będąc na miejscu prezesa Hałasika. Owszem, Bykow i Zacharkin porwali hokeistów do ciężkiej pracy, jakiej nie wykonywali nigdy, drużyna skoczyłaby za nimi w ogień. Na razie efekt finalny jest jednak podobny, jak za kosztującego związek ponad 10 razy mniej Wiktora Pysza - przegrywamy ostatni mecz MŚ Dywizji I B, przez co nie możemy się doczekać awansu na zaplecze światowej elity.
Prezentując jako trenerów "Biało-czerwonych" Bykowa i Zacharkina, prezes Hałasik nazwał ich kierowcami Formuły 1. Zapomniał jednak dodać, że pod względem potencjału hokejowego upadliśmy tak nisko, że zamiast bolidem, rosyjscy trenerzy muszą się wyścigować z resztą świata jadąc... polonezem. Dopóki - wzorem Szwajcarów - nie zreformujemy szkolenia młodzieży, dopóty nie pomogą nam żadni mistrzowie trenerskiego rzemiosła.
Piotr Hałasik na zjeździe dostał kilka poważnych głosów sprzeciwu od środowiska, które jeszcze rok tremu tak gorąco go poparło. Raport finansowy przeszedł zaledwie jednym głosem. Już na starcie Hałasik przegrał głosowanie o prowadzącego obrady (proponował Artura Mkinę z Bytomia, ale sala wybrała prezesa JKH Jastrzębie - Kazimierza Szynala), później nie udało mu się przeforsować zwiększenia zarządu o jedną osobę (chciał dołączyć do menedżmentu sędzię Katarzynę Zygmunt), a przekazanie organizacji rozgrywek ligowych do Polskiej Hokej Ligi udało mu się dopiero wtedy, gdy zagroził delegatom podaniem się do dymisji.
Od nowego sezonu ekstraklasę organizować będzie zatem PHL zarządzana przez Mariusza Wołosza. Liga ma wziąć na siebie opłaty sędziowskie, a na razie jej jedynym dochodem będzie 200 tys. zł za "dziką kartę" od MMKS-u Podhala Nowy Targ. Decyzją walnego, pieniądze za wpisowe (osiem klubów po 40 tys. zł, czyli 320 tys. zł) zasilą konto zadłużonego PZHL-u.
Prezes Hałasik - dla zachowania płynności finansowej związku - zaciągnął pożyczkę w wysokości miliona złotych w firmie BH Steel Energia. Warto dodać, że Piotr Hałasik był prezesem tej spółki przez dziewięć lat (2001-2010). Na wniosek członka zarządu Adama Zięby z Cracovii, zjazd podjął uchwałę obligującą zarząd do podpisania aneksu ze Steel Energią, w myśl którego pożyczka mogłaby być zwrócona w barterze. Związek dysponuje sporą przestrzenią reklamową na bandach i strojach hokeistów.
- Mając 1,350 mln długu, a także perspektywę zmniejszonej z dwóch milionów do miliona dotacji z ministerstwa sportu, mam podstawy, aby obawiać się o stan finansów PZHL-u - podkreśla Adam Zięba.
Kluby odrzuciły proponowany przez PHL regulamin dyscyplinarny. - Przewidywał drakońskie kary, np. 50 tys. zł za brak porządku na trybunach. Zostało to zinterpretowane przez środowisko, jako maszynka do łatwego zarabiania pieniędzy - tłumaczy Zięba.
Prezes Hałasik działa va banque. Ogłosił dymisję, jeśli do 15 września nie znajdzie sponsora. List intencyjny ze spółką brytyjsko-singapurską leży już zresztą w sejfie PZHL-u i jest pilnie strzeżony nawet przed członkami zarządu. Z relacji biegłej rewident, która jako jedyna - obok Hałasika - widziała ten dokument, wynika, że firma zobowiązała się do znalezienia sponsora na kwotę miliona euro, a w przeciwnym razie sama wpłaci taką kwotę. Na razie nic nie wiadomo na temat wiarygodności kontrahenta PZHL-u.
Obraz całości naszego hokeja jawi się następująco: mamy świetnych trenerów reprezentacji z profesjonalnym kontraktem i takimi samymi zarobkami, będziemy mieli profesjonalną ligę ze solidnie opłacanym prezesem. Problem jest tylko jeden - brakuje nam profesjonalnego hokeja. Najlepsi hokeiści mają już ponad 35 lat, młodsi im do pięt nie dorastają, a nikt nie koncentruje się nad tym, jak to zmienić. Chcemy reprezentacji w elicie i na co drugiej choćby olimpiadzie, chcemy świetnej ligi, ale przeciętni obcokrajowcy, jakich sprowadzamy tabunami nie zapewnią nam tego.
Pewne jest jedno - dzisiaj entuzjazm środowiska nie jest już tak wielki, jak rok temu, gdy tak ochoczo, z olbrzymią przewagą, wybierano Piotra Hałasika na prezesa. Trzymamy kciuki, by serial "czekając na sponsora" i misja Hałasika nie zakończyły się po wakacjach. W przeciwny razie, polski hokej z kandydata na bankruta stanie się bankrutem.
[/quote]
źródło: [url=http://sport.interia.pl/plh/news-czy-polski-hokej-stac-na-pare-bykow-zacharkin,nId,985168][interia.pl][/url]
agent44 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
Michał Białoński - interia.pl (24.06.2013)
[quote] Skąd ta strata? Prezes Hałasik wysokość zarobków selekcjonera Igora Zacharkina i koordynatora Wiaczesława Bykowa utrzymywał w najgłębszej tajemnicy. Przy okazji zjazdu okazało się jednak, że rosyjscy fachowcy kosztują polski hokej 1,2 mln zł rocznie, czyli 300 tys. euro na dwóch ludzi, którzy do naszego kraju przyjeżdżają raz na dwa-trzy miesiące na zgrupowania kadry.
Byłem gorącym zwolennikiem zatrudnienia pary Zacharkin - Bykow w Polsce, to świetna wizytówka naszego hokeja, ale nie mając zapewnionych środków na ten cel, nie zdecydowałbym się na taki krok będąc na miejscu prezesa Hałasika. Owszem, Bykow i Zacharkin porwali hokeistów do ciężkiej pracy, jakiej nie wykonywali nigdy, drużyna skoczyłaby za nimi w ogień. Na razie efekt finalny jest jednak podobny, jak za kosztującego związek ponad 10 razy mniej Wiktora Pysza - przegrywamy ostatni mecz MŚ Dywizji I B, przez co nie możemy się doczekać awansu na zaplecze światowej elity.
Prezentując jako trenerów "Biało-czerwonych" Bykowa i Zacharkina, prezes Hałasik nazwał ich kierowcami Formuły 1. Zapomniał jednak dodać, że pod względem potencjału hokejowego upadliśmy tak nisko, że zamiast bolidem, rosyjscy trenerzy muszą się wyścigować z resztą świata jadąc... polonezem. [/quote]
Nie w 99 %, ale dokładnie w 100 % zgadzam się z powyższym.
Muertes Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Jaki interes może mieć firma, która
> zobowiązuje się że znajdzie dla kogoś sponsora
> na 4 miliony a jak nie znajdzie to sama zapłaci 4
> miliony?
żaden, bo pewnie treść tego ściśle tajnego dokumentu wcale nie pokrywa się z tą dziennikarską informacją,
umowa jest trzymana w tajemnicy pewnie z takiego samego powodu jak kontrakt obecnych trenerów, czyli im później środowisko się dowie tym trudniej będzie coś z tym zrobić, kuriozalna sytuacja
widzę że regulamin ma(miał) za zadanie utrzymać (finansowo) PHL, być może to właśnie kluby miały być tym tajemniczym sponsorem (do 15 września - punkt krytyczny, pewnie odbyłyby się 3 kolejki, które z założenia miały przynieść dochód min 300-400tyś, tym sposobem tajemniczy sponsor na starcie wyłożyłby spore pieniądze ;) )
Krzysztof Zawadzi źle przygotował zjazd, to fakt. Nie jest jednak jego winą, że prezes i zarząd nie zmobilizowali służb księgowych, siebie i biegłej do sporządzenia sprawozdania finansowego.
Jest ogromnym skandalem, że Komisja Rewizyjna na 2 tygodnie przed zjazdem miała niegotowe sprawozdanie finansowe, bez opinii i raportu biegłej, a ostateczna wersja sprawozdania została przedstawiona Komisji rewizyjnej na [u][b]DZIEŃ[/b][/u] przed zjazdem. To jest skandal, który obciąża prezesa. nikogo innego.
A przecież sprawozdanie powinno być sporządzone do 31 marca, bo tego dnia upływa obowiązek złożenia rocznej deklaracji CIT-8, wraz ze sprawozdaniem. teraz będzie korekta CIT-8 za 2012, bo okazało się, ze sprawozdanie i dane w deklaracji różnią się od sprawozdania przedstawionego właściwemu urzędowi skarbowemu.
Może jakby prezes nie latał tyle za KHL czy EBEL i Sosnowcem, a zajął się poprawą funkcjonowania związku, to byłoby lepiej.
Ale ten Prezes nie jest przecież od cieżkiej pracy u podstaw. To jest wizjoner. A tutaj potrzeba zbudowac wiekszosc od podstaw. Brak jest dobrego fundamentu. A ten Prezes raczej jest od tego żeby świecić. Iglice stawia sie na końcu budowy a nie na poczatku ...
Wypowiedź nieautoryzowana i delikatny galimatias. Dokumenty powinny być przesłane najpóźniej na 14 dni przed zjazdem. PZPN dostarczył je na 30 dni przed zjazdem. Reszta mniej więcej się zgadza.
Powiadasz, że delikatny galimatias był na zjeździe? Nie może być...
Delikatny galimatias w artykule. Red. Stanowski przytaczał moją wypowiedź z pamięci, bo nie dawał mi jej do autoryzacji.
Przeczytałem wpis żółtej kaczki na blogu. Długi ale jestem przerazony. jak by to i 10% prawdy tylko to jesteśmy juz w bagnie wielkim. Rmszar czy tak tam było? Możesz potwierdzić? Jak nie wolno napisac ci tak to na priv moze mozesz?
Z tego co się orientuję, to żółtej kaczce krasoludki dostarczyły zapis audio walnego...
Od siebie dodam tylko tyle: byłem wybrany do komisji ds. uchwał. Gdybym nie miał własnego laptopa, to protokół z prac komisji pisałbym chyba na kolanie. Kiedy już napisałem protokół z prac komisji, dość istotny z punktu widzenia protokołu samego walnego, to ok. 45 minut zabrało mi jego wydrukowanie. I to tylko dzięki uprzejmości pracowników Muzeum Sportu, którzy mieli drukarkę. W tym czasie jeden z członków komisji sobie już pojechał, mimo iż prosiłem, by wszyscy poczekali do wydrukowania i podpisania protokołu.
To wszystko o czym pisze rmszar oraz żółta kaczka było by nawet śmieszne gdyby nie fakt, że wydarzyło się naprawdę.
rmszar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Z tego co się orientuję, to żółtej kaczce
> krasoludki dostarczyły zapis audio walnego...
>
Może to były Crasnoludki? :D
Nie wiem, Ascalonie. Ja nie nagrywałem przebiegu obrad, ale mam wrażenie, że połowa sali to robiła.
Mnie martwi tylko to, że niestety, to co napisał na blogu ŻK to jest prawda. Jeśli 15 września pieniądze od sponsora nie wpłyną na rachunek bankowy PZHL, to sytuacja finansowa związku będzie dramatyczna.
Popraw mnie rmszarze, jeśli źle liczę, ale zrobiłem sobie taki rachunek "na szybko w głowie" (ostatnio to w związku podobno modne, więc i ja sobie pozwolę):
1. Zakładamy hipotetycznie, że tam będzie faktycznie te 4 mln PLN
2. Od tego chyba trzeba zapłacić podatek 19%, czy tak? Jeśli tak, to mamy:
[b]4 mln - 19% z 4 mln = 3,24 mln[/b]
3. Ten punkt na razie zostawiam wolny...
4. Dług w tym momencie wynosi 1 mln, załóżmy, że Wielki Bajarz-PZHL w rozmowie z Wielkim Bajarzem-BH Steel-Energia nie uzyska zamiany długu na reklamę, co prawda głosował za, ale uchwała mówi, że "jeśli związek nie będzie miał z czego zapłacić", no a skoro kasa jest, to jest z czego... poza tym sam mówił, że spółka może nie być zainteresowana, prawda... No to teraz oddajmy dług, optymistycznie i tak zakładam, że do września dług się nie powiększy, a to trochę na wyrost, bo przecież już nie było płynności i trzeba było dopożyczać 150 tys. No ale załóżmy że pozostanie ten co jest:
[b]3,24 mln - 1 mln = 2,24 mln[/b]
5. Przyjmijmy, że lipiec selekcjonerzy "zdielano w CCCP" mają zapłacony, ale jest sierpień i wrzesień, załóżmy, że poprosi się ich żeby grzecznie poczekali na kasę od sponsora, aby nie musieć pożyczać na miesiąc. Oczywiście trzeba też odłożyć na bok jako kasę już rozplanowaną i wydaną, żeby mieć co im płacić do końca roku. Dodajmy więc ich wypłaty na pięć miesięcy (od sierpnia do końca roku), a i tak nie liczę hotelu i zakładam, że oni oraz ich żony powstrzymają zapędy lotniczo-podróżnicze więc wydatek rzeczywisty zaniżam:
[b]2,24 mln PLN - 5 * (29 000 eur * 4,3 PLN/eur) = 1,75 mln PLN[/b]
6. Skoro PZHL został sponsorem PHL, to trzeba by coś uszczknąć koledze z gumowym zegarkiem. Budżet PHL planowany jest na 2 mln, ale miejmy nadzieję, że coś się tam sami wystarają i znajdą sobie sponsora na część wydatków. Policzmy więc, że wyciągną rękę po te, co są policzalne "na pewno" i twarde. A więc policzmy, że PZHL wspomoże na pensję prezesa i specjalisty od marketingu (wszak musi mieć, co by był zdeterminowany do skutecznej pracy), a skoro w strukturze PZHL spec od marketingu jest kontrolerem swojego prezesa z PHL, to ten prezes w PHL skąpić, ani opóźniać wypłat raczej nie będzie. Tak więc, załóżmy że zaczną zarabiać we wrześniu i gwarantowane pensje dla owej dwójki do końca sezonu (kwiecień), żeby już bezpiecznie leżały pewne, to:
[b]8 * (13 000 PLN + 8 000 PLN) = 168 000 PLN = +/- 0,17 mln[/b]
I do tego podano, że pójdzie [b]0,8 mln[/b] na arbitrów. Czyli przyjmijmy, że te dwa wydatki (razem ok. 1 mln) pokryje PHLowi sponsor, czyli PZHL. I tak liczę skromnie, bo zakładam, że kącik przy Modelarskiej 9A spółka BH Steel-Energia da PHLowi za darmo, a wcale nie jest to takie pewne. Mamy więc pensję prezesa i specjalisty marketingu oraz koszt sędziów na sezon:
[b]1,75 mln - 1 mln = 0,75 mln[/b]
7. Jeszcze jesteśmy na plusie, spoko, nie do końca wiem co znaczy ta uchwała, w której przegłosowaliście "pokrycie 0,6 mln straty z przyszłych zysków", więc choć korci, to nie odejmuję, a bylibyśmy już na zerze(!!!!), ale czhciałbym teraz powrócić do pkt 3. Załóżmy, że okaże się iż sponsora przyprowadził nie Wielki Bajarz-PZHL, ale Wielki Bajarz-BH Steel-Energia i ta spółka zgłosi się całkiem legalnie po swoje 25% prowizji. Policzmy więc wartość prowizji:
[b]4 mln * 25% = 1 mln[/b]
A więc jeśli Wielki Bajarz nie miałby obciach i wstydu i wypłacił partnerowi marketingowemu - BH Steel-Energia należną prowizję, to wyniki wszystkich punktów, od nr 4 należy obniżyć o 1 mln. Skoro byliśmy więc na plusie o 0,75 mln, a i tak zaniżaliśmy wydatki, to czy jeśli Wielki Bajarz, tfu, oczywiście nie on ale spółka, która sponsora dla związku znalazła, wyciągnie łapę po prowizję, to [b]z przelewu 4 mln PLN w dniu 15 września, po kilku dniach możemy być na ćwierćmilonowym debecie?[/b] W sensie praktycznym, bo np. kasa na pensje sowietów, będzie czekać na koncie, ale liczymy ją jako dedykowaną już na ten cel.
Bo jeśli tak, to fakt, czy te 4 miliony dadzą oddech na kilka miesięcy, czy na kilka dni zależy od tego, czy BH Steel-Energii będzie należała się prowizja?
Zolta Kaczko, podatek placi sie nie od konkretnego wplywu ale od zysku na koniec okresu rozliczeniowego. Z tego co ogolnie wiadomo jest duzy minus i wszelkie znaki na niebie i na ziemi wskazuja ze firma (czyli PZHL) nie bedzie miala zysku wiec podatek dochodowy nie wystapi.
Tak panie karampuk, mój błąd, pomyliłem podatki... chodziło mi o VAT, bo chyba przy prawach marketingowych on też obowiązuje? Ale nie jestem pewien, więc dlatego pytam. Jeśli jest VAT, to stawka wynosi 23%, a więc jesteśmy jeszcze o 4% w dół. 4% z 4 mln to 0,16 mln, a więc z debetu 0,25 mln lądujemy na [b]0,4 mln debetu[/b]. No chyba, że tego VATu nie ma, to faktycznie, zostanie paręset tysięcy, więc ze 3 miesiące luzu będzie...
PS: bardzo się cieszę panie karampuk, że tym razem post okazał się nie być za długi na pańskie możliwości percepcji i dał pan radę przeczytać :) to naprawdę budujące!
żółta kaczka Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Tak panie karampuk, mój błąd, pomyliłem
> podatki... chodziło mi o VAT, bo chyba przy
> prawach marketingowych on też obowiązuje? Ale
> nie jestem pewien, więc dlatego pytam. Jeśli
> jest VAT, to stawka wynosi 23%, a więc jesteśmy
> jeszcze o 4% w dół. 4% z 4 mln to 0,16 mln, a
> więc z debetu 0,25 mln lądujemy na 0,4 mln
> debetu. No chyba, że tego VATu nie ma, to
> faktycznie, zostanie paręset tysięcy, więc ze 3
> miesiące luzu będzie...
>
> PS: bardzo się cieszę panie karampuk, że tym
> razem post okazał się nie być za długi na
> pańskie możliwości percepcji i dał pan radę
> przeczytać :) to naprawdę budujące!
Nie trzeba nic poprawiać. Aby otrzymać kwotę bez podatku VAT należy kwotę brutto (tj. 4 mln) [b]podzielić[/b] przez 1,23. Otrzymujemy 3,25 mln. To tak gwoli ścisłości... Z nudów można powiedzieć :)
nalezy jeszcze dodac ze w przypadku eksportu uslug (a chyba tu chodzi o eksport uslug marketingowych) stawka VAT wynosi O. Jesli chodzi o moja percepcje panie ZK to zdecydowanie wole krotsze a tresciwsze formy lilerackie od opery mydlanej.
pozdrawiam serdecznie.
Panowie, bez zaglądnięcia w dokument i poznania szczegółów transakcji nie ośmieliłbym się jednoznacznie wskazywać, jak będzie wyglądała kwestia podatku od towarów i usług.
Co do podatku dochodowego, to zasadą jest, że stratę za dany rok można odliczyć od dochodu w ciagu następnych 5 lat, nie więcej niż 50% w danym roku. Zatem, w zależności od tego, jak wysoki bedzie przychód i jak wysokie obecnie są koszty, podatek dochodowy od osób prawnych może wystąpić. Jest to co prawda ppodatek roczny, ale wpłacane są zaliczki. Zatem może okazać się, że za wrzesień 2013 r. PZHL będzie musiał zapłacić zaliczkę na pdop, a w ostatecznym rozliczeniu za 2013 r. może nie być dochodu.
Prawdę mówiąc nie do końca rozumiem, ale dociera do mnie, że oznacza to dość szeroki wachlarz możliwości. Tak całkiem przy okazji - skoro sprawozdanie za rok ubiegły przezabawnego zrzeszenia pod pewnymi względami bardziej przypominało tzw. zeszyt w gieesie spożywczo-przemysłowym niż porządnie prowadzoną księgowość, co wnioskuję z faktu, że biegła, pomimo że łaskawym okiem patrzyła i wszystko klepnęła, to chyba pewne uwagi nieoficjalnie miała - może byś im udzielił paru rad, jak już tą kopertę otworzą. O ile będzie nad czym radzić rzecz jasna...
A przechodząc do rzeczy - w tej rozpisce chodziło mi o to, że jeśli tam będą owe 4 miliony, to trzeba uważać, bo na dzień dobry Wielki Bajarz może zgłosić swoje prawa do 2 z nich - pierwszego za długi i drugiego za prowizję. Do pierwszego nie mam żadnych uwag, bo zwrot pożyczki, nawet sprokurowanej swoimi nieprzemyślanymi (lub o zgrozo przemyślanymi i z premedytacją podjętymi) decyzjami należy mu się bez dwóch zdań, choć mógł powiedzieć otwartym tekstem "jak będzie z czego to zamierzam wyegzekwować" a nie kręcić i udawać, że nie wie o co chodzi.
O tyle jeśli wyciągnie umowę i zażąda drugiego jako prowizji, to będzie dramat. I o tym trzeba głośno mówić, żeby nawet nie miał czelności rozważać, czy łapę wyciągnąć czy nie. Bo wtedy na starcie z 4 milionów robią się 2 i znów jesteśmy w dupie.
Jak dojdzie jakikolwiek podatek, na PHL coś tam trzeba będzie odpalić, pensje sowietów itd... to w przypadku wzięcia jeszcze tej prowizji, może się okazać, że już 25 czy 30 września na koncie znów jest goło i niewesoło. O to mi tak naprawdę chodziło. Zresztą nawet jakby były całe 4 bańki na hokej to sytuacja jest lepsza, ale też na zbyt długo to nie wystarczy. Zawsze to jednak da kilka miechów do przodu. Prawda jest tak, że wydatki trzeba obcinać. No i tego miliona pilnować, bo Bajarz nie został wybrany na prezesa jako "pośrednik", ale jako "pracownik własny"!
10 dni później
Panie i panowie, oto wywiad z Adamem Ziębą:
[quote]
[b][u]Adam Zięba: Polski hokej prywatnym folwarkiem prezesa Hałasika[/u][/b]
Rozmowa z Adamem Ziębą - członkiem zarządu Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, mającym w wielu sprawach odmienne zdanie niż prezes hokejowej centrali Piotr Hałasik.
HOKEJ.NET: - Jak skomentuje pan dzisiejszą wypowiedź pana prezesa Hałasika na temat sponsorów?
[i]- Uważam, że jest to wypowiedź skandaliczna, lekceważąca poważnych ludzi, którzy swoje prywatne pieniądze inwestują w polski hokej i myślę, że są to kwoty stanowiące wielokrotność miliona euro.Ta wypowiedź pokazuje arogancję prezesa Hałasika i utwierdza mnie w przekonaniu, że traktuje PZHL, jak i cały polski hokej jako swój prywatny folwark.[/i]
Prywatny folwark?
[i]- Prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie nie może być chamski i arogancki wobec pięciu najlepszych klubów i ich sponsorów. To jest niedopuszczalne.
Jest jednakże optymistyczny akcent w wypowiedzi prezesa. Otóż złożył publiczne przyrzeczenie, że wyraża zgodę na utworzenie ligi przez sponsorów i jest to ciekawy kierunek. Jeśli pięć klubów wyrazi wole stworzenia własnej ligi i dokooptuje Podhale, to może to być prawdziwa szansa dla polskiego hokeja. Liga stworzona przez kluby ma większe szanse powodzenia niż liga narzucona klubom przez PZHL. Zresztą jestem zbudowany merytoryczną postawą klubów w dyskusji na temat ligi zawodowej. Nigdy w polskim hokeju kluby tak konstruktywnie nie współpracowały.[/i]
Jakie pana zdaniem błędy popełnił szef hokejowej centrali?
[i]- Ukrywanie przez rok przed członkami zarządu PZHL wysokości wynagrodzenia trenerów kadry, to niedopuszczalne zachowanie. Podobnie jak dopiero z mediów dowiedziałem się, iż asystent prezesa PZHL pan Jacek Kazimierczak zarabia z tytułu umowy z PZHL 10 000 złotych miesięcznie. Komisja rewizyjna już doszła do tego, że obowiązki asystenta pokrywają się z obowiązkami sekretarza generalnego, więc jest to irracjonalne marnotrawstwo w sytuacji gdy PZHL zanotował 1,35 miliona złotych straty za rok 2012. Ja jako członek zarządu nie miałem pojęcia o takich rzeczach.[/i]
Ale dzisiaj ogłoszono, że do kasy PZHL wpłynie co najmniej milion euro...
[i]- To jest kolejny mit i manipulacja prezesa Hałasika. Żeby sprawa była jasna - mam nadzieję i liczę na to, że te pieniądze wpłyną, ale fakty są takie, że po pierwsze gwarancja bankowa jest do konkretnej kwoty. Wiem co mówię, bo jako pracownik banku mam pojęcie o zasadach wystawiania gwarancji bankowych.
Tak więc stwierdzenie, że wpłynie co najmniej milion euro jest propagandą sugerującą. To na pewno nie ma nic wspólnego z żadną gwarancją bankową i jest informacyjnym szczurem przed datą graniczną - 11 lipca. Po drugie tych pieniędzy już nie ma, bo takie są niestety fakty, ale propagandowo na naiwnych informacja robi wrażenie.[/i]
Jak to nie ma?
[i]- Proszę przeliczyć: milion euro to około 4,3 miliona złotych i nie wiemy, czy to jest kwota netto czy brutto? Czy trzeba odjąć od tego 23 % podatku VAT, wszak usługi reklamowe są opodatkowane VAT-em. Jeśli odejmiemy VAT, to netto w PZHL zostanie niespełna 3,5 mln. złotych. Z tych pieniędzy PZHL powinien spłacić pożyczki zaciągnięte w firmie, którą kontroluje prezes Hałasik, a jest to około 1,1 miliona złotych z odsetkami. Z tych pieniędzy trzeba będzie utrzymywać trenerów kadry Bykowa i Zacharkina do kwietniowych Mistrzostw Świata w 2014 roku, czyli 1,6 miliona, a więc zostaje ok. 1,6 miliona złotych na funkcjonowanie PZHL, w tym na sponsoring PHL. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że Ministerstwo Sportu obcięło finansowanie PZHL o ponad milion złotych, a przecież akcja szkoleniowa musi być prowadzona i ona kosztuje, więc zostaje kilkaset tysięcy złotych.
Być może firma pośrednicząca w załatwieniu sponsora weźmie prowizje w wysokości 25 %, czyli 1,1 miliona złotych i PZHL znowu będzie miał długi... De facto kwota propagandowo wielka, ale realnie rozwiązująca problemy na kilka miesięcy.[/i]
Kto pośredniczył w załatwieniu sponsora?
[i]- Ten sponsor jest zasługą prezesa Hałasika, który stwierdził, że bez niego nie będzie tej transakcji, więc myślę, że pośrednikiem będzie ta sama firma prezesa, która jest pożyczkodawcą. Dotychczas Polski Związek Hokeja na Lodzie podpisał z nią kilka umów na pośrednictwo w usługach marketingowych, opiewające na 25 % prowizji. Sponsora zna też osobiście trener Zacharkin.[/i]
Przecież prezes Hałasik w hokejowym środowisku ma opinię społecznika...
[i]- Myślę, że literalnie jest to prawda. Zarabia tylko jego asystent, a jest to kwota 10 tysięcy złotych miesięcznie. Zarabiać może też firma prezesa Hałasika za
pośrednictwo w pozyskiwaniu sponsorów, czyli 25 % od kwoty, która wpłynie na konto PZHL. Zarabiają też trenerzy reprezentacji - 1,2 miliona złotych rocznie. Zarabiać ma także prezes PHL i to kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, natomiast każdy klub ma otrzymać beneficja jako uczestnik ligi zawodowej tj. pokrycie kosztów obsługi sędziowskiej w wysokości około 70 tys. na sezon.
Taka jest finansowa prawda o przepływach środków w polskim hokeju, który na dziś jest autorskim, przepraszam dyktatorskim, projektem prezesa Hałasika.[/i]
Czy jest pan pewien, że firma prezesa Hałasika dostanie prowizje od kwoty miliona euro?
[i]- O to proszę zapytać samego prezesa. Ja myślę, że ma do tego prawo i myślę, że jej się należy, wszak to on firmuje tę machinę finansową, napędzającą finanse PZHL.[/i]
Rozmawiali: Sebastian Królicki i Radosław Kozłowski
[/quote]
źródło: [url=http://hokej.net/pl/news,artykul,5,30861,adam-zieba-polski-hokej-prywatnym-folwarkiem-prezesa-halasika.html][hokej.net][/url]
Jest takie powiedzenie, że wszyscy udają, że nie widzą słonia w pokoju, no to ja wreszcie powiem otwarcie, że słoń jest, bo dyskusję ruszyć warto. Bez owijania w bawełnę - Adam Zięba odrobinę podpadł na Forum w końcówce ubiegłego sezonu, ale ludzie kochani, wyjaśnijmy sprawę raz do końca, a nie ciągnijmy tego w nieskończoność. Sytuacja była jaka była, emocje grają wtedy w każdym mniej lub bardziej, no i mu się chlapnęło w tej emocji. Potem powiedział "przepraszam" i może traktujmy wreszcie sprawę jako wyjaśnioną i nie szukajmy wielkich problemów tam gdzie ich raczej nie ma? Choć nie jestem nikim funkcyjnym i rozumiem, że komuś może się nie podobać, to jest taka moja luźna propozycja podejścia do tematu.
A teraz co do wywiadu, bo jak dla mnie to jest świetna sprawa, wreszcie ktoś z działaczy mówi otwarcie na forum publicznym jak jest naprawdę. Ja bym tu tylko dodał, że wielu może nie wiedzieć, ale Adam Zięba był po prostu niekwestionowaną gwiazdą walnego zjazdu prześmiesznego zrzeszenia (sorry Panie Adamie, ale na ten moment owa organizacja na lepsze rozszerzenie nie zasługuje, bez obrazy...). Powiem tak - był nie do zatrzymania, nie do zbycia ogólnikami i nie do ominięcia tematu. Młócił ich, tzn. głównie Bajkopisarza i v-ce z gumowym zegarkiem, niemiłosiernie, jak Mike Tyson gruszkę bokserską. Równo, mocno, celnie, rytmicznie i bez przerwy. Jak próbowali rozmyć temat to pytał ponownie, jak ignorowali pytania, to znów pytał, jak chcieli go zbyć ogólnikami, to wytykał dokładnie brak szczegółów, był konkretny, rzeczowy i doskonale przygotowany, wiedział o co pyta i jaka jest prawda, jak kłamali, to im mówił, że kłamią, a jak próbowali go wyprowadzić z równowagi, gość był jak skała. Nie dało się go ruszyć z żadnej strony ani w żadną sprowadzić na manowce. Jak mu w końcu powiedzieli, że jest głównym oponentem, to jeszcze z uśmiechem podziękował za epitet zaznaczając że w węższym gronie zarządu Pan Prezes zwykle mu mawia po prostu że jest warchołem, więc dziękuje za ten awans w określeniu. Do tego oprócz wyliczenia im po kolei ich różnych wałów i przekrętów, Pan Zięba nie omieszkał jeszcze wyłożyć własnej wizji rozwoju hokeja, czym jak dla mnie błysnął mocno. Jakbyście go słyszeli, to po prostu byście byli dumni, że gość reprezentuje Cracovię.
I teraz dodam coś jeszcze od siebie, ja wiem że to już bardzo nie jest poprawne z takim twierdzeniem wyjeżdżać, bo wygląda na forowanie swojaka. Ale bez ogródek i szczerze - ja mam wielką nadzieję, że to jest wywiad z następnym, i to już w niedługiej przyszłości, prezesem PZHL. Powodzenia Panie Adamie, proszę dalej tworzyć ten ruch oporu, bo wychodzi to Panu świetnie. Innym działaczom jak widać czasem też trzeba mówić prawdę i otwierać im oczy na rzeczywistość! Ode mnie brawo!
Klekot miał swoje 5 minut, nagle teraz "walczy". Nie gorszy z niego bajkopisarz od Hałasika.
projekt DT Sosnowiec przeszedl do lamusa....
karampuk Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> projekt DT Sosnowiec przeszedl do lamusa....
jakieś konkrety?
marcin_ksc Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Klekot miał swoje 5 minut, nagle teraz "walczy".
> Nie gorszy z niego bajkopisarz od Hałasika.
Jak dla mnie dał się wypuścić jak wszyscy, zresztą fakt, że na początku wspierał działa tu w mojej ocenie na jego korzyść, w sensie, że nie był uprzedzony od początku jak głupia gęś, tzn. kaczka...
karampuk Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> projekt DT Sosnowiec przeszedl do lamusa....
Nie może być!
Weź coś karampuk napisz jak wiesz.
Podpuszcza Was ;) Wielkie Zagłębie nadchodzi!
sie okaze czy podpuszcza... przyjmuje kazdy zaklad
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (3 użytkowników)
Goście (3)